22.05.06, 14:33
drogie Panie, mam do Was pytanie, ktore prosilabym, zebyscie potraktowaly
serio, a nie wysmiewaly sie z niego.
Uwazam, ze jako Kobiety umiecie byc delikatne a przy tym szczere jezeli
chodzi o temat seksu. Sprawa wyglada nastepujaco: moj partner jest strasznie
sfrustrowany, jezeli chodzi o sprawy intymne, poniewaz nie jest w stanie
doprowadzic mnie do rozkoszy. Lubie sie z Nim kochac i sprawia mi to ogromna
przyjemnosc, natomiast nie moge powiedziec, ze kiedykolwiek przezylam orgazm.
Partner stara sie jak moze i kiedy wydaje sie, ze brakuje juz niewiele, to
stosunek staje sie dla mnie bolesny. Nie bardzo wiem co mam z tym zrobic, a
kolejna rozmowa na ten temat staje sie co raz bardziej zenujaca i wstydliwa.
Bo jak dlugo moge Go zapewniac, ze wszystko jest w porzadku...
prosze Was o pomoc.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lady284 Re: intymnie 22.05.06, 14:37
      hahah wszystkie uciekły?:)
      • alpepe Re: intymnie 22.05.06, 14:41
        nikt się nie wypowie, bo ten wątek tu na dobrą sprawę nie ma racji bytu: O
        seksie rozmawiamy na forach Dla dorosłych, cokolwiek by to miało znaczyć.
        Jak dla mnie, to partner za bardzo, nazwijmy to, masuje partnerkę w okolicach
        intymnych, łechtaczka to nie penis, tu nacisk może zwiększyć ból zamiast rozkoszy.
        • f_emmefatale Re: intymnie 22.05.06, 14:45
          Wiesz..zastanawiało mnie wiele razy jaka jest różnica w rozmowach o seksie,które
          mają ladować na oślej,a które moga zostać tu..

          Myślę,że ten wątek nalezy do tej drugiej części,ale i tak należy poleci pare
          innych forów:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=216
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35241
        • dr.verte Re: intymnie 22.05.06, 16:10
          alpepe napisał:

          > łechtaczka to nie penis,tu nacisk może zwiększyć ból zamiast rozkoszy


          twierdzisz że im większy nacisk na penisa tym większa rozkosz???
          • alpepe Re: intymnie 22.05.06, 16:12
            nioe, raczej stwierdzam, że z łechtaczką należy postępować ostrożniej niż z penisem.
    • muszka_wawa Re: intymnie 22.05.06, 14:45
      nie chodzilo mi tu o porady, co moj partner ma zrobic powiedzmy, fizycznie.
      Bardziej o strone psychiczna... kiedys rozmawiajac ze znajoma, uslyszalam, ze
      orgazm to sprawa przede wszystkim psychiki, a pozniej techniki. A druga sprawa,
      dotyczy juz bardziej mojego partnera, jak z Nim rozmawiac, bo widze, ze Go to
      co raz bardziej meczy.
      • f_emmefatale Re: intymnie 22.05.06, 14:48
        Zapytaj na Forum kobieta-tam Ci dziewczyny pomogą.
      • malutka_lilu a ty cos robisz by dostac orgazm? 22.05.06, 14:49
        tzn, musisz sie skupic..nie lezec i czekac, bardzo duzo zalezy od Ciebie
    • lady284 Re: intymnie 22.05.06, 14:48
      niech się skupi na Tobie, a nie na sobie ( czy doprowadzi cię do orgazmu czy
      nie):) taki oto tu problem widzę
      • malutka_lilu Re: intymnie 22.05.06, 14:51
        u mnie bylo podobnie, i to nie zalezy tylko od niego. Poprostu musisz sama tego
        chcec, ruszac sie z nim..niech to zrobi jeszcze jezykiem, paluszkiem..potem
        bedzie podobnie, jak bedzie w TObie.. bedziesz wiedziala, co robic
        • muszka_wawa Re: intymnie 22.05.06, 14:53
          Malutka, no przeciez ja nie jestem w tym wszystkim bierna i nie leze jak kloda
          drewna, czekajac na partnera. Sprobowalismy juz chyba na prawde wszystkiego...
      • muszka_wawa Re: intymnie 22.05.06, 14:52
        wlasnie na poczatku zajmowal sie mna, pozniej mam wrazenie, ze postawil sobie
        za punkt honoru, zeby mi bylo w koncu dobrze. Teraz powoli sobie odpuszcza i
        nie wiem, czy juz ma dosc, czy przzyjal inna taktyka ;) ale i tak mnie juz
        kolejne przepraszam, doprowadza do lez...na poczatku wystarczalo
        tlumaczenie "Kochanie, przeciez jestes moim pierwszym partnerem, daj mi czas".
        Szkoda, ze teraz o juz nie dziala tak dobrze...
        • malutka_lilu Re: intymnie 22.05.06, 14:55
          nie mow czesto, ze jest twoim pierwszym..staraj sie sama, musisz sama poczuc,
          kiedy to sie stanie,usiadz sama na niego, ruszaj sie, jak ty chcesz i niech Ci
          zrobi dobrze nie tylko penisem, ale i inaczej tez. On bedzie lepiej sie czul
          • malutka_lilu Re: intymnie 22.05.06, 14:56
            ok, sori, a sama sobie kiedys dobrze robilas??
            • muszka_wawa Re: intymnie 22.05.06, 15:02
              no wlasnie widzisz, tu jest maly klopot. Ja sobie nigdy sama dobrze nie
              robilam, a przez swojego poprzedniego faceta bylam w bardzo kiepskiej kondycji
              psychicznej, facet potrafil mi wmowic, ze kobieta kochajaca sie z mezczyzna
              przed slubem jest zwykla szmata. Mialam straszny opor psychiczny przed
              zblizeniem i moj obecny Partner musial sie nameczyc, zeby wzbudzic we mnie
              poczucie bezpieczenstwa i udowodnic mi, ze mnie szanuje jako kobiete, a seks
              jest czyms najzwyczajniejszym w swiecie i moze zacementowac zwiazek a nie
              zburzyc go.
          • muszka_wawa Re: intymnie 22.05.06, 15:00
            teraz to juz nic nie mowie... Heh, moze to jest po prostu moja wina.
            • malutka_lilu Re: intymnie 22.05.06, 15:06
              nie ma winy, sa rozne orgazmy.. ja najlepiej dochodze, jak on robi to jezykiem
              czy palcem, jak jest w srodku, troszke gorzej z tym.. ale mysle, ze to tylko
              czas i jaka sie rozluznisz
              • malutka_lilu Re: intymnie 22.05.06, 15:07
                ja Ci mowie, poki dzieczyna sie nie skupi, on moze robic wszystko,
                jaknajlepiej, ale ona nie dojdzie...!!:)
              • muszka_wawa Re: intymnie 22.05.06, 15:08
                dzieki, moze wreszcie sama w to uwierze ;) a moze po prostu to co ja odczuwam
                jako ogromna przyjemnosc, jest dla Niego niewidoczne... bo czy w trakcie
                orgazmu trzeba od razu krzyczec?
                • malutka_lilu Re: intymnie 22.05.06, 15:10
                  oczywiscie nie, u kobiet kazdy orgazm sie rozni, krotkie, dlugie..:)) jak masz
                  ochote, to pokrzycz, bo jak nie czulas go nigdy, to moze to on i jest.. to jest
                  takie uczucie, po ktorym boli dotknac tam na dole...
                • bri Re: intymnie 22.05.06, 16:47
                  Spróbuj np. razem ze swoim partnerem wypalić jointa i wtedy spróbować. Myślę,
                  że to mogłoby Ci pomóc się wyluzować. Po paru razach możesz sama nauczyć się
                  wprowadzać się w taki stan.

                  A ile jesteście już ze sobą?
    • feminasapiens do Muszki 22.05.06, 16:06
      Słuchaj, po przeczytaniu wszystkich wpisów w Twoim wątku dochodzę do wniosku,
      że problem jest bardziej złożony. Polecałabym wizytę u seksuologa, chociaż Ty
      sama (bo faceci są dziwni i czasem nie chcą). Myślę że już jedna wizyta dużo by
      Ci pomogła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka