Dodaj do ulubionych

ślub cywilny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.03, 12:59
Myślimy o ślubie. W grę wchodzi wyłącznie cywilny. I przy okazji parę rzeczy
mnie uderzyło. Dlaczego w stolicy (z wyjątkiem Pałacu Ślubów) wszystkie
urzędy stanu cywilnego przypominają raczej komisariaty? Widziałam ostatnio
jak nowożeńcy przepychają się między ogonkiem ludzi stojących po odbiór
nowego prawa jazdy. Czy nie można stworzyć nawet namiastki czegoś bardziej
wysublimowanego? W ładniejszym otoczeniu? Z kolei słyszałam, że w pałacu
ślubów odbywa się taśmociąg, uroczystość nieomal w biegu, bo już czekają
następni... Czy ci którzy biorą ślub cywilny nie zasługują na lepszą oprawę
niż 15 minut i won?
Obserwuj wątek
    • vortex Re: ślub cywilny 11.01.03, 13:38
      tylko jedno da sie powiedziec, masz rację. Nie wezmę ślubu kościelnego głównie
      dlatego że jestem niewierzący i brzydze się kościołem, a chciałbym mieć jakąś
      uroczystość lub jakieś fajne kameralne grono najbliższych przyjaciół, nie wiem
      na co sie zdecydować (moje kochanie woli uroczystość) ale to i tak nieważne bo
      żadnego z nich nie jestem wstanie spełnić w trakcie cywilnego...
      • Gość: thelma Re: ślub cywilny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.03, 13:51
        No właśnie! Jak niby zrobić "klimat", skoro za 15 minut jest następny ślub?
        Szkoda, że nikt w urzędzie nie pomyślał, że dla niektórych ta "formalność" to
        cała ceremonia i może dobrze byłoby jakoś ją ubarwić. Na Woli życzenia składa
        się na korytarzu, między przepychającymi się interesantami! 90% urzędów to
        jakieś obskurne budynki, do samej sali idzie się przez jakieś ohydne korytarze,
        wyłożone linoleum. Czy nie da się "wypożyczyć" urzędnika na zewnątrz, tak żeby
        ceremonia mogła odbyć się w jakimś bardziej reprezentacyjnym miejscu?
        • Gość: gosia Re: ślub cywilny IP: 194.9.223.* 13.01.03, 10:38
          Gość portalu: thelma napisał(a):

          > Na Woli życzenia składa
          > się na korytarzu, między przepychającymi się interesantami! 90% urzędów to
          > jakieś obskurne budynki, do samej sali idzie się przez jakieś ohydne
          korytarze,
          >
          Na Woli jest na prawde oblesnie, sama to przyznam. W weekend bylo czynne tylko
          jakies boczne wejscie, szlo sie schodami jak w jakims PRL-owskim zakladzie
          pracy, sala oczekiwan byla powiedzmy to przelkniecia.
          Pani urzednik zrobila laske, ze udzilila w ogole slubu i nawet nie zlozyla
          zyczen jak to zwykle jest tylko od razu wyskoczyla tylnymi drzwiami.
          Jedno co zauwazylam, ze nie wychodzilo sie na nastepna pare tylko drugimi
          drzwiami, ale i tak wpadalo sie na gosci kolejnej pary. Sluby co 30 minut.

          Jak ktos chce romantycznie to zawsze mozna pojechac do jakiegos mniejszego
          ladnego miasteczka i tam wziac slub cywilny, np Kaziemirzez czy cos podobnego.
          Nie ma teraz zadnych ograniczen co do miejsca brania slubu. Ewentualnie jak
          kogos stac moze pojechac na Mauritius i tam brac slub. W niektorych hotelach
          jest to usluga standardowa.

          Gosia
    • jagna_jagna Re: ślub cywilny 11.01.03, 14:31
      W urzędzie gminy Targówek (W-wa) jest całkiem fajnie. Sala jest wydzielona od
      urzędu (taka "dobudówka" do gmachu). Wejście jest osobne. Wystrój sympatyczny.
      Jakiś tam parking dla gości. Mnie się podobało.
    • czarna33 Re: ślub cywilny 11.01.03, 14:35
      Bardzo przepraszam,ze udaje sie w skrajnosc.Ale na pogrzebie mojej tesciwej tez
      bylo tak raz dwa,raz dwa.Nawet nie wyszlismy z kosciola a juz nastepni
      wchodzili.Nie wiem co mowili bo nie pamietam .Ale bylo mi przykro.
      • Gość: renia Re: ślub cywilny IP: *.athens.access.acn.gr 11.01.03, 16:45
        Na pogrzebie mojej Mamy bylo jeszcze gorzej. Pogrzeby przeniesiono z kosciola
        do kaplicy cmentarnej. Zeby uniknac przemarszu przez imasto i blokowania ruchu.
        Dla mnie to nie pojete. Zmarla obywatelka tego miasta, ktora przezyla w nim 35
        lat i to naprawde taki problem dla kierowcow zatrzymac sie na chwile gdy
        przechodzi kondukt pogrzebowy? No wiec bylo w kaplicy. A kaplica wyglada jak
        komorka w garazu mojego taty. Nieotynkowana salka 3x4 metry, jakis oltarzyk
        prawie z nieoheblowanych desek , z zaplecza wychodzi ksiadz i organista, a tam
        na tym zapleczu trzy inne trumny sobie leza i czekaja w kolejce. Taka masowka,
        ze serce boli. Po prostu brak mi slow. Zaden dzwon nie zabil, calosc wraz z
        msza trwala jakies 30 minut. I pochowali kobiete.


        Sorry, ze na watku slubnym , bardzo przepraszam i zycze mimo masowki, bardzo
        niepowtarzalnego zycia we dwoje.
        • Gość: thelma Re: ślub cywilny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.03, 12:23
          DZięki za opinię, przydadzą się, jak się będę żegnała z tym łez padołem... A
          póki co, chciałabym godnie wkroczyć na nową drogę życia... Tymczasem czuję się
          jak obywatel drugiej kategorii. A tak nawiasem mówiąc - zastanawia mnie ile
          osób faktycznie niewierzących bierze ślub konkordatowy wyłącznie ze względu na
          lepszą oprawę i ładniejszą ceremonię? W świetle tego, co piszą niektórzy na
          forum, jest to całkiem znaczna grupa...
          • Gość: Anni Re: ślub cywilny IP: 217.11.141.* 13.01.03, 10:24
            masz racje wiekoszc bierze koscielny chociaz nie wierza i nie praktykuja
            wlasnie ze wzgledu na celebre, na pokaz . kazda panienka chce miec biala suknie
            i 5 minut slawy. a ze ledwei umie sie przezegnac ...
            ale w urzedzie szczegolnie w Palacu Slubow na Starym Miescie nie jest tak zle,
            oczywiscie wszystko zaley od terminu, ale zawsze mozna wybrac mniej popularny
            termin. bylam np na slubie w grudniu - pusciutko co najmniej 30 minut spokoju
            jesli ktos nie katolikuje to adwent mu nie przeszkadza albo inne przesady typu
            m-sce bez literki R
            zreszta w niektorych koscialach jest rownie brzydko jak w urzedach.
            • Gość: km Re: ślub cywilny IP: sunserver:* / 212.244.59.* 13.01.03, 11:07
              Jesli kogoś stać (vide właściciel RMF i pani Gabryjelska) to mozna brać ślub i
              na krakowskim rynku. Myślę, że jakby dac urzędnikowi tyle, ile się daje księdzu
              to zrobiłby ślub ekstra gdziekolwiek... Nawet w "domu weselnym" kanjpie czy w
              kościele (jakby go ksiądz wynajął). A co byście chieli - od państwa za
              darmochę mieć ładnie?
              • lib Re: ślub cywilny 13.01.03, 12:33
                Droga Thelmo! Z moze zajrzyj na Bialoleke?
                Ja bralam tam slub i bylo bardzo sympatycznie. Sala jest
                ladna, wejscie calkiem osobne, jest sala do skladania
                zyczen i ,szampanowa". Nie bylo zadnego innego slubu ani
                przed nami, ani po nas. Panie z ktorymi zalatwialismy
                formalnosci bardzo mile, pan ktory udzielal slubu tez w
                porzadku. My chcielismy, zeby nasz slub byl calkiem na
                luzie. I byl. A nawet dzieki naszym znajomym byl
                zdecydowanie jajcarski i wzruszajacy. Wiec mysle ze jak
                sie chce miec uroczysty to tez da sie to zrobic.
                Najlepszego!
              • Gość: thelma Re: ślub cywilny IP: *.pl.ibm.com / *.at.ibm.com 13.01.03, 16:40
                Przecież nie jest to za darmo! A wolałabym mieć możliwość zapłacić ekstra za
                ekstra obsługę, choćby za to, żeby gości nie przepędzać truchtem, bo następni
                czekają. Szkoda, że nikt w urzędzie o tym nie pomyślał, można przecież byłoby
                na tym nieźle zarobić! Co do krakowskiego rynku - bez przesady, ja nie chcę
                robić jakiegoś szalenie wystawnego ślubu, raczej kameralną uroczystość, ale to
                nie oznacza, że nie razi mnie linoleum na podłodze i konieczność wdrapania się
                na 2 piętro obskurną klatką schodową!
    • ajustynka Re: ślub cywilny 14.01.03, 11:08
      Ja chociaz jestem z Olsztyna, brałam ślub w Warszawie w Pałacu Ślubów i było
      naprawdę uroczyście i miło. Dobrze, że nie musisz brać ślubu w Olsztynie, gdzie
      Urząd jest naprawdę beznadziejny, a kierownik, który udziela ślubów waży 250
      kg. Już niejedni moi znajomi nie mogli powstrzymac się od smiechu. A to
      przecież bardzo ważna ceremonia i nie warto robic z niej komedii. Nie
      dyskryminuję tego pana, ale ślubów powinien udzialać ktoś bardziej wyględny. My
      z mężem odwlekaliśmy slub ze względu na tego kierownika. A w Polsce nie ma
      żadnej rejonizacji, i mozna wziąć slub gdzie się chce, wszędzie kosztuje tyle
      samo. Wiele rzeczy mozna załatwić listownie i przez telefon.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka