Gość: thelma
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.01.03, 12:59
Myślimy o ślubie. W grę wchodzi wyłącznie cywilny. I przy okazji parę rzeczy
mnie uderzyło. Dlaczego w stolicy (z wyjątkiem Pałacu Ślubów) wszystkie
urzędy stanu cywilnego przypominają raczej komisariaty? Widziałam ostatnio
jak nowożeńcy przepychają się między ogonkiem ludzi stojących po odbiór
nowego prawa jazdy. Czy nie można stworzyć nawet namiastki czegoś bardziej
wysublimowanego? W ładniejszym otoczeniu? Z kolei słyszałam, że w pałacu
ślubów odbywa się taśmociąg, uroczystość nieomal w biegu, bo już czekają
następni... Czy ci którzy biorą ślub cywilny nie zasługują na lepszą oprawę
niż 15 minut i won?