Gość: KR$
IP: *.riz.pl
13.01.03, 12:57
Wspaniały układ partnerski... traktujesz męża jak trutnia i w
ogóle nie liczysz się z jego zdaniem, uczuciami, potrzebami -
zresztą czemu tu się dziwić - ostatecznie mąż to tylko 'rzecz
nabyta' - pełna podmiotowość.
Twoje 'zhardzenie' to konieczność - możesz już liczyć tylko na
siebie gdyż męża potraktowałaś (wielokrotnie i w bardzo
poważnych kwestiach) jak powietrze. Gratuluję rozpieprzenia
swojego związku...