27.05.06, 00:05
Powiedzcie mi prosze czy idąc do spowiedzi nalezy spowidać się z współżycia
przedmałzenskiego?Ja z tego powodu nie byłam kilka lat przy konfesjonale, a
dzis moja koleżanka mnie zaskoczyła bo powiedziała ze chodzi normalnie do
spowiedzi ale nic nie mówi o współżyciu.Mówić czy nie mówic?
Obserwuj wątek
    • livian Re: spowiedź 27.05.06, 00:09
      no jesli to ma byc spowiedz, a nie teatrzyk, to chyba mówić, nie? W końcu to
      grzech, ile masz lat, ze o tym nie wiesz? Można oczywiscie iść do spowiedzi i
      powiedzieć tylko o nieodmawianiu paciorka porannego oraz że się
      powiedziało "kurde" i "dupa", a reszte przemilczeć, coby ksiądz się nie
      denerwował, tylko wtedy po co ta spowiedz, czemu miałaby służyć?
      • kobieta_na_pasach sredniowiecze normalnie. 27.05.06, 19:57
        livian napisała:

        > no jesli to ma byc spowiedz, a nie teatrzyk, to chyba mówić, nie? W końcu to
        > grzech, ile masz lat, ze o tym nie wiesz? Można oczywiscie iść do spowiedzi i
        > powiedzieć tylko o nieodmawianiu paciorka porannego oraz że się
        > powiedziało "kurde" i "dupa", a reszte przemilczeć, coby ksiądz się nie
        > denerwował, tylko wtedy po co ta spowiedz, czemu miałaby służyć?
        • livian a mozesz jakoś uzasadnic normalnie? 27.05.06, 22:14
          co w moim poście jest średniowiecznego? Trochę rzeczowych argumentów poproszę,
          skoro już zabierasz głos w dyskusji.
          • p.s.j Re: a mozesz jakoś uzasadnic normalnie? 27.05.06, 23:28
            > co w moim poście jest średniowiecznego? Trochę rzeczowych argumentów poproszę,
            > skoro już zabierasz głos w dyskusji.

            użyłaś formy "coby" - archaizmu. Pewnie jego korzenie sięgają średniowiecza i
            stąd słuszne zarzuty naszej interlokutorki.
    • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 00:09
      po co spowiadac sie ksiedzu ze wspolzycia przedmalzenskiego???czy to jest
      grzech??? twoja kolezanka ma racje, ze nic nie mowi. ja sama tez bym nie
      powiedziala, gdybym do spowiedzi chodzila(a nie chodze).
      • livian Re: spowiedź 27.05.06, 00:13
        Jak to nie grzech, ludzie, pogięło was? Seks bez slubu jest grzechem w kościele
        katolickim i albo to przyjmujesz od wiadomości i sie z tego spowiadasz, albo
        nie ma sensu chodzić do spowiedzi, bo takie ustalanie sobie indywidualnych
        granic dla każdego wg potrzeb to nie potrzeba do tego spowiedzi, każdy sam
        siebie może w ten sposób wyspowiadać. Od kiedy współżycie przedmałzeńskie nie
        jest grzechem, mozesz mi powiedzieć?
        • asiulka81 Re: spowiedź 27.05.06, 00:19
          livian tym idiotkom i tak nie wytlumaczysz... szkoda slow.
          • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 00:23
            asiulka81 napisała:

            > livian tym idiotkom i tak nie wytlumaczysz... szkoda slow.
            >
            >
            >
            czemu 'idiotkom"??? czy ciebie tu ktos wyzywa??? chyba nie, prawda? zreszta
            powinnas wiedziec, ze ile osob na forum, tyle roznych zdan na ten temat.
            • asiulka81 Re: spowiedź 27.05.06, 00:27
              albo jestes katoliczka, chodzisz do Kosciola i stosujesz sie do przykazan (sex
              przedmalzenski to grzech!), albo nie uczeszczasz na msze, nie spowiadasz sie i
              nie masz wtedy prawa nazywac sie katoliczka, bo nie nie jestes! proste jak drut.
              • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 00:30
                nie chodze do kosciola, nie uczeszczam na msze a co za tym idzie, nie chodze do
                spowiedzi.katoliczka rowniez sie nie nazywam. odpowiedz prosta, jak drut.
                • kajetanb52 Re: spowiedź 27.05.06, 08:17
                  To po kiego grzyba odzywasz się w temacie który cię nie dotyczy?
        • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 00:20
          wedlug mnie wspolzycie przedmalzenskie nie jest grzechem. para, ktora wspolzyje
          ze soba przed slubem nikomu tym krzywdy nie robi. moim zdaniem grzechem jest;
          kradziez,pobicie, zabojstwo, gwalt,zdrada itd... w kosciele katolickim grzechem
          jest to, ze ktos nie pojdzie na msze swieta do kosciola w niedziele. ja sama do
          kosciola nie uczeszczam juz od jakichs 20 lat, wiec ile juz mam tych grzechow
          na sumieniu??? do kosciola nie chodze, uprawialam seks przed slubem... chyba do
          piekla pojde!
          • asiulka81 Re: spowiedź 27.05.06, 00:22
            nie trawie hipokryzji.
            • jowita771 Re: spowiedź 30.05.06, 09:53
              asiulka, hipokryzja to by chyba była, gdyby robiła, tak jak robi, a mimo to
              uważała sie za katoliczkę, chyba, że u katolikow jest odwrotnie.
          • f_emmefatale Re: spowiedź 27.05.06, 00:30
            deodyma napisała:

            > wedlug mnie wspolzycie przedmalzenskie nie jest grzechem.

            Niestety Twoje zdanie się tu nie liczy.

            Przykazania mówią co innego,a Tobie nikt nie dał prawa układać nowych.
            • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 00:32
              nie ukladam nowych przykazan. takie jest moje zdanie.
              • asiulka81 Re: spowiedź 27.05.06, 00:33
                to jedz do Watykanu i tam je glos. moze Cie ktos wyslucha.
                • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 00:36
                  ales sie uczepila, jak rzep psiego ogona. niestety, nie moge dluzej z toba
                  dyskutowac, wszak pozno juz jest a ja musze isc spac, bo rano do pracy musze
                  isc. kolorowych snow! aha, do Watykanu sie nie wybieram.
              • f_emmefatale Re: spowiedź 27.05.06, 00:38
                Rozumiem,ale dziewczyna pyta o spowiedź-jest więc katoliczką,
                a katolicy zobowiązali się przestrzegać przykazań,a nie tego co uważają za
                grzech-nie możesz więc udzielać jej rad jeśli wyznajesz inne-sprzeczne z jej
                religią- zasady.
                • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 00:45
                  moja mama niejednokrotnie slyszala na wlasne uszy, jak ksieza nabijali sie
                  po tym, jak kobiety spowiadaly im sie ze wspolzycia przedmalzenskiego, a do
                  kosciola chodzi! ja sama,jako katoliczka napewno bym to przemilczala. dobranoc.
              • veroniq Re: spowiedź 28.05.06, 11:21
                to jest grzech bo traktujesz drugą osobę instrumentalnie
          • tomasdyg Re: spowiedź -deotyma 31.05.06, 09:42
            deodyma napisała:
            "wedlug mnie wspolzycie przedmalzenskie nie jest grzechem. para, ktora wspolzyje
            ze soba przed slubem nikomu tym krzywdy nie robi. moim zdaniem grzechem jest;
            > kradziez,pobicie, zabojstwo, gwalt,zdrada itd... w kosciele katolickim
            grzechem jest to, ze ktos nie pojdzie..."

            Taaaa - mafioso Krakowiak też nie spowiadł się z zabójstw, w końcu to jego
            praca, a zabójstwa nie sprawiały mu żadnej przyjemności, po prostu taka
            robota :-)
            Tyle, że takie wybiórcze traktowanie norm (przykazań) ma się tak z rzeczywistym
            praktykowaniem wiary, jak pięść z nosem.
            Albo, jest się wierzącym i praktykującym np. katolikiem i stosuje się do
            nakazów wiary, albo wybiera się z niej to, co dla nas w danej chwili wygodne
            (bo mówi się np. "to średniowiecze" –post wyżej) tyle, że wtedy, po prostu
            chodzi się do kościoła w celach rekreacyjno-towarzyskich, jak z resztą czyni
            ogromna większość tzw. katolików w Polsce.
            Pozdrawiam

            -Druga świeżość to nonsens!
        • lola1231 Re: spowiedź 27.05.06, 10:06
          w 100% popieram Livian! religia powinna być traktowana poważnie i w sposób
          pełny. Bogu się szacunek należy. po co się spowiadać skoro nie ma zamiaru
          wyznania całej prawdy o sobie? bez sensu. całkowicie bez sensu. są pewne zasady
          katechizmu i warto je sobie przypomnieć przed spowiedzią. jak się nei chce
          spowiadać szczerze - lepiej wcale tego nie robić.
          to powiedziałam ja - grzesznica licząca na....
    • f_emmefatale Re: spowiedź 27.05.06, 00:21
      Spowiedź ma być szczera-jeśli Twoja koleżanka przemilcza pewne grzechy to tak
      jakby kłamała, poza tym przed spowiedzią należy zrobić rachunek sumienia,
      a ona idąc do niej z zamiarem kłamstwa poprzez przemilczenie tego rachunku
      poprostu nie robi.

      Nie wiem jaki jest sens takiej spowiedzi. To samo z antykoncepcja.

      Jeśli się przyjęło jakąś wiarę to należy przyjąć kżdy jej punkt i jeśli miało
      się odwagę zgrzeszyć to należy też się do tego przyznać.

      Po spowiedzi postanawiamy poprawę,ale i tak wraca się do seksu i
      antykoncepcji...dziwny jest ten świat a też gonie rozumiem.
      • motyl54 Re: spowiedź 27.05.06, 00:36
        tez mam ten sam problem.Czy po takiej spowiedzi,ujawnieniu tego grzechu
        otrzymuje sie rozgrzeszenie?
        • asiulka81 Re: spowiedź 27.05.06, 00:48
          rozgrzesznie otrzymuje sie wtedy jak ma sie postanowienie poprawy, a jesli
          nadal zamierzasz sie bzykac z facetem to nadal tkwisz w grzechu i nie masz
          prawa przyjmowac ciala Chrystusa.
          • asiulka81 Re: spowiedź 27.05.06, 00:48
            ludzie czy wy nie mieliscie religii w szkole???
          • blightfire Re: spowiedź 31.05.06, 11:17
            POdstawowym warunkiem ważności spowiedzi jest żal za grzechy, a nie
            postamowienie poprawy. Ergo - nawet jeśli dana osoba wyspowiada się z seksu
            przedmałżeńskiego, nie żałując jednocześnie faktu uprawania takowego spowiedź i
            tak jest nieważna, zatem nie ma sensu do niej przystępować <chyba, że ma się
            skłonności ekshibicjonistyczne, albo chce się podrażnić tudzież podniecić
            spowiednika> A tak w ogóle to i tak wszyscy będziemy smażyć się w piekle...
    • gonia9995 Re: spowiedź 27.05.06, 01:09
      z tego co ja się orientuje to jest grzech, a jeśli masz zamiar to przemilczać
      to spowiedz jest nieważna, a z kolei jesli się z tego wyspowiadasz, to jesteś
      zobowiązana do pokuty i żalu za grzechy , ale coś mi się nie wydaje, żebyś
      żałowała, nie masz zamiaru przecież zacząć żyć w celibacie....
      I tu błędne koło się zamyka......
    • lisia_kita Re: spowiedź 27.05.06, 05:25
      Jesli uwazasz to za grzech to sie wyspowiadaj a jesli nie to przemilcz ale
      wtedy nasuwa sie pytanie po co sie w ogole spowiadac z grzechow ?
      Jestem niewierzaca lub polwierzaca -niepraktykujaca i wszelkie grzechy moze
      rozliczac tylko moje sumienie a nie obcy w postaci ksiedza i sama moge sobie
      zrobic pokute i poprawe .
      Zycie bez slubu nie ma tu nic do rzeczy i jest zgodne z prawem ale jak kogos
      zamordujesz czy okradniesz to nawet ksiadz ci nie pomoze rozgrzeszeniem bo
      chwyca cie i pojdziesz za kratki
      wiec sama sobie ukladaj zycie wedlud wlanych przepisow a do spowiedzi
      nie radze chodzic bo to jakas paranoja , nie mysl , ze zle uczynki cie
      wybiela przez odmowienie zdrowasiek i bedzie cacy licz sie z wlasnym smieniem
      lub prawem lub opinia spoleczna i bedziesz w porzadku .

      • lisia_kita Re: spowiedź 27.05.06, 05:32
        Seks bez kondona to najwiekszy "grzech" w psychice ( nie mowie o kocich
        lapach)
        i kosciol to popiera , znaczy nie uzywanie srodkow zabezpieczajacych przed
        chorobami ale jak powiesz ksiedzu , ze robicie BEZ to nie da ci nawet
        pokuty bo liczy na to , ze predko zajdziesz w ciaze i wezmiecie slub
        wspomagajac jego parafie a potem chrzest ... money money money .
        • reniatoja Re: spowiedź 27.05.06, 08:56
          Wiesz co? Pieprzysz bez sensu. Akurat w celu uniknięcia zarazenia chorobą
          kościół pozwala stosować kondomy i wtedy nie jest to grzech. Nie wiesz to nie
          gadaj. I nie mówi się kondon.
          • lisia_kita Re: spowiedź 27.05.06, 17:54
            Kosciol pozwala ? Zastanawia sie na razie czy pozwolic ale obudzili sie z
            reka w nocniku dzieki wielkiemu JPII .
            Kazdy zdrowo myslacy czlowiek uzywa kondomow ( daj spokoj , kondon to slowo
            potoczne i wesole ) i nie widze sensu aby mial sie z tego spowiadac bo to
            nie jest grzech , podobnie jak mieszkanie razem przed slubem , to nie
            sredniowiecze i ludzie musza sie sprawdzic wcale nie w sprawach seksu ale
            przyslowiowej tubki po pascie do zebow :-)
            • reniatoja Re: spowiedź 27.05.06, 19:37
              > Kosciol pozwala ?

              Pozwala, jeśli używasz kondoNów (skoro tak Ci sie podoba) w celu uniknięcia
              zarażenia choroba. Od prawowitego meża, lbo on od Ciebie rzecz jasna. Nie
              jakośrodka anty. W pewnych sytuacjach również w celu zapobiegania ciąży, np
              jeśli mąż gwałci żonę, albo po prostu jedno z małżonków nie chce stosować NRP,
              wtedy to drugie nie popełnia grzechu, odpowiedzialnosc spada na tego, który
              odrzuca metodę naturalną. Troszke się zorientuj najpierw, zanim sie wypowiesz
              na temat, którego najwyraźniej nie znasz.


              > . Zastanawia sie na razie czy pozwolic ale obudzili sie z
              > reka w nocniku dzieki wielkiemu JPII .

              Nie bardzo wiem o czym mówisz, może rozwiń tę mysl.


              > Kazdy zdrowo myslacy czlowiek uzywa kondomow ( daj spokoj , kondon to slowo
              > potoczne i wesole ) i nie widze sensu aby mial sie z tego spowiadac bo to
              > nie jest grzech , podobnie jak mieszkanie razem przed slubem , to nie
              > sredniowiecze i ludzie musza sie sprawdzic wcale nie w sprawach seksu ale
              > przyslowiowej tubki po pascie do zebow :-)

              No widzisz, rzecz w tym, że jeśli chesz sie spowiadać w KK, to jedynie wtedy ma
              to sens, gdy przyjmiesz kryteria ustalone przez hierarchów tego kosciola. Jesli
              sama ustanawiasz co jest grzechem, a co nie i Twoje ustalenia drastycznie
              różnią się od tego, co mówi ten kosciol, to wytłumacz mi, jaki jest sens
              chodzic w ogóle do spowiedzi??? Po prostu wtedy nie spowiadaj sie, to o wiele
              bardziej sensowne wg mnie. Spowiedz nie jest zadnym obowiazkiem, ale jeśli już
              do niej przystępować to tylko wtedy, gdy nie zamierzasz zatajać swoich
              grzechów, tylko dlatego, ze Ty uważasz, ze to nie są grzechy. To po prsotu jest
              bez sensu, bo nawet jeśli taki ksiądz udzieli Ci rozgrzeszenia, to mając
              świadomośc, ze coś zataiłaś, musisz przecież wiedzieć, że popełniłaś jedynie
              kolejny grzech - świetokradztwa i żadnego odpuszczenia nie otrzymałaś, po co
              wiec taka spowiedź?
              • lisia_kita Re: spowiedź 27.05.06, 22:51
                Renia patrzac z twojej strony wszystko wyglada inaczej i przyznaje ci racje
                lepiej nie chodzic do spowiedzi a jesli juz to powyliczac wszystko co
                kosciol uznaje za grzechy .
                Zastanawiam sie tylko po co sie chodzi ?
                Z obowiazku czy z poczucia winy , mysle , ze wiele osob odbebnia obowiazek
                i nawet nie zastanowia sie , ze kogos obrazili i sprawili przykrosc
                bo gdyby to przemysleli to moze mieliby lepszy charakter
                a tak konfesjonal obraca sie wokol seksu , pozycia i antykoncepcji
                rozgrzeszenie jest i mozna dalej do komunii a potem robic swoje
                i sprawiac innym bol , o postanowieniu poprawy nawet sie nie mysli .
                Taki jest moj punkt widzenia , w innych krajach ludzie chodza do terapeuty
                aby sie wygadac i dostac porade tutaj do spowiedzi ale wedlug mnie ta
                spowiedz nie spelnia wlasciwej roli bo obraca sie wokol tematow
                niezyciowych a powinna wyrabiac w sobie milosc i tolerancje , wybaczanie
                innym i ksztaltowanie wlasnego charakteru , nie sadzisz ?
                Skad tyle nietolerancji i zawisci w narodzie , przeciez tu sami katolicy
                latajacy w kazda niedziele do kosciola , mysla , ze fotka papieza i
                spowiedz zalatwi wszystko :-)




                • reniatoja Re: spowiedź 27.05.06, 23:46
                  lisia_kita napisała:


                  > lepiej nie chodzic do spowiedzi a jesli juz to powyliczac wszystko co
                  > kosciol uznaje za grzechy .

                  Zgadzam sie, inaczej spowiedz tylko z takich grzechów, które sama sobie uznam
                  za grzechy - nie ma sensu.

                  > Zastanawiam sie tylko po co sie chodzi ?

                  Tyle powodów ilu ludzi, którzy chodzą. Jedni spowiedź przezywają i traktują
                  bardzo poważnie, inni jako obowiazek, który trzeba odbębnić. Są lludzie, którzy
                  dzieki spowiedzi zmieniają sie wewnetrznie, inni nie. Nie można uogólniać. To
                  zależy od człowieka jak i czy w ogóle zmieni cokolwiek w swoim życiu przez
                  spowiedź.


                  > o postanowieniu poprawy nawet sie nie mysli .

                  To wtedy spowiedź też jest niewazna, niestety - są warunki dobrej spowiedzi,
                  jednym z nich jest mocne postanowienie poprawy. Co nie znaczy, ze te poprawę
                  uda sie uzyskac, ale postanowienie musi byc, zeby spowiedz była dobra. Naprawde
                  ja uważam, ze lepiej nie chodzic w ogóle do spowiedzi niż robić sobie ze
                  spowiedzi jaja, to nie ma zadnego sensu.


                  > Taki jest moj punkt widzenia , w innych krajach ludzie chodza do terapeuty
                  > aby sie wygadac i dostac porade tutaj do spowiedzi ale wedlug mnie ta
                  > spowiedz nie spelnia wlasciwej roli bo obraca sie wokol tematow
                  > niezyciowych a powinna wyrabiac w sobie milosc i tolerancje ,
                  wybaczanie
                  > innym i ksztaltowanie wlasnego charakteru , nie sadzisz ?


                  Wiesz, to naprawdę zależy od każdego człowieka. PEwnie w większosci przypadków
                  takich spowiedzi przed wielkanocą, tak jest jak mowisz, chociaż nie wiem, bo
                  nigdy nie słuchałam niczyich spowiedzi, wiec nie wiem o czym tam ludzie z
                  ksiedzem gadają, mogę powiedzieć coś na temat jedynie wąłsnych spowiedzi. Rózne
                  bywały, niektóre kręciły się wokół seksu, inne były rozmowami o życiu, inne
                  odklepaniem paru regułek, Wiele zalezy tez od samego ksiedza.

                  > Skad tyle nietolerancji i zawisci w narodzie , przeciez tu sami katolicy
                  > latajacy w kazda niedziele do kosciola , mysla , ze fotka papieza i
                  > spowiedz zalatwi wszystko :-)


                  to inna sprawa. Wątek jest o czym innym - czy seks przedmałzeński jest
                  grzechem, z którego trzeba sie spowiadać. Na pewno jedyna własciwa odpowiedz
                  to: tak, co do tego nie ma wątpliwości. Jeśli ktoś nie uznaje tego za grzech -
                  ma takie prawo, jesteśmy wolnymi ludzmi. Nie powinien jednak w takim razie
                  przystepować do spowiedzi, bo jedno z drugim sie po prostu kłóci.


                  Ktoś napisał, że seks przedmałżeński to nie grzech, bo nikomu nie robimy
                  krzywdy, że grzech to kraść. Ale jeśli ukradnę komuś bardzo bogatemu 100
                  złotych, to tez mu nie zrobie zadnej krzywdy, moze nawet on nie zauważy straty
                  w ogóle. Czy zatem to również nie będzie grzechem? Jeśli na imprezie upiję się
                  młodym winem i prześpię z równie pijanym nieznajomym, niczym sie nie
                  pozarazamy, nie zajdziemy w ciąże - a wiecej sie nawet nie spotkamy - to
                  przecież tez nikomu nie zrobimy krzywdy, czy to jednak znaczy, że nie
                  zgrzeszymy? W ten sposób można relatywizować prawie wszystko, a jednak są pewne
                  normy ustalone i jeśli chcę chodzić do spowiedzi to muszę się tych norm trzymać
                  i grzecznie wyznac co zrobiłam wbrew przykazom kosciola i koniec Ja już nie
                  mkówię nawet o tym, że nie idąc w niedziele do kościoła to w ogóle nikomu
                  kompletnie zadnej krzywdy nie robie, a jednak jest to również grzechem i to
                  cieżkim i trzeba sie z tego wyspowiadać, bo zatajenie nawet tak nieistotnego
                  faktu unieważni całą spowiedź. Takie są zasady koniec kropka i dobranoc. :)

                  >
                  >
                  >
                  >
                  • lisia_kita Re: spowiedź 28.05.06, 04:02
                    Renia zgadzam sie z Twoim spojrzeniem i dziekuje za odpowiedz
                    ja zyje wedlug wlasnych zasad i nie robie nikomu krzywdy a jesli nawet
                    to nie rozpatruje tego w ramach grzechu tylko pod wzgledem zasad moralnych
                    lub prawnych a one opieraja sie na 10 przykazaniach wiec mysle , ze jestem w
                    porzadku ale do kosciola nie chodze .
                    Ty chodzisz i masz swoje zasady co do szczerej spowiedzi i tu sie teraz z
                    Toba zgodze odnosnie dylematu , ktory ma autorka bo jesli jest naprawde
                    wierzaca niech sie spowiada bo podobno Bog i tak wszystko widzi
                    jesli nie zalezy jej na powiedzeniu prawdy niech w ogole nie idzie
                    bo to bedzie bez sensu .
                    Pisalam wczesniej o ludziach co odfajkowuja spowiedz , odmowia zdrowaski ,
                    jakas formulke i czuja sie w porzadku wiec po co tacy katolicy ?
                    Takich jest duzo i mysle , ze to dobrze jak autorka sie zastanawia co
                    powiedziec , niech sie okresli czy nalezy do katolikow czy nie .

    • vandikia Re: spowiedź 27.05.06, 08:45
      jest to grzech ciężki i wg nauki KK powinno sie z tego spowiadac

      a tak btw - skoro sie zastanawiasz czy powinnas sie z tego spowiadac, to
      widocznie masz powody i nie do konca czyste sumienie - a jesli tak jest to odp
      prosta.
    • krwawabestia Re: spowiedź 27.05.06, 11:04
      jak swiadomie cos ukrywasz to spowiedz jest niewazna

      trzeba spisac sobie wszystko na kartce- aha masturbacja tez jest grzechem i
      nalezy sie z tego spowiadac podobnie jak swiadome pierdzenie w kosciele
      • becia88 Re: spowiedź 27.05.06, 14:40
        Współżycie przed ślubem to oczywiście grzech ciężki i należy się wyspowiadać z
        niego!
        Przykazanie 6: "Nie códzołóż"
        Dziwię sie jak można nie wyznać tego grzechu przy spowiedzi a potem lecieć do
        Komunii Św!To znieważenie Ciała Chrystusa!
        Po co wgóle iść do tej spowiedzi skoro i tak świadomie nie wyznasz wszystkich
        grzechów i idziesz do spowiedzi z zamiarek kłamstwa(zatajenie grzechu)- a taka
        spowiedź jest nieważna!
        Ludzie mają gorsze grzechy na sumieniu niż współżycie przed ślubem i nie
        wstydzą sie ich wyznać!!!Wiec po co oszukiwać siebie i księdza skoro Bóg to
        widzi i zapisuje u siebie wszytskie nasze przewinienia! Późnniej to przed Nim
        będzie trzeba się rozliczyć, a Jego już nie da się oszukać!!Więc lepiej nauczyć
        się mówić prawdę, bo z czystym sercem i sumieniem zawsze w życiu łatwiej!!!
        • alpepe Re: spowiedź 27.05.06, 19:56
          nie tylko spowiedź jest nieważna, ale i komunia jest przyjmowana świętokradczo.
          • qqruq9 Re: spowiedź 27.05.06, 20:23
            alpepe napisał:

            > nie tylko spowiedź jest nieważna, ale i komunia jest przyjmowana świętokradczo.

            A czy ważna jest spowiedż przed księdzem, który sam żyje w grzechu?
            • alpepe Re: spowiedź 27.05.06, 20:25
              a czy spowiedź jest przed księdzem czy przed Bogiem? Jak wierzysz? A jak
              następuje Przemienienie, to na ołtarzu nadal jest biały opłatek czy Ciało Chrystusa?
              • qqruq9 Re: spowiedź 27.05.06, 20:40
                To po ksiądz jako pośrednik?
                • alpepe Re: spowiedź 27.05.06, 20:46
                  Według nauk KK ksiądz jako sukcesor apostołów ma prawo odpuszczenia grzechów.
                  Jest nawet odpowiedni cytat: Którym odpuścicie <grzechy>, są im odpuszczone, a
                  którym zatrzymacie, są im zatrzymane.
                  • hollygolightly85 Re: spowiedź 27.05.06, 21:21
                    własnie,słuszne pytanie.
                    dla mnie np spowiedź katolicka to kompletnie beznadziejny pomysł.
                    księży, których spotkałam w swoim życiu i którzy wzbudzili mój
                    szacunek,autorytet i zaufanie mogę policzyć na palcach jednej ręki, i pewnie
                    jeszcze zostanie.
                    nie podoba mi się idea uwywnętrzniania się przed obcym człowiekiem.i nie
                    piszcie,że to KSIĄDZ, bo to dla mnie nie ma znaczenia (tym bardziej,ze ktos
                    wyżej podał przykład, jak to sie księża potrafią wyśmiewać z rzeczy zasłyszanych
                    w konfesjonale).
                    spowiedź powinna być przede wszystkim rozmową z Bogiem, nie widzę tu sensu
                    pośredniczenia, tym bardziej jeśli uwzględni się to o czym piszę na początku
                    (czyli to jacy często są księża i jak ta spowiedź wygląda), dlatego- co
                    oczywiste- jestem zwolennikiem spowiedzi powszechnej.
                    a wracając do tematu- moim zdaniem należy spowiadać się z tego, co -że tak
                    powiem- męczy twoje sumienie.spanie z kim popadnie zapewne jest grzechem,ale
                    zakładając że to twój jedyny partner i w dodatku przyszły mąż?ja akurat mam
                    dosyć liberalne poglądy w tej kwestii.
                    • alpepe Re: spowiedź 27.05.06, 21:32
                      wiara to nie supermarket, ale oczywiście tyle jest wyznań mieniących się
                      chrześcijańskimi, że na pewno znajdziesz coś dla siebie, tylko oszczędź proszę,
                      twierdzenia, że jesteś rzymską katoliczką.
                      • hollygolightly85 Re: spowiedź 27.05.06, 21:40
                        nie jestem i nigdzie tego nie napisalam,co nie zmienia jednak faktu,ze w takiej
                        wierze zostałam wychowana.
                        • alpepe Re: spowiedź 27.05.06, 21:48
                          chyba się nie wypowiem już na temat poziomu tego wychowania w wierze, skoro
                          napisałaś to i tak, jak napisałaś.
                          Pozdrawiam
                        • lena575 Re: spowiedź 27.05.06, 21:52
                          Moim zdaniem raczej nie zostałaś wychowana w wierze jeśli mówisz,że grzechem
                          jest wyłącznie to co męczy sumienie człowieka. Morderca może uważać,ze kogoś
                          słusznie zaciukał, złodziej zajmuje sie słuszną dystrubucja dóbr i gdy ktos dał
                          mu pieniądze to by nie kradł, ten kto nie chodzi do kościoła w niedziele nikomu
                          krzywdy nie robi a po prostu nie ma czasu (czytej - często ma ciekawsze
                          zajęcia), a już złe słowa o kimś to drobnostka. Wystraczy przeczytać 10
                          przykazań, przed spowiedzią wypadałobby też otworzyć książeczke do nabożeństwa
                          (raczej nie ta od pierwszej komunii) i "przepracować" choć chwilę rachunek
                          sumienia. Ciebie po prostu nikt nie nauczył tego. Może nie nalezy się tym
                          chwalić w kontekście "bycia rzymską chrześciajną".
                      • heart_of_ice Re: spowiedź 27.05.06, 21:48
                        najbardziej mi sie podobaly wypowiedzi deodymy, szkoda, ze od pewnego momentu
                        dyskusji stac ja bylo tylko na "dobranoc":D
                        droga deodymo!
                        bardzo mozliwe, ze wedlug ciebie (i pewnie paru osob jeszcze) seks
                        przedmalzenski nie jest grzechem; dla mnie to tez glupota - tak samo jak fakt,
                        ze grzechem jest antykoncepcja...
                        ALE nikt nie pytal, jak to jest zgodnie z TWOJA wiara i twoim osadem, tylko jak
                        to jest w wierze katolickiej; a tu jest jasno i wyraznie powiedziane: to jest
                        grzech i koniec!
                        a ze twoim zdaniem nie jest i uwazasz, ze wiesz lepiej, niz 10 przykazan, nauki
                        papieskie itd to... gratuluje wysokiego mniemania o sobie:)
                        zaloz jakis konkurencyjny kosciol/sekte, w ktorej twoja opinia bedzie
                        wyznacznikiem:) w tym przypadku mozesz tylko powiedziec, ze to glupie, ale nie
                        zmienia to faktu, ze jest grzechem w oczach tej wiary

                        Pauli
                        --
                        bywam na Łysej Górze:)
                        • hollygolightly85 Re: spowiedź 27.05.06, 21:59
                          nie rozmawiamy tu o skrajnych przypadkach(ani osób, ani czynów), wiadomo,ze
                          morderstwo jest grzechem.
                          co do seksu przedmałżeńskiego- spotkałam się z opinią, wypowiedzianą przez
                          księdza, ze jeżeli twój partner jest twoim przyszłym mężem, to seksu przed
                          ślubem nie rozpatruje się w kategoriach grzechu.
                          a propos wychowania- może faktycznie źle to ujęłam- byłam w niej wychowywana,
                          ale dosyć szybko zorientowałam sie,ze to nie do końca to.
                          • lena575 Re: spowiedź 27.05.06, 22:05
                            Czy niechodzenie do kościoła jest skarjną sutuacją? Czy "drobne uszustawa" typu
                            jazda bez biletu, wynioszenie czegoś z pracy, zabranie czegoś bez jego zgody to
                            skrajność? "naciąganie " pracowdwacy to skrajność? Sypianie bez ślubu czym sie
                            różnni do sypiania bez ślubu choćby sie miało ślubbnego męża (pomijam sparwę
                            gdy mąż się dowie)? To oczywiście w kontekście wyrzutów sumienia....
                            • hollygolightly85 Re: spowiedź 27.05.06, 22:10
                              chyba dyskusja ze mną nie ma sensu, bo w wielu kwestiach wiara katolicka jest
                              dla mnie niezrozumiała.
                              Twoje pytania można odwrócic,np:
                              czy niechodzenie do kościoła wyklucza głęboką wiarę i zbawienie?
                              • lena575 Re: spowiedź 27.05.06, 22:28
                                Właściwie w ogóle mozna się zastanowić czy istnieje cos takiego jak
                                zbawienie ... po co się męczyć z przestrzeganiem jakichkolwiek ograniczeń jak
                                może zabwienia nie ma ... może inny Bóg ma coś lepszego do zaoferowania , może
                                w ogóle nic nie ma ...
                                Nieprzestrzeganie zasad wiary wyklucza głęboką wiarę (właśnie brak wiary nie
                                wyumusza na człowieku postępiowanie zgodnie z zasadami wiary). Tak jak
                                nieprzestrzeganie kodeksu pracy wyklucza bycie dobrym pracownikiem,
                                nieprzestrzeganie kodeksu drogowego wyklucza bycie dobrym kierowcą w ruchu
                                drogowym, nieprzstrzeganie kodeksu karnego wyklucza bycia praworządnym
                                człowiekiem.
                                Relatywizujesz sobie tą wiarę, szukasz usprawiedliwienia i uważasz,że nie
                                grzeszysz "jak nie robisz komuś krzywdy" ( z małym marginesem - co to jest
                                jeszcze ta krzywda). A tak nie jest. Nie muszisz byc dobrą katoliczką, nie ma
                                przymusu wiary w Boga, wychowano ciebie w jakimś strachu przed tym co po
                                smierci i asekurujesz się. Tak troche wierzysz a troche sobie układasz sama ze
                                sobą.
                                • hollygolightly85 Re: spowiedź 27.05.06, 22:39
                                  obawiam się że to nie jest dyskusja na forum.
                                  wierzę.może i relatywizuję,bo nie rozumiem czesto stawianych przez wiarę
                                  wymagań, które w moim odczuciu są irracjonalne.
                                  bo wracając do tematu głównego wątku: co z tego, z ktoś sie wyspowiada, i będzie
                                  żałował za grzechy, jeżeli za jakiś czas zrobi dokładnie to samo?(bo jedyne
                                  wyjście w tym przypadku to celibat chyba)
                                  • lena575 Re: spowiedź 27.05.06, 22:43
                                    To jest właśnie to - by iść do spowiedzi nalezy spełnić warunki dobrej
                                    spowiedzi (może wato przeczytac co to jest) i starać się nie popełniać grzechu.
                                    W sprawie współżycia wcale nie musi się żyć w celibacie - wystarczy wziąć ślub
                                    kościelny. Trudne? Z facetem z którym się chce spedzić życie?
                                    • hollygolightly85 Re: spowiedź 27.05.06, 22:46
                                      nie takie proste jak ci się wydaje, czesto choćby ze względu na warunki finansowe.
                                      poza tym wytłumacz mi racjonalnie: w którym miejscu popełniam grzech śpiąc z
                                      facetem, który na przykład za 6 miesięcy będzie moim mężem?
                                      • lena575 Re: spowiedź 27.05.06, 23:00
                                        Właśnie w tym jak spisz z tym na-przykład-za-sześć-miesięcy-mężem popełniasz
                                        według kościoła grzech. Nie rozumiesz 10 przykazań?
                                        • hollygolightly85 Re: spowiedź 27.05.06, 23:14
                                          moze i w twoim odczuciu nie rozumiem.
                                          odróżniłabym jednak sytuację podjecia odpowiedzialnej decyzji o rozpoczęciu
                                          współzycia od spania z kim popadnie.tyle.
                                          • lena575 Re: spowiedź 27.05.06, 23:35
                                            Które to przykazanie "nie códzołóż z kim popadnie"? Odróżnione jest od
                                            tego "nie códzołóż"?
                                            Nie jst to moje odczucie. Dochodzimy do tego od czego wyszlismy - nie wychowano
                                            cie w religii katolickiej i niby wierzysz (asekurancko) ale stosujesz własne
                                            kryteria.
                                            Nie pytaj jak wyzej "a komu to przeszkadza"? I nie pisz "ale twoim zdaniem" bo
                                            to jest infantylne. Po prostu nie pisz,że jestes głęboko wierzacą katoliczka bo
                                            nikt ci nie uwierzy z takimi przekonaniami.
                                            Równie dobrze możesz "udzielać rad" wyznawcy Allaha - opewnie też zrobiłabys
                                            to "na własne wyczucie".
                                            • tygrysio_misio Re: spowiedź 28.05.06, 11:48
                                              popelniasz kluczowy blad

                                              co innego jest byc gleboko wierzaca chrzescijanka a co innego bys slepo odana
                                              sluzaca kosciola

                                              mozna byc gleboko wierzaca chrzescijanka nie bedac uczestnikiem koscila...
                                              • lena575 Re: spowiedź 28.05.06, 13:20
                                                tygrysio_misio napisała:

                                                > popelniasz kluczowy blad
                                                >
                                                > co innego jest byc gleboko wierzaca chrzescijanka a co innego bys slepo odana
                                                > sluzaca kosciola
                                                >
                                                > mozna byc gleboko wierzaca chrzescijanka nie bedac uczestnikiem koscila...

                                                Nie wiem czy pisząc "ślepo oddaną służącą kościoła" masz na myśli siostrę
                                                zakonną ... obawiam się,ze się mylisz. Możesz być w takim razie muzułmanką
                                                zupełnie nie mającą nic wspólnego z meczetem (pewnie to jest nieświadome bycie
                                                wyznawcą danej religi ... tylko czy tekie coś istnieje? Ja czasem czytając to
                                                forum mam wrażenie, że jednak możliwe,że istnieje - muzułmanek tu ci dostatek).
                                                Można nie wypełniać 10 przykazań (albo uznawać te które nam wygodnie), nie
                                                chodzić do kościoła (albo chodzić na wielkie śwęta), nie spowiadać się (albo
                                                spowiadać z tego co sami uznajemy za grzechy) i uważać się za "głęboko wierzącą
                                                chrześcijankę". Mżna kraść, oszukiwać i uznawać się za "niezwykle uczciwego
                                                człowieka". Naprawdę, sam człowiek może sobie wszytstko wymyslić i jeszcze
                                                wierzyć w to. To jest właśnie niezwykłe w człowieku - konfabulując, naciągając
                                                chce uznać sam siebe za ideał. Spowiedź boli bo trzeba skonfrontować się z
                                                literą kościoła. I po co to robić jak można sobie stwozyć własną
                                                interpretację "głębokiej wiary"?
                                                • tygrysio_misio Re: spowiedź 28.05.06, 13:24
                                                  rusz rozumem

                                                  religia to nie jest to samo co organizaja monopolistyczna zawladniajaca
                                                  sobie "jedyna sluszna prawde"

                                                  np taki ruch potestancki...np taki luteranizm nie ma nic wspolnego z KK a
                                                  jednak jest uwazany za religie chrzescijanska

                                                  tak samo prawoslawie nie ma nic wspolnego z KK

                                                  a wszystkie te religie sa chrzescijanskie...poprostu maja inne organizacje
                                                  koscielne

                                                  mozna wirzyc w to wszystko co jest napisale w Biblii (i nazwalabys osobe zyjaca
                                                  wedlug tych zasad za nie chrzescijanke) ale nie nalezec do KK
                                                  • lena575 Re: spowiedź 29.05.06, 17:21
                                                    mozna wirzyc w to wszystko co jest napisale w Biblii (i nazwalabys osobe zyjaca
                                                    >
                                                    > wedlug tych zasad za nie chrzescijanke) ale nie nalezec do KK


                                                    Co to oznacza wierzyć w to co jest napisane w Biblii? Wierzyć czy żyć według
                                                    tego co jest napisane w Biblii? Bo jesli żyć to słowa wypowiedziane do
                                                    grzesznicy Magdaleny (Idź i nie grzesz więcej) powinny ci coś mówić. chyba,że
                                                    uważsz,że można wierzyć w to co jest napisane w Biblii, postępować inaczej (bo
                                                    wierzy się,że postępujes ie "dobrze") i być uznawaną za chrześcijankę. Możę i
                                                    sama "wiara" jest w pewnym stponiu wystarczająca ale może za czyny przeciw tej
                                                    wierze będzie się rozliczanym?
                                                  • tygrysio_misio Re: spowiedź 30.05.06, 11:57
                                                    po tym co napisalac to powinnas tym bardziej zdawac sobie sprawe z tego,ze
                                                    mozna zyc wedlug Biblli i nie byc Katoliczka..nie nalezec do KK i miec gdzies
                                                    jego sztuczne zasady
                                    • tygrysio_misio Re: spowiedź 28.05.06, 11:45
                                      wedlu religii rzymsko katolickiej slubu udzielaja sobie nawzajem malzonkowie w
                                      obecnosci Boga...nie musi zatem isc do kosciola
                                      • lena575 Re: spowiedź 28.05.06, 13:10
                                        Byłaś łaskawa pomiąć pewną część tego "ceremnoniału" udzielania ślubu w
                                        kościele rzymsko-katolickim - mianowicie małżonkowie udzielają sobie ślubu w
                                        obecności księdza. A to drobnostka. Bez udziału księdza (kościoła) mogliby
                                        również uznac sobie małżeństwo za nieważne.
                        • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 23:09
                        • deodyma Re: spowiedź 27.05.06, 23:26
                          nie musze zakladac zadnej sekty ani tym bardziej konkurencyjnego kosciola. znam
                          wielu katolikow, ktorzy maja podobne zdanie do mojego. a ze od pewnego momentu
                          dyskusji stac mnie bylo tylko na 'dobranoc'? niestety, nie moge wciaz tu
                          zagladac. moja praca i obowiazki nie zawsze mi na to pozwalaja. teraz rowniez
                          jestem zmuszona powiedziec 'dobranoc'. jutro pracuje caly dzien. ide juz spac,
                          bo wstaje o godz 6;00 rano.
                          • heart_of_ice Re: spowiedź 28.05.06, 00:11
                            >znam
                            >wielu katolikow, ktorzy maja podobne zdanie do mojego

                            deodyma, ja cie rozumiem, ja tez mam takie zdanie!:)
                            ale nie zmienia to faktu, ze - poki co - prawa i przykazania kosciola mowia
                            inaczej... i to, ze duzo osob uwaza inaczej, niewiele zmienia
                            chyba, ze kiedys papiez zmieni interpretacje przykazan:)

                            dobrej nocy:)

                            Pauli
                            --
                            bywam na Łysej Górze:)
                            • tygrysio_misio Re: spowiedź 28.05.06, 11:51
                              akurat przykazanie "nie cudzoloz" jest tak proste do zrozumienia, ze
                              interpretacji jego KK nie zmieni
                        • tygrysio_misio Re: spowiedź 28.05.06, 11:40
                          to co powiedzilas jest po czesci racja...


                          racja jest to ze uprawianie z kims sexu bez slubu to ewidentne cudzolustwo


                          co do antykoncepcji to calkiem nie tak dawno KK nad tym debatowa...byla
                          gromada ""znawcow teologicznych" i tylko czesc opowiadala sie, ze antykoncepcja
                          to zabijanie.....byl sobie taki papiez ktory wydal specjalny dekre koscielny..i
                          uznal to za grzech...wbrew opini wiekszosci...wbew biologii

                          teraz obecny papiez juz po czesci od tego odszedl...a moim zdaniem to tylko
                          poczatek drogi to naprawiania bledu KK

                          kiedys KK uwazal Jazz za zlo?? i co?? wycofal sie z tego
                          • alpepe Re: spowiedź 28.05.06, 14:07
                            żaden z teologów nie uważa, że antykoncepcja to zabijanie, chyba, że liczysz
                            aborcję do antykoncepcji, natomiast antykoncepcja, nazwijmy to, sztuczna,
                            piguły, kondomy, pianki, jest uważana za sprzeciwianie się woli Boga odnośnie
                            potomstwa. Prawdę powiedziawszy, KK jest niekonsekwentny, bo powinnien zabronić
                            i naturalnych metod, czyli wstrzymywania się od współżycia, bo to w końcu
                            również sprzeciwianie się woli Boskiej.
                            • tygrysio_misio Re: spowiedź 28.05.06, 14:12
                              moze i tak..ale w opini zwyklych katechetow to spotyka sie czesto z opinia o
                              grzechu wobec "nie zabijaj"

                              KK jednak chyba drgna...a niby ten nowy papiez mial byc "betonem" w tej
                              dziedzinie jak poprzedni
                              • alpepe Re: spowiedź 28.05.06, 14:25
                                to głupi są ci "zwykli katecheci" niedouki. Zresztą napiszę ci, skąd się wzięło
                                to przekonanie. Za dawnych czasów ludzie wierzyli, że w nasieniu mężczyzny jest
                                cały mały człowiek. To odzwierciedlają np. podania o Golemie, a w Biblii grzech
                                Onana. Onan został ukarany przez Boga, bo wylewał nasienie, zamiast płodzić
                                dzieci. ALe przecież teraz wszyscy wiedzą, że do tanga trzeba dwojga, a kobieta
                                nie jest tylko naczyniem na spermę kryjącą małe ludziki.
                                Kościół jest niezmienny ale niestannie się reformuje. Przyjdą czasy uznania
                                środków antykoncepcyjnych, na pewno. A i "nie cudzołóż" pewnie będą
                                interpretować tylko w przypadku osób poślubionych.
                        • kaczm77 Kościół rzymsko-katolicki. 31.05.06, 10:04
                          Mam uwage by definiowac kwestie konkretnego kosciola.

                          potocznie mowi sie 'katolik' majac na mysli wlasnie kosciol rzymsko-katolicki
                          kosciol. ale to bardzo krzywdzące dla innych katolików.

                          czyli wyznan chrzescijanskich, z kosciolow katolickich (1 z 3 gałezi
                          chrzescijanstwa obok prawosławia i protestantyzmu) w stosunku do ktorych te
                          nauczanie kosciola rzymsko-katolickiego nie obowiazuje.

                          generalnie warto wiec wiedziec ze rzymski-katolicyzm swoje nauczanie w tej
                          kwestii nie opiera na biblii tylko na swojej nauce zwanej tradycją. Inne
                          koscioly maja inne tradycje - wiec i ich podejscie do kwestii np. antykoncepcji
                          jest zgoła inne.

                          i tez sa chrzescijanami.

                          pozdrawiam
                          <>^<
                          Rekinus
    • tygrysio_misio Re: spowiedź 28.05.06, 00:41
      wiesz..jak chodzi a potem ja to "wali" to raczej lepiej,ze nie
      uprawisz "zalosnej obludy"...bo i tak jej nie bedzie wybaczone...nieszczera
      spowiedz bez postanowienia poprawy sie nie liczy
      • hollygolightly85 Re: spowiedź 28.05.06, 08:52
        dokładnie.
        rozumiem,ze te panie, które mogą o sobie powiedzieć, że są głęboko wierzącymi
        katoliczkami (a dodam,ze ja o sobie tego nie powidziałam,co na każdym kroku
        próbuje mi wmówić lena), czekały z seksem do ślubu, a w małżeństwie stosują
        oczywiście naturalną antykoncepcje.
        • tygrysio_misio Re: spowiedź 28.05.06, 11:26
          obluda nie zna granic
          • lena575 Re: spowiedź 29.05.06, 17:22
            Każdy sądzi według siebie :) Nie sądźcie byście nie byli sądzeni ...
    • n_itka Re: spowiedź 29.05.06, 22:40
      z punktu widzenia katolika - grzech, a spowiedz jest niewazna, kazda komunia
      przyjeta po tej spowiedzi jest swietokradzka,
      a innego punktu widzenia nie musi byc to grzechem, ale nie rozumiem, po co sie
      wypowiadac, jak wyraznie chodzi tu o odniesienie do wiary katolickiej...
      co do wypowiedzi oburzonych katolicka postawa wypowiadajacych sie tu osob -
      macie prawo postepowac jak chcecie, nikt wam nie kaze chodzic do spowiedzi, do
      kosciola, nie rozumiem dlaczego wiec wdajecie sie wogle w ta dyskusje, pozwolcie
      innym zyc tak jak sami chca, spowiadac sie, modlic itd.
      proste.
      • tygrysio_misio Re: spowiedź 30.05.06, 11:59
        "nie rozumiem dlaczego wiec wdajecie sie wogle w ta dyskusje"

        bo to jest forum dyskusyje...

        nie na potakiwanie czy cos w tym stylu..tylko na dyskusje...zeby byla dyskusja
        to musi byc prawe niezaleznych pogladow i kazdy musi miec prawo je wypowiedziec
        • qqruq9 Re: spowiedź 30.05.06, 13:16
          Właśnie!
          Nareszcie mamy wolny kraj i wolność słowa.
          I jeszcze mamy wolny internet.
          A w niektórych krajach tak nie ma.
        • n_itka Re: spowiedź 30.05.06, 21:16
          dobrze ja rozumiem, ale jak sie nie ma pojecia o sprawie, nie jest katolikiem,
          to po co zabierac glos? gdyby bylo o interpretacji koranu, to ja bym sie nie
          odzywala, mimo, ze mam rozne poglady na islam, ale to nie ten temat, wiec jaki
          sens? zeby kogos obrazic i powyzywac od sredniowiecznych tumanow?
          • qqruq9 Re: spowiedź 31.05.06, 09:07
            No właśnie !!!!
            NIektórzy nie przestrzegają NETYKIETY. A przeciez można o wszystkim
            podyskutować bez obrażania współrozmówców. Jeśli rodzice tego nie uczą to może
            NETMATKI się posłuchają ?????
    • obywatel_korowiow Re: spowiedź 31.05.06, 11:27
      A po jakiego diabła chcesz opowiadać jakiemuś facetowi na czarno ubranemu o swoim życiu intymnym? To Twoje życie. Jeśli jesteś 100% katoliczką to skąd to pytanie??? Nie opowiadaj i cześć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka