Nieufność jak zdrada

29.05.06, 11:14
Nie mógłbym być z kobietą która mi nie ufa. Która po kryjomu niby przypadkiem
przez pomyłkę przeszukuje moją komórkę. Przecież jak mężczyzna i kobieta są
ze sobą chca się sobą dzielić i chcą sobie ufać. Tymczasem nieufność np.
poprzez przeglądanie komórki faceta to coś jak zdrada - podłe i obrzydliwe i
swiadczące obraku miłości. Jak się kocha to się nie zdradza podobnie jak się
kocha to się ufa a nie wścibsko kontoluje.
    • alpepe Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:17
      a z drugiej strony, jak się nie ma nic na sumieniu, to i nie ma się nic
      przeciwko temu, by druga osoba sobie zajrzała do komórki lub na pocztę.
      • wojtek_blankietowy Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:25
        alpepe napisał:
        > a z drugiej strony, jak się nie ma nic na sumieniu, to i nie ma się nic
        > przeciwko temu, by druga osoba sobie zajrzała do komórki lub na pocztę.

        za zgodą oczywiscie ze tak. podobnie jak sa malzenstwa w ktorych partnerzy maja
        kogos na boku i malzonkowie sie na to zgadzaja. Bez zgody to jest bardzo
        niegodziwe i rujnuje zwiazek.
        • alpepe Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:32
          tylko, że małżeństwo to wyłączność, więc robienie przeciągu w namiocie jest
          takie konformistyczne. Nie lepiej się rozstać?
          • malgorzata_i_mistrz Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:33
            Dla kogoś wyłączność, dla innych są wartości w związku, które się ceni ponad
            seksualną wierność.
            • alpepe Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:38
              oczywiście, że jak się jest w małżeństwie, to zaczyna się inaczej patrzeć na te
              sprawy, ale jeśli się kogoś ma na boku na stałe, to po co ta druga noga?
              BTW. Mój mąż wczoraj wrócił zza granicy i do mnie: Nie wiem, czy przez to, ze
              razem mieszkamy i mi się opatrzyłaś, czy co, ale promieniejesz. Gdybym był
              podejrzliwy, pomyślałbym, że masz kochanka.
              Kochanka nie mam, ale faktycznie wypoczywam, jak jestem sama.
              • malgorzata_i_mistrz Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:48
                Misunderstanding, i to chyba z mojej winy: nie pisałam o tych małżonkach, co
                mają kogoś na boku na stałe, pisałam tylko o wolnych związkach, w których
                wierność seksualna nie stanowi żadnego filaru dla, nierzadko długotrwałej,
                relacji ;) Ale z drugiej strony, termin "wolny związek" każdy rozumie inaczej,
                więc pewnie zwolennicy długoletnich kochanek/ów też się znajdą :)
                • alpepe Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:54
                  chyba z twojej :-)
                  co za oksymoron: wolny/luźny związek.
                  Każdy ma inny sposób na szczęście.
                  • malgorzata_i_mistrz Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:55
                    Z tym oksymoronem to fakt ;)
      • malgorzata_i_mistrz Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:55
        Nie zawsze ;) Ja na przykład mam silną potrzebę prywatności w związku i na
        pytanie partnera, czy mógłby sobie pooglądać, co moje, raczej nie zareagowałabym
        zbyt przyjaźnie. Z drugiej strony - nie chowam komórki i zazwyczaj nie
        wylogowuję się z poczty czy forum, gdy odchodzę od komputera, i nie mam schizów,
        że MMŻ coś sobie podejrzy - ale mnie też nigdy nie przyszłoby do głowy zaglądać
        w jego rzeczy, więc mamy pod względem consensus, dodatkowo osiągnięty bez
        żadnego problemu ;)
        • alpepe Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 12:01
          ja gdybym nie miała oczu i uszu szeroko otwartych, to bym nie wiedziała
          dokumentnie nic o planach mojego męża, on chyba ma mnie tak immamentnie w sobie,
          że mu się zdaje, że wszystko wiem, a ja dowiaduję się przypadkiem, jak np. on
          rozmawia przez telefon z kumplami. I najlepsze jest jego zdziwienie: Nie mówiłem
          ci? Jak to, na pewno ci mówiłem.
          • malgorzata_i_mistrz Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 12:06
            O, MMŻ też tak miał :) Twierdził, że to pozostałości po długim mieszkaniu samemu
            ;) Ale tu akurat się twardo postawiłam, jak kilka razy musiałam wywalać obiad,
            bo mnie zapomniał poinformować o zebraniu/szkoleniu/piwie/zaproszeniu na wieczór.
    • aiczka Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:36
      Takie rzeczy, jak przeglądanie czyjejś korespondencji tradycyjnej,
      elektronicznej, esemesowej czy gadu-gaduowej bez pytania jest po prostu
      nieeleganckie, niezależnie od sytuacji.
    • alicja_wk Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 11:59
      Oczywiśćie, że zaufanie powinno stać w związku zaraz obok miłości i szacunku,
      ale to nie znaczy, że nieufność świadczy o braku miłości, bo to zupełnie
      odrębne sfery związku. Ci, którzy są już po pewnych przejściach, mają przykre i
      bolesne doświadczenia, poznając kogoś nowego, nie są już w stanie od razu
      zaufać, bo ich przezycia zaburzyły funkcjonowanie tej sfery. Aby móc znów komuś
      zaufać muszą się najpierw przekonać, że warto, a to właśnie jest możliwe
      poprzez potwierdzanie słow tej drugiej osoby dowodami. Więc dla mnie
      takie "kontrolowanie" jest potwierdzeniem tego, ze jednak mozna komuś ufać.
      Fakt, że mania przesladowcza i zbytnia podejrzliwosc nie prowadza do niczego
      dobrego, ale na prawde trzeba czasem pewnych namacalnych dowodów, aby móc się
      przekonać, że ta druga osoba jest warta naszego zaufania.
      Jedni potrafią dać kredyt zaufania na zasadzie: ufam ci od pierwszej chwili i
      to sie nie zmieni dopóki mnie nie zawiedziesz, a inni (to chyba głównie ci po
      przejsciach) podchodzą w ten sposób, że aby mogli komus zaufać, to ten ktoś
      musi sobie na to zaufanie zasłużyć, musi je dopiero zdobyć, a jesli komuś
      zależy na takiej nieufnej osobie i nie ma niczego na sumieniu, to sam będzie
      robił wszystko, aby udowodnic, że mozna mu ufać.
    • kowianeczka Re: Nieufność jak zdrada 29.05.06, 13:50
      A jestes, biorac pod uwage fakt, ze jestes mezczyzna, oczywiscie?:)

      k.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja