gyubal_wahazar
12.09.11, 23:27
Ja już chyba wiem. A nawet na pewno. Doznałem oświecenia i okiełznałem to do szczętu i bez reszty. Tego graala któren 4 roki idą jak spędza sen z powiek nam - forumowym bezpańskim i bezpanieńskim sierotkom specjalnej troski. Dobra, suspens zbudowany, teraz mięcho.
Przed chwilą, w półmorku rozświetlanym bladym płomykiem lampiona z rorat, zupełnie niechcący, zauważyłem jedną damę która zdawała się to mieć. Podciąłem knotek i zbliżyłem światełko. Taaaaak, nie myliłem się. Miała to na pewno. Dokonując dość pobieżnych z konieczności oględzin epokowego odkrycia, czułem jednak narastające rozczarowanie, albowiem oczekiwałem czegoś zdecydowanie bardziej druzgoczącego.
Cóż mogę powiedzieć. Tocoś, w sumie, jak tocoś, chociaż nie mam jakiejś bazy porównawczej, niemniej nie ulega wątpliwości, że dama miała tocosia w sobie.
Co teraz ? Puścić to odkrycie na alegro czy tłumić je w sobie (ew za bałagana kopsnąć adres miejscowym Kolegom) ?