Dodaj do ulubionych

Jego byla...

04.06.06, 20:36
moj chlopak cztery lata temu byl z pewna dziewczyna. dlugo ja pozniej jeszcze kochal. niby jak mnie poznal tamto uczucie zgaslo ale ja dalej sie zastanawiam jak to jest. rozstali sie z jego inicjatywy a pozniej glupio mu bylo do niej wrocic. co myslec? moze on dalej cos do niej czuje?
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: Jego byla... 04.06.06, 20:58
      naprawde nie masz wiekszych zmartwien niz rozpamietywanie tego co bylo i co
      Ciebie nie dotyczy?
      • tylko-slowa Re: Jego byla... 05.06.06, 09:08
        Iberia30, przeszłość często ma znaczenie, czasami trudno się od niej oderwać....troche rozumiem rozrterki autorki wątku i wierz mi nie są one bezpodstawne.
    • kalinka23 Re: Jego byla... 04.06.06, 20:59
      moze kobieto nie gdybaj tak tylko ciesz cie tym co masz
    • kamikadze82 Re: Jego byla... 05.06.06, 00:25
      Jamojegopoznalam 2 lata temu, a 1,5 miesiaca po tym jak skonczyl sie jego 6
      letni zwiazek, kiedy juz mial pieniadze na pierscionek i kiedy myslal juz o
      rodzinie.Rzucila go dla innego, olala go upodlila do granic mozliwosci. Nie
      wiedzialam w co sie pakuje angazujac sie w zwiazek z nim bo slabo go znalam.
      Zanim sie "wyleczyl" (ale nie w 100%) minelo okolo 1,5 roku. Teraz nadal mysli
      o niej ale z nienawiscia i zalem,pozostal mu staly psychiczny uiraz i czesto do
      tego wraca. Nie da sie wymazac przeszlosci. Mnie też to boli bo czesto
      przyrownuje sobie niektore rzeczy. Bardzo. To tak jak rak w psychice. Na pewno
      jemu zdarza sie myslec o niej, tak samo jak ja darze sentymentem moja pierwsza
      wielka milosc. Ale juz nie w tych kategoiach co kiedys. On pewnie tez. Po
      prostu wspomina. To normalne.Nic sie nie przejmuj. Ja ma bardziej "chora"
      sytuację.
      • widokzmarsa Re: Jego byla... 05.06.06, 00:33
        ale jako prawdziwa matka polka będziesz dawała ze sobą robić wszystko bo on jest
        taki biedny. Niech idzie do psychiatry. Poza tym skąd wiesz czy go upodlała? A
        może on jej wcześniej tak dał popalić że tylko czekała na moment by się odegrać?
        • kamikadze82 Re: Jego byla... 05.06.06, 10:50
          niestety jego "zyczliwi" znajomi nie dali mi o niej zapomniec i zawsze bylam
          porownywana, co mnei wku..alo niesamowicie. a ja nie bede sie uzalala nad
          soba, bo przeciez on "jest taki biedny". jak to dlaczego z jeje strony to
          nieiwem, wiem tylko ze kazdy stal po jego stronie bo "on dobry chlopak jest"
          (znajac go te dwa lata niemoge poweidziec ze zly bo bym z niim nie byla) a to
          ze mi przykro jak jest jakas sytuacja nawiazujca do niej..moze mam za malo
          wiary w siebie, ze jestem lepsza i jakas idiotka nie bede sie przejmowala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka