Dodaj do ulubionych

Okres próbny

IP: *.edukacja.wroc.pl 18.01.03, 12:17
To jest po prostu wyzyskiwanie młodych, chętnych do pracy ludzi
za marne grosze, które im płacą. A pracować trzeba ciężko. A na
koniec tzw. okresu próbnego wyleją Cię bez słowa. Takie jest
teraz życie i albo się człowiek przyzwyczai albo wyląduje na
psychiatrii...
Obserwuj wątek
    • Gość: agnulek Re: Okres próbny IP: *.silent.pl 18.01.03, 22:11
      Jestem mloda. Pracuje pierwszy rok, od rana do wieczora, do
      tego studia podyplomowe, bo przeciez kto wie co bedzie jutro..
      Zarabiam 750 zl miesiecznie. Ale to nie wazne: realizuje sie w
      pracy dzieki czemu nabawilam sie anemii z powodu ciaglej
      gonitwy. Kocham moja prace, robie dokladnie to co lubie. Ale za
      chwile zapomne co lubie bo nie mam juz czasu myslec. Albo MY
      mlodzi rodzimy sie slabi psychicznie, albo sami sie
      doprowadzamy do takiego stanu. ALE: kocham MOJA prace! nie
      wazne na ile starczy mi sil.. potem najwyzej pojde na oddzial i
      odpoczne..
    • Gość: Asia Re: Okres próbny IP: 4.2.* / 213.22.169.* 19.01.03, 01:01
      Moja znajoma jest kosmetyczką. Wkłada wiele serca w to co robi.
      Klientki ją uwielbiają. Zawsze ma największą sprzedaż
      kosmetyków. Jest bardzo zdolna - wykonuje w sposób perfekcyjny
      wszystkie profesjonalne zabiegi i robi fantastyczne makijaże.
      Jest bardzo zdolna ale co z tego kiedy po pierwsze nie jest
      doceniana a po drugie każdego dnia boi się, że może zostać
      zwolniona. I nie jest ważne, że pracując za nędzne pieniądze
      potrafi w ciągu jednego dnia sprzedać produkty na sumę, która
      jest jej roczną pensją !!! Właściciel firmy, pracodawca jest
      wszechmocny.
      • Gość: lipus Re: Okres próbny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 10:22
        Jezeli ma takie zdolnosci i umiejetnosci jak mowisz to dlaczego juz dawno nie
        zdecydowala sie na prowadzenie wlasnego salonu?
    • Gość: chomik Re: Okres próbny IP: *.crowley.pl 20.01.03, 09:46
      Nie lubię pracy,
      Lecz wyczekuję płacy,
      To wszystko powoduje,
      Że się "tak sobie" czuję...
    • Gość: barhec Re: Okres próbny IP: *.energopomiar.com.pl 20.01.03, 10:45
      Pani Joanno, dziękuję, że Pani jest.
    • Gość: Gra Re: Okres próbny IP: *.ilot.edu.pl 21.01.03, 13:22
      Cieszę się,ze poruszyła Pani problem nie tylko swojego dziecka
      ,ale również i naszych. Ja podobnie jak Pani patrzyłam jak mój
      syn z entuzjazmem podszedł do swojej pierwszej cięzkiej
      fizycznej pracy, i podobnie odwodziłam go od tego. Po dwóch
      tygodniach i stwierdzeniu pracodawcy "nie nadaje sie " (nie
      dostał zapłaty) z bólem sera patrzę jak przestał ufać dorosłym i
      zdobycia pracy bez żadnych koneksji z ogłoszenia. Więcej takich
      artykułów ,może ktoś wyciągnie wnioski, żeby ludzie młodzi nie
      zapełniali szpitali w wyniku depresji .
    • Gość: pianistka Re: Okres próbny IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 19:23
      Ja miałam też problem.Szukałam pracy jako rytmiczka w
      przedszkolu.panie dyrektorki tylko chciały lekcji próbnych,nie
      miały zastrzeżeń do przeprowadzonych zajęć.Pewna pani dyrektorka
      nawet zarezerwowała mi miejsce,czekała aż kupię keybord,bo nie
      było w tym przedszkolu pianina.przyszłam na lekcję próbną(która
      miała być tylko formalnością),ale pani przed lekcją
      powiedziała,że mam złe nuty,a po lekcji,że jej się bardzo lekcja
      podobała,ze miała wiele pianistek,ale ja jestem najlepsza.ale
      powiedziała,że zadzwoni,co mnie zdziwiło.oczywiście nie
      zadzwoniła.Była to pani z przedszkola na ul.Okienko...
      • Gość: linka Re: Okres próbny IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.01.03, 03:08
        w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszkam zwolnienie z pracy
        zarowno kelnerki jak i adwokata polega na otrzymaniu ustnej
        informacji : jutro juz nie przychodz do pracy. Inaczej jest
        tylko tam gdzie sa zwiazki zawodowe (kilkanascie procent
        zatrudnionych). Kazdemu jest wtedy bardzo zle, ale nie debatuje
        nad tym, ze boss jest niedobry tylko szuka nowej pracy. Tak samo
        nie mozna obwiniac kierowniczke przedszkola, ze po interwiu nie
        zatrudnila, prawdopodobnie miala kilkanascie takich spotkan i
        wybrala kogos innego. A formulka "zadzwonie", naogol oznacza, ze
        nie zadzwoni. Tak samo mogl sie nie spodobac chlopak po dwoch
        tygoniach pracy. Oczywiscie pozostaje problem zaplaty, co jest
        skandalem. Kazdy wie w Polsce jakie wiaza sie powinnosci
        pracodawcy z zatrudnieniem na stale, wiec to sytuacja zmusza
        czesto pracodawce do takiego podejscia. W Ameryce wszyscy od
        jakiegos 16 roku zycia (lub wczesniej) pracuja niezaleznie od
        statusu rodziny, czesto rownoczesnie studiujac i nikt nie
        poswiecilby felietonu na temat dzielnego dziecka, ktore w wieku
        okolo 20 lat poszlo do pracy i po dwoch miesiacach boss
        powiedzial mu : do widzenia. Nie badzcie takie
        nadopiekuncze,
        • Gość: ax Re: Okres próbny IP: *.proxy.aol.com 24.01.03, 03:41
          jestes w sporym bledzie i zdaje sie niewiele wiesz o realiach na temat ktorych
          sie wypowiadasz /widac sporo lub nigdy nie byles /as/ w Polsce/. Tak sie sklada
          ze ja tez mieszkami i pracuje w USA ale Polskie realia mam jescze w pamieci.
          w Polsce mlodzi ludzie nie pracuja bo nie ma pracy!!! poprostu, bezrobocie
          jest duzo wyzsze niz smieszny rzad podaje w komunikatach, a realia
          odziedziczone w spadku po PRL i machina biurokratyczna robi swoje
          W USA natomiast nie pracuja ci co nie chca lub uwazaja ze za malo dostaja, sam
          juz kilka razy zmienilem prace ale tutaj to zaden stres, jesli chcesz pracowac
          to pracujesz, w Polsce /dla mnie ciagle ludowej/ tego nie ma i nie jest to wina
          mlodych ludzi, ktorzy czesto znajduja sie w sytuacji bez wyjscia o czym
          wiedza "pracodawcy"

          jest jeszcze jedna smutna refleksja, Polacy sami wybrali sobie rzad ktory
          wyrosl w tamtym systemie wiec nie ma sie co dziwic ze jest jak jest, bo jaki
          kapitalizm stworza aparatczycy z PRL ? ale skoro taki wybor...
          a wszystkim bez pracy lub pracujacym za marne grosze zycze powodzenia i sporo
          sil, pzdr.
          • Gość: linka Re: Okres próbny IP: *.ny5030.east.verizon.net 25.01.03, 16:22
            polskie realia znam doskonale, dlatego rozumiem wlasciciela kawiarni, ktory nie
            chce zatrudnic na stale kelnerki. Wiem, ze pracy w niektorych rejonach nie ma
            zadnej. Wlasnie mam 50 -latka z Polski, ktory jest tak szczesliwy, ze moze
            robic tu cokolwiek. Przez moje mieszkanie przewinelo sie kilkanascie osob,
            sledzilam zeszloroczna afere ze studentami i nie zmieniam zdania, ze w Polsce
            ludzie w dalszym ciagu maja postawe roszczeniowa. Oprocz nielicznych naduzyc
            studenci narzekali, ze maja tylko 30 godzin pracy, ze maja 60 godzin pracy, ze
            miala bawic dziecko a sprzata, ze za daleko, ze za blisko i wszyscy jednakowo -
            ze za najnizsza stawke w Ameryce. ( A za jaka mieli pracowac - za ta sama
            stawke pracowali z nimi amerykanscy studenci, uczniowie i emeryci) W
            prowincjonalnym miasteczku w Polsce nie znajdzie dziewczyna kolejnej "knajpy"
            w ktorej moglaby sie zatrudnic, ale w Warszawie jesli bardzo bedzie bedzie sie
            starala - znajdzie. Tu tez moze minac kolejny miesiac nim znajdzie nowa prace i
            nie jest to powod, zeby powiadamiac o tym prase. Ostanio mialam dwie dziewczyny
            z Warszawy, dwie zupelnie inne postawy. Dlatego uwazam felieton za szkodliwy,
            nalezy uczyc jak walczyc z przeciwnosciami a nie uzalac sie na w koncu bardzo
            niewielkie niepowodzenie. Pozdrowienia
            • Gość: ax Re: Okres próbny IP: *.proxy.aol.com 26.01.03, 02:00
              jest w tym sporo prawdy, ale nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka, sam
              jestem niedawno po studiach i wiem ze wielu moich rowiesnikow zrobiloby wiele
              dla sredniej jakosci pracy /oczywisie nie wszyscy/ jednakze w dalszym ciagu
              twierdze ze wina nie lezy po stronie mlodziezy ale realiow ktore
              zastala /nepotyzm, korupcja, hipokryzja, sztuczne odgrzewanie nadziei - Unia
              Europejska nie ma co robic z pieniedzmi tylko bedzie rozdawac Polakom -dobre
              hehe, no i co byc moze najgorsze robienie wszystkiego zeby stlamsic
              indywidualna inicjatywe/ ale wierze ze kiedys sie to zmieni pzdr
    • Gość: Basia Re: Okres próbny IP: 194.200.250.* 04.02.03, 11:00
      Pracuję w centrum w kancelarii prawnej. Od czasu do czasu chodzę na obiady do
      pobliskiego "caffe". Obsługują tam młodzi, niezwykle kulturalni ludzie. W
      tzw. "kantorku" siedzi dosłownie "babsko", które wrednym i ponurym wzrokiem
      śledzi ich każdy ruch. Do niektórych kelnerów i kelnerek szybciej się
      przyzwyczajałam i miałam nadzieję, że ta sama osoba będzie mnie tu obsługiwać.
      Bzdura! Co miesiąc WSZYSCY się zmieniają! Co więcej rozmawiałam z niektórymi z
      nich: ciągle się ich oskarża o to że kradną - a że bezpodstawnie, to nie ma
      znaczenia. Jest po prostu zwykłe oskarżenie - kradniesz i tyle, jesteś złodziej
      i tyle i... wylatujesz. Nie widziałam osoby, która byłaby tam dłużej niż 1
      miesiąc. To bardzo sprytne, bo ci młodzi ludzie zasuwają jak małe samochodziki
      tylko właśnie po to, aby miec tam stałą pracę, ale jej nigdy nie dostaną! Pan
      właściciel długo mieszkał za granicą. Ciekawe czy Pan właściciel ma jakieś
      wyrzuty sumienia, że po powrocie tak niszczy polską młodzież? A może to nie ma
      znaczenia?

      Jestem osobą bardzo młodą, nie byłam nigdy głodna, nie doświadczyłam PRL-u na
      własnej skórze, ale nie chcę się zgodzić z takim traktowaniem. Przeczytałam
      komentarz Pani, która pisze do nas z perspektywy USA - proszę Pani a co mnie
      obchodzi to, że w USA tak chamsko się to załatwia. TU jest Polska, mój kraj i
      mój dom. Chciałabym aby tu było dobrze - Ameryka nie jest dla mnie w
      jakimkolwiek stopniu wzorem.

      Cieszę się że Pani Szczepkowska poruszyła ten temat.
    • Gość: Eve Jest na to inne forum - praca :) IP: *.chello.pl 04.02.03, 11:37
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka