Dodaj do ulubionych

mit latino?!?

18.01.03, 20:07
poznalam bardzo przystojnego mlodego wlocha. 22 latka, 17 dziewczyn
zaliczonych, hedonista na maksa, ale wyksztalcony, oczytany, elokwentny no i
piekny. atrakcyjny spolecznie, ze tak powiem. najsmieszniejsze jest to ze
uwaza sie za nowoczesnego faceta, zaprzeczenie wloskiego macho bo mowi
dziewczynie wprost ze chca z nia uprawiac seks (bron Boze nie "kochac"sie z
nia),szczerze wyznaje ze sie nie ozeni, a nie ja zwodzi slowkami, sensem jego
zycia jest lenistwo podroze ciuchy i jedzenie, ma obsesje na punkcie seksu,
ale mowi ze sie kobiet boi. przy tym mily i zabawny. dziwny przypadek. co z
nim zrobic. byc ta osiemnasta czy dac mu niezle popalic z feministycznego
obcasa?
Obserwuj wątek
    • Gość: fikusko Re: mit latino?!? IP: *.devs.futuro.pl 18.01.03, 20:14
      brrrrr az mi ciarki przeszly po plecach
      17 zaliczonych -wszytskie choroby weneryczne juz powinnien miec ,moze nawet i
      AIDS.
      niosl wilk ...poniesli i wilka.
      kobieto daruj sobie
      az mnie dziw bierze ze masz jakies watpliwosci
    • Gość: Lena Re: mit latino?!? IP: 80.48.96.* 18.01.03, 20:20
      Zalezy to tylko od Ciebie. Na jakim etapie w zyciu jesteś i jak podchodzisz do
      związków z mężczyznami i czy taki latino Ci odpowiada "na chwilę". Jesli
      potrafisz spotykać się z kimś w celach rozrywkowo-seksualnych i przy tym nie
      zaangażujesz uczuć niepotrzebnie to możesz próbować.
      Ja znająć siebie nawet nie dawałabym popalić od razu powiedziałabym mu,że
      podobają mi się wyłącznie zimni Skandynawowie.
    • bellavecchia Re: mit latino?!? 19.01.03, 21:30
      droga fikusko
      rozumiem twoj przestrach, jasne, gdyby to byl typowy wyrywacz z klubu, pieknis
      wyzelowany co przelatuje bez zabezpieczenia plastikowe dziewczyny w kiblu to
      bym nawet nie ruszala sie do klawiatury. ten gosc jest naprawde spoko, ma
      zainteresowania, elokwentny, zabawny, kurcze, zanim mi sam po paru miesiacach
      nie powiedzial, ze byl z tyloma dziewczynami to w zyciu bym nie powiedziala. on
      w sumie ich nie wyrywa jak popadnie tylko wiesz, podoba im sie, no to korzysta
      jak jakas mu podpasuje.
      jego wloskie kolezanki mowia, ze jak na ich warunki to on ma calkiem normalny
      mental, to znaczy, wlosi non stop mysla o kobietach, mowia o kobietach i zyja
      kobietami. stad tytul pierwszego listu. czy mozna goscia usprawiedliwic bo ma
      taka kulture?
      naprawde go lubie, gdyby zapomniec o (typowo wloskiej?) obsesji na punkcie
      seksu i o tych dziewczynach bylby naprawde super.
      a co do HIV, robil test. 8 miesiecy temu. wszystko ok. potem przespal sie z
      hiszpanka ale uzyli gumki. mam mu wierzyc?
      • Gość: fkuska znowu mi ciarki przeszly IP: *.devs.futuro.pl 20.01.03, 09:11
        musisz sama zdecydowac ,czy potrafisz tak na jedna noc ,nie przywiazac sie ,i
        potem zapomniec
        bo jak dasz od siebie za duzo to duzo potem stracisz ,dla niego to bedzie tylko
        sex a dla ciebei moze cos wiecej
        jestes psychicznie odporna ? zeby potem to przegryzc? i przezyzc to.
        Wydaje mi sie ze czasem kobiety marza o czyms nie zobowizaujacym,zaszalec na
        jeden raz ,ale nie wiem czy potem ja bym sie podniosla z czegos takiego,bo to
        jednak intymnosc.
        Mozesz sie nim zabawic do pewnego stopnia a potem sie wymigac.No wiesz
        wykorzsytac do calowamnia ,sciskania a jak dojdzie blizej to powiedz ze ma
        dzwoni. No nie wiem.
        • agick mnie też przeszły.. 20.01.03, 10:57
          bałabym się - nie tego, że posiada choroby weneryczne (bo to można sprawdzić,
          zapobiec itd).. bałabym się, że "utonę", że zaangażuję się za bardzo, że
          chwilowe zaintersowanie moją osobą przyniesie mi rozczarowanie bo wezmę to za
          coś więcej..
          może jestem staroświecka ale dla mnie seks to jest coś więcej - nie tylko hop
          siup do wyrka i pobawmy się. nie potrafię tak - jestem typem, który musi mieć
          zaplecze żeby seks był radością. zaplecze to dla mnie związek z kimś, z kim
          mogę podzielić o wiele więcej niż doznania cielesne.

          jeśli Ty tak potrafisz - podziwiam.. Moje ograniczenia nie pozwalają mi na
          takie podejście do tematu..
          czasem zastanawiam się która z kobiet jest szczęśliwsza w życiu. czy kobieta,
          która dąży do stabilności opartej na związku z kimś na stałe czy kobieta, która
          nie musi mieć takiego związku, by czuć się w pełni spełniona i zadowolona..

          nie oceniam tego - po prostu róbmy swoje.. życie jest krótkie, mamy je dane
          jeden raz - kto jak je przeżyje, to już jego sprawa. ważne, by na koniec nie
          żałować.

          Pozdrawiam,
    • bellavecchia Re: mit latino?!? 20.01.03, 20:18
      oje. mam nadzieje, ze ciarki to te z tych przyjemnych...od ponad tygodnia
      jestesmy, powiedzmy, razem. gotujemy, spimy (tylko spimy) razem, bywamy na
      imprezach. naprawde myslalam ze to miala byc jednorazowa przygoda, myslalam,
      ba, bylam pewna ze wlasnie tego chce i dlatego napisalam. ale teraz sytuacja
      sie zmienila. i dobrze. oczywiscie sie ciesze. gosc wydaje sie mnie naprawde
      lubic. to mile. ale problem w sumie pozostaje - uciekac jak najszybciej bo
      pewnie i tak kiedys bedzie ta 19 czy ryzykowac? wcale nie byloby mi latwo tak
      na jedna noc, wcale nie. to bylby pierwszy raz, jesli...jest super, tylko,
      wlasnie, jeszcze raz, w ich kulturze lezy bezustanne klapanie paszcza na temat
      seksu. troche mnie to oniesmiela w sumie. moze jest po prostu spontaniczniejszy
      od polakow.polacy potrafia byc wulgarni a jak przyjdzie co do czego to nie
      wiedza jak rozmawiac po prostu o tych sprawach. dzieki piekne, czekam na
      odzewy******************************
    • bellavecchia Re: mit latino?!? 20.01.03, 20:33
      aha, co do stalych zwiazkow. tyle, tyle moich kolezanek wychodzi teraz za maz
      ze strachu! przykro mi. wcale nie jestesmy takie silne. presja spoleczna jest
      nadal silna, na tyle ze wyksztalcone, swiadome dziewczyny chca sie zamknac w
      kokonie bo te pare lat do trzydziestki samodzielne wydaje im sie nie do
      przebycia. dlaczego? dlatego ze beda musialy podejmowac wlasnie trudne
      uczuciowe decyzje, ryzykowac zranienie? a przeciez chodzi o to zeby bycie razem
      na zawsze wyszlo tak po prostu, samo, nawet tego nie zauwazysz jak spedzisz z
      nim szczesliwie cale zycie. i slub tego nie przyblizy.
    • Gość: Xanatos Re: mit latino?!? IP: *.acn.pl 20.01.03, 20:37
      bellavecchia napisał(a):

      > poznalam bardzo przystojnego mlodego wlocha. 22 latka, 17 dziewczyn
      > zaliczonych, hedonista na maksa, ale wyksztalcony, oczytany, elokwentny no i
      > piekny. atrakcyjny spolecznie, ze tak powiem. najsmieszniejsze jest to ze
      > uwaza sie za nowoczesnego faceta, zaprzeczenie wloskiego macho bo mowi
      > dziewczynie wprost ze chca z nia uprawiac seks (bron Boze nie "kochac"sie z
      > nia),szczerze wyznaje ze sie nie ozeni, a nie ja zwodzi slowkami, sensem
      jego
      > zycia jest lenistwo podroze ciuchy i jedzenie, ma obsesje na punkcie seksu,
      > ale mowi ze sie kobiet boi. przy tym mily i zabawny. dziwny przypadek. co z
      > nim zrobic. byc ta osiemnasta czy dac mu niezle popalic z feministycznego
      > obcasa?




      Tylko skończony dupek mówi kobiecie o swoich byłych. Takich rzeczy nie mówi
      się nawet swoim przyjaciołom. To sprawa tylko między tym mężczyzną i tą
      kobietą. Kiedyś znałem takiego jednego dupka co opowiadał o swoich podbojach.
      Kiedyś siedzieliśmy i słuchając go patrzyłem ironicznie. Widząc to powiedział
      do mnie "Ty to chyba masz mnie za ch..." odparłem uśmiechając się "Mam cię za
      tego kim jesteś".
      • Gość: fikuska Re: mit latino?!? IP: *.devs.futuro.pl 20.01.03, 21:40
        no wlasnie -jaki normalny facet liczy ile przelecial ,
        normalnie to by juz nie pamietal niektorych a ten ma wszytsko policzone z kilku
        lat..dziwne,zapisuje sobie w pamietniku nawet 5 minutowe "przypadki"?
        ja nawet nie pamietam z iloma sie calowalam a nie bylo ich tak wielu :-)
      • Gość: Kika do Xanatosa IP: *.chello.pl 01.03.03, 23:21
        nie zgadzam sie z Tobą! w ogóle!!!
        ja z moim facetem rozmawiałam b szczegółowo o wszystkich naszych byłych - po
        prostu oboje chcieliśmy wiedzieć - i chociaż byliśmy zazdrośni i w pewnym
        momencie trochę za dużo sobie powiedzieliśmy, to jednak nigdy potem tego nie
        żałowaliśmy
        to zreszta jest już rozdział zamkniety - nigdy do tego nie wracamy
        ale chcieliśmy wiedzieć i już
        i nie uważam żeby facet który mówi o swoich byłych był dupkiem - byłby gdyby mi
        nie chciał nic powiedzieć i cos by ukrywał!
      • Gość: anE Re: mit latino?!? IP: *.acn.waw.pl 02.03.03, 03:00
        Xs - ja popieram, :-) fajnie mu powiedziales!
      • Gość: kropeczka Re: mit latino?!? IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.03, 03:22
        Gość portalu: Xanatos napisał(a):

        >
        > Tylko skończony dupek mówi kobiecie o swoich byłych. Takich rzeczy nie mówi
        > się nawet swoim przyjaciołom.

        a kim jestes, ze uwazasz, ze ktos kto opowiada o swoich bylych, to skonczony
        dupek ? ja znam przeszlosc mego partnera, to juz nie sprawa jego i jakiejs tam
        bylej, tylko nasza. sorry, twoj poglad do mnie nie przemawia..


        To sprawa tylko między tym mężczyzną i tą
        > kobietą. Kiedyś znałem takiego jednego dupka co opowiadał o swoich podbojach.
        > Kiedyś siedzieliśmy i słuchając go patrzyłem ironicznie.



        przechwalanie sie podbojami jest faktycznie nie na miejscu :)) ale z tego co
        widze, miales satysfakcje, ze mogles ironicznie popatrzec na innego faceta,
        inaczej bys tego tu nie pisal, mi to brzmi jakbys tu sam leczyl swoje
        kompleksy, cos w stylu "zobaczcie panie, dupek chwalil sie podobojami, a ja
        jestem taki fajny,ze nawet ironicznie patrzalem i cos tam mu odburknalem"
        ahh, jakze niemesko mi wyszedles w tym poscie.. brr... :))
    • Gość: polishAM Re: mit latino?!? IP: *.101.popsite.net 20.01.03, 22:16
      Przynajmniej 2,5 tysiaca. Kup gume, najlepiej (Trojana z Nonyxol 9) i pokaz mu
      ja przy najblizszym spotkaniu. Daj mu do zrozumienia co chcesz robic a co nie i
      pozostan przy wlasnych pryncypiach. Powiedz mu ze nie akceptujesz prezentow.
      Zachowuj sie jak facet a nie jak glupia ges. Zfinalizuj znajomosc i bedziesz OK
    • bellavecchia Re: mit latino?!? 24.01.03, 20:25
      w gore.cos jeszcze?
      • kwik Re: mit latino?!? 24.01.03, 22:41
        jezeliak dlugo podejmujesz decyzje, to lepiej sobie ja daruj.
        :)
        • Gość: ................. Re: mit latino?!? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 25.01.03, 04:06
          Daj mu i tyle. Nie ty pierwsza i nie ostatnia. Wlosi i tak Polki
          maja za kurwy. Dlatego tez ci powiedzial o swoich bylych, bo mu
          wcale na tobie nie zalezy. Dasz- OK. Nie dasz- drugie dobre. Twoj
          wybor. On nie odmawia, tak wiec musisz byc troche sliczna.
    • Gość: fikuska czekam na twoja decyzje IP: *.devs.futuro.pl 25.01.03, 10:21
      bellavecchia napisz potem czy dalas d.. casanovie czy nie -ze sie tak wyraze
      • Gość: ................ Re: czekam na twoja decyzje IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 25.01.03, 22:39
        Bellawecchita, mam dla ciebie kolejnego Wlocha. Parametry wcale nie
        gorsze od tych ktore ujelas w tym swoim lubym. Dodatkowy plus -z
        kasa calkiem dobrze u niego. Lubi Polki, i wcale nie ukrywa ze tylko
        na raz. Czasami dopuszcza mozliwosc kilku razy, po czym, fora z
        dwora. To cos dla ciebie Bella!!!.
    • bellavecchia Re: mit latino?!? 26.01.03, 17:47
      och wschodnioeuropejskie kompleksy. znam juz taka jedna
      tutaj - nie przyznaje sie do swojego kraju bo tam wszyscy
      podobno mysla ze bida smrod i ogolnie popelina. no tak,
      polki tylko "daja dupy" mhm, a rozwydrzone towarzystwo z
      zachodu, nawet nie pytajac ktos ty, otwiera rozporki.

      jak polka i facet z poludnia europy to na pewno bedzie
      ostre jechanko bez emocjonalnej glebi. no i oczywiscie
      oboje jestesmy zakutymi lbami bez wyksztalcenia. a tak,
      jasne, ze lece na kase przeciez sama nie zarobie,
      wyjechala najwyzej z matura, pracy nie znalazla, to
      pewnie sie kurwi bo co innego pozostaje.

      bravissimo, imigracja przyklejona do komputera wyzywa
      swoje frustracje. lepiej nie wychodzic do ludzi bo
      jeszcze przypadkiem stereotypy sie w szwach rozejda i
      cieply smrodek takoz.


      aaa fikuska, dawanie dupy na pewno jest zajebista sprawa,
      opowiedz jak to jest, sprawdze czy juz to zrobilam czy
      nie. pozdrufko moi piekni,
      • Gość: fikuska Re: mit latino?!? IP: *.devs.futuro.pl 26.01.03, 20:07
        Jesli nie jestes biedna Polka z matura -to po co pytasz o porade?,sama powinnas
        to wiedziec i nie miec zadnych watpliwosci jesli nie jestes zadna polska k...
        tylko inteligenta ,wyksztalcona....
        O tym jaki madry jest czlowiek swiadczy to co robi w zyciu i jakimi zasadami
        sie kieruje.
        Skoro zaczynasz taki watek to nie dziw sie ze niektorzy chcieliby wiedziec co
        zadecydowalas w koncu.
        Jak to zrobie to cie zawiadomie ,ja niestety nie jestem w stanie zrobic tego
        bez uczuc,mam swoje zasady...kilku z zachodu myslalo co innego wg
        sterotypu ,ale sie bardzo zawiodlo....uslyszlam jako "obelge" ze jestem taka
        trudna jak ich rodaczki.
        Ty zrobisz co zechcesz ... jak potrafisz sobie z tym potem emocjonalnie
        poradzic ze bylas tylko nr 18 to kurna pier... sie z kim tylko chcesz -mnie to
        nie interesuje...ale nie pros tez o porady na forum.
        • Gość: .................. Re: mit latino?!? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.01.03, 01:00
          Bella, co mam powiedziec dla swojego Wlocha? On o wyksztalcenie nie
          pyta, chociaz bardzo lubi jak kobieta ma je przednie (tzw. cycate
          itd, itp.) To jak jest z tym twoim (wlasciwym) wyksztalceniem,
          bowiem ono w tych sprawach gra zasadnicza role.
    • Gość: Leon Badz Polka IP: proxy / 219.240.32.* 27.01.03, 01:36
      i daj dupe.Wszystkie inne tak robia na emigracji. Dlatego o Polkach sie mowi ze
      to qrwy.
      • Gość: mm Re: Badz Polka IP: *.proxy.aol.com 27.01.03, 01:42
        dobre stary, naprawde
        • Gość: isteri Re: Mit latino? IP: *.netvigator.com 27.01.03, 02:41
          Ten Twoj "latino" stosuje metode basisty z zespolu "Kiss", ktory zaliczyl w
          ciagu 30 lat 4000 kobiet wlasnie dzieki temu, ze zawsze byl szczery wobec
          kobiet mowiac: "uwazam, ze jestes niesamowicie atrakcyjna, ale nie bedziesz
          jedyna w moim zyciu".

          W krajach, w ktorych panuje swoboda seksualna obie plcie zachowuja sie tak samo
          bez potrzeby obrzucania sie inwektywami.

          Do fikuski:

          "...uslyszlam jako "obelge" ze jestem taka trudna jak ich rodaczki."
          Chyba nie piszesz o Szwedach (i innych Skandynawach), Niemcach, Francuzach,
          Wlochach, Holendrach, itd.? To o kim?


          • Gość: fikuska Re: Mit latino? IP: *.devs.futuro.pl 27.01.03, 18:00
            o Wlochach glownie ,ale tez zdarzyl sie Hiszpan i Niemiec ... jesli nie
            rozumiesz to nie martw sie ,mnie tez zaskoczylo co powiedzieli...bo myslslam ze
            te u nich sa szybsze niz Polki i dlatego oni takie glupki na sex..a tu
            zdziwko,ze tamte jednak ksiezniczki strugaja...i oni szukaja gdzie indziej
            wyladowania..ze tak to nazwiem.
            • Gość: ................. Re: Mit latino? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.01.03, 21:26
              Ja mysle ze ona jest blondynka, a to dla Wlocha, Hiszpana i innych
              "latino" klucz do..............zaliczenia.
              • Gość: gosc jak ci idzie??? IP: *.icpnet.pl 28.02.03, 14:34
                bellavecchia nic nie piszesz i nie woiadomo co postanowilas,jestes z latino czy
                nie jak Ci sie uklada???Jetses zadowolona???a tak poza tym to jezeli ktos
                zaczyna temat na forum to niech go ciagnie
    • Gość: Dkenka Re: mit latino?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.03, 14:59
      bellavecchia napisał(a):

      > co z nim zrobic. byc ta osiemnasta czy dac mu niezle popalic z
      feministycznego obcasa?

      - jak dasz mu z obcasa pewnie to po nim spłynie, no chyba, że wiesz iż będzie
      inaczej...to zdecydowanie z OBCASA:))))). BĘDZIESZ MIAŁA SATYSFAKCJĘ NIE BYCIA
      18-Ą.
      - zostaniesz 18-ą i nic poza tym. Pobaw, się ponciągaj i puść:))))
      jejku i ja to mówię:))))
      pozdr
    • Gość: matylda Re: mit latino?!? IP: *.astercity.net 28.02.03, 16:37
      Opis bardzo pasuje do jednego Wlocha, ktorego znam doskonale....Ciekawe czy to
      ten sam.
      Nie wiem jak jest z Wlochami, ale u latynoskich mezczyzn machismo jest bardzo
      mocno zakorzenione. Wspolczesni Latynosi, nawet kiedy chca sie odciac od tego
      zjawiska, nie bardzo im to wychodzi. Nic dziwnego, w koncu machismo ma swoje
      korzenie w czasach podbojow kolonialnych i nie da sie tego zwalczyc przez jedno
      czy dwa pokolenia.
      Jesli myslisz o nim bardzo powaznie, to licz sie z tym, ze po slubie nie
      bedzie juz tak sielankowo.
      Moja kolezanka wyszla za maz za wlocha we Wloszek. Chlopak byl spoko, ale na
      drugi dzien po slubie, kolezanka nie mogla ze mna wyjsc , zeby pokazac miasto,
      bo mlodym mezatkom przeciez nie wypada.
      Spytaj sie moze jeszcze z jakiej czesci wloch pochodzi. jesli z poludnia (z
      sycylii) to z pewnoscia jest konserwqa, nawet jesli teraz tego nie okazuje.
      • glen.medeiros dzien dobry 28.02.03, 16:48
        ajajaj coz za teoryje....
    • lyche1 Re: "Podciągam wątki do góry" 28.02.03, 18:46
      • Gość: matylda Re: 'Podciągam wątki do góry' IP: *.astercity.net 28.02.03, 18:53
        Moje teoryje o zjawisku jakim jest machismo czerpie z wykladow pod
        tytulem "wspolczesne spoleczenstwa w ameryce lacinskiej"
    • Gość: anE Re: mit latino?!? IP: *.acn.waw.pl 02.03.03, 03:10
      moze zaproponuj mu, ze musisz sprawdzic, czy jest tego wart i zwlekaj, ile
      wlezie, zobaczysz, jak bardzo mu na Tobie zalezy
      albo
      powiedz, ze tylko po slubie - zeby zobaczyc jego reakcje..

      nikt nie odpowie Ci tutaj, co powinnas robic, bo przeciez nikt nie napisze: "ja
      na Twoim miejscu...", bo kazdy jest in. i nie postawi sie w Twojej sytuacji.

      ja podobnie jak agick - czegos wiecej potrzebuje oprocz sportu i krotkiej
      rozrywki.

      jezli to zrobisz tylko dla sztuki - to rob, ale jak sie zaangazujesz
      emocjonalnie, a on juz bedzie sie uganial na -dziesta, -setna..?!

      "Catch me if you can" - wlasnie skonczylam ogladac.. - ludzie rozne rzeczy
      mowia, ale czy im wierzyc? moja kolezanka kiedys naszemu wygadanemu
      przechwalajacemu koledze powiedziala: "kto duzo gada, ten mało wkłada".. a moze
      jednak warto sprawdzic jaki z niego mistrz?
      • Gość: ................. Re: mit latino?!? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 02.03.03, 05:58
        Ona pewnie to robi, sprawdza mistrza po mistrzowsku, idac jak brzytwa.
        • Gość: .................. Re: mit latino?!? IP: *.afera.com.pl 05.03.03, 14:58
          ale za to włoszki są grube i oblesne,a włosi to marmolada...
          • Gość: .................. Re: mit latino?!? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.03.03, 22:24
            Gość portalu: .................. napisał(a):

            > ale za to włoszki są grube i oblesne,a włosi to marmolada...
            A prawdziwy wielokropek uwaza na odwrot.
            • bellavecchia skorupy pekaja 05.04.03, 20:07
              moi kochani, tym razem, mity upadly z hukiem.

              moze to dlatego ze facet jest z polnocy wloch i
              wyksztalcony...?nie wiem.

              a z tym machismo, to wszystko prawda najprawdziwsza,
              tylko na szczescie on jest swiadomy swoejgo kulturowego
              dziedzictwa i nie daje soba latwo spolecznie manipulowac.

              z kazdym dniem odkrywam w nim cos co burzy typowy obraz
              latino/wlocha: nie slodzi kobietom (calowanie w raczke,
              wycieczki na plaze, te twoje piekne niebieskie oczy
              itd.)zeby je zaciagnac do lozka, daje im prosty wybor, ja
              i ty mamy ochote, jestesmy rowni, nie bede cie sprowadzac
              do roli uwiedzonej, uwiedzmy sie nawzajem po rowno, jak
              ci bede pasowal to fajnie, jesli nie, rozstaniemy sie bez
              bolu i swiadomosci ze ktos kogos wykorzystal.

              tak bylo na poczatku miedzy nami,naprawde stworzylismy
              relacje pelna szacunku (tak, tak, z wlochem!!) i teraz
              jestesmy z kazdym dniem blizej.

              gadka na poczatku moze byla typowa latynoska maska ale w
              glebi facet jest wrazliwy, inteligentny emocjonalnie,
              niezalezny i lojalny.

              mimo to, nie twierdze ze tak jest ze wszystkimi, mysle ze
              trafilam na wyjatkowego faceta.

              ale nauczylam sie ze jesli intuicja mowi ci temu jemu nie
              mozna ufac, to trzeba jej zawierzyc i nie dac sie oszukac
              pieknym slowkom itd., przeciez dobrze wiemy kiedy on ma
              szczere intencje, kiedy darzy nas uczuciem kiedy nie, TO
              WIDAC W OCZACH, chocby nie wiem jaki sprytny z niego byl
              latynoski amant.

              za cala kultura i nawykami spolecznymi i tak zawsze jest
              czlowiek i to jego trzeba umiec poznac.

              pozdrowienia, dziewczyny, jak wam sie powodzi z waszymi
              wlochami?
          • bellavecchia Re: mit latino?!? 05.04.03, 20:13
            koteczku a kim ty jestes z takim ladnym adresem??? znami
            sie moze skadinad, he?
            • bellavecchia WITAM SERDECZNIE 05.04.03, 20:18
              powyzsze do goscia od marmolady, pozdrawiam i
              caluje***********************
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka