bellavecchia
18.01.03, 20:07
poznalam bardzo przystojnego mlodego wlocha. 22 latka, 17 dziewczyn
zaliczonych, hedonista na maksa, ale wyksztalcony, oczytany, elokwentny no i
piekny. atrakcyjny spolecznie, ze tak powiem. najsmieszniejsze jest to ze
uwaza sie za nowoczesnego faceta, zaprzeczenie wloskiego macho bo mowi
dziewczynie wprost ze chca z nia uprawiac seks (bron Boze nie "kochac"sie z
nia),szczerze wyznaje ze sie nie ozeni, a nie ja zwodzi slowkami, sensem jego
zycia jest lenistwo podroze ciuchy i jedzenie, ma obsesje na punkcie seksu,
ale mowi ze sie kobiet boi. przy tym mily i zabawny. dziwny przypadek. co z
nim zrobic. byc ta osiemnasta czy dac mu niezle popalic z feministycznego
obcasa?