IP: 80.48.96.* 18.01.03, 21:09
Byłam dzisiaj na "Porozmawiaj z nią" Almodovara. Film dobry, polecam.
Zdziwiły mnie tylko pustki w kinie. Kiedyś kilka dni po premierze trudno było
kupić bilety a dziś... pusto. Chodzicie do kina? Na czym byliście ostatnio ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Xanatos Re: KINO IP: *.acn.pl 18.01.03, 21:10
      Gość portalu: Lena napisał(a):

      > Byłam dzisiaj na "Porozmawiaj z nią" Almodovara. Film dobry, polecam.
      > Zdziwiły mnie tylko pustki w kinie. Kiedyś kilka dni po premierze trudno
      było
      > kupić bilety a dziś... pusto. Chodzicie do kina? Na czym byliście ostatnio ?


      Nie lubię Almodovara. Ma jakieś takie szemrane klimaty. Nazywam je
      obrzydliwymi..
      • Gość: Lena Re: KINO IP: 80.48.96.* 18.01.03, 21:24
        Gość portalu: Xanatos napisał(a):

        > Nie lubię Almodovara. Ma jakieś takie szemrane klimaty. Nazywam je
        > obrzydliwymi..

        Też miałam wątpliwości, bo z Hiszpanów to lubiłam tylko Saurę ale ten film jest
        o skutkach rozmów i skutkach braku rozmów. Trochę nostalgii, corrida,
        hiszpańska muzyka i zakończenie jakie lubię.
        Oglądałam też ostatnio "Pokój syna". Sama nostalgia.
    • julla Re: KINO 18.01.03, 21:14
      Ja byłam na filmie niemieckim "Księżniczka i Wojownik". Tytuł mylący, nie jest
      to baśń, tylko współczesna historia. Dość oryginalna. Również polecam.
      A tak w ogóle to uwielbiam puste kina! Jest cisza, brak "gadaczy", odgłosu
      rozrywanych paczek z chipsami...
    • amator.biustow Re: KINO 18.01.03, 21:15
      Kocham kino. Chodzę od zawsze, ale od ostatnich dwóch-trzech lat po kilka razy
      w miesiącu. Wolę obejrzeć gorszy film w kinie, niż lepszy w telewizorni. Z
      resztą tak się przyzwyczaiłem do kina, że filmów w tv nie oglądam praktycznie
      wogóle (no może raz na pół roku coś się zdarzy). Ostatnio mam aż;)
      dwutygodniowe zaległości, ale to wszystko z powodu sesji, jeszcze tylko 10 dni
      i zacznę wszystko nadrabiać.
      Pozdrawiam
    • czarna33 Re: KINO 18.01.03, 21:31
      Nie wiem jak namowc meza,on takiego kina nie lubi .A mnie sie kojarzy z czasem
      kiedy tez lezalam ,co prawda nie tak jak one.Moze dlatego moj maz nie chce isc
      ze mna do kina?Ja juz prawie zapomnialam ale on chyba pamieta.
      • Gość: Pola Re: KINO IP: *.extern.kun.nl 18.01.03, 22:02
        Kiedys chodzilam do kina kilka razy w miesiacu. Ostatnim
        filmem, jaki widzialam byl "Irreversible"...widzialam nie
        do konca, bo wyszlam w polowie i od tamtej pory odrzucilo
        mnie od kina zupelnie...
        Wole poczytac ksiazke...
        Chociaz chyba wybiore sie na "Pianiste"
        Pozdrawiam
        Pola

      • Gość: Pola Re: KINO IP: *.extern.kun.nl 18.01.03, 22:02
        Kiedys chodzilam do kina kilka razy w miesiacu. Ostatnim
        filmem, jaki widzialam byl "Irreversible"...widzialam nie
        do konca, bo wyszlam w polowie i od tamtej pory odrzucilo
        mnie od kina zupelnie...
        Wole poczytac ksiazke...
        Chociaz chyba wybiore sie na "Pianiste"
        Pozdrawiam
        Pola

      • Gość: Lena Re: KINO IP: 80.48.96.* 18.01.03, 22:12
        czarna33 napisała:

        > Nie wiem jak namowc meza,on takiego kina nie lubi .A mnie sie kojarzy z
        czasem
        >
        > kiedy tez lezalam ,co prawda nie tak jak one.Moze dlatego moj maz nie chce
        isc
        > ze mna do kina?Ja juz prawie zapomnialam ale on chyba pamieta.

        Idż do kina sama. Chodzę do filharmonii sama, czasem na jakiś koncert
        kameralny, na koncerty organowe w kosciołach. Do kina na filmy które odrzucał
        od razu mój mąż też chadzałam sama. Od jakiegoś czasu wybiera się zawsze ze mną
        i nawet podobają mu się te flimy, które podobają się mnie.
    • Gość: kinomanka Re: KINO IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 22:12
      tracę kupę kasy na kino (niestety). Ostatnio widziałam "Pokój syna", i kurcze,
      rozczarował mnie! Ale za to gorąco polecam francusko-włoski "On, ona i on" (na
      pewno w Lunie ciągle grają). Niezła historia (żona po tragicznej śmierci męża
      dowiaduje się, że jej cudowny facet od siedmiu lat miał romans z... facetem!).
      Dobre kino! (aczkolwiek nietolerancyjnym nie polecam)
    • marucha1 Re: KINO 18.01.03, 22:54
      Gość portalu: Lena napisał(a):

      > Byłam dzisiaj na "Porozmawiaj z nią" Almodovara. Film dobry, polecam.
      > Zdziwiły mnie tylko pustki w kinie. Kiedyś kilka dni po premierze trudno było
      > kupić bilety a dziś... pusto. Chodzicie do kina? Na czym byliście ostatnio ?

      Polecam Ci bardzo "Amelie" z Audrey Tautou i Mathieu Kassovitz.Film Jeana-Pierre
      Jeunet.Cudowny,poetycki film i taki cieply.W sam raz nazimowe wieczory.Nie wiem
      tylko czy w Katowicach graja.Tu byl tylko w jednym kinie kameralnym.Naprawde
      warto.
    • Gość: mok-ka Re: KINO IP: proxy / 195.245.213.* 19.01.03, 10:02
      dawno temu byłam na "Był sobie chłopiec".fajny ale nie powalający. niebawem
      zaliczę nowego "Harrego Potera" ze względu na syna. wczoraj przypomniałam
      sobie "Shreka" (na CD.dużo śmiechu...
    • Gość: Lena Re: KINO IP: 80.48.96.* 19.01.03, 14:13
      Właśnie na CD mam ogrom filmów. Mogę w każdej chwili włączyć a ... nie chce mi
      się. To zupełnie inny efekt niż kino choć mój TV ma 32 cale. Wychodzę zrobić
      kawę, zabrać cistko i już nie oglądam. Czy też to macie ?
      • marucha1 Re: KINO 19.01.03, 14:28
        Bo to nie to samo.Nikt mi nie wmowi,ze ogladanie filmu w TV nawet na najlepszym
        sprzecie daje taka sama przyjemnosc jak pojscie do porzadnego kina.To jest to
        samo co z koncertami.Najlepszy sprzet nie odda atmosfery filharmonii czy
        porzadnej sali koncertowej.To jest zapach,rozne szmery w kuluarach podczas
        przerwy,kreacje dam czy odglos przypadkowo upuszczonego smyczka.Jestem
        akustykiem operowym i wiem cos o dzwieku.Sterylnosc odbioru czasem
        przeszkadza.To samo jest w kinie.Tej atmosfery mi w domu brak.Dlatego nie mam
        nawet odtwarzacza DVD bo pewnie bym go nie uzywal zbyt czesto.
    • czarna33 Re: KINO 19.01.03, 14:23
      W domu na video ogladam sobie jakis film.I co? Ano to,ze albo herbatka w
      trakcie albo siusiu:),albo telefon zadzwoni.Efekt taki, ze nie wiem o co
      chodzi.A jeszcze jedno-nie wyobrazam sobie ogladac filmu na monitorze od
      kompa,he he brat mi kiedys przyniosl "Wladce pierscieni".Nie dosc ze dlugie to
      jeszcze z napisami no i zbastowalam po 10 minutach.A on byl twardy i oberzal z
      nosem przy monitorze:)).Pozdrawiam kinomanow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka