Dodaj do ulubionych

ach te spotkania

10.06.06, 14:57
Spotykam sie z chlopakiem od dwoch miesiecy. Chociaz ma 26 lat to jeszcze nie
pracuje, utrzymuja go rodzice a on im pomaga w gospodarce. Nie mieszka w moim
miesie i kawalek musi dojechac. Umowillismy sie ze w tygodniu przyjedzie. W
srode i w czwartek nie mogl bo pomagal rodzicom. Umowilismy sie na piatek.
Wczoraj wieczorem dzwonie do niego a on mi mowi ze jescze wszystkiego w polu
nie zrobili i ze nie nie wyrobi przyjechac. Takich sytuacji bylo juz kilka i
jakos przymykalam oko ale nie tym razem. Ja rozumiem gdyby musial np zostac w
pracy ale on przeciez sam gospodaruje swoim czasem. Na koniec postawilam
warunek ze albo przyjedzie tak jak sie umawialismy albo z nami koniec. Do tej
pory go nie ma wiec wyglada ze to drugie.
Czy ja jestem malo wyrozumiala czy myslicie ze praca w polu to taka sama praca
i powinnam zrozumiec go ze nie moze w tygodniu przyjezdzac?
Dodam ze w sobote tez nie moze bo tez do wieczora pomaga w gospodarstwie
rodzicom. Zostaje tylko niedziela.
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: ach te spotkania 10.06.06, 15:00
      A to sadzisz,ze gospodarstwo mozna tak zostawic, niech ojciec sam charuje a on
      powinien z toba siedziec?Badz wyrozumiala i cierpliwa.Wymagasz zbyt wiele. Niby
      praca na gospodarstwie nie jest tak wazna jak inna praca?Widocznie nie doroslas
      jeszcze do zwiazkow,skoro tak to postrzegasz.
    • kaaka123 Re: ach te spotkania 10.06.06, 15:03
      Caly czas mowil ze w srode i czwartek pewnie sie nie wyrobi ale w piatek to juz
      napewno wiec wieczorem zadzwonilam zapytac sie na ktora bedzie. Powiedzial ze
      tez sie nie wyrobi bo wszystkiego jeszcze nie skonczyli.
      Wychodzi na to ze tylko ja mam go rozumiec. Chodzilo mi o to ze gdyby pracowal
      normalnie to powiedzmy o 16-tej czy 17-tej bylby juz wolny a tak w tygodniu jest
      zajety przewaznie do 21-szej.
      Chcialam zeby znalazl czas w jeden dzien w tygodniu dla nas, bo nie chce sie
      spotykac raz na tydzien.
      On mnie ciagle prosi o wyrozumialosc ale ile mozna. Tymbardziej ze on nie
      planuje zostac tam gdzie jest tylko chce sie przeprowadzic, wiec chyba powinien
      znalezc czas i na pomoc rodzicom i na spotkania z dziewczyna.
      • khaki3 Re: ach te spotkania 10.06.06, 15:19
        Zastanow sie logicznie:

        Facet ma 26( o ile dobrze pamietam) lat,pomaga rodzicom, jest odpowiedzialny.
        Stara siepogodzic i prace na gosp. i czas z toba. stoi miedzy mlotem a
        kowadlem.Rodzicow samych nie zostawi wiec pomaga im, ciebie nie chce ranic wiec
        olewa rodzicow i jedzie do ciebie. a moze ty bys tak pojechala do niego? na
        weekend, posiedzialabys na swiezym powietrzu, pomogla jego mamie, zlapala z nia
        kontakt lepszy,spedzila z nim czasu troszeczke. zobaczylabys ile to pracy i jak
        ciezka jest ta praca. a pozniej mozesz narzekac jesli nie doceniasz jak ciezko
        pracuje twoj facet.
    • mamba30 Re: ach te spotkania 10.06.06, 15:47
      kurcze, dziewczyny, co się z Wami dzieje??? gdzie nie wejdę w wątek, to aż
      tryska po oczach egoizmem.... praca na roli to nie praca biurowa, gdzie wybija
      17 i wszyscy ida do domu, mając to gdzieś.... Teraz jest właśnie sezon na prace
      polowe i nie można sobie skończyć, o której się chce.... Może lepiej Go zostaw,
      masz rację... po co Jemu taka niewyrozumiała dziewczyna??? I jeszcze jedno -
      bardzo dziwne, że mając 26 lat jest na utrzymaniu rodziców... he he... sorki,
      ale cynizm przeze mnie przemawia - na jakim utrzymaniu, skoro właśnie ta pracą
      zarabia na siebie???? Gospodarka nie jest tak wymierna, jak wynagrodzenie z
      tyt. umowy.... zrozum to i dorośnij, opamiętaj się. Stawiasz za dużo wymagań.
      Spotykacie się od 2 m-cy a Ty wymagasz Bóg wie czego. Poczekaj do zimy, będzie
      miał mnóstwo czasu.
    • kisielt Re: ach te spotkania 10.06.06, 18:09
      Jak ja byłem u kuzynów na wsi to zaczynaliśmy pracę o 7 kończylismy o 21, 22
      czasem o 23 a czasem później... a raz dnia następnego wieczorem. Praca na wsi
      ciężką pracą jest i nic tu nie zmienisz.
    • ania.downar Re: ach te spotkania 10.06.06, 20:22
      Nie no... tez uwazam, ze dzielny chlopak. Rozsadny i odpowiedzialny. Porzuc te
      fochy i daj mu zyc...

      I nie rezygnuj z niego, kiedys taka postawa zaprocentuje.
      • magdaksp Re: ach te spotkania 10.06.06, 20:27
        wsumie tylko glupio ze sam niezadzwonil iniepowiedzial ze nie przyjedzie to
        odrazu zmienia postac rzeczy
        • ania.downar Re: ach te spotkania 10.06.06, 21:20
          Pewnie juz mu nerwy puszczaja... :-)
    • oollaa3 Re: ach te spotkania 10.06.06, 20:28
      A wiesz jak cięzko się w polu tyra.
      Wię skoro jesteś taka niewyrozumiała, wpatrzona w siebie gó..ara to znajdź
      sobie chłopca z plakatu.
    • kaaka123 Re: ach te spotkania 10.06.06, 21:18
      On wczoraj przyjechal tylko mial byc wczesniej, mielismy isc na zakupy a byl na
      21-sza. Pewnie przyjechal tylko dlatego ze byla o to awantura a ja bym chciala
      zeby spotkania wychodzily spontanicznie.
      Wiem ze praca w polu to tez praca ale chyba nie do konca umiem sie z tym pogodzic.
      On jeszcze studiuje zaocznie i mam nadzieje, ze jak skonczy to znajdzie prace
      bardziej normalna. Jesli mielibysmy byc razem to na pewno mieszkalibysmy u mnie
      wiec musialby znalezc tu prace.
      Pewnie mam zbyt duze wymagania. Gowniara nie jestem, jestem starsza od niego o 3
      lata.
      • makuszanka Re: ach te spotkania 10.06.06, 22:02
        > On jeszcze studiuje zaocznie i mam nadzieje, ze jak skonczy to znajdzie prace
        > bardziej normalna.
        A co według Ciebie jest normalną pracą:>??
        Nie obraź sie, ale masz 29 lat i zero totalne zero pojęcia o pracy na roli.
        Według Ciebie to, że dzięki jego pracy ludzie maja warzywa, mięsa, mleko, itd
        jest NIENORMALNE:>? Skoro według Ciebie praca na roli jest nienormalna to
        czasami zastanów się co masz na talerzu i skąd to się wzięło. Robisz z siebie
        takiego mieszczucha , że aż mi Cię żal;/ W jakim CITY mieszkasz:>? Robisz mu
        awanatury, że pracuje:?? Byłoby lepiej jakby stał pod sklepem na wsi i chał
        piwsko:>??
        Dobra rada: Ogłoś się na sympatii z hasłem "SZUKAM JAPI OD ZARAZ":D
    • paul_ina Re: ach te spotkania 10.06.06, 22:18
      Hej,
      moi dziadkowie mają gospodarkę, powiem Ci szczerze, że dziadka widuję siedzącego tylko zimą. Latem całymi dniami pracuje, wszyscy pracuję. Dlaczego nie pojedziesz do chłopaka?
      • makuszanka Re: ach te spotkania 10.06.06, 22:24
        Bo by sobie szpileczki ubrudziła:]
        • kisielt Re: ach te spotkania 11.06.06, 10:12
          Nie wytrzymałaby jednego dnia... np zbierania pomidorków :)
          • glonik Re: ach te spotkania 11.06.06, 17:51
            kisielt napisał:

            > Nie wytrzymałaby jednego dnia... np zbierania pomidorków :)

            Nigdy w życiu!!! Pomidorki mają to do siebie, że trzeba je zrywać delikatnie, a
            jeśli są szklarniowe, to wychodzisz upierdzielona sokiem z liści, o zmęczeniu
            nie wspomnę ;-)
    • kaaka123 Re: ach te spotkania 10.06.06, 22:30
      Bylam u niego raz. Zostal wtedy sam w domu i musial przypilnowac wszystkiego,
      tak wiec przyjechal po mnie i pojechalismy do niego. Wieczorem musial mnie
      zostawic na jakies 2 godziny zeby wszystko porobic i dopiero wtedy moglismy
      jechac do mnie.
      Wiem ze on musi pomagac rodzicom i ze z tego zyje ale tak czy siak to musi
      znalezc inna prace jesli kiedy mieslibysmy zamieszkac razem, czyli u mnie.
      Ps.Ciesze sie bo jutro znowu sie zobaczymy.
      • deodyma Re: ach te spotkania 12.06.06, 21:48
        wiesz co, masz 29 lat i tak nasr.ne w glowie, ze az przykro. moze idz ty lepiej
        kobieto po rozum do glowy i zostaw go dla jego wlasnego dobra.
    • glonik Kobieto, czy Ty wiesz, co to praca na roli??? 10.06.06, 22:37
      Się powtórzę. Nie wiesz. Ziemia nie zna niedziel, świąt, dużych, mniejszych,
      urlopów. Co w ziemię włożysz, to ci wyda.
      Wielkanoc. Upał. Trza zapindalać do szklarni i podlewać, a nie świętować.
      Wlazła jakaś zaraza? Oprysk trzeba zrobić, żeby mieć pieniądze były z pracy.
      Chwast się pleni? Wyrywać, i to szybko. Dopilnować, zeby nie zmarzło.......
      Wiesz co? Ty jesteś taka bardziej miastowa i nigdy nie zrozumiesz Jego pracy.
      Niby już dorosła, a w sumie dziecko domagające się swoich praw, a
      nierespektujące czyichś. Wyrazy współczucia dla chłopaka.

      > Spotykam sie z chlopakiem od dwoch miesiecy. Chociaz ma 26 lat to jeszcze nie
      > pracuje, utrzymuja go rodzice a on im pomaga w gospodarce.

      Co to znaczy, że On nie pracuje????????
      Prawda. Nie pracuje, ale zaharowuje się. Tylko dlaczego dla ciebie?*

      *Wielkie i małe litery użyte z pełną świadomoscią, kto na nie zasługuje.
    • kaaka123 Re: ach te spotkania 10.06.06, 22:47
      Wiesz tak zle to on nie ma. Z tego co widzialam i wiem to jego rodzice i ona
      maja z tego kupe kasy, naleza do zamoznych rodzin. Ale mi w tym momencie chodzi
      o czas ktory mozemy spedzic razem. Poza tym boje sie jednej rzeczy. Nie wiem czy
      jemu nie jest tak z tym wygodnie. Czasami wspominal ze idac do normalnej pracy
      na pewno by tyle nie zarobil i byc moze dlatego nawet nie szuka. Mam nadzieje ze
      ukonczenie studiow mu w tym pomoze.
      • malutka_lilu Re: ach te spotkania 10.06.06, 22:55
        kochasz go w ogole. mowisz o nim niby jego mysli i plany na przyszlosc Cie nie
        obcodza, on jest butami, bluzka albo spodnica, by Ci we wszystkim pasowac..
        kobieto, myslalam, ze masz 17 lat z twego pisania, sorry
      • kisielt Re: ach te spotkania 11.06.06, 10:17
        A czy on jest jedynakiem ?? Jeśli tak to raczej zostanie w gospodarstwie
    • kaaka123 Re: ach te spotkania 10.06.06, 23:02
      Posluchaj malutka lilu, byc moze Ty sie zakochujesz w tak szybkim tempie bo ja
      nie. Dopiero sie poznajemy co nie znaczy ze nie rozmawiamy o tym co byloby z
      nami dalej. A teksty o bluzkach i spodniach schowaj na inna okazje.
      • makuszanka Re: ach te spotkania 11.06.06, 09:49
        Powtorze sie:> Znajdz sobie jakiegos JUPI:> I nie rób z siebie takiego
        mieszczucha, bo tak narawde słoma Ci z butów wystaje:]
    • aremo Re: ach te spotkania 11.06.06, 00:32
      Aż dziw bierze, że masz 29 lat. Piszesz jak rozkapryszona 17 latka.

      >Chociaz ma 26 lat to jeszcze nie
      > pracuje, utrzymuja go rodzice a on im pomaga w gospodarce.

      To jest właśnie jego praca. No i tak wyglada, że po 15 czy 17 nie ma luzu.
      Powyżej ludzie mądrze Ci napisali. Teraz jest sezon na prace polowe.
      • kisielt Re: ach te spotkania 11.06.06, 10:16
        Z tego co wiem, to sezon na prace polowe w warzywnictwie na przykład zaczyna się
        pod koniec lutego i kończy w listopadzie :)
        • glonik Re: ach te spotkania 11.06.06, 17:57
          kisielt napisał:

          > Z tego co wiem, to sezon na prace polowe w warzywnictwie na przykład zaczyna
          si
          > ę
          > pod koniec lutego i kończy w listopadzie :)

          Mniej więcej; ja tam mam doświadczenia i polowe i szklarniowe. Sezon polowy
          kończą np. chryzantemy. Ale już ze szczypiorkiem i rzodkiweką (w sszklarni)
          startuje się w styczniu.
          A np. nasadzenia bratków ok. stu tysiecy szt. i potem obrabianie ich i...
          sprzedaż. Przyjeżdżał odbiorca, któremu trzeba było przygotować np. 15 tysięcy
          szt. bratków. Czasem miałam wrażenie, że ja te bratki, to juz tak do końca
          życia będę wydłubywać...

          He he... leżę i se rośnie...

    • kaaka123 Re: ach te spotkania 11.06.06, 12:35
      Witam wszystkich.
      On nie jest jedynakiem, ma dwie mlodsze siostry. Jedna z nich jest od roku za
      granica a druga za miesiac wychodzi za maz i prawdopodobnie wyprowadzi sie z
      mezem do innego miasta. Tez mu mowilam ze zostanie wtedy sam z rodzicami i
      pewnie zostanie tam na zawsze. On mi mowi ze rodzice wcale nie sa tam
      przywiazani, jesli on by sie wyprowadzil to mogliby sprzedac i przeniesc sie na
      do pobliskiego miasta.
    • kaaka123 Re: ach te spotkania 12.06.06, 18:56
      Jest mi smutno :(
      • gulonn Re: ach te spotkania 12.06.06, 18:59
        daj spokoj. Praca pracą.... tymbardziej w polu. To ciezki kawalek chleba.
        Zapier.... trzeba jak murzyn. Zostaja wam deszczowe dni :) wtedy mozesz go miec
        calego dla siebie. Nie stawiaj przez nim wyboru - albo ja albo praca - NIGDY !!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka