Dodaj do ulubionych

Z butami w małżeństwo

10.06.06, 15:55
czemu skoro Ci nie wyszedł swój związek kobiety szukacie pocieszenia w
zonatych. Czemu nie bierzecie sie za wolnych, tylko rozbijacie kolejny
związek i przez was płacze zona!!. Juz zapomniałyście jak wy ryczałyście jak
was zostawiano!.
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 16:10
      aaaaaaaaaale o co chodzi?
      Nie generalizuj.
      Pamietaj, ze do tanga trzeba ....dwojga, wiec obarczanie wina tylko i wylacznie
      kobiet jest niesprawiedliwe.
      Zastanow sie czemu maz nie da jasno do zrozumienia takiej "zlej kobiecie", ze
      go taka znajomosc nie interesuje?
      • maialina1 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 16:39
        Problem tez w tym ze ci "zonaci" zazwyczaj wdajac sie w romans podaja sie za
        niezonatych.
        • iberia30 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 16:44
          dokladnie maialina1, wystarczy poczytac pierwsze lepsze forum i latwo znalezc
          lament bo on sie nie przyznal, ze ma zone i dziecko, a wtdy pada pytanie:a
          pytalas go?I znow wine zwala sie na kobiete-bo ta nie zaytala.Szkoda, ze nikt
          nie zapyta o uczuciwosc takiego pseudomeza.
          • helaraja Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 16:58
            Ale tu chyba o inny problem chodzi. Ze taki facet podły wiadomo, nikt temu nie
            zaprzecza. Ale ja też dziwię się kobietom. Nie jest to kwestią babskiej
            solidarności, tylko wrażliwości i uczciwości. Ostatnio mój kolega rzucił żonę
            dla pańci, którą przez internet pocieszał, bo mąż od niej odszedł. Jak więc ona
            mogła się zgodzić na taki układ wiedząc, co jeszcze niedawno przeżywała. Ją
            spotkała krzywda, a ta kolejna porzucona zasłużyła sobie? To paskudne i
            niemoralne.
            • iberia30 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 17:05
              helaraja napisała:

              > Ale tu chyba o inny problem chodzi.
              czyzby??

              > Ze taki facet podły wiadomo, nikt temu nie zaprzecza. Ale ja też dziwię się
              kobietom. Nie jest to kwestią babskiej solidarności, tylko wrażliwości i
              uczciwości.
              powtarzam do tanga trzeba dwojga i nic nie dzieje sie bez przyczny....

              > Ostatnio mój kolega rzucił żonę dla pańci, którą przez internet pocieszał,
              bo mąż od niej odszedł. Jak więc ona mogła się zgodzić na taki układ wiedząc,
              co jeszcze niedawno przeżywała.

              a czy ta pancia na sile brala tego kolege????

              > Ją spotkała krzywda, a ta kolejna porzucona zasłużyła sobie? To paskudne i
              > niemoralne.

              owszem, ale .....winne sa obie strony a nie wiem czy facet nie bardziej, co to
              bylo za malzenstwo skoro obca osoba go na tyle zainteresowala , ze postanowil
              zostawic zone?Skad wiesz jak sie naprawde w ich malzenstwie ukladalo?Wiele
              zwiazkow na pozor jest szczesliwych, czesto ludzie w towarzystwie udaja big
              love a w domu....gdy nikt nie widzi roznie bywa.
              • helaraja Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 17:10
                Przecież wyrażnie napisałam: Nie usprawiedliwiam faceta!!! Ale dziwię się
                kobiecie, którą bolało, a teraz zadaje (przy jego pomocy rzecz jasna) taki sam
                ból innej. Przecież powinna wiedzieć, jak to jest... Chyba że działa na
                zasadzie: mnie spotkało, niech i inną zaboli.
                • iberia30 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 17:26
                  helaraja napisała:

                  > Przecież wyrażnie napisałam: Nie usprawiedliwiam faceta!!!

                  przeczytaj jeszcze raz co wczesniej napisalas....

                  >Ale dziwię się kobiecie, którą bolało, a teraz zadaje (przy jego pomocy rzecz
                  jasna) taki sam ból innej. Przecież powinna wiedzieć, jak to jest... Chyba że
                  działa na zasadzie: mnie spotkało, niech i inną zaboli.

                  dlaczego zakladasz, ze zrobila to z premedytacja???Kolega swojego rozumu nie ma?
            • cosmopszczolka Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 17:28
              Dokładnie to okropne. Porzucona za chwile przyprawia o łzy kolejną kobietę, nie
              pamietając juz jaki to ból i dramat dla kobiety gdy ją porzuca mąż.Niech omami
              sobie wolnego. Ale jak widac są faceci i kobiety bez zasad i zachamowań.
              Brzydze sie takimi .....
              • iberia30 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 17:44
                szkoda, ze dalej wine widzisz tylko z jednej strony......no coz mozna i tak ,
                bo tak jest wygodniej prawda?
      • netus81 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 19:09
        przeecież to żonaty facet szuka odskoczni, jak nie ta to inna! dziwne ,że Ty
        uważasz ,że to kobiety sa winne a nie Twój mąż!
    • frutinka Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 17:54
      Przeciez nie od dziś wiadomo, ze kobiecej solidarności nie ma, a na faceta w
      100% liczyc nie można. Ludzie sa okrutni w swoim myśleniu o własnym tyłku, ale
      taka jest rzczywistość. Nie rozumiem tego poruszenia. Ja wychodzę z
      założenia "trzeba zawsze mieć nadzieję na lepsze, ale być przygotowanym na
      gorsze":) Więc, jakoże mam nadzieję, że mój facet będzie mi wierny, nie
      szaleję, nie sprawdzam, stawiam na zaufanie i luz. Ale nigdy nie dam sobie
      głowy uciąć, że kiedyś, za lat 10 na przykład on... tego nie wiem. A póki co
      się kochamy i chwilo trwaj!:) Amen.
    • oollaa3 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 17:57
      Każdy patrzy na swój koniec nosa i swoje szczęście, czasem po trupach do celu.
      To jest przyroda i walka.
      Nie zawsze wie się , ze pan jest żonaty. Oni pięknie się przedstawiają.
      Zonaty pan niezainteresowany jasno da do zrozumienia że nie chce takiej
      znajomości.
      Co to mężczyźni są bezwolnymi barankami, a winne są kobiety? Do tych spraw
      trzeba dwojga chętnych. Tak on biedny, a ona rzuca się i rozbija mu małżenstwo!
      Smieszne.
      W świecie kobiet nigdy lojalności nie było.
      • iberia30 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 18:13
        wyjatkowo sie z Toba zgodze:-).
    • khaki3 Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 18:18
      A pan to rozumku nie ma?Bozia nie dala?A moze zapomnial instrukcji obslugi?
      Kobieta kobieta, ale chyba zapominasz o tym,ze facet moze powiedziec takiej,ze
      nic z tego. Obwiniasz babe ale widocznie nie widzisz tego,ze baba sama nie
      wskakuje na faceta i go nie gwalci.Tylko facet chetnie porcieta sciaga.Moze
      warto popatrzec na takie incydenty od tej strony?Nikt nic na sile nie wmusza w
      faceta doskonale wie co robi.
    • 36mayfair Re: Z butami w małżeństwo 10.06.06, 18:53
      Sa kobiety, ktore celowo wiaza sie z zonatym, bo chca zwiazku bez zobowiazan,
      czasem tylko seksu. Zonaty jest do tego idealny.
      Niektore malzenstwa sa niedobrane od poczatku albo partnerzy przestali sie
      starac, ale kobiecie wydaje sie, ze maz jej nigdy nie opusci, ze "papier" albo
      dziecko daje jej jakas gwarancje. Skok w bok, to dla takiego faceta tylko
      pretest do skonczenia malzenstwa, ktore i tak dawno umarlo. Slyszalam o
      malzenstwach, ktore rozpadly sie bez udzialu trzeciej osoby i kobieta mowila,
      ze wolalaby zeby istniala ta trzecia, bo tak to nie rozumie, co sie
      stalo, "byli przeciez takim dobrym malzenstwem". Nad malzenstwem trzeba caly
      czas pracowac.





























Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka