Dodaj do ulubionych

życie poczęte - pytania

IP: *.x-net.gliwice.pl 22.01.03, 11:10
Jakoże watek o aborcji zbyt rozbudowany się zrobił (jak zwykle zresztą)
pytanie zadaje tutaj. I na prawdę licze na rzeczowe odpowiedzi. To nie jest
prowokacja.
Dlaczego KK chrzci dzieci po urodzeniu. Przecież ok. 25% ciaż ulega
naturalnym poronieniom, dlaczego nie chci się dzieci w łonie matki, tuż po
poczęciu (gdy wiadomo o ciąży)?
Dlaczego nie udziela się pochówku poronionym płodom?
Co z odszkodowaniami za smierć dziecka w wypadku poronienia w np.3 tyg?
Skąd te niekonsekwencje?
Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: życie poczęte - pytania 22.01.03, 11:20
      Całkiem trafnie te pytania ujęłaś. Dorzuciłabym kilka. Np. dlaczego odmawia się
      pochówku dzieciom ochrzczonym "z wody", które miały możliwość przeżycia np. 2
      godzin
      • Gość: frisky2 Re: życie poczęte - pytania IP: *.axelspringer.com.pl 22.01.03, 11:27
        lyche1 napisała:

        > Całkiem trafnie te pytania ujęłaś. Dorzuciłabym kilka. Np. dlaczego odmawia
        się
        >
        > pochówku dzieciom ochrzczonym "z wody", które miały możliwość przeżycia np. 2
        > godzin

        Pewnie mowisz o jednostkowym przypadku.
      • matrek Nie odmawia się (n/t) 22.01.03, 15:29

        • charissa Chyba jednak czasami tak 22.01.03, 19:36
          :(
          wydaje mi sie ze zalezy wszystko od ksiedza
          • aise_ na pewno sie nie odmawia 22.01.03, 19:53
            bez mitow prosze ...
            a do autorki watku: - czy Ty wiesz na czym polega chrzest?

            nie moge uwierzyc, ze to nie prowokacja, wybaczcie...

            jesli to nie prowokacja, to tez nie moge uwierzyc...

            pozdrawiam

            a.
    • Gość: frisky2 Re: życie poczęte - pytania IP: *.axelspringer.com.pl 22.01.03, 11:26
      Gość portalu: sasanka napisał(a):

      > Jakoże watek o aborcji zbyt rozbudowany się zrobił (jak zwykle zresztą)
      > pytanie zadaje tutaj. I na prawdę licze na rzeczowe odpowiedzi. To nie jest
      > prowokacja.
      > Dlaczego KK chrzci dzieci po urodzeniu.
      Przecież ok. 25% ciaż ulega
      > naturalnym poronieniom, dlaczego nie chci się dzieci w łonie matki, tuż po
      > poczęciu (gdy wiadomo o ciąży)?


      NIe wiem jak to zakladaja przepisy koscielne. Ale na chlopski rozum mysle, ze
      skoro sama ceremonia chrztu wymaga "obmycia" woda, to raczej byloby niemozliwe
      "obmycie" plodu w lonie matki.



      > Dlaczego nie udziela się pochówku poronionym płodom?

      Nie spotkalem sie z takim zakazem. Wyobrazam sobie, ze chodzi ci o plody pow. 6
      miesiecy, bo wczesniej to nie wydaje mi sie zeby bylo co chowac. I nie sadze by
      rodzice byli w stanie np. popatrzec na taki martwy plod.

      > Co z odszkodowaniami za smierć dziecka w wypadku poronienia w np.3 tyg?
      > Skąd te niekonsekwencje?

      Bo prawnie czlowiek jest podmiotem jakims tam fizycznym, podlegajacym
      ubezpieczeniu od momentu urodzenia. Chyba ze jakies prywatne towarzystwoi
      ubezpiecza plody. Co chyba nie jest wykluczone.
      • Gość: wiktoria21 Re: Do Frisky2 IP: w3cachem:* / 195.117.96.* 22.01.03, 11:39
        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

        > Gość portalu: sasanka napisał(a):
        >
        > > Jakoże watek o aborcji zbyt rozbudowany się zrobił (jak zwykle zresztą)
        > > pytanie zadaje tutaj. I na prawdę licze na rzeczowe odpowiedzi. To nie jes
        > t
        > > prowokacja.
        > > Dlaczego KK chrzci dzieci po urodzeniu.
        > Przecież ok. 25% ciaż ulega
        > > naturalnym poronieniom, dlaczego nie chci się dzieci w łonie matki, tuż po
        >
        > > poczęciu (gdy wiadomo o ciąży)?
        >
        >
        > NIe wiem jak to zakladaja przepisy koscielne. Ale na chlopski rozum mysle, ze
        > skoro sama ceremonia chrztu wymaga "obmycia" woda, to raczej byloby
        niemozliwe
        > "obmycie" plodu w lonie matki.
        >
        >
        >
        > > Dlaczego nie udziela się pochówku poronionym płodom?
        >
        > Nie spotkalem sie z takim zakazem. Wyobrazam sobie, ze chodzi ci o plody pow.
        6
        >
        > miesiecy, bo wczesniej to nie wydaje mi sie zeby bylo co chowac. I nie sadze
        by
        >
        > rodzice byli w stanie np. popatrzec na taki martwy plod.
        >
        > > Co z odszkodowaniami za smierć dziecka w wypadku poronienia w np.3 tyg?
        > > Skąd te niekonsekwencje?
        >
        > Bo prawnie czlowiek jest podmiotem jakims tam fizycznym, podlegajacym
        > ubezpieczeniu od momentu urodzenia. Chyba ze jakies prywatne towarzystwoi
        > ubezpiecza plody. Co chyba nie jest wykluczone.



        Dlaczego używasz słowa "płód",przecież wg tych wszystkich "wielkich(zapewne
        tylko z nazwy)obrońców życia poczętego" nie jest to płód tylko pełnoprawny
        obywatel i w pełni przygotowany do życia człowiek,więc chyba należy mu się
        ubezpieczenie.Zaprzeczasz sam sobie.
        • frisky2 Re: Do Frisky2 22.01.03, 11:52
          Gość portalu: wiktoria21 napisał(a):

          >
          > Dlaczego używasz słowa "płód",przecież wg tych wszystkich "wielkich(zapewne
          > tylko z nazwy)obrońców życia poczętego" nie jest to płód tylko pełnoprawny
          > obywatel i w pełni przygotowany do życia człowiek,więc chyba należy mu się
          > ubezpieczenie.Zaprzeczasz sam sobie.


          Dlaczego przekrecasz czyjes slowa, nawet jesli sa to slowa tych ludzi, z
          ktorymi sie nie zgadzasz? Nigdzie nie slyszalem zeby ktokolwiek mowil o tym, ze
          plod jest w pelni przygotowanym do zycia czlowiekiem. Nikt tez nie mowi, ze
          jest to pelnoprawny obywatel. Nie jest to nawet niepelnoprawny obywatel. W
          ogole nie jest to obywatel. Gdyby byl, musialyby byc zupelnie inne ustawy.

          Czy mu sie nalezy ubezpieczenie? A czy komukolwiek sie nalezy? Czy nogom
          pilkarza Ronaldo nalezy sie ubezpieczenie/ Czy ubezpiecza je bo wie, ze z nich
          zyje?
          Sama sobie odpowiedz. Ja bym nie ubezpieczal swojego dziecka, ktore byloby
          jeszcze plodem, ale moze jacys ludzie by chcieli. I moze jest to mozliwe w
          jakims prywatnym towarzystwie. natomiast w panstwowej opiece spolecznej to jest
          niemozliwe, bo ustawa - jak pisalem - nie uznaje w p[lodzie obywatela.
          • Gość: wiktoria21 Re: Do Frisky2 IP: w3cachem:* / 195.117.96.* 22.01.03, 11:56
            frisky2 napisała:

            > Gość portalu: wiktoria21 napisał(a):
            >
            > >
            > > Dlaczego używasz słowa "płód",przecież wg tych wszystkich "wielkich(zapewn
            > e
            > > tylko z nazwy)obrońców życia poczętego" nie jest to płód tylko pełnoprawny
            >
            > > obywatel i w pełni przygotowany do życia człowiek,więc chyba należy mu się
            >
            > > ubezpieczenie.Zaprzeczasz sam sobie.
            >
            >
            > Dlaczego przekrecasz czyjes slowa, nawet jesli sa to slowa tych ludzi, z
            > ktorymi sie nie zgadzasz? Nigdzie nie slyszalem zeby ktokolwiek mowil o tym,
            ze
            >
            > plod jest w pelni przygotowanym do zycia czlowiekiem. Nikt tez nie mowi, ze
            > jest to pelnoprawny obywatel. Nie jest to nawet niepelnoprawny obywatel. W
            > ogole nie jest to obywatel. Gdyby byl, musialyby byc zupelnie inne ustawy.
            >
            > Czy mu sie nalezy ubezpieczenie? A czy komukolwiek sie nalezy? Czy nogom
            > pilkarza Ronaldo nalezy sie ubezpieczenie/ Czy ubezpiecza je bo wie, ze z
            nich
            > zyje?
            > Sama sobie odpowiedz. Ja bym nie ubezpieczal swojego dziecka, ktore byloby
            > jeszcze plodem, ale moze jacys ludzie by chcieli. I moze jest to mozliwe w
            > jakims prywatnym towarzystwie. natomiast w panstwowej opiece spolecznej to
            jest
            >
            > niemozliwe, bo ustawa - jak pisalem - nie uznaje w p[lodzie obywatela.


            Więc skoro płód nie jest jeszcze człowiekiem,o co tyle hałasu jeżeli jest
            poruszana kwestia aborcji.
            • frisky2 Re: Do Frisky2 22.01.03, 11:57
              Gość portalu: wiktoria21 napisał(a):


              > Więc skoro płód nie jest jeszcze człowiekiem,o co tyle hałasu jeżeli jest
              > poruszana kwestia aborcji.

              Bo sa ludzie, ktorzy uwazaja, ze plod jest czlowiekiem, nie przygotowanym do
              samodzielnego zycia poza lonem matki, ale jednak czlowiekiem.
          • matrek Re: Do Frisky2 22.01.03, 15:41
            frisky2 napisała:

            > Sama sobie odpowiedz. Ja bym nie ubezpieczal swojego dziecka, ktore byloby
            > jeszcze plodem, ale moze jacys ludzie by chcieli. I moze jest to mozliwe w
            > jakims prywatnym towarzystwie. natomiast w panstwowej opiece spolecznej to
            jest
            >
            > niemozliwe, bo ustawa - jak pisalem - nie uznaje w p[lodzie obywatela.

            Kobieta owszem, może ubezpieczyć ciążę, ale nie nascituriusa.
        • Gość: małgosia Re: Do Frisky2 IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 12:57
          Frisky nie zaprzecza sam sobie. Człowiek: zarodek - płód - noworodek -
          niemowlę - dzicko młodsze - dziecko starsze - młodzież- dorosły-starzec. Nie ma
          nic obraźliwego i niekonsekwentnego w użyciu słowa: płód
        • matrek Re: Do Frisky2 22.01.03, 15:34
          Gość portalu: wiktoria21 napisał(a):

          >
          >
          > Dlaczego używasz słowa "płód",przecież wg tych wszystkich "wielkich(zapewne
          > tylko z nazwy)obrońców życia poczętego" nie jest to płód tylko pełnoprawny
          > obywatel i w pełni przygotowany do życia człowiek,więc chyba należy mu się
          > ubezpieczenie.Zaprzeczasz sam sobie.

          A co ma wspołnego odszkodowanie z religią, czy KK w szczególności ?
          Tu wchodzi w grę kodeks cywilny, a nie kanoniczny. Z dwoma, czy 3 szczególnymi
          wyjątkami, płód nie ma zdolności prawnej, inaczej mówiąc nie jest podmiotem
          praw i obowiązków cywilnoprawnych.
          • fe_male Re: Do Frisky2 22.01.03, 16:46
            Ale podobno można zrobić darowiznę na dziecko jeszcze nienarodzone.

            Mylę się?
            • charissa Re: Do Frisky2 22.01.03, 19:39
              fe_male napisała:

              > Ale podobno można zrobić darowiznę na dziecko jeszcze nienarodzone.
              >
              > Mylę się?


              Otzyma ja (mozna tez mu zapisac spadek itd) pod warunkiem, ze urodzi ze zywe.
              Jezeli urodzilo by sie martwe dziecko to np spadku nie dostana jego rodzice (w
              spadku po tym dziecku jakoby) tylko dzieli sie - gdy np dziecko dostalo by
              jakas czesc spadku na pozostalych wymienionych w testamencie spatkobiercow
            • matrek Re: Do Frisky2 22.01.03, 19:49
              Darowiznę nie, ale testament tak. Tyle tylko, że skuteczność takiego testamentu
              uzależniona jest od urodzenia się dziecka żywym. W wypadku urodzenia martwego
              dziecka, mamy sytuację taką, jakby nigdy nie było tego testamentu. I to jest
              właśnie jeden z tych szczególnych wyjątków.
    • Gość: MichalW. Re: życie poczęte - pytania IP: 213.186.71.* 22.01.03, 11:31
      Gość portalu: sasanka napisał(a):

      > Dlaczego KK chrzci dzieci po urodzeniu. Przecież ok. 25% ciaż ulega
      naturalnym
      > poronieniom, dlaczego nie chci się dzieci w łonie matki, tuż po poczęciu (gdy
      > wiadomo o ciąży).

      O ile wiem, chrzest z wody wymaga polania głowy wodą. W łonie matki wykonanie
      tego gestu nie jest możliwe. A poza tym jest coś takiego, jak chrzest z krwi,
      którego dostępują np. dzieci umierające w łonie matki. Chyba na tej samej
      zasadzie czczeni są katechumeni-męczennicy, którzy nie zdążyli dostąpić chrztu
      z wody.

      >Dlaczego nie udziela się pochówku poronionym płodom?

      Nie spotkałem się z problemem. Ale żeby móc zmarłego pochować, trzeba mieć jego
      zwłoki. Szpitale nie wydają zwłok płodów poronionych lub usuniętych w nich. Co
      z nimi robią? Jeśli ktoś wie, to proszę o info.

      > Co z odszkodowaniami za śmierć dziecka w wypadku poronienia w np.3 tyg?

      O ile wiem, KK nie prowadzi działalności ubezpieczeniowej. Pytanie należy
      skierować do towarzystw ubezpieczeniowych.

      • Gość: sasanka Re: życie poczęte - pytania IP: *.x-net.gliwice.pl 22.01.03, 12:21
        Gość portalu: MichalW. napisał(a):


        > O ile wiem, chrzest z wody wymaga polania głowy wodą. W łonie matki wykonanie
        > tego gestu nie jest możliwe. A poza tym jest coś takiego, jak chrzest z krwi,
        > którego dostępują np. dzieci umierające w łonie matki. Chyba na tej samej
        > zasadzie czczeni są katechumeni-męczennicy, którzy nie zdążyli dostąpić
        chrztu
        > z wody.
        Moze i jestem ignorantką ale nigdy o chrzcie z krwi nie słyszałam. mógłbyś
        więcej o nim napisać.
        Uważam że obmywanie główki dziecka jest symbolem i jako taki nie stanowi o
        treści sakramentu, więc nie jest to dla mnie wytłumaczenie. Ale powtarzam nie
        mam wiedzy na ten temat.
        > >Dlaczego nie udziela się pochówku poronionym płodom?
        >
        > Nie spotkałem się z problemem. Ale żeby móc zmarłego pochować, trzeba mieć
        jego
        >
        > zwłoki. Szpitale nie wydają zwłok płodów poronionych lub usuniętych w nich.
        Co
        > z nimi robią? Jeśli ktoś wie, to proszę o info.
        >
        > > Co z odszkodowaniami za śmierć dziecka w wypadku poronienia w np.3 tyg?
        A spotkałeś się z przypadkiem pochówku płodu? Gdyby grzebanie nienarodzonych
        dzieci było powszechną w kościele praktyką zniknął by problem co szpitale robią
        z płodami. Przecież to chrześcijański obowiązek dotyczący każdego człowieka.

        Ostatnie pytanie nie było skierowane do KK. I nie wiem dlaczego miałoby być
        osobne ubezpieczenie dla nienarodzonego dziecka, gdy ubezpieczenie obejmuje
        członków rodziny a przyjmuje się że człowiek istnieje od momentu poczęcia (co
        prawda osobowość prawną ma dopiero od momentu narodzin - dlaczego?). Dla mnie
        to niekonsekwencja.
        Dziekuję za rzeczowe odpowiedzi
        • Gość: MichalW. Chrzest IP: 213.186.71.* 22.01.03, 13:14
          Na wstępie zastrzegam, że nie jestem specjalistą.

          Z tego, co wiem, żeby udzielić sakramentu, trzeba wykonać znak sakramentalny.
          Przy chrzcie jest to polanie głowy wodą (lub zanurzenie), przy bierzmowaniu
          namaszczenie olejem św., przy Eucharystii spożycie konsekrowanej hostii i/lub
          wypicie konskrowanego wina, przy spowiedzi wypowiedzenie formuły ze znakiem
          krzyża, przy namaszczeniu chorych właśnie namaszczenie, przy kapłaństwie
          włożenie rąk, przy małżeństwie wypowiedzenie słów przysięgi. Oczywiście ważne
          jest, kto wykonuje znak i wobec kogo.

          Co do chrztu z krwi, to proszę o cierpliwość. Napisałem wszystko co wiem, więc
          muszę zapytać jakąś mądrą książkę.
          • Gość: MichalW. Re: Chrzest IP: 213.186.71.* 23.01.03, 08:59
            Sasanka, zajrzyj tu:

            www.teologia.pl/m_k/zag06-1b.htm#4
            Wynikałoby z tego, że:

            1. Prawidłowe pojęcie to chrzest krwi
            2. Chrzest krwi jednak nie dotyczy umierających dzieci nieochrzczonych z wody
            (w tym też tychm które jeszcze nie zdążyły się urodzić)
            3. Dotyczy ich jednak chrzest pragnienia

            Pozdrowienia
      • mysia25 Re: życie poczęte - pytania 22.01.03, 12:37
        Gość portalu: MichalW. napisał(a):

        Szpitale nie wydają zwłok płodów poronionych lub usuniętych w nich. Co
        > z nimi robią? Jeśli ktoś wie, to proszę o info.


        do śmieci??????
        • Gość: Guga Re: życie poczęte - pytania IP: *.introl.pl 22.01.03, 15:25
          Wkładają do trumien innych zmarłych ludzi, kórych rodziny zażyczyły sobie
          zamknięcie trumny i już jej nie otwieranie w czasie pogrzebu.
          • mysia25 Re: życie poczęte - pytania 23.01.03, 07:50
            Gość portalu: Guga napisał(a):

            > Wkładają do trumien innych zmarłych ludzi, kórych rodziny zażyczyły sobie
            > zamknięcie trumny i już jej nie otwieranie w czasie pogrzebu.

            ?????? a ci ludzie o tym wiedzą?
        • matrek Re: życie poczęte - pytania 22.01.03, 15:45
          Są palone, razem z amputowanymi częściami ciał urodzonych ludzi.
          • mysia25 Re: życie poczęte - pytania 23.01.03, 07:51
            matrek napisał:

            > Są palone, razem z amputowanymi częściami ciał urodzonych ludzi.


            ta wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna.
            • Gość: majka Re: życie poczęte - pytania IP: 212.106.159.* 23.01.03, 14:04
              bo to jest prawada :)
          • Gość: bzzzzz Re: życie poczęte - pytania IP: *.acn.waw.pl 25.01.03, 23:08
            matrek napisał:

            > Są palone, razem z amputowanymi częściami ciał urodzonych ludzi.

            podobno istnieje w Polsce jakiś cmentarz, gdzie można pochować takie szczątki -
            amputowane nogi czy płody. Oczywiście bez żadnych religijnych obrządków. Skoro
            niektórzy mają taką potrzebę, to chyba dobry pomysł.
    • Gość: breskva Re: życie poczęte - pytania IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 22.01.03, 12:29
      Dorzuce jedno pytanie--dlaczego wiek czlowieka liczy sie od momentu urodzenia a
      nie poczecia?
      • frisky2 Re: życie poczęte - pytania 22.01.03, 12:54
        Gość portalu: breskva napisał(a):

        > Dorzuce jedno pytanie--dlaczego wiek czlowieka liczy sie od momentu urodzenia
        a
        >
        > nie poczecia?

        Jak masz ochote, to sobie dolicz 9 mies, albo mniej, jesli bylas wczesniakiem.
        • Gość: breskva Re: życie poczęte - pytania IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 22.01.03, 15:32
          Ja nie mam ochoty--uwazam ze czlowiekiem staje sie po przyjsciu na swiat. W
          macicy jest sie najpierw zarodkiem, potem plodem. ALe co uwazaja osoby ktore
          upatruja w zarodku czlowieka, od samego poczecia? Chyba logicznie rzecz biorac
          powinni sie postarzyc o te 9 miesiecy.
          Co do Chin to chyba nie najlepszy przyklad jesli chodzi o poszanowanie zycia, i
          poczetego i narodzonego...
      • Gość: małgosia Re: życie poczęte - pytania IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 12:59
        ponoć w Chinach liczą od poczęcia
        • lavazza Re: życie poczęte - pytania 22.01.03, 15:29
          No proszę: w komunistycznych Chinach liczą od poczęcia a w katolickiej Polsce
          od urodzenia.
          Eh ironio...
      • matrek Re: życie poczęte - pytania 22.01.03, 15:42
        O Boże, nawet absurd ma swoje granice ...
    • matrek Pójdź dziecie, ja Cię uczyć każę 22.01.03, 15:28
      bo chrzest służy zmazaniu grzechu pierworodnego, a więc musisz się urodzić, aby
      go mieć.
      • lavazza Re: Pójdź dziecie, ja Cię uczyć każę 22.01.03, 15:32
        Acha! Więc płód nie ma żadnego grzechu. To dlaczego nie miałby być potraktowany
        jak osobnik "rozgrzeszony"? (pogrzeb itd.)?
        L.
        • matrek Re: Pójdź dziecie, ja Cię uczyć każę 22.01.03, 15:38
          Bo o ile mi wiadomo, dopiero przez chcrzest wstępuje sie do wspólnoty
          religijnej - w tym wypadku katolickiej - a nie będęc wyznawcą danej religi nie
          masz pogrzebu w tym obrządku. Podobnie jak w wypadku żyjących ludzi,
          innowierców. Per analogiam, trudno, aby buddysta miał katolicki pogrzeb.
          • lavazza Re: Pójdź dziecie, ja Cię uczyć każę 22.01.03, 15:50
            matrek napisał:

            > Bo o ile mi wiadomo, dopiero przez chcrzest wstępuje sie do wspólnoty
            > religijnej - w tym wypadku katolickiej - a nie będęc wyznawcą danej religi
            nie
            > masz pogrzebu w tym obrządku. Podobnie jak w wypadku żyjących ludzi,
            > innowierców.

            Masz rację, ale jednak istnieje paradoks. Z jednej strony płód jest już
            określany mianem "człowieka", z drugiej strony odmawia się temu człowiekowi
            pewnych praw, np. nie przyjmuje się go do wspólnoty religijnej. Skoro Bóg dał
            temu człowiekowi życie a następnie odebrał je jeszcze przed przyjściem na
            świat, to dlaczego ten mały człowiek ma ponosić konsekwencje (w postaci
            odrzucenia przez Kościół, który uznając jego człowieczeństo nie daje mu pełnych
            praw przynależących temu człowieczeństwu)?
            Nie próbuję nikogo i niczego atakować, po prostu przyznaję że nie rozumiem tego
            paradoksu.
            L.
            • yonker Re: Pójdź dziecie, ja Cię uczyć każę 22.01.03, 16:06
              lavazza napisała:
              >
              > Masz rację, ale jednak istnieje paradoks. Z jednej strony płód jest już
              > określany mianem "człowieka", z drugiej strony odmawia się temu człowiekowi
              > pewnych praw, np. nie przyjmuje się go do wspólnoty religijnej. Skoro Bóg dał
              > temu człowiekowi życie a następnie odebrał je jeszcze przed przyjściem na
              > świat, to dlaczego ten mały człowiek ma ponosić konsekwencje (w postaci
              > odrzucenia przez Kościół, który uznając jego człowieczeństo nie daje mu
              pełnych
              >
              > praw przynależących temu człowieczeństwu)?
              > Nie próbuję nikogo i niczego atakować, po prostu przyznaję że nie rozumiem
              tego
              >

              Nie widzę w tym żadnego paradoksu. Kościół broni życia płodu, który uważa za
              nie w pełni ukształtowanego człowieka, jako człowieka, nie jako swojego
              wyznawcę. Inaczej mówiąc, broni tego życia, niezależnie od wiary którą osobnik
              wyznaje, czy nawet nie wyznaje.
              • charissa bezsens 22.01.03, 19:48
                To jest wlasciwie chore gdy ksiadz odmawia pogrzebu kiedy dziecko zmarlo po
                porodzie, w czasie porodu z powodutego ze jest nieochrzczone.
                Nie dosyc, ze rodzice boleja nad strata dziecka to jeszcze musza przezywac cos
                takiego, prawie odrzucienie przez kosciol.
                To jest chore!!
                • matrek Re: bezsens 22.01.03, 19:52
                  A tak naprawdę, spotkałaś się z takim przypadkiem, dotyczącego dziecka
                  katolickich rodziców ?
                  • charissa Re: bezsens 22.01.03, 19:58
                    sasiadom urodzilo sie martwe dziecko i wiem, ze ksiadz nie chcial zrobic
                    normalnego pogrzebu z masz itd
                    chyba w koncu mieli tylko modlitwe nad grobem, nie pytalam sie co i jak bo i
                    tak fakt, ze to alenstwo zmarlo bylo juz ciezkim przezyciem, szczegolnie po
                    wczesniejszym poronieniu i ciazy pozamacicznej
                    Na szczescie udalo im sie i maja zdrowego synka
                    • Gość: J.S. Re: bezsens IP: *.tnt2.lafayette.in.da.uu.net 23.01.03, 03:07
                      charissa napisała:

                      > sasiadom urodzilo sie martwe dziecko i wiem, ze ksiadz nie chcial zrobic
                      > normalnego pogrzebu z masz itd
                      > chyba w koncu mieli tylko modlitwe nad grobem, nie pytalam sie co i jak bo i
                      > tak fakt, ze to alenstwo zmarlo bylo juz ciezkim przezyciem, szczegolnie po
                      > wczesniejszym poronieniu i ciazy pozamacicznej
                      > Na szczescie udalo im sie i maja zdrowego synka
                      ****
                      Sluchaj charissa,
                      Nie chrzan prosze. Byl ksiadz, pomodlil sie. O co ci chodzi o ta cala
                      niepotrzebna otoczke.
                      Przez takie glupie uwagi odzyly moje osobiste wspomnienia. Jeszcze kilka godzin
                      przed porodem wydawalo sie ze wszystko jest OK. Pewno zawlil lekarz ktory nas
                      zwymyslal, ze przyjechalismy za wczesnie. Potem zona musiala zostac w szpitalu,
                      a ja zajalem sie pogrzebem. Bylem ja, ksiadz i "grabarz". Jeden z nas niosl
                      trumienke przed soba. Czy mialem rozwieszac klepsydry, domagac sie mszy w
                      Kosciele? Troche umiaru prosze w takich sprawach. Jestem wdzieczy ksiedzu za
                      asyste. Reprezentowal Boga i to nam wystarczylo.
                      J.S.
                      • charissa Re: bezsens 23.01.03, 09:37
                        Gość portalu: J.S. napisał(a):

                        > Sluchaj charissa,
                        > Nie chrzan prosze. Byl ksiadz, pomodlil sie. O co ci chodzi o ta cala
                        > niepotrzebna otoczke.
                        > Przez takie glupie uwagi odzyly moje osobiste wspomnienia. Jeszcze kilka
                        godzin
                        >
                        > przed porodem wydawalo sie ze wszystko jest OK. Pewno zawlil lekarz ktory nas
                        > zwymyslal, ze przyjechalismy za wczesnie. Potem zona musiala zostac w
                        szpitalu,
                        >
                        > a ja zajalem sie pogrzebem. Bylem ja, ksiadz i "grabarz". Jeden z nas niosl
                        > trumienke przed soba. Czy mialem rozwieszac klepsydry, domagac sie mszy w
                        > Kosciele? Troche umiaru prosze w takich sprawach. Jestem wdzieczy ksiedzu za
                        > asyste. Reprezentowal Boga i to nam wystarczylo.
                        > J.S.

                        Czy ja twierdze, ze musi byc msza, przemarsz przez wies z konduktem zalobnym
                        itd.
                        Ja np chce by mnie spalono po smierci i zmiescic sie w malej skrzyneczce.

                        Chodzi mi o to , ze tamci ludzie tego chcieli. Chcieli tej, jak to nazwales,
                        niepotrzebnej otoczki. Nie lubie jak ktos mowi do mnie "nie chrzan"!!
                        Bo to , ze ty masz inne potrzeby niz inni. Uszanuj to
                  • lyche1 Re: Ja się spotkałam 23.01.03, 08:04
                    Nie chciano pochować dziecka mojej koleżanki, które żyło 2 godziny. Urodziło
                    się z niewydolnością płuc. To jeśli chodzi o przykład.
                    Ale wystarczy przejść się na "wiejski" cmentarz. Pod murem zazwyczaj leżą takie
                    aniołki pomieszane z tzw "obwiesiami" czyli samobójcami.
                    Wracając do mojej koleżanki. Jak jej tatuś dał sporą ofiarę na kościół dziecko
                    zostało pochowane tylko nie rozumiem dlaczego nocą?
                    • Gość: frisky2 Re: Ja się spotkałam IP: *.axelspringer.com.pl 23.01.03, 11:24
                      lyche1 napisała:

                      > Nie chciano pochować dziecka mojej koleżanki, które żyło 2 godziny. Urodziło
                      > się z niewydolnością płuc. To jeśli chodzi o przykład.
                      > Ale wystarczy przejść się na "wiejski" cmentarz. Pod murem zazwyczaj leżą
                      takie
                      >
                      > aniołki pomieszane z tzw "obwiesiami" czyli samobójcami.
                      > Wracając do mojej koleżanki. Jak jej tatuś dał sporą ofiarę na kościół
                      dziecko
                      > zostało pochowane tylko nie rozumiem dlaczego nocą?


                      Klimaty jak z Konopielki....
                    • matrek Re: Ja się spotkałam 23.01.03, 13:03
                      A dlaczego zdarzają się księża, którzy łamią prawo ?
                      Ludzie są różni, jakeśli jeden jest złodziejem, to nie znaczy że wszyscy kradną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka