Dodaj do ulubionych

Jeszcze jeden wątek o kochance

IP: 62.233.204.* 27.01.03, 18:24
Sporo się tu mówi ostatnio o kochankach. Przeważa opinia: niech się
rozwiedzie, to pogadacie. Też tak zawsze myślałam. Do czasu. Dorzucę swoją
historię.

Od roku jestem kochanką. On nigdy mnie nie oszukiwał - od początku
wiedziałam, jaka jest sytuacja. Nasz związek rozwinął się z przyjaźni
(połączyła nas wspólna pasja), wiedziałam o nim prawie wszystko zanim
zdecydowałam sie na ten krok.

Wiem, że nie kocha swojej żony, a ona jego. Wiem to na pewno - znam ją. Nie
nosi obrączki (on też nie), spotyka się z innym. Grają idealną parę przy
córce. Mała ma 9 lat i to ona jest powodem, dla którego są razem. Mieszkają
osobno ("tatuś tylko tam dostał pracę").

Jak dotąd typowo. Jeszcze parę szczegółów. On ma 43 lata, ja 24. On jest
chory, zostało mu parę lat. Wiem, że mógłby się rozwieść, gdybym tego
zażądała. Moglibyśmy wziąć ślub. Co by to spowodowało? Przede wszystkim -
zawalenie sie w posadach świata małej Oli. Nie chcę tego. Chyba nie mam prawa
niszczyć jej życia. Ja za parę lat zostałabym wdową przed trzydziestką, bez
rodziny, dzieci.

Wczoraj płakał w moich ramionach. Nie chce niszczyć mi życia. Oboje czujemy,
że jesteśmy pierwszy raz w życiu naprawdę zakochani. Nie wiem, co dalej.

Obserwuj wątek
    • melinek Wzruszajaca historia. Romans melodramatyczny 27.01.03, 20:17
      bez happy endu.
      Moja wpowiedz nie jest sarkastyczna.
      :))

      Nurtuje mnie tylko ta logika. To ze oni nie nosza obraczek nie musi oznaczac,
      ze maja kochankow. Ja z mezem tez ich nie nosimy z zupelnie innych powodow.

      To ze jego zona ma kochanka, to zdanie jej meza, ktore nie musi byc prawdziwe
      a ty je za nim powtarzasz. Nie wszystko w malzenstwie dzieje sie na zasadzie
      wzajemnosci.
    • xanatos2 Co się z wami dzieje? 28.01.03, 22:53
      Dawniej wszyscy się rzucali jak sepy na takie wątki.
      • melinek Re: Co się z wami dzieje? 28.01.03, 23:25
        Czego od nas chcesz, czlowieku? Jesli jego autorka
        sama nie jest zainteresowana jego dalszym prowadzeniem.
        • vika411 powtorze to jeszcze raz,co twierdze od dawna: 28.01.03, 23:33
          JESLI JEDNO LUB OBOJE MALZONKOWIE SZUKAJA SZCZESCIA W RAMIONACH INNEJ OSOBY TO
          OZNACZA,ZE ICH ZWIAZEK NIE JEST DO KONCA SATYSFAKCJONUJACY.NIE JEST SZCZESLIWY
          I CZEGOS W NIM BRAK.
          Tego czegos szuka sie w ramionach kochanka(ki).Nie wszystkie zwiazki
          pozamalzenskie sa godne potepienia moralnego.Wiele jest takich,ktore pomagaja w
          zyciu i nie sa destruktywne moralnie.
          • nell26 Re: powtorze to jeszcze raz,co twierdze od dawna: 29.01.03, 00:07
            vika411 napisała:

            Nie wszystkie zwiazki
            > pozamalzenskie sa godne potepienia moralnego.Wiele jest takich,ktore pomagaja
            w
            >
            > zyciu i nie sa destruktywne moralnie.

            swiete slowa, vika...
            • Gość: właśnie Re: powtorze to jeszcze raz,co twierdze od dawna: IP: 213.77.81.* 29.01.03, 09:05
              to że przez rok miałam kochanka uratowało moje małżeństwo -;)
              • Gość: renia Do Melinka IP: *.athens.access.acn.gr 29.01.03, 09:33
                Melinku drogi z jakich powodow nie nosisz obrączki? Jesli mozna spytac, rzecz
                jasna. Ja bez obraczki czuje sie nieubrana, ciagle mam wrazenie ze mam ja na
                palcu, patrze, a tam nie ma, A czuje jakbym miala. Ale ja obraczke zdejmuje raz
                na 5 lat . To samo jest z okularami, jak zaloze soczewki to nadal mam wrazenie,
                ze mam okulary na nosie i odruch poprawiania ich, a tam pustka. Macie tez cos
                takiego? Przedmiot jakos wrasta sie w czlowieka, nie wiem, ale naprawde czuj
                jego obecnosc, a jego tam nie ma.

                No ale zeby nam pytanie nie umknelo, wiec, Melinku?
                • hanna68 Re: Do Reni 29.01.03, 09:55
                  Ja podobnie jak melinek nie noszę obrączki. Powód banalny - uwielbiam dużą
                  srebrną biżuterię a złoto i srebro na palcach jednej ręki jakoś mi nie pasuje.
                  • pajdeczka Re: Do Reni 29.01.03, 12:16
                    hanna68 napisała:

                    > Ja podobnie jak melinek nie noszę obrączki. Powód banalny - uwielbiam dużą
                    > srebrną biżuterię a złoto i srebro na palcach jednej ręki jakoś mi nie pasuje.

                    A ja noszę kiedy mi się chce.
                    Najlepsi są faceci zdradzający swoje żony z obrączkami na palcach, i kobiety
                    zdradzające swoich mężów, ostentacyjnie nosząc obrączki.
                • pajdeczka Re: Do Melinka 29.01.03, 12:15
                  Gość portalu: renia napisał(a):

                  > "Przedmiot jakos wrasta sie w czlowieka",

                  To musisz pięknie wyglądać obrośnięta wieloma przedmiotami.
                • melinek Re: Do Melinka 29.01.03, 23:03
                  Teraz mam bardziej pulchne palce.
                  :))
                  Maz nie nosi, bo sie paletala w lazience, wiec ja schowalam,
                  by sie calkiem nie zgubila. Gdy ja schowalam, maz stwierdzil,
                  ze ja zgubil. Ale powiedzial mi o tym dopiero po roku.
                  Wiem, ze woli nie nosic, ja na to nie nalegam i nich tak
                  zostanie. :))

                  Nosze za to pierscin atlantow.
      • pajdeczka Do Xanatosa 2 29.01.03, 12:18
        xanatos2 napisał:

        > Dawniej wszyscy się rzucali jak sepy na takie wątki.

        Możesz sobie zmienić nick na inny? Xanatos jest jedyny, niepowtarzalny i nie
        potrzebujemy drugiego.
    • pajdeczka Jakie to romantyczne.... 29.01.03, 09:49
    • Gość: Dkenka sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.03, 10:45
      za romantyczny ten wątek..a nawet sentymentalny a to już wada i zagrożenie dla
      zdrowia. Współczuję Ci. Sorry
      • Gość: brzoskwinka naiwna jestes IP: proxy / 193.0.117.* 29.01.03, 11:19
        za ladnie to wyglada. Facet ma umierac (czasy sa takie ze medycyna czyni cuda,
        a pare lat to baardzo duzo jezeli tylko chce sie byc przez ten czas szczesliwym
        i dobrze to sie wykorzysta), mieszkaja osobno, wszystko dla obra dziecka - to
        znaczy ze mieszkaja w roznych miastach??? bo jakos nei chce mi sie wierzyc ze w
        osobnych dzielnicach - polskie miasta nie sa jeszcze na tyle duze by nie mozna
        bylo dojechac w miare szybko z jednego konca miasta do drugoego. Dzieci w wieku
        9 lat nei sa juz takie naiwne jak to ich rodzicom sie wydaje.
        A skad wiesz ze ona tez ma kochanka - twoj kochanek sprzedal Ci to??? no fakt,
        ze musi sie jakos usprawiedliwiac.
        dla mnie to jest jeden wielki kit.
        A skoro jestes taka romantyczka i tak zalezy Ci na szczesciu jego - podobno
        ukoronowaniem milosci jest slub. I kazda kobieta nawet jesli sie do tego nie
        przyznaje to marzy o bialej sukni i obraczce na palcu.
        Oj, naiwna jestes i mniej doswiadczen od niego o te 20 lat ktore Was roznia.
        • melinek Re: naiwna jestes 29.01.03, 23:10
          Gość portalu: brzoskwinka napisał(a):

          > za ladnie to wyglada. Facet ma umierac (czasy sa takie ze medycyna czyni
          cuda,

          Brzoskwinko, mimio cudow w medycynie, nikt nie jest niesmiertelny.


          > A skoro jestes taka romantyczka i tak zalezy Ci na szczesciu jego - podobno
          > ukoronowaniem milosci jest slub.

          Dobrze, ze napisalas "podobno". Istnieje cos takigo jak konkubinat.
          Prawdziwa milosc potrafi sie obejsc bez slubu.


          > I kazda kobieta nawet jesli sie do tego nie
          > przyznaje to marzy o bialej sukni i obraczce na palcu.

          Nie przesadzajmy z tymi marzeniami. ;))
    • Gość: mini Re: Jeszcze jeden wątek o kochance IP: 213.77.24.* 29.01.03, 12:11
      pamiętasz co przysięgał przed Bogiem? pamiętasz ? wiesz co to jest dane Bogu
      słowo? wiesz jakie są konsekwencje?
      życie to nie amerykański film moja droga
      pchasz go w czarcie łapy
      • farsa Re: Jeszcze jeden wątek o kochance 30.01.03, 13:05
        Gość portalu: mini napisał(a):

        > pamiętasz co przysięgał przed Bogiem? pamiętasz ? wiesz co to jest dane Bogu
        > słowo? wiesz jakie są konsekwencje?
        > życie to nie amerykański film moja droga
        > pchasz go w czarcie łapy


        o matko...
        Bogu obiecują zakonnicy, zakonnice i cała duchowna reszta.
        małżonkowie obiecują sobie nawzajem PRZED Bogiem.

        to w kwestii ścisłości.
        i nie strasz piekłem ani czartem.
        to cholernie tendencyjne, prymitywne i prowokacyjne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka