muszek0
28.01.03, 14:56
wczoraj rozmawiałem z sąsiadem. wymuskany prawnik z wielkiej firmy. zapędy
dorobkiewiczowskie i kompletny tandeciarz umysłowy. nie lubię go. ale nie
ważne. na klatce można zamienić dwa słowa z sąsiadem. czasami. taki zwyczaj.
powiedziałem, że chcę mieć córkę.
- co ty żartujesz? naukowcy udowodnili, że mężczyzna, który chce mieć córkę
to facet BEZ JAJ. prawdziwy mężczyzna chce mieć syna.
poszedł ze swoją teczką piętro wyżej.
stałem przed drzwiami i po chwili stwierdziłem, że on przecież ma dwójkę
dzieciaków i o ile się nie mylę to są chłopcy.
a, nie ważne. chuj mu w dupę.