vanilla5
27.06.06, 23:12
Witam! Czy powinnam pytać o przyszłość 19-letniego chłopaka, z którym jestem
kilka miesięcy? On ma raczej złe doświadczenia rodzinne (brak ojca) i dlatego
nie wiem, czy teraz powinnam o to pytać? W sensie o Jego spojrzenie na życie,
na rodzinę, dzieci itd? Czy w chwili obecnej to jest bez sensu? Jesteśmy
jeszcze młodzi, dlatego takie rozmowy są tylko hipotetyczne. Ja po prostu
chcę znać Jego zdanie, które teraz mnie trochę boli.. Chciałabym mieć ślub i
dzieci gdy będzie na to czas, a nie po 35.. Może jestem staroświecka, ale
sądzę, żę trzeba mieć swoje zdanie w tych sprawach. Tylko On chce najpierw
zakosztować życia i wtedy się ustatkować. Ale teraz sam nie wie, czy będzie w
stanie być z jedną kobietą. I trochę to boli, bo hipotetycznie myślę, że
mogłabym to być ja... A jak jest z Wami Drogie Panie? Rozmawiacie o takich
sprawach ze swoimi Mężczyznami? Myślę, że na pewno i miło myśleć co Was
czeka.. I dąrzyć do WSPÓLNEGo szczęścia.. A jak myślą Panowie? CZy dalsze
takie rozmowy zepsuć nasze relacje? Tego bym nie chciała..:( Pozdrawiam..