nevva
09.07.06, 12:36
Niedawno rozstałam sie z facetem z ktorym byłam 1,5 roku. Uwazam to za dobrą
decyzję, rozstaliśmy sie w zgodzie.
Problem w tym, że teraz mam wizję samotnego przesiadywania w domu i braku
towarzystwa. Nie chodzi o nowego faceta, bo na to na razie nie jestem gotowa.
Część moich znajomych wyjechała, z kilkoma osobami rozluźnił mi się kontakt.
Za chwilę, gdy dobra znajoma z liceum wyjedzie, zostanie mi jedna(!) koleżanka
z którą mam jakiś stały kontakt i z którą mogę sie spotkać. Martwi mnie to
bardzo i zaczynam czuć się źle z tego powodu.
Dotychczas spędzałam czas z chłopakiem i jego znajomymi, ale z wiadomych
względow juz tak nie będzie.
Nie wiem czy poznam jakichś nowych ludzi, nawet nie wiem jak i gdzie - u mnie
w pracy każdy ma swoje sprawy, studia będę kontynuować w innym mieście i to
tylko zaocznie. Dobrze, że chociaż mam zajęty czas, ale nie można żyć tylko
pracą i studiami...
To trudne, bo do tej pory miałam bliską osobę, myślałam, ze to już "ten" i że
zależy nam na sobie. A teraz zostałam sama i (wyłączajac rodziców) nawet za
bardzo nie mam z kim pogadać. Czuję się okropnie samotna.