Gość: Marsja
IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl
03.02.03, 13:29
Czy spotkaliście sie moze z molestowaniem, mam na mysli dręczenie
psychiczne?Awantury i poniżanie słowne mojej osoby działaja na mnie,jak
gwałt , przy czym ten fizyczny chyba byłby lepszy..
Moje psychika jest sukcesywnie niszczona , że po czyms takim sama nie wiem ,
czego właściwie chcę , jestem cała rozstrzęsiona.Gdy on stoi obok mnie już
sie boję , czy nie będzie kolejnej kłótni.
Z drugiej strony nie mam dokąd pójść, bo dawno bym sie wyprowadziła.Obawiam
się samotności .
a samotne kobiety sa nieco relegowane z towarzystwa , więc byłabym
odosobniona podwójnie.. a od czasu do czasu w tym moim związku jest dobrze.
o odejsciu myślę od lat paru.
A może ja jestem nadwrazliwa , może wszyscy naokoło sie kłócą i przeżywaja
takie domowe piekło , tylko na zewnatrz wyglada to przykładnie...
Nie chce opisywać szczegółów , bo mój... zaglada tu czasem..
Czy możecie mi jakoś pomóc, w sumie choć tylko wesprzeć duchowo?
pozdrawiam