Dodaj do ulubionych

Wielki bardzo powazny problem.

11.07.06, 20:14
Powiem krótko i zwięźle, bo nie lubię się rozwijać i przynudzać. Drogie Panie
i Panowie. Kocham pewną dziewczynę. Jesteśmy już ze sobą kilka lat i
zamierzam się jej niedługo oświadczyć. Mam tylko jeden problemik:) - chodzi
mianowicie o to jakby cała okoliczność miała wyglądać. Tzn. mam kilka
pomysłów, ale ciężko mi wybrać. Dlatego liczę, że ktoś z Was podrzuci mi
kilka cennych oraz oryginalnych podpowiedzi, z których z chęcią skorzystam.
Oczywiście chcę, by moja ukochana była zaskoczona i by wspominała ten cudowny
dzień do końca życia.
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 20:17
      Jezu, ale jestes powierzchowny. W zwiazku wszystko jest wazniejsze od
      okolicznosci oswiadczyn.
      • bylebylbynick Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 20:31
        mahadeva napisała:

        > Jezu, ale jestes powierzchowny. W zwiazku wszystko jest wazniejsze od
        > okolicznosci oswiadczyn.

        Nie założyłem tego postu po to by przeczytać taką odpowiedź, tym bardziej, że
        ta uwaga jest chyba nie bardzo na miejscu. Dla mnie jest to bardzo ważny dzień,
        więc sobie daruj z tekstami w tym stylu.
        • mahadeva Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 20:33
          To tylko troska o Twoj zwiazek. Mozesz sie przeciez nie zgodzic z moja opinia.
          • bylebylbynick Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 20:39
            mahadeva napisała:

            > To tylko troska o Twoj zwiazek. Mozesz sie przeciez nie zgodzic z moja opinia.
            Dziękuję za troskę, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że się
            mocno kochamy i uwielbiamy się męczyć ze sobą wzajemnie. A co za tym idzie
            troska zbędna:) Zależy mi w przypadku pytania o pomysł na zaręczyny na
            oryginalności.
          • apaczka7 Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 20:41
            kiedyś bylam na imprezie takiej bardzo duzej, ok.300 osób i nagle jakis facet
            wpadł na scene i poprosil o cisze no i dalej mozesz sie domyslic,tzn. zszedl z
            niej wpatrzony caly czas w swoja dziewczyne , wszystkie oczy zwrocone na
            niego , uklekl i poprosil ja o reke , powiedziala " tak" i prawie 30 % kobiet
            zaczelo ryczec , ja zreszta tez :)
    • mahadeva Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 20:19
      Daj sobie troche luzu. Ja sie oswiadczam codziennie :)
    • mahadeva Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 20:19
      Moj kumpel wzial swoja ukochana na weekend do Paryza i tam sie oswiadczyl.
    • magdam26 Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 20:52
      Mój narzeczony oświadczył mi sie w górach, na Turbaczu. Lubimy czasem wyjeżdzać
      razem we dwójkę w góry, chodząc od schroniska do schroniska - i na jednej z
      takich wypraw - zostałam poproszona "o rękę" i dostałam śliczny pierścionek.
      • kasiunkam Re: Wielki bardzo powazny problem. 11.07.06, 22:13
        Mój narzeczony tez mi sie oswiadczyl w górach, jak bylismy na wakacjach
        wrzesniowych w Kotlinie Kłodzkiej. To było na Szczelińcu na tarasach widokowych.
        Była wieczorna pora i słońce miało sie ku zachodowi, nikogo nie było oprócz
        nas... Cudowne wspomnienia!!!!!
    • speedymika Re: Wielki bardzo powazny problem. 12.07.06, 12:20
      moj zabral mnie na spacer do ogrodu saskiego pozna wieczorowa pora, bylo
      ciemnawo i malo ludzi no i tam w tym sniegu (zima) kleknal i wypowiedzial te
      magiczne pytanie.po czym poszlismy do knajpki na starowce.
      mnie sie bardzo bardzo podobalo.

      jesli jestes z wawy to moze w lazienkach na teatrze na wodzie, albo wilanow -
      wez ja do gondoli lub jeszcze lepiej - w palacyku. albo zamek krolewski na
      starowce....
      ale sie rozmarzylam ;)

      pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • mozambique Re: Wielki bardzo powazny problem. 12.07.06, 12:33
        w kjazdym razie w takiej sytuacji zeby nie było niepotzrebnych świadków ,
        gondola jak najbardziej
    • ewelita Re: Wielki bardzo powazny problem. 12.07.06, 13:47
      Mój M oświadczył mi się na szczycie wieży, w Chorwacji, na wyspie Korczula.
      Piękna sceneria - dookoła morze, góry, ponad dachami domów i tylko my dwoje.
      Poryczalam się z radosci.
    • juta50 Re: Wielki bardzo powazny problem. 12.07.06, 13:57
      A moje zaręczyny były w domu. Nie trzeba pięknej scenerii aby ten dzien był
      wyjątkowo wyjątkowy. Romantyzm zawsze można wytworzyć...hmmmmmm
      • izabela.16 aja mialam inaczej... 12.07.06, 14:21
      • izabela.16 aja mialam inaczej 12.07.06, 14:26
        za szybko wcisnelam enter....ale kiedys poszlismy do m1 tak "od niechcenia
        niby"weszlismy do jubilera ja patrzyalm na obraczki a on ukierunkowal mnie na
        pierscionki.pokazalam mu taki ladny cieniutki ale bardzo oryginalny i ladny
        ierscionek.zapytal czy naserio mis ie podoba kazal przymiezyc i zapakowac
        expedientce.wyszlismy z pierscionkiem ale on sam lezy jeszcze w polce iczeka na
        fajna date.mial byc final mistrzostw swiata(bo zaczelismy ze soba chodzic 2lata
        temu ogladajac finał europy),myslal tez o jhakijs restauracji itp.cos
        romntycznegooo no i troszke szalonego.ja u jubilera szczeke zbieralam z podlogi
        choc to nie byly zareczyny.pozdr.pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka