Dodaj do ulubionych

syndrom kochanki

12.07.06, 19:00
nie wiem czy jest cos takiego. mam jednak pytanie- czy któraś z was byla
kiedys w zwiazku z zajetym facetem i ma to teraz nagatywny wplyw na jej
zwiazek?

ja widzialam jak koles z ktorym mialam romans (znalam go przed slubem i nei
umialam przestac kochac-wtedy tak myslalam) oszukiwal swoja zone. ona
dzwonila do domu a on z nia rozmawial jakby nigdy nic (a ja tam bylam..)
widzialam tez mnostwo innych zdrad 9juz nie jako uczestnik)

i teraz tak ciezko mi zaufac.. moj ukochany ma wiele kolezanek, a ja
oczywiscie podejrzewam najgorsze. wiem ze to nie wynjika z jego zachowania,
ale z mojej przeszlosci

czy ktoras z was miala podobnie? i jak sobie poradzila?
Obserwuj wątek
    • jezor_trolla Re: syndrom kochanki 12.07.06, 19:05
      dba o siebie
      • zamyslona4 Re: syndrom kochanki 12.07.06, 19:26
        jezor_trolla napisał:

        > dba o siebie

        kto?
        • jezor_trolla Re: syndrom kochanki 12.07.06, 19:35
          kochanka
          • zamyslona4 Re: syndrom kochanki 12.07.06, 19:38
            jezor_trolla napisał:

            > kochanka


            chyba nie rozumiem, ale coz- ciemniara ze mnie
            • jezor_trolla Re: syndrom kochanki 12.07.06, 19:39
              Nie ma wyjscia, jest tylko kochanka:)
    • nikita696 Re: syndrom kochanki 12.07.06, 19:32
      słuchaj, bez urazy, ale myślę,że za wszystko w życiu trzeba zapłacić, a ty
      spotykałaś sie z mężczyzną, który miał inną kobiete i nie przeszkadzało ci
      to...wszystko wraca....nie mówie tu o tym, że i ktos cie zdradzi, ale może w
      ten sposób stwierdzisz,że nie powinnaś wtedy tak postępować...
      wiesz o czym piszę...
      ale życze jak najlepiej:)
      pozdrawiam


      nie ma takich trwałych, których nigdy czas nie kruszy
      www.metacafe.com/watch/77460/talking_cats/...
      • zamyslona4 Re: syndrom kochanki 12.07.06, 19:36
        nikita696 napisała:

        > słuchaj, bez urazy, ale myślę,że za wszystko w życiu trzeba zapłacić, a ty
        > spotykałaś sie z mężczyzną, który miał inną kobiete i nie przeszkadzało ci
        > to...wszystko wraca....nie mówie tu o tym, że i ktos cie zdradzi, ale może w
        > ten sposób stwierdzisz,że nie powinnaś wtedy tak postępować...
        > wiesz o czym piszę...
        > ale życze jak najlepiej:)
        > pozdrawiam
        >
        >

        wiem... juz wtedy czulam ze to nie ok i czulam iz przyjdzie kara- bo sama
        wyznaje zasada ze takie rzeczy wracaja do czlowieka. i chyb anawet sama zdrada
        ni e bedzie taka meka jak to co chodzi mi po glowie, choc nie mam podstaw..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka