wytrwala
23.07.06, 22:22
jestem z tym cieciem 3 lata i pisze o nim tak bo wlasnie sie poklocilismy.
Ogolnie bylo rozowo i byloby nadal gdyby nie to ze wiem, jakie on ma zdanie o
mnie. Jest dobry i takie tam pierdoly ale wiem, ze ogolnie ma mnie za malo
inteligentna i dziecinna. To moja ,,wina" bo przy nim zachowuje sie troche
jak dziecko - smieje, robie dziecinny glosik jak cos mowie, czasem udaje
bezradna dziecinke, robie glupie miny ale robie to tylko dlatego, ze dobrze
sie przy nim czuje i najzwyczajniej w swiecie jestem radosna jak jestem z
nim. Kiedys to uwazal za slodkie ale teraz w sprzeczkach stale mowi mi, ze
jestem GLUPKOWATA. Jest mi bardzo przykro z tego powodu bo to moje naturalne
zachowanie przy nim wynikajace z radosci :/ boli tez dlatego, ze gdy sie nie
klocimy a ja tak sie zachowuje wogole nie mowi, ze mu takie zachowanie nie
odpowiada, wiec wydaje mi sie, ze jest ok, a pozniej dowiaduje sie, ze on to
ma za minus i ogolne zdanie o mnie. Co o tym myslicie?