dalila.h
24.07.06, 13:38
Temat wakacyjny jednak odnoszący się bezpośrednio do kobiet więc tu go
zakladam. Bylamw tym roku w Egipcie w miejscowości Hurgada. Świetne miejsce
pycha zabawa atrakcji zatrzęsienie. No i własnie o te atrakcje chodzi.
Poznalam przystojnego egipcjanina milego sympatycznego. Szczerze mówiąc
czułego delikatnego. Dobrze całował :) Parę dni się świetnie bawiłam z nim w
końcu musiałam wyjechać. Wymienilam sie z nim numerami telefonu aby
utrzymywac kontakt. Nie powiedzialam jeszcze ze mowil mi jaka jestem piekna
ze bedzie tesknil no prawie ze mnie kocha! Now iec utrzymywalismy kontakt
telefoniczny i jakiś czas wszystko bylo jak w Hurgadzie byl mily czuly
nadskakiwal mi tak ze wlaściwie nasi panowie mogą się uczyć od niego dobrego
wychowania.
Pochwaliłam się oczywiście kolezankom jakiego fajnego mena poznalam i jedna z
nich mnie zaszokowała! Powiedziała że oni (ci egipcjanie) to tak tylko mówią
a chcą tylko oszukać cudzoziemnki na pieniądze!!! Nie wierzylam jej bo pewnie
zazdrosna ale moj mily rzeczywiscie dzisiaj zadzwonil i chcial pożyczyć
pieniądze!!! Dużo dodam od razu. I co ja mam mysleć o tym?? To naprawde
oszust? jak inni? Naprawdę myślałam żeby pojechać tam do niego jeszcze raz
ale teraz sama nie wiem.Może coś mu się stało i trzeba pomóc? Pomóżcie
miałyście takie historie?