Dodaj do ulubionych

Czy chcecie dzieci?

25.07.06, 22:26
Sluchajcie dziewczyny, czy wy chcecie dzieci? macie dzieci? ile lat mialyscie
czy planujecie miec jak bedziecie miec dziecko. Tak sie zastanawiam czy jest
jakis sens zeby miec dziecko. rozumiem ze nasze babki (oprocz moich bo obie
ialy po dwoje) sie nudzily i mialy ich duzo ale jak widac spoleczenstwo sie
starzeje bo chyba teraz jest duzo roznych rzeczy ktore mozna robic i obyc sie
bez krzykaczy. Jak to widzicie?
Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 22:42
      A wiesz co to jest "instynkt"?
      To jest niewytlumaczalny ped ku czemus w co wyposazyla nas pierwotnie natura.
      Niewytlumaczalany! Wiec sa takie co go poczuja, a sa takie co nie, ale jak juz
      ktoras to ma to nie zastanawia sie na pewno nad pytaniem "na co mi to", "na co
      mi ten krzykacz". Po prostu, natura ja do tego gna, i ona sama nie wie
      dlaczego.
      • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 22:54
        Ja chce mieć dzieci, najlepiej już teraz chociaż mam dopiero 18 lat... .
        Pierwsze dziecko planuje po licencjacie, wtedy pojde na studia magisterskie
        zaoczne i w tym czasie urodze moje pierwsze dziecko :). A z chłopakiem planujemy
        trójke :) już się nie mogę doczekać :)))
        • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:01
          > Ja chce mieć dzieci, najlepiej już teraz chociaż mam dopiero 18 lat... .
          > Pierwsze dziecko planuje po licencjacie, wtedy pojde na studia magisterskie
          > zaoczne i w tym czasie urodze moje pierwsze dziecko :). A z chłopakiem
          planujem
          > y
          > trójke :) już się nie mogę doczekać :)))

          Haha jak ja mialam 16 lat czego ja nie chcialam. tylko jak trzba bylo zaczal
          saemu zarabiac kase a nie brac od taty to jakos mi sie wszystko zmienilo.
          • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 00:18
            Pieniądze to akurat nie jest duży problem. Wybieram studia z przyszłośćią, mój
            chłopak również (zresztą już teraz zarabia dość dużo-na utrzymanie by starczyło).
            • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 00:20
              kazdy tak kochana mowi ze ma studia z przyszloscia. ja tez ma studia z
              przyszloscia i co? a kto chodzi na studia bez przyszlosci???
              • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 00:23
                Nie wszyscy wybierają studia z przyszłością. Niektórzy wybierają je według
                swoich zainteresowań (bo tego chcieliby się uczyć) a potem są zdziwieni, że nie
                mają dobrze płatnej pracy... .
                • asiunia311 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 06:46
                  Nawet po tzw. "studiach z przyszłością" możesz nie mieć dobre pracy...
                • twojahanus Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:37
                  Ja zrobiłam studia bez przyszłości i wcale nie jestem zdziwiona, ze nie mam
                  pracy. Jak miałam 18 lat też chciałam mieć dziecie, potem mi przeszło na długo.
                  Dziś mam 27 skończone w maju i być moze od 2-ch dni mam już w sobie malutka
                  fasolkę. Oby, jak nie teraz to za miesiąc być może. A dzieci to cel w życiu.
                  Mnie się zaczyna nudzić z moim małżonkiem, bo mamy całkiem dobre warunki
                  zyciowe, nie pędzimy zbytnio za kasą, mamy czas i pieniadze na wakacje i
                  barkuje nam tylko szczęścia, któremu moglibyśmy kiedyś dać te nasze materialne
                  zbiory, które przecież już dziś dla niego/niej "zbieramy".
                  • twojahanus Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:38
                    I zamponiałam o najważniejszym- dac mu miłość, czułość i całe serce.
      • twojahanus Niektóre nie mają instynktu 26.07.06, 09:32
        Niektóre dziewczyny go nie mają. Mam pełno takich kolezanek
        • fux7 Re: Niektóre nie mają instynktu 26.07.06, 10:05
          twojahanus napisała:

          > Niektóre dziewczyny go nie mają. Mam pełno takich kolezanek

          i co maja dzieci? ja niec nie neguje tylko wyraza swoj opinie. skad mage
          wiedziec ze mam instynkt macierzynski? z tego ze mi sie dzieci na ulicy
          podobaja? no podobaja i czasami sie z nimi nawet pobawie i to juz jest ta
          oznaka? a ile znam takich co ysly ze mialy instynkt wlasnie z tych objawow a
          potem sie kazalo ze dupa zbita.
    • gintaras2 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 22:55
      Jak jest się młodym i sprawnym to posiadanie dzieci może się wydać
      niepotrzebne. Ale co innego jak się jest już starym człowiekiem i nie ma kto o
      ciebie zadbać, pomóc, odwiedzić w szpitalu itd. to wtedy by sie chciało miec
      dzieci, tylko już jest za późno.
      Ja mam narazie dwuletniego synka, któremu daleko do nieokiełznanego krzykacza:-)
      Chcemy mieć z mężem jeszcze troje dzieci. Jeśli dobrze podejdziemy do ich
      wychowania, to posiadanie kilkorga dzieci nie będzie stanowiło problemu.
      Dziecko otworzyło przede mną inną perspektywę. Nie jest też powiedziane, że nie
      mogę czerpać z życia...
      • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 22:58
        to dzieci wdlug ciebie trzeba iec zeby ci szklane herbaty na starosc
        przyniosly? w moim przypadku jest tak ze ja mieszkam gdzie indzej, ojciec
        bardzo daleko a matka srednio daleko. jak tak dalej pojdzie to na starosc oni
        beda sobie musieli radzic sami bo ja nie bede po calym sweicie kursowac zeby im
        szklanke herbaty podac.albo bede musiala sie decydowac komu podac komu nie?no
        jak ja mam ten problem rozwiazac?
        • gintaras2 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:10
          Tak to prawda, że oprócz tego, że lubię dzieci i że chcę je mieć z moim mężem,
          którego kocham, chcę mieć dzieci, żeby miał mi kto pomóc kiedy będe już stara.
          Nie ma w tym nic złego. Mój ojciec ma 70lat, a ojciec mojej przyjaciółki 75lat,
          a my nie mamy jeszcze 30. I wiesz co ja jestem sama, a ona ma pięcioro
          rodzenstwa. I jak myslisz której z nas jest łatwiej? Są tacy, którzy nie
          zadbają o rodziców na starość, ja do nich nie należę. Poza tym rodzenstwo, poza
          nielicznymi wyjątkami, zazwyczaj się wspiera i tego własnie chcę dla swoich
          dzieci.
          Poza tym przychodzi taki czasd, kiedy zabawa, telewizor i komputer i całe hobby
          swita już przestają kręcić. Ja zapragnęłam być mamą dopiero kiedy poznałam
          swojego męża.
          • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:16
            Mieszkam teraz w polsce ale ma podwujne obywatelstwo i zawsze sobie podrozuje
            jezeli bede miec dziecko to tez mu tego nie zabronie a wrecz bede zachcecac.
            ale w takim razie nie oplaca sie miec jednego dziecka bo mozey mieszkac w
            roznych zakatkach jak ja z moimi rodzicami. wiec najlepiej miec od razu 5 zeby
            ktores zostalo z mama. moje wszystkie znajome co najwyzej chca miec jedno
            dziecko jezeli beda juz miec.
            • gintaras2 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:28
              Nie jest dobrze być jedynakiem. Nie wiem co jest bardziej samolubne ze strony
              rodziców, to że mają jedno dziecko, które w przyszłosci będzie musiało się
              borykać z róznymi sprawami samodzielnie, czy miec więcej dzieci z mysla, że
              bedą mogli liczyć na ich pomoc:-)
              Mam wsród swoich znajomych takie kobiety, które się zarzekają ze nie bedą miały
              dzieci, są takie które mają jedno, wypielęgnowane, a są takie które mają czworo
              lub pięcioro i też sa szczęsliwe. Mozna bez problemu podróżować z dzieckiem. Ja
              ze swoim synkiem zaczęłam jeździć tu i tam jak miał trzy mies. Mój mąż jest
              Litwinem, na Litwie jesteśmy co drugi miesiąc, a i do innych krajów też
              jeździmy. Ervinas ma kontakt z trzema językami, litewskim, polskim i angielskim
              i używa słów ze wszystkich tych języków. To może być dla dziecka, wspaniała
              okazja żeby nauczyć się mówić paroma językami w naturalny sposób.
              • nglka Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:34
                gintaras2 napisała:

                > Nie jest dobrze być jedynakiem. Nie wiem co jest bardziej samolubne ze strony
                > rodziców, to że mają jedno dziecko, które w przyszłosci będzie musiało się
                > borykać z róznymi sprawami samodzielnie, czy miec więcej dzieci z mysla, że
                > bedą mogli liczyć na ich pomoc:-)

                Jest jeszcze trzecia możliwość - nie stać ich zwyczajnie na wychowanie tego jednego dziecka. Chyba nie sądzisz, że lepszym rozwiązaniem jest oddać do Domu Dziecka "i zrobić sobie nowe"?
                W moim przypadku zadecydowała moja choroba i myślę, że dzielenie samolubności na dwie kategorie w przypadku rodziców jest ekhm.. krzywdzące?
                • gintaras2 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:41
                  Oczywiście, że jest taka możliwość. Szkoda, tylko że jest nie wiele przypadków
                  ludzi którzy nie mogąc utrzymać dzieci, nie mają ich. Nie chcę jednak nikogo
                  oceniam i przepraszam jesli moja wypowiedz była krzywdząca, nie chciałam żeby
                  to zabrzmiało w ten sposób. Napisałam o samolubności, bo wcześniejsza moja
                  wypowiedz, o tym że dzieci dobrze jest mieć z myślą o starości, mogła być w ten
                  sposób odczytana.
            • twojahanus Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:42
              Po co zadajesz pytanie- czy waro mieć dzieci, skoro, każda pozytywną odpowiedz
              negujesz i mówisz NIE. Sama sobie odpowiedizałaś chyba, ze nie warto (wg.
              Ciebie oczywiście). A podwójne obywatelstwo nie wiem, co ma do tego aby
              posiadać dzieci??
    • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 22:55
      To chyba definitywnie konsupcja zabila nasz instynkt nie sadzisz? Dlaczego w
      takim razie przyrost naturalny jest ujemny czy prawie ujemny? Bo mamy taki
      super instynkt co??? albo wogole go nie mamy. czy w takim razie wiecej insynktu
      mialy nasze pra babski bo tamte to juz na potege rodzily.
    • mahadeva Nie chce, zgadzam sie z Toba :) 25.07.06, 22:57
      fux7 napisał:

      > Sluchajcie dziewczyny, czy wy chcecie dzieci? macie dzieci? ile lat mialyscie
      > czy planujecie miec jak bedziecie miec dziecko. Tak sie zastanawiam czy jest
      > jakis sens zeby miec dziecko. rozumiem ze nasze babki (oprocz moich bo obie
      > ialy po dwoje) sie nudzily i mialy ich duzo ale jak widac spoleczenstwo sie
      > starzeje bo chyba teraz jest duzo roznych rzeczy ktore mozna robic i obyc sie
      > bez krzykaczy. Jak to widzicie?
    • mieszkanka_lasu Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 22:58
      Tak, chce miec dzieci. Mam teraz 22 lata i przed soba 3 lata studiów. Potem
      można się zająć zakladaniem rodziny :) A dzieci troje do pięciu - zależnie
      chyba od możliwości materialnych.
    • agata-gata Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:23
      kiedys nie lubilam dzieci, zapieralam sie ze nigdy nie bede miec tych
      pasozytow. obecnie nadal jakos specjalnie za nimi nie przepadam, draznia mnie,
      ale mysle, ze chcialabym miec corke. taka mala ksiezniczke, ktora moglabym
      uczyc jezdzic na rowerze, plywac, ktora moznaby bezgranicznie rozpieszczac...
      jestem mloda, mam dopiero 21 lat i przed soba jeszcze pare lat studiow, wiec
      nie planuje dziecka, ale keidys tak blizej 30stki to chcialabym. chociaz teraz
      nie wyobrazam sobie wstawania w nocy do ryczacego dzieciaka, kolek itd.
    • nglka Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:25
      Chcę troje ale zdaję sobie sprawę, że nie żyję w Hameryce.
      Bardzo chciałabym uniknąć sytuacji "posiadania" jednego dziecka. Chcę, by miało rodzeństwo.
      Planowałam urodzić do 24go roku życia ale nie wyszło :) Życie spłatało figla.
      Na dzień dzisiejszy plany są "możliwe w każdej chwili ale poważne staranie o dziecko od września 2007. Jeśli się uda to w chwili narodzin dziecka będę miała 27 lat.
    • bridget_07 Re: Czy chcecie dzieci? 25.07.06, 23:35
      podobno czasem w kazdej kobiecie budzi sie chec na bobaski i to w roznym czasie!
      Jesli chodzi o mnie to w ogóle jak na razie o tym nie mysle!a jesli kiedys to
      na pewno po studiach, w nowo urzadzonym mieszkanku i oczywiscie planowane:)
      Wystarczy mi zabawa z moja 3 letnia chrzesnica i jestem padnieta!a jakby tak 24
      na dobe-jestem lekko przerazona!!!!!
      • aiczka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:31
        > podobno czasem w kazdej kobiecie budzi sie chec na bobaski i to w roznym czasie
        No, ja na przykład chciałam mieć bobaska, będąc w przedszkolu. Niektóre
        koleżanki miały. Bobasy były duże jak prawdziwe dzieci, miały szmaciane korpusy
        i gumowe nóżki, rączki, główkę. Były super!
        • fux7 w przedszkolu 26.07.06, 10:35
          no tak w przedszkolu to rzeczywiscie mialam instynkt macierzynski. oj jak
          lubila lale w wozku wozic. ale to chyba wszystkie przez to przeszlysmy.
          • aiczka Re: w przedszkolu 26.07.06, 10:57
            Wtedy też używało się określeń "dzidzia" i "bobasek".
    • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 00:29
      fux7 napisał:

      > Sluchajcie dziewczyny, czy wy chcecie dzieci? macie dzieci? ile lat mialyscie
      > czy planujecie miec jak bedziecie miec dziecko.

      A tak w ogóle nie rozumiem dlaczego się przyczepiłaś do moich finansów hmm
      założyłaś taki temat to Ci ładnie odpowiedziałam!! Nie widziałam w temacie
      pytania "skąd będziecie miały pieniądze na dziecko?". I 18 lat to wcale nie tak
      mało, niektóre kobiety już w tym wieku maja dziecko i sobie radzą.
      • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 00:34
        juz w tym wieku moja kuzynka ma dziecko i co wychowuje go babcia na ktora
        dziecko mowi mama. i co dobre to jest? a te matki co zsotawiaja dziecko w koszu
        na smieci co sobie myslaly?
        • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 00:37
          Nie mówie o takich przypadkach. Jabym nigdy nie zostawiła swojego dziecka, to że
          mam 18 lat nie oznacza, że nie jestem odpowiedzialna. Ludzie są różni, nawet
          kobieta która ma 30 lat może zostawić dziecko w koszu na śmieci, albo upić itp.
          Moja koleżanka ma dziecko (jest w moim wieku) teraz skonczyła liceum i poszła do
          pracy i zajmuje sie swoim dzieckiem. Oczywiście nie pochwalam tego, nie mówie że
          bedę miała dziecko za 9 miesięcy tylko, że bym chciała bo mam taką mocną
          potrzebe być matką.
          • nglka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 01:03
            Oczywiście piszesz całkiem fajnie.
            Pamiętaj jednak, że nie chodzi o to co pochwalasz a co nie - ale odpowiedzialność, o której wspominasz tyczy się również umiejętności rozróżniania co chcesz Ty a co jest dobre dla dziecka bo nie zawsze obie rzeczy idą w parze.
            Kwestia "mam potrzebę" w wieku 18 lat równa się albo niedokończona szkoła albo dziecko wychowywane przez inną osobę.
            • reniatoja Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:18
              czemu sie przyczepiłyście do Promyczka? przedież pisze, ze ma potrzebę już
              dzisiaj, ale nie ulega jej ślepo, tylko fajnie myśli, najpierw licencjat, potem
              dziecko, co Wy tak jej wszystko rysujecie w ciemnych barwach - ze nie bedzie
              miala kasy, ze a juz teksty o domu dziecka, czy wyrzucaniu na smietnik sa
              kompletnie bez sensu w tym momencie. P:romyczek pisze rozsądnie i widać, ze
              wie, co to jest odpowiedzialnosć , czemu szukacie diury w całym? A kwestia "mam
              potrzebę" w wieku 18 lat u Promyczka najwyraźniej nie aznacza ani
              niedokończonej szkoły, ani wychowywania dziecka przez inną osobę, tylko "mam
              potrzebę, ale czekam z realizacją jej na właściwy czas"
              • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:04
                Zgadzam się! Bo też mam 18 lat, jestem z mężczyzną, z którym okropnie się Kochamy, chcemy ze sobą spędzić resztę życia i już teraz często rozmawiamy o tym jak pięknie będzie mieć dzidziusia. I czuję to już teraz, po prostu bardzo bym chciala co wcale nie znaczy że będę je teraz miała! Po prostu teraz już to odczówam, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że jeszcze musimy trochę poczekać, upożądkować swoje życie, skończyć szkoły, znaleźć prace itd. Czeka nas jeszcze długa droga ale chcemy być odpowiedzialnymi rodzicami i stworzyć kochającą się rodzinę i pełen ciepła dom. I nie piszcie że jestem nieodpowiedzialna bo chcę mieć dziecko. Bo potrzeba i chęć posiadania dziecka, a konkretna decyzja to zupełnie co innego.
                • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:13
                  ja akurat pracuje w szkole i widze wiele 18 letnich par kochajacych sie i
                  planujacych dzieci. a za miesiac lub dwa? o ja juz je nie lubie ona jest beee.
                  Wlasnie jedna tak paare znalalm ktorzy mowili tak o sobie pieknie potem nie
                  widzilam ich z rok i po roku chlopak powiedzial ze dziewczyna idiotka byla. a
                  tak bardzo zakochanych nie widzialam. i po roku powiedzial ze chyba musialby
                  zwriowac. 18 letnie panny w tym kraju choruja na staro panienstwo i dlatego
                  robia sobie dzieci. ja nie wiem dlaczego znam wiecej 18 latenich podlotow co
                  chca iec dzieci a bardzo malo 30 letnich kobiet.
                  • reniatoja Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:18
                    fux7 napisał:

                    > ja akurat pracuje w szkole i widze wiele 18 letnich par kochajacych sie i
                    > planujacych dzieci. a za miesiac lub dwa? o ja juz je nie lubie ona jest
                    beee.
                    > Wlasnie jedna tak paare znalalm ktorzy mowili tak o sobie pieknie potem nie
                    > widzilam ich z rok i po roku chlopak powiedzial ze dziewczyna idiotka byla. a
                    > tak bardzo zakochanych nie widzialam. i po roku powiedzial ze chyba musialby
                    > zwriowac. 18 letnie panny w tym kraju choruja na staro panienstwo i dlatego
                    > robia sobie dzieci. ja nie wiem dlaczego znam wiecej 18 latenich podlotow co
                    > chca iec dzieci a bardzo malo 30 letnich kobiet.

                    Przykro to stwierdzić, ale rozmowa z Tobą przypomina niestety walenie grochem o
                    scianę.
                    • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:23
                      ale przedstawiam akurat fakty a nie gadam o glupotach typu mam 18 lat chlopak
                      ma kase to sobie niedlugo dzidziusia zrobimy zeby facet mnie nie zostawil bo
                      jjak bede iec 25 lat to juz stara panna bede a wszystkie koleznki aja dzieci.
                      no prosze cie!
                      • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:30
                        Właśnie, że gadasz o głupotach. Nie podjełam decyzji sama, żeby mieć dziecko w
                        wieku 22 lat, podjeliśmy ją razem z moim chłopakiem. Wtedy będziemy już 5 lat
                        razem, i jak już szybciej napisałam dziecko planujemy po ślubie więc nie wiem
                        dlaczego piszesz, że chce zajść w ciąze aby utrzymać chłopaka przy sobie!!
                      • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:47
                        widze że jestes bardzo sfrustrowaną, niekochaną kobietą. Naprawdę współczóje, ale nie wyżywaj się na nas ok? :)
                        • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:48
                          Tak bardzo jeste sfrustrowana. Juz pisalam ze te najbardziej
                          kochane=najbardziej puszczalskie. Ale co ja ci bde tlumaczyc jak masz 18 lat i
                          dopiero co ature zdalas a oze nawet i nie?
                          • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:50
                            Zdałam mature tak dla Twojej wiadomości... .
                          • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:59
                            najbardziej kochane=najbardziej puszczalskie. Może wytłumaczysz swój tok myślenia? Jestes juz tak dojżała i tak mądra, doświadczona i w ogóle że jakies własne teorie stwarzasz, wszystko o wszytskich wiesz niczym wróżka to naprawdę zadziwiające. To ja w Twoim wieku tez juz tak będe potrafiła? Żałosne to co piszesz i ty jesteś żałosna, uogólniasz wszytskich i jesteś święcie przekonana że masz racje. To tak jakbym ja napisała że każda kobieta w Twoim wieku chce na siłe złapac męża i mieć dzieci bo boi się że będzie za późno i wmawiałabym Ci że ty tak własnie chcesz. Kobieto zastanów się co piszesz!
                  • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:26
                    A może byś tak ogólnikowo nie podchodziła do 18-letnich dziewczyn. Każdy jest
                    inny, co prawda są dziewczyny które zmieniają czesto chłopaków, chodzą na
                    dyskoteki i tam robią to z byle kim, piją, palą itp. może jest to nawet
                    więkoszość nastolatek. Ale ja do takich osób nie należe! Z chłopakiem jestem już
                    dwa lata i to nie jest przelotna znajomość.
                    • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:30
                      Ja nie znam zdnych 18 latek ktore twierdza ze sa nie dorosle. Wszystkie sa jak
                      najbardziej dorosle. Bo kto chce o sobie mowic ze jest niedojrzaly?
                      • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:43
                        przepraszam Cię ale to chyba właśnie ty jesteś najmniej dojżałą osoba na tym forum. Ja znam się z moim chłopakiem juz dobre 5 lat i tez nigdzie nie napisałam że chcemy miec dziecko juz w tej chwili!!! Owszem ludzie czasem się rozchodza ale tak samo ja nie moge byc na 100% pewna że bedziemy ze sobą do końca życia jak i 45 letnia kobieta z 20 letnim starzem małżeństwa. Dlaczego wszytskiego się czepiasz? Jestesmy szczęsliwi, uważam że odpowiedzialni, i najzwyczajniej w świecie jak to oboje kochających sie ludzi marzymy o dziecku. Czy jesteśmy już zupelnie dojżali? Tego nie napisałam bo mam dopiero 18 lat ale dlatego też nie napisałam że chcemy mieć dziecko już teraz!
                  • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:45
                    widze że uwielbiasz uogólnienia i dla Ciebie każda 18-latka to jedna i ta sama osoba. Tylko pogratulować doświadczenia życiowego.
                  • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 11:03
                    Skoro jesteś tak mądrą i wszechwiedzącą kobietą proszę odpowiedz mi w jakim wieku już można kochać i w jakim wieku już uwierzysz mi jak powiem "KOCHAM mojego chłopaka"? Bo jak narazie to rozumiem że to niemożliwe. Jesteśmy cierpliwi poczekamy powiedz mi tylko do jakiego wieku.
              • nglka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 16:02
                Myślę, że czasem warto o coś zapytać zamiast od razu osądzać. Nie naskoczyłam na Promyczka, nigdzie Jej nie skrytykowałam a napisałam nawet, że całkiem ładnie pisze (chodziło mi o sens wypowiedzi).
                Moja wypowiedź natomiast tyczyła się dwóch kwestii napisanych przez Promyczka w dwóch postach.
                "18 lat to wcale nie tak mało, znam takie co mają dzieci i sobie radzą"
                oraz
                "odpowiedzialność..."

                Radzić sobie radzą. Bo muszą, jeśli chcą, by dziecko było przy matce - i chwała Im za to. Aczkolwiek odpowiedzialność to też umiejętność unikania.
                Nie krytykuję tych dziewczyn, nie moje życie i nie moja sprawa - chciałam jedynie sprostować kwestię odpowiedzialności, bo są jej różne rodzaje, choćby odpowiedzialność za siebie, odpowiedzialność za bliskich, odpowiedzialność za czyny i tak dalej. Umiejętność unikania pewnych sytuacji to róznież jest swego rodzaju odpowiedzialność. Nie można jednym stwierdzeniem określić wszystkiego
                • nglka Powyższe jest do - reniatoja n/txt 26.07.06, 16:09
      • asiunia311 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 06:52
        Jak sobie radzą?? Oddają dzieciaka ( z "wpadki", rzecz jasna ) na wychowanie
        rodzicom, bo same muszą przynajmniej zdać maturę??? Widać, że jesteś jeszcze
        młoda i rozpiera Cię energia, ale rodzicem nie staje się li i jedynie tylko
        przez zrobienie i urodzenie dzieciaka. Trzeba je jeszcze utrzymać i wychować, a
        o tym, zdaje się, zapominasz. Ale to tylko taki maaaały szczegół...
        • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:36
          Wcale, że o tym nie zapominam... . Moim zdaniem jak się ma około 22 lat to jest
          odpowiedni moment aby urodzic pierwsze dziecko (czyli mniej więcej po
          licencjacie). Wtedy już oczywiście będę po ślubie i na własnym mieszkaniu. Mój
          chłopak jest starszy o prawie 4 lata, już teraz ma dosyć dobrze płatną prace
          (więcej od osoby która pisze że zarabia 1000 zł po magistrze :/).
        • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:07
          boże gdzie ona napisała że już teraz bierze się za robienie dziecka? Ludzie o co wam chodzi, napisała wyraźnie że odczówa taką potrzebe (coś w tym złego?), ale że ma zamiar z tym jeszcze poczekać na ustabilizowanie swojego życia i dopiero wtedy. Czego się czepiacie?
      • e.giza Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:48

        Chyba chciałas napisać niektóre dzieci maja w tym wieku też dzieci. Młoda
        jesteś jeszcze i niedoświadczona.
    • skorpionica11 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 07:19
      Chce miec 2 dzieci najlepiej chlopca i dziewczynke
      Dala bym im na imie Sebastian i Julia :))
      Ale wiadomo ze pierw trzeba miec dobra prace by móc utrzymac rodzine.
    • hellena8 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 07:34
      Ja mam jednego synka. Jak urodziłam miałam 20 lat, jest to dziecko
      niespodziewane, chociaż przy poczęciu byłam już po ślubie. Przyznam się, że s
      początku świat mi się załamał studia, wyjazdy, praca - to wszystko omało szlag
      nie trafił. Już dostałam sie do dobrej pracy, ale szef jak dowiedział się o
      ciąży wycofał się z zatrudnienia. Na cały rok musiałam zrezygnować z ukochanego
      sportu - jazdy na rowerze. Rodziłam przez cięcie cesarskie i cieli mnie
      praktycznie na żywo bo nie zadziałało znieczulenie. Figurę odzyskałam, ale to
      już nie jest to. A do tego nieprzespane nocy, ciągłe zmęczenie, nie można
      nawet, przepraszam, się wysikać spokojnie. Narzekać w ten sposób mogę w
      nieskończoność. Wniosek - byłam za młoda. Teraz wiem, że poczęcie dziecka to
      bardzo poważna decyzja.
      P.S. I, o koszmar, mój mąż chce jeszcze córeczkę! Jak mu powiem, że nie chcę
      więcej dzieci, to chyba mnie zabije. A ja chcę zrobić karierę i żyć też dla
      siebie, ile nam tego życia zostało.
      • asiunia311 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 07:41
        Wytłumacz po prostu mężowi, że nie chcesz mieć więcej dzieci, i już. Nie ma
        prawa domagać się tego od Ciebie. Masz prawo do WŁASNEGO życia, własnej pracy,
        własnych zainteresowań, a nie tylko do życia dla męża i dzieci. Masz prawo po
        prostu do odrobiny egoizmu.
        A zresztą, czy chęć "posiadania" ( posiadać można nieruchomość, a nie
        człowieka ) dziecka, tak deklarowana przez większość kobiet ( na szczęście nie
        przeze mnie ) nie jest też egoizmem??? Jak najbardziej!!!
        • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:11
          nie chcesz mieć dzieci i za wszelką cene starasz się wmówić wszytskim dookoła że chcęć ich (jak napisałaś) "posiadania" to egozim. Ja szanuję Twój wybór i Cię nie krytykuję ale skoro tak wybrałaś to krytykuj decyzji inncyh byleby tylko uspokoić i wytłumaczyć siebie.
          • asiunia311 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 16:37
            blackroses_7 napisała:

            > nie chcesz mieć dzieci i za wszelką cene starasz się wmówić wszytskim dookoła
            ż
            > e chcęć ich (jak napisałaś) "posiadania" to egozim. Ja szanuję Twój wybór i
            Cię
            > nie krytykuję ale skoro tak wybrałaś to krytykuj decyzji inncyh byleby tylko
            u
            > spokoić i wytłumaczyć siebie.


            Gdzie się dopatrzyłaś krytyki w mojej wypowiedzi??? W tym że poparłam moją
            rozmówczynię w jednej kwestii?? Trochę zdrowego obiektywizmu by Ci się
            przydało, a nie zaślepienia. JA się nie muszę z niczego tłumaczyć, a tym
            bardziej uspokajać - to jest moja decyzja i nikomu nic do tego. Jesli szanujesz
            mój wybór, jak piszesz, to byś tak idiotycznie nie atakowała innej osoby tylko
            dlatego, że ośmiela się mieć inne zdanie. To jest FORUM, nie każdy się będzie
            zgadzał z Tobą czy ze mną, jeśli jeszcze o tym nie wiesz.
            >
        • skorpionica11 do Helleny 26.07.06, 21:39
          powiedz mu ze narazie 1 dziecko wystarczy i ze teraz chcesz sie rozwijac
          zawodowo a najwyzej póżniej bedzie mozna myslec o decyzji aby miec nastepne
          dziecko
    • magdam26 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 08:11
      mam 26 lat (i pół ;)) jesteśmy z mężem miesiąc po po ślubie - dzieci mieć nie
      chcę. Jest kilka powodów takiego stanu rzeczy:
      1)pracuję dopiero od roku - jako mgr inż. zarabiam 1000 zł "na rękę" ,roczna
      umowa kończy mi się 31 sierpnia. Jako, że wyszłam za mąż miesiac temu
      pracodawca sugeruje , że "mężatki niemile widziane , bo to znaczy że za chwile
      macierzyński" , w dodatku firma (duze przedsiebiorstwo) zaczyna pracować na
      granicy opłacalności i nie wiadomo czy moja umowa zostanie przedłużona.
      Gdy nie bedę mieć pracy - zajmę sie szukaniem nowej, potem trzeba min. rok
      popracować....
      Mąż - również mgr inż. - też zarabia 1000 zł/rękę
      2)Nie mamy własnego mieszkania - mieszkamy u teściów w domku - mamy 2 pokoje na
      piętrze.
      ceny mieszkań w Krakowie wzrosły 2,5 krotnie, zaczynają się od 5000 tys / m2,
      wiec szans na mieszkanie nie mamy
      3)JEsteśmy słabego zdrowia - min. astma, wrzody itp.
      4)Patrząc realnie na otaczającą rzeczywistosc - nie mam sumienia sprowadzać na
      ten swiat nowego człowieka gdyż: 1)środowisko jest bardzo zatrute - szkodliwa
      chemia praktycznie we wszstkim, zatrucie powietrza , wody , gleby - plaga
      nowotworów 2) życie jest mocno stresujące - w ciagłym biegu 3) realia w kraju -
      powodują że żyje się bardzo ciężko

      W zwiazku z powyzszym (głównie punkt 1 i 4) - uważam, że stworzenie nowego
      zycia byłoby lekkomyślne.
      Staramy się więc zminimalizować nasze życie seksualne aby mieć 99,9% pewności ,
      że unikniemy ciaży.
      • searena Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:23
        Jak tak czytam to mi włosy dęba stają na głowie. Punkty 1 i 2 są rozsądne ale
        reszta idiotyczna conajmniej.
        Ja jestem po 30stce i chcę miec dzieci, nie wyobrażam sobie spędzenia życia bez
        nich, czy też jego, to skrajny egoizm. Mam znajome kobiety z dziećmi i wszystkie
        bez wyjątku mówią jak wiele dzieci im dały, nawet te początkowo niechciane,
        nawet gdy muszą je wychowywać same. Gdyby nie dzieci nie byłyby tym, kim są.
        Wspaniałymi, silnymi kobietami biorącymi się z życiem za bary. Facet raz jest a
        raz go nie ma, dzieci będą zawsze. Od mojego ojca usłyszałam swego czasu, że
        wszystko jest nie ważne, ważne jesteśmy tylko my - ja i moja siostra. I
        powiedział to w bardzo tragicznych okolicznościach. No i tyle.
        • magdam26 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:35
          >Facet raz jest a raz go nie ma, dzieci będą zawsze. <

          CZemu facet raz jest a raz go nie ma???
          PRzecież po ślubie żyjecie razem - nieodwołalnie- aż do śmierci. To dzieci -
          pojawiają sie , wychowujemy je , a potem ich nie ma tzn zakłądają swoje
          rodziny, wyjeżdżają itp.
          Z dzieckiem jesteś wiec ok. 20 - 25 lat, z mężem 2 razy tyle.
          Pomijam wypadki losowe, przedwczesna śmierć, bo zarówno w przypadku męża jak i
          dzieci mogą one mieć miejsce.
          • searena Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 14:54
            Hehe, a o rozwodach nie słyszałaś?? Poza tym aby miec dzieci nie trzeba być
            mężatką. Dzieci są zawsze, nawet jak mieszkają oddzielnie. No chyba że ty
            uwazasz że jak się już wyprowadzą to powinno się zerwać kontakty :D A faceci
            czasami znikają na dobre.
      • ewelita Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:37
        Co ma do rzeczy magister inż i zarabia 1000 zł na ręke?W dzisiejszych czasach
        dużo osob ma wyższe, to nie jest już atut a konieczność.
        Dlaczego nie szukasz lepiej płatnej pracy? Ile jesteś po studiach?
        Ja również jestem mgr inż, moj M też inż. Pracujemy, a nasze pensje ok 2000 na
        rękę. Mieszkamy we Wrocławiu. Bzdura, ze nie ma lepiej płatnej pracy. Najlepiej
        załamać ręce i twierdzić, że mnie na nic nie stać.

        .Staramy się więc zminimalizować nasze życie seksualne aby mieć 99,9% pewności ,
        >
        > że unikniemy ciaży.

        Moj Boże, co za życie. Współczuję.
        Niestety, wiele ludzi nie wie, co to środki antykoncepcyjne...
        • searena Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 15:00
          No wiesz, niektórzy ich nie uznają :) Takie średniowiecze w XXI wieku.
    • kasiaczernia Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 08:45
      Nie mam i nie chcę mieć dzieci.
    • grogreg Facet rzecze 26.07.06, 09:37
      Zeby za monotematycznie nie bylo.
      Tak chce miec dzieci.
      Bo:
      1. bo czemu nie,
      2. bo chce komus przekazac to co wiem i co uwazam.
    • kalinazkalinowa Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:50
      oj to kontrowersyjny temat wiele razy już dyskutowaliśmy wśród moich znajomych
      i zdania są bardzo podzielone
    • reniatoja Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 09:54
      A mnie niedawno urodziło się drugie dziecko i wczoraj wieszając pranie (same
      jego ubranka) tak sobie myśle - boze, i na co mi to było, przecież tak mi już
      było dobrze, córka odchowana, my młodzi, zyc nie umierać, a teraz od nowa
      pieluchy, wydatki, 10 lat wolności w plecy itd. Ale z drugiej strony
      natychmiast myślę sobie, ze jakby mi ktoś tego Michałka mojego zabrał, czy
      skrzywdził, to bym zabiła, rozszarpała na wióry. To jest dziwne, rozsądkowych
      argumentów nie ma, ale gdy pojawia sie dziecko to kocha się je nad życie i nie
      oddałoby się go nikomu za żadne skarby świata.
      • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:02
        promyczek troche rozpromieniony jest bo chyba mysli ze pieniadze i mieszkanie
        to jest wszystko co potrzebne zeby iec dziecko.co 18 letnia matka moze
        zaoferowac swojemu dziecku?co go moze nauczyc?sredno malo. Ja tez jak mialam 18
        lat to potrzeba macierzynska byla ale ju zpo kilku latach jakos tak powoli
        przeszlo. teraz to moze kierowac tylko rozsadek.
        • reniatoja Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:16
          Kobieto, ale nie widzisz, ze ona nie chce zostac matką w wieku 18 lat?????? Nie
          potrafisz czytac ze zrozumieniem? Ma 18 lat teraz, a matka zostanie za kilka
          lat. Teraz tylko o tym mysli!! Nigdy nie robiłaś zadnych planów na przyszłosć,
          nie miałaś marzeń lub potrzeb w wieku 18 lat?

          A poza tym, co to znaczy "co moze 18 letnia matka zaoferowac swojemu dziecku" -
          jedna moze zaoferowac bardzo wiele, druga nic, nie ma reguły. Moja koleżanka
          została matka w wieku właśnie 18 lat, a drugi raz, gdy miała 19 lat i
          zaoferowała swoim dzieciom wszystko co było im potrzebne - dziś ma 33 lata,
          świetną pracę, mieszkają w ładnym domu z ogrodem, ptasiego mleka im nie
          brakuje, szcześliwa czteroosobowa rodzinka. Ja miałam niecałe 21 lat gdy
          urodziłam dziecko i też uważam, ze zaoferowałam mu wszystko czego potrzebowało
          i do teraz oferuję.
          • siuil_a_run Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:42
            Renia, nie dyskutuj, szkoda Twojej energii. juz w tresci watku bylo widac, po
            co jest zalozony: chcecie miec w domu krzykacza... ou plizz :/

            jak dziewczyna nie chce miec dzieci, niech nie ma, jej sprawa, moim zdaniem
            zycie bedzie miala ubozsze, ale co mi do tego. ja swojego dwumiesiecznego synka
            i zycia z nim nie zamienilabym na nic w swiecie, oboje z mezem chcemy miec
            jeszcze kilkoro dzieci :) ale nikogo nie bede do czegos podobnego namawiac, bo
            kazdy swoje zycie przezywa po swojemu. a panna najwyrazniej jest sfrustrowana i
            weszla tu, zeby frustracje wyladowywac, padlo ma matki, zwlaszcza mlode lub
            dziewczyny pragnace nimi zostac. takiej nie przegadasz i nie wytlumaczysz, bo
            ona nie slucha tylko klepie uparcie to, co wydaje jej sie jedynie sluszne.

            swoja droga, zastanawia mnie zawsze, po co ludzie zakladaja tego typu watki,
            skoro nie interesuje ich, co inni maja do powiedzenia. chyba, ze chodzi o to,
            iz sami nie sa przekonani do tez, ktore glosza i szukaja takich, co im beda
            przyklaskiwac.

            a tak OT, Renia, to gratuluje synka :)))
            • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:46
              ot to sie odezwala matka polka ktora chce miec kilkoro. ufff...no
              pieknie.pozazdroscic. moje pytanie jest jeszcze o ten przyrost. jezeli
              wszystkie kobeity to matki polki to dlaczego ten przyrost na calym swiecie
              jakos spada i spada i spada?
              • siuil_a_run Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:51
                na to w sumie czekalam, haslo matka-polka. pewnie masz sie za superwyzwolona,
                nowoczesna feministke i kosmopolitke?

                rrrrany, nie miej tych dzieci jak nie chcesz. tylko co Cie tak boli, ze inni
                maja albo chca miec?

                a z matka-polka trafilas jak kula w plot, ale tak to juz jest jak ktos nie
                potrafi myslec samodzielnie, tylko rzuca stereotypami. ale gadaj sobie, gadaj,
                jesli Ci to poprawia samopoczucie. widac strasznie nieszczesliwa w zyciu
                jestes, skoro radosc innych tak Cie w oczy kluje.

                zycze troche mniej frustracji, bo pompka Ci siadzie przedwczesnie :P

                EOT
              • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 11:09
                bo ty swoją frustracją go zaniżasz:)
        • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:33
          Kiedy ja napisałam że chce zostać 18-letnią matką? Naucz się czytać ze
          zrozumieniem!!
          • kika777 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:38
            Masz dziewczyno 18 lat znajac zycie bedziesz miala jeszcze kilu partnerow w
            sowim zyciu. a powiem ci ze to bedzie najlepiej. bo mam kolezanki co wyszly za
            swoje go "pierwszego" z liceum i co? Puszczaja sie teraz na potege bo chca
            sprwdzic jak cos innego smakuje.Teraz zdradzaja tych ukochanych mezusiow na
            potege. Az strach sie bac. No jest jeszcze jedna opcja ze mieszkasz na wsi,
            zlapalas dobra partie i mama kaze ci dla niego wszystko pswiecic. najelpiej
            urodzic 5!
            • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:49
              Mnie nie obchodzi jak coś inengo smakuje i nigdy mnie to nie zacznie obchodzić.
              Jestem szczesliwa ze swoim chłopakiem a takie podejście jak Twoje pokazuje że
              jesteś mniej dojrzała niż ja!
            • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:54
              > Masz dziewczyno 18 lat znajac zycie bedziesz miala jeszcze kilu partnerow w
              > sowim zyciu. a powiem ci ze to bedzie najlepiej. bo mam kolezanki co wyszly za
              > swoje go "pierwszego" z liceum i co? Puszczaja sie teraz na potege bo chca
              > sprwdzic jak cos innego smakuje
              Wiec Twoim zdaniem powinnyśmy sprawdzić wszystkich mężczyzn na świecie, żeby potem, nie zastanawiac się jak smakuje coś innego? Dopóki będę szczęsliwa to nie będę szukała innego. A kobieta która nie jest szczęsliwa ze swoim partnerem to chociazby miała wczesniej 50 i tak zacznie szukać nowego. I ja przynajmniej nie mieszkam na wsi, nikogo nie złapałam, ani tez nie zostałam złapana i mama mi tez niczego nie karze. Zastanów sie lepiej co piszesz bo widze że więskzośc z was ze wszytskich naszych wypowiedzi wyłapała tylko "mam 18-lat" i już dopisaliście sobie sami całą nasza historię a nawet przewidujecie przyszłość. Tylko pogratulować. Czytając to co piszecie to zastanawiam się czy chce byc tak "dojżała" jak wy.
            • aiczka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:54
              Wydaje mi się zupełnie naturalne, że, będąc w związku, planuje się wspólną
              przyszłość. Nawet gdyby plany miały się nie spełnić.
              Ja życzę Promyczkowi dużo szczęścia i spełnienia marzeń. Podziwiam cierpliwość
              wodpowiadaniu na niezasłużone zarzuty.
              • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:58
                Dziekuje :) bardzo bym chciała aby to marzenie się spełniło i już nie mogę sie
                doczekać momentu kiedy zobacze po porodzie moje dziecko :) (niestety będę
                musiała jeszcze poczekać około 3/4 lat). Co do poprzedniej wypowiedzi to ja też
                nie mieszkam na wsi i rodzice mi nic nie rozkazują.
        • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:35
          >co 18 letnia matka moze
          > zaoferowac swojemu dziecku?co go moze nauczyc?sredno malo.
          Na pewno więcęj niż kobieta taka jak ty, która zastanawia się w jakim celu mieć dzieci i uważa że bez "krzykarzy" można sie obyć. Miej te swoje lata, doświadczenie i tak dalej, ale wnioskując po Twoich słowach swoim dzieciom raczej nie byłabyś w stanie zaoferować wystarczającej ilośc ciepła czy miłości, bądź przekazać jakichkolwiek wartości ( a to jest im potrzebne najbardziej). Nie chcesz miec dzieci to ok ale po co zadajesz na forum takie pytania skoro z góry jesteś nastawiona na natychmiastowe negowanie jakichkolwiek opinii niezgadzających się z Twoją? Mam 18 lat ale czytając Twoje wypowiedzi czuję się bardziej dojżała od Ciebie.
        • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:44
          To Ty napisałaś pierwsza o finansach a nie ja! Ja Ci tylko odpowiedziałam, że
          nie mam zamiaru brać pieniędzy od rodziców itp. Ja chcę dać mojemu dziecku
          wszystko co najlepsze, w tym bardzo dużo miłości, piękne dzieciństwo w którym
          rodzice będą żyli w zgodzie ze sobą a także wspólnie wybierali się do dziadków i
          na inne wycieczki które pozwolą dziecku poznawać świat. Mam zamiar czytać mu
          zawsze na noc, kiedy będzie miał ochote pobawić się wspólnie to tak razem z moim
          przyszłym mężem zrobimy. Instynk nie polega na czymś takim, że pobawiłaś się w
          parku z dzieckiem i zachciało Ci się na chwile mieć dziecko. Instynkt to jest
          takie coś co się odczuwa wewnątrz siebie, moje najwieksze marzenie które mam
          nadzieje się spełni.
      • p.s.j Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:56
        > To jest dziwne, rozsądkowych
        > argumentów nie ma, ale gdy pojawia sie dziecko to kocha się je nad życie i
        nie
        > oddałoby się go nikomu za żadne skarby świata.


        Nawet za... nowego Mini Coopera?
        Ja bym się wahał, gdybym miał taką propozycję...
    • aiczka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 10:27
      Jestem szczęśliwa mając rodziców, chcę być szczęśliwa, mając dzieci. Uzależniłam
      się od życia w rodzinie ^_^.
    • pinup nie. i nie sadze zeby to sie zmienilo:) 26.07.06, 10:32
    • sagis Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:06
      Nie z własnego egoizmu i wygody, ale dlatego, że w obecnej sytuacji w kraju
      trudno jest o porządną i stałą pracę, dzięki której można wychować i zapewnić
      dobre wykształcenie dzieciom. Dobre wykształcenie, aby w przyszłości łatwiej im
      było i aby mogły zrealizować swoje marzenia.
      Posiadanie dzieci to jest odpowiedzialność, a nie zabawa.

      A, mężczyznom nie można wierzyć.
      Stali się wygodni i większość boi się i ucieka od odpowiedzialności, jak sam o
      sobie napisałeś.
      "Obyć się bez krzykaczy" Po co miałyby służyć Ci dzieci?
      • proomyczek18 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:12
        Nie wszyscy męzczyzni są tacy sami. Mój chłopak chce mieć dzieci, pragnie tego
        być może nawet bardziej niż ja. Nie wiem dlaczego wasze wypowiedzi są tak
        przepełnione negatywnym myśleniem...
        • blackroses_7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:19
          Ja też nie wiem... Dziwi mnie własnie to jak każdy krytykuję wszystkie nasze opinie ze względu na nasz wiek. Mam wrażenie że to właśnie wy uwarzacie że wszystko już widzieliście, wszystko już wiecie, nie dopuszczacie żadnej odmienności i tworzycie stereotypy których w tym poście juz naczytałam się mnóstwo typu "najbardziej kochane=najbardziej puszczalskie", "wszyscy mężczyźnie sa teraz nie odpowiedzialni", "wszystkie związki 18 latek za 1-2 miesiące się rozpadną", "będąc z pierwszym swoim mężczyzną potem kobieta się puszcza szukajać czegoś nowego" To naprawdę jest śmieszne... To wy uważacie że wiecie o świecie już wszystko. Ja tylko po prostu napisałam że bardzo chcemy mieć dzieci i już zaczęła się burza.
          • fux7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:24
            generalizujesz?nie znasz kobiet ktore maja po 30 lat i lataja za jakimis
            gowniarzami. Moj akolezanka ma 30 i ma goscia co ma 24 lata, jej szwagierka tez
            kogos ma oproc zeza, przyjaciolka tez ma bo mezus gdzies pracuje za granica i
            tylko kase sle, a juz njglupsza z nich jest laska ktora ma dwoje dzieci z mezem
            ktory ja zdradzil i jeszcze chce z nim jedno dziecko miec. to juz jest szczyt
            wszystkiego!
            • blackroses_7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:27
              oczywiscię ja też znam takich ludzi, nawet dosyć sporo ale czy naprawde uważasz że skoro tak już jest to ja nie mam prawa wierzyc że będę szczęśliwa tylko już teraz zerwać z kochającym chłopakiem i położyć się i płakać bo na pewno kiedyś bede nie szczęsliwa? To chyba bes sensu. wiem co sie dzieje na świecie ale chce po prostu spróbować być szczęsliwa! Chyba mam prawo prawda?
              • fux7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:30
                nie no mozesz sobie marzyc ale bardziej realistycznie. ta dupa co chce miec 3
                dziecko z chlopem ktory ja zdradza to chyba po to zeby pokazac kolezankom jak
                ja bradzo kocha.no i to jest dopiero obluda.
                • blackroses_7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:32
                  ale czy to że marzę o dziecku z kilka lat to az tak mało realistyczne? Kochającego człowieka u swojego boku już mam teraz marzę tylko o zdrowym dziecku za jakieś kilka lat. Czy naprawde uważasz że to aż tak mało prawdopodobne marzenie?
                  • fux7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:34
                    mowie ci przeciez ze statystki sa przykre. wszystkie 18 letnie panny czegos
                    chca. a za rok juz nie chca bo chlopak sobie poszedl.Mam na codzien z nimi
                    doczynienia z tyi przypadkami milosnymi.
                    • blackroses_7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:37
                      ok widze że dyskusją jest zbędna bo "wszystkie 18-letnie panny" to dla Ciebie jedno i to samo. Może to dla Ciebie dziwne ale wyobraź sobie że kazdy kiedys miał 18 lat a jak bardzo ludzie się od siebie róznią. Dziwne prawda? Po co ty w ogóle kobieto zyjesz i cokowliek robisz skoro i tak wiesz że bedziesz nieszczęsliwa bo takie są statystyki?
                      • fux7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:39
                        ja akurat jestem bardzo szczesliwa i zastanawiam sie czy dziecko mi to polepszy
                        czy pogorszy. zastanawiam sie dlaczego jest coraz mniej ludzi na swiecie jezeli
                        na swiecie sa tylko matki polki?mysle poprostu mysle.
                        • blackroses_7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:45
                          już Ci napisałam. Kobiety mają większa mozliwośc kariery i ją wykorzystują i ja wcale tego nie neguje. Dla mnie jest normalne że niektóre kobiety są szczęsliwe bez dzieci a niektóre ich do szczęścia potrzebują. Dlaczego dla Ciebie to jest jakieś dziwne?
      • p.s.j Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:13
        > "Obyć się bez krzykaczy" Po co miałyby służyć Ci dzieci?

        Służyć... no właśnie! Służyć mi! Haha, my children, my humble servants... fetch
        me a beer!
      • fux7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:16
        ale przeciez ta sprawa z przyrostem dotyczy kazdego zaktka swiata oprocz chyba
        indii bo tam sie mnoza na potege. ten problem tez dotyczy aeryki w ktorej nie
        jest tak ciezko o prace jak tutaj. ten problem dotyczy niedelkich naszych
        sasiadow niemiec. i co???
        • blackroses_7 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 11:22
          bo po prostu świat idzie do przodu, kobiety teraz maja wiekszą możliwośc robienia kariery i chcą ja wykorzystać, a jak wiadomo dzieci troche to utrudniają, świat się zmienia i miasz rajce przyrost naturalny maleje ale czy uważasz że z tego powodu ja nie mam prawa "chciec mieć dzieci"? Nie chce juz się z Toba kłocic ale proszę uszanuj tez moje zdanie chociaz pewnie dla Ciebie jeszcze jestem nic niewiedząca gó..arą.
          • dj73 Re: Na pewno nie ze względu że tą są krzykacze. 26.07.06, 19:28
            jesli nie chcesz dziecka, to go nie mniej bo je skrzywdzisz
            jesli rozpatrujesz to w kategoriach statystyk i opłacalności
            Byłam kiedys na ślubie, gdzie matka panny młodej palneła " nie opłaca sie miec
            dzieci" co to za straszny wniosek, nie wiem czy wybaczyłabym taki tekst swojej
            mamie, dzięki Bogu moja mama chciała miec dzieci.
            Ja mam jedno ( nie wiem czy stac mnie na drugie - wiele różnych przyczyn) ale
            wiem że krzywdzę córke tym że jest jedynaczką. To ze chce mieć kiedys dziecko,
            rodzinę wiedziałam od zawsze ( gdy skończyłam moze 10 lat), pozostawała jedynie
            kwestia kiedy i z kim
    • fenenaa nie 26.07.06, 11:31
      i nie nie nie
      • fux7 Re: nie 26.07.06, 11:32
        a dlaczego nie? bo najwiecej maja tutaj 18 latki do powiedzenia ktore sa na TAK
        TAK TAK
        • blackroses_7 Re: nie 26.07.06, 11:34
          nie mam najwięcej do powiedzenia. Mówię tylko i wyłącznie ze siebie. Ja chcę a ty nie. Ja Twojego zdania nie krytykuje (chociaz nie podałaś jeszcze żadnego powodu swojej opinii) więc dlaczego ty krytykujesz moje?
          • fux7 Re: nie 26.07.06, 11:36
            a ty powiedzilas dlaczego chcesz?twoim argumentem jest ze chcesz bo masz
            kochajacego chlopaka. to jest twoj arguent. acha i ze jeszcze chesz kasiazeczki
            na dobranoc czytac.
            • blackroses_7 Re: nie 26.07.06, 11:44
              ja o książeczkach nie napisałam chociaz gdy będe miała dzieci to też chce im czytać. Czy uważasz że jest jakis argument "chcenia" posiadania dzieci? Nie chcę ich miec po to żeby ktos mi pomagał na starość, nie zależy mi też na zwiększaniu przyrostu naturalnego czy utrzymaniu przy sobie mężczyzny. Może trudno to Tobie zrozumieć a mi trudno wytłumaczyć. Po prostu mam chłopaka z którym baaardzo się Kochamy i naturalnym jest że marzymy o NASZYM dziecku, o takiej drobnej istotce, którą bedziemy się zajmować, przytulać, kochać... Tworzyć szczęsliwą kochającą roześmianą rodzine, marzę o tym żeby trzymać naszego dzidzusia w ramionach, marzę o tym żeby patrzeć jak Mój Kochany go przytula, kocha... Marze o tym wspólnym patrzeniu na rosnącego, rozwijającego sie NASZEGO malucha, o wspólnym mówieniu Kocham Cię sobie nawzajem i ciągłym powtarzaniu tego naszemu dziecku, marzę o tym aby nasze dziecko patrzyło na dwójkę szanujących się rodziców i wyrosło na inteligentenego, wartościowego człowieka. Po prostu jest to dla mnie coś pieknego nie umiem Ci wytłumaczyć dlaczego!
              • fux7 Re: nie 26.07.06, 11:47
                "marzę o tym żeby patrzeć jak Mój Kochany go przytula, kocha"
                juz slyszla oniejednym przypadku kiedy taki kochajacy gdzies spier#$% do mamusi
                bo dracy dzieciak go wkurzal. ale masz wybujala wyobraznie.
                • blackroses_7 Re: nie 26.07.06, 11:50
                  o co Ci chodzi kobieto? Ja tez słyszałam i co z tego? A ty jestes tak biedna osobą i nigdy nie słyszałaś nic dobrego? nigdy nie słyszałas o czyims szczęściu? o tym że komuś się udało? że ktos jest szczęsliwy? że komus przydarzyło się coś dobrego? Bo jak narazie to widzę zę tylko słyszałas o samych złych rzeczach. Nie wierzę że jesteś szczęsliwa bo dla Ciebie takie cos nawet nie istnieje. Przepraszam za słowa ale zaczynam się zastanawiać czy jesteś aż tak głupia czy to tylko marna prowokacja.
              • fux7 odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowiazkami 26.07.06, 11:49
                malenka nie mamy o czym dyskutowac. jak do tej pory nie ialas innych zmartwien
                i ci sie porpstu nudzi. niech sie odwzwa te laski ktore maja kredyt na glowie
                prace w kotrej musza siedziec do 20 albo pozniej i sie wypowiedza jak to widza.
                laska po maturze to nawet jeszcze nie wie jak moze byc ciezko. sorry.
                • blackroses_7 Re: odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowia 26.07.06, 11:56
                  moja mam siedzi w pracy do 20, ma troche kredytów i mnóstwo obowiązków, mam jeszcze dwójke rodzeństwa a mój tata ciagle jest i nigdzie nie spieprzył przed obowiązkami, są małżenstwem od 18 lat. Jesteśmy szczęsliwą rodziną, jakoś sobie radzimy i moja mama nigdy nie żałowała że ma trójke dzieci. Tak Ci chciałam tylko napisać żebyś zobaczyła że świat nie jest aż tak zły jak Ci się wydaje. Widzisz moja mama i pracuje i jeszcze wychowuje 3 dzieci. A jednak można prawa? Widziz to ty idziesz na łatwizne i boisz się że sobie nie poradzisz.
                  • asiunia311 Re: odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowia 26.07.06, 17:13
                    Ona nie idzie na łatwiznę mówiąc, że nie chce dzieci, bo sobie nie poradzi.
                    Myślę, że to jest jej dojrzała decyzja - po prostu nie zamierza mieć dzieci.
                    Atakujesz ją, bo ośmiela się meć inne zdanie. Nie zgadzam się z wszystkim, c
                    powiedziała Fux, ale ma sporo rcji. Pójściem na łatwiznę byłoby zrobienie
                    dzieciaka i być non-stop dofinansowanym przez własnych rodziców, pomimo własnej
                    dobrej pracy. Znam pare takich panien - maja dobra pracę, ale to nie
                    przeszkadza im w eksploatowaniu dziadków do granic możliwości, bo "wnukom się
                    to należy od dziadków".


                    Po prostu nauczcie się też, że są osoby, które nie chcą mieć dzieci - z takich
                    czy innych wzzględów - i są to ludzie dorośli, a nie ułomni umysłowo, jak
                    niektóre z Was chciałyby je postrzegać. Można nie mieć dzieciaków i prowadzić
                    naprawdę satysfakcjonujące życie, nie zaglądając obcym ludziom do wózków. Ktoś
                    chce je mieć - prosze bardzo, droga wolna, tylko niech mnie nikt
                    nie "uświadamia", że do tego trzeba dojrzeć. Do decyzji o nieposiadaniu
                    potomstwa TEŻ trzeba dojrzeć.
                    • blackroses_7 Re: odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowia 26.07.06, 18:06
                      chciałam żebyś zauważyła tylko jedno. Nigdzie nie skrytykowałam osoby która nie chce mieć dzieci. Jak najbardziej to rozumiem, dla niektórych ważniejsza jest np. praca kariera bądź po prostu nie mają warunków na to aby mieć dzieci. Rozumiem. Ja tylko domagam się zrozumienia dla tych osób które tych dzieci chcą! Bo fux7 krytykuje wszystkie moja argumenty jakimś głupimi stwierdzeniami typu że i tak mi się nie uda bo każdy facet ucieka od odpowiedzialności. Oczywiscie gdy bede miała te 23 lata i nie bedziemy miec środków finansowych to się na dziecko nie zdecyduje. Narazie mam 18 i napisała tylko że marze o dziecku w wieku jakiś 23 lat na dzień dzisiejszy. To są tylko moje marzenia, plany. Nie zarzekam się że nie ulegną żadenj zmianie w przeciągu tych kilku lat. Boże dlaczego wam tak trudno zrozumiec. Czy tylko dlatego że na samym początku napisałam ze mam 18 lat i już z góry zakładacie ze wszystko co napisze to bzdura?
                      • asiunia311 Re: odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowia 26.07.06, 18:17
                        Nie skrytykowałaś??? Parę postów wyżej zrobiłaś to, bo ośmieliłam się nazwać
                        pewną rzecz po imieniu. Nieważne zresztą.
                        Już pisałam - dzieciak to nie najważniejsza część życia każdego człowieka, nie
                        każdy ma ochotę je "posiadać", jak większość wypowiadających się. Nie jest to
                        większy egoizm od tego, który Ty prezentujesz, pragnąc dzieciaka za parę lat,
                        uwierz mi.
                        A jeśli chodzi o wiek, to 30 - letnia kobieta jest o wiele bardziej psychicznie
                        przygotowana do tego, aby być matką, niż przeciętna 20 - letnia pannica.
                        • blackroses_7 Re: odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowia 26.07.06, 22:12
                          ja nie piszę że dla Ciebie dziecko to najważniejsza część życia ale i ty mi nie wmawiaj że dla mnie jest tak samo ok? Ja nikomu niczego nie wmawiam i nie karze i pozwólcie mi miec też swoje zdanie i tylk o oto mi chodzi. Owszem może i 30 letnie kobieta jest bardziej dojżała od 20 letniej ale po pierwsze dziecko chcę mieć wieku 23 lat a po drugie to wcale nie znaczy że mam czekać do 30 ponieważ ty masz taki zamiar!
                          • asiunia311 Re: odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowia 26.07.06, 22:58
                            Czy Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem??? Ja Ci nic nie wmawiam,
                            zaprezentowałam Ci tylko inny punkt widzenia, a Ty to odczułaś jako atak na
                            swoją osobę. Nie rozumiesz, co to jest wymiana poglądów? Już Ci pisałam, że to
                            jest forum, i każdy ma tutaj prawo do wyrażania swoich opinii.
                            Miej sobie to dziecko w jakim wieku chcesz, to Twoja wola, ja Ci nie każę
                            czekać do trzydziestki. Nie wiem, gdzie to wyczytałaś, na pewno nie w moim
                            poscie. Zobaczymy, co będziesz mówić, jak będziesz mieć te 23 lata i dziecko
                            pojawi się na świecie... Powodzenia, bo będzie Ci potrzebne.
                            • blackroses_7 Re: odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowia 26.07.06, 23:06
                              tak wmawiasz mi że ja nie potrafię zrozumiec tego że niektórzy dzieci nie chcą, a niestety jest tak że to fux7 krytykuje wszystko co napisze i to on/ona nie potrafi zaakceptować odmiennego zdania. Jeżeli nie przeczytałas całej dyskusji na tym forum to gorąco polecam.
                              • asiunia311 Re: odezwijcie sie te z kredytai i innymi obowia 26.07.06, 23:42
                                Ale nie mieszaj do tego Fux, akurat jej argumentacja jest czasami kulawa i nie
                                trafia do mnie, choć zasadniczo się zgadzam z jej poglądami. Nie czytałam
                                wzystkich wypowiedzi, bo mnie nie interesowały. Nie rozmawiałam z Fux, tylko z
                                Tobą. Po prostu, co innego mówiłaś wczesniej w dyskusji ze mną, a co innego
                                usiłujesz mi teraz przekazać. To trochę niekonsekwentne.
            • proomyczek18 TAK 26.07.06, 11:45
              Ja napisałam dlaczego chce mieć dziecko, a moje wypowiedzi też krytykujesz.
              Jeteś po prostu bardzo negatywnie do nastolatek które myślą o dzieciach. Osoby
              które mają 30 lat nie chcą mieć dzieci dlatego że są już za stare. W takim wieku
              jest większe niebezpieczeństwo, że dziecko urodzi się chodze.
              • proomyczek18 Re: TAK 26.07.06, 11:50
                Chore. Ksiazeczki ktore bede czytac mojemu dziecku to nie byl argument jak bys
                nie zauwazyla!! Odpowiadalam na jedno z twoich pytan co bede robic z dzieckiem,
                a nie ze chce komus czytac ksiazeczki!! naucz sie czytac ze zrozumieniem, niby
                jestes starsza od nas ale tego nie widac po tym co piszesz. Bo ksiazki to nawet
                moge czytac kuzynce itd.
                • blackroses_7 Re: TAK 26.07.06, 11:53
                  nie wiem jak ty ale ja stąd sobie idę bo dyskutowanie z takimi ludźmi jak fux jest bynajmniej bezcelowe. Pozdrawiam cieplutko, życzę powodzenia i mnóstwo szczęścia. :)
                • proomyczek18 Re: TAK 26.07.06, 11:54
                  moge ci napisac ze praca nie ma nic z tym wspolnego. Ja juz napisalam ze chce
                  miec dziecko po licencjacie, czyli dziecko urodze na pierwszym roku studiow
                  magisterskich i jeszcze nie bede musiala pracowac i bede miala duzo cvzasu aby
                  zajmowac sie dzieckiem. Zreszta i tak watpie ze bede mogla pracowac jak urodze
                  dziecko, chlopak mi zabroni, juz kilkakrotnie mowil ze dopoki dziecko nie
                  skonczy 3 lat to ja mam byc przy nim, bo nie chce go zostawiac np.z opiekunka itd.
                  • agata-gata Re: TAK 26.07.06, 14:44
                    Zreszta i tak watpie ze bede mogla pracowac jak urodze
                    > dziecko, chlopak mi zabroni, juz kilkakrotnie mowil ze dopoki dziecko nie
                    > skonczy 3 lat to ja mam byc przy nim, bo nie chce go zostawiac np.z opiekunka
                    i


                    chopak powiedzial.... Boze, dziewczyno, a po tych 3 latach chlopak powie, ze
                    czas na drugie z ktorym znowu masz 3 lata w domu siedziec potem kolejne i
                    kolejne 3 lata . ty nie masz nic do powiedzenia ? ze chcesz isc do pracy (
                    jesli chcesz), rozwijac sie, realizowac, a nie tylko dzieciakowi tylek
                    wycierac ? żenujące.
                    • ana-green Re: TAK 26.07.06, 14:47
                      Jedna pisze, że jej chłopak rozkazuje. Druga, że tylko jej mama pracowała i
                      zajmowała sie domem (o tatusiu w kontekście zajmowania sie domem nie wspomina).
                      Ech, głupiutkie te siksy co chcą bawić sie w dom.
                      • blackroses_7 Re: TAK 26.07.06, 17:00
                        dlaczego nie potrafisz czytac? Fux7 pisała o matkach które mają kredyty i pracują do późnych godzin więc porównałam moją matke. Raczej dziwne by było jakby mojego ojca porównała do kobiety. Ale tak na marginesie jakby Cię to interesowała to moj ojciec również pracuje i to po 12 godzin, łacznie z dojazdem nie ma go w domu koło 13-14 h na dobe. A mimo to jesteśmy szczęśliwą rodziną, zostałam wychowana w ciepłym domu i miłośc i mam optymistyczne spojrzenie na świat w przeciwieństwie do was, które uważacie, że wszyscy mężczyźni są be i uciekają od odpowiedzialnośc, a wszystkim kobietom do szczęście potrzebna jest kariera. Miej te swoje lata ale wyobraź sobie że się mylisz bo ja lepiej wiem czym dla mnie jest SZCZĘSCIE. A ze swoim dzieckiem tez bym wolała posiedziec na poczatku w domu bo dzieci stawiam ponad pracą, która nie jest dla mnie aż tak istotna kwestią w moim przyszłym życiu. (chociaż oczywiscie zamierzam pracować)
                        • ana-green Re: TAK 26.07.06, 17:12
                          > dlaczego nie potrafisz czytac? Fux7 pisała o matkach które mają kredyty i pracu
                          > ją do późnych godzin więc porównałam moją matke. Raczej dziwne by było jakby mo
                          > jego ojca porównała do kobiety. Ale tak na marginesie jakby Cię to interesowała
                          > to moj ojciec również pracuje i to po 12 godzin, łacznie z dojazdem nie ma go
                          > w domu koło 13-14 h na dobe.

                          Czyżbyś usprawiedliwiała, że ojciec w domu nic nie robi? Wyobraź sobie, że moi
                          rodzice pracowali i dzielili się obowiązkami po równo, nawet gdy mama przeszła
                          na wcześniejszą emeryturę i "siedziała w domu" to robili wszystko po połowie.
                          A znam "szczęśliwe rodziny" gdzie są pracujący mężowie i kury domowe ze ścierką
                          - cóż, niektórzy (niektóre) sie nie szanują i nie wiele potrzeba im do szczęścia.

                          > iwieństwie do was, które uważacie, że wszyscy mężczyźni są be i uciekają od
                          odpowiedzialnośc

                          :))) Rozbawiłaś mnie tym "wszyscy mężczyźni są be", to chyba Twoje wyobrażenie
                          które pojawi sie za kilka lat. A na temat odpowiedzialności guzik wiesz. A jeśli
                          Tobie do szczęścia nie jest potrzebna kariera to znaczy, że nie masz ambicji. Bo
                          normalna osoba ma potrzebę żeby spełniać sie i w pracy i w domu.
                          • blackroses_7 Re: TAK 26.07.06, 22:14
                            nigdzie nie napisałam że ojciec w domu nic nie robił. A Twoja rodzina jest kolejnym dowodem na to że istnieją szczęsliwe rodziny, w co tak zaparcie nie potrafi uwierzyć fux7
                    • proomyczek18 Re: TAK 26.07.06, 15:40
                      Już pisałam wczesniej, że mam zamiar iść na studia a pozniej pracowac. A dzieci
                      chcemy miec rok po roczku a nie po trzech latach. Czyli po około 3 latach od
                      skończenia studiów pojde do pracy. Lepsze moim zdaniem jest takie rozwiązanie
                      niż zostawianie dziecka pod opieka w ogóle nie znanej mi osobie.
              • ewelita Re: TAK 26.07.06, 12:05
                proomyczek18 napisała:

                > Ja napisałam dlaczego chce mieć dziecko, a moje wypowiedzi też krytykujesz.
                > Jeteś po prostu bardzo negatywnie do nastolatek które myślą o dzieciach. Osoby
                > które mają 30 lat nie chcą mieć dzieci dlatego że są już za stare. W takim
                wiek
                > u
                > jest większe niebezpieczeństwo, że dziecko urodzi się chodze

                Wypraszam sobie! Ja mam 30 lat i nie uważam, że jestem stara, lub za stara na
                dziecko! Chcę je mieć, za jakiś czas oczywiście. Dopiero teraz myślę o
                macierzyństwie i czuję się dojrzała do tego, aby mieć dziecko. Wczesniej nie
                myślałam o dzieciach.
                A co do wieku, w którym dziecko urodzi się chore to nie ma reguły. Moja kuzynka
                w wieku 23 lat urodziła chore dziecko, znajoma w wieku 26. Co ma być to będzie.
                Nie znaczy to, że krytykuję młode kobiety pragnące dziecka. Kazdy inaczej
                reaguje, jedne czują wcześniej inne poźniej. Najważniejsze, aby dziecko było
                kochane i chciane.
                • proomyczek18 Re: TAK 26.07.06, 12:16
                  Ja napisaam ze jest wieksze niebezpieczenstwo, z tego powodu szybciej ktos pisal
                  dlaczego 18-latki chca miec dziecko a 30-latki nie? Nie chcialam nikogo tym
                  obrazic! tylko wiem ze kilka moich znajomych ktorzy sa po 30-stce boja sie ze
                  dziecko moze urodzic sie chore.
        • fenenaa Re: nie 26.07.06, 11:50
          a dlatego, ze mam wiecej niz 18lat i nigdy mi przez mysl nie przeszlo, ze
          moglabym miec dzieci.
          z tego wywnioskowalam, ze brak mi instynktu, dlatego lepiej zebym nie rodzila,
          bo jest wystarczajaco duzo zlych matek na tym swiecie.
    • lanja Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 11:57
      Mam 23 lata i chciałabym mieć jedno dziecko, ale na pewno nie wcześniej niż po
      trzydziestce i to nie tak od razu. Sama jestem jedynaczką, mama urodziła mnie
      przed czterdziestką i bardzo chwalę takie wyjście.
      A słysząc o nastolatkach marzących o "dzidziusiu" mogę tylko uśmiechnąć się z
      politowaniem, ale ich życie, ich sprawa.
      • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 12:07
        W sumie i tak nie obchodzi mnie wasze zdanie o tym kiedy ja mam urodzic dziecko.
        Hehe spotkam sie jutro z chlopakiem i powiem mu "kochanie moze poczekamy jednak
        z dzieckiem do czasu kiedy ja bede miala 30 lat a ty 34 tak mi poradzily inne
        osby na forum" On by mnie wysmial jak bym tak mu powiedziala. Wiem, ze on mnie
        kocha i aj go tez bardzomocno kocham, pieniadze to nie jest az taki duzy
        problem, bo on wie ze zarobi na nas. Nigdy go nie zdradze, bo po piewsze nie
        uznaje zdrady, nie mam ochoty sprobowac tego z kims innym bardzo go kocham i
        wiem ze nigdy nie przestane!!
        • lanja Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 12:14
          No to nic tylko pogratulować skoro tak dużo rzeczy wiesz i jesteś ich tak
          pewna. Kidy miałam 18 lat też byłam najmądrzejsza na świecie.:) A że się
          powtórzę - Twoje życie, Twoja sprawa.
        • ewelita Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 12:16
          proomyczek18 napisała:

          > W sumie i tak nie obchodzi mnie wasze zdanie o tym kiedy ja mam urodzic
          dziecko
          > .
          > Hehe spotkam sie jutro z chlopakiem i powiem mu "kochanie moze poczekamy
          jednak
          > z dzieckiem do czasu kiedy ja bede miala 30 lat a ty 34 tak mi poradzily inne
          > osby na forum" On by mnie wysmial jak bym tak mu powiedziala. Wiem, ze on mnie
          > kocha i aj go tez bardzomocno kocham, pieniadze to nie jest az taki duzy
          > problem, bo on wie ze zarobi na nas. Nigdy go nie zdradze, bo po piewsze nie
          > uznaje zdrady, nie mam ochoty sprobowac tego z kims innym bardzo go kocham i
          > wiem ze nigdy nie przestane!!


          Ale kto ci karze czekać??? Ja urodzę swoje pierwsze dziecko po 30 z kilku
          powodów. Po pierwsze dlatego, że wcześniej nie chciałam (studia, praca) potem
          okazało się, że facet nie ten. A teraz, mam 30 lat i czuję, że to ten czas.
          Gdybym wcześniej spotkała tego męzczyznę, to pewnie miałabym wcześniej, a
          tak....
          Jeśli czujesz, że to ten to faktycznie nie ma na co czekać. Jeśli chcesz
          realizować się w roli matki. Jeśli chcesz mieć kilkoro to trzeba zacząć
          wcześnie. Nie sugeruj sie opiniami na forum, wiele tu kobiet negatywnie
          nastawionych do dzieci.
          Życzę powodzenia.
    • reniatoja Do Fux 26.07.06, 15:13
      Wiesz co Fux? Przeczytałam większosć Twoich wypowiedzi w tym wątku i
      stwierdzam, ze dawno nie widziałam kogoś tak negatywnie, pesymistycznie i
      wąskotorowo myślącego jak ty. Zadne argumenty do Ciebie nie docieraja, Mam
      wrazenie, ze w ogóle nie czytasz tego, co inni w tym watku piszą, tylko każdy
      nowy post traktujesz jak okazję do tego, by w odpowiedzi wygłosić po raz setny
      te same swoje mądrosci, które wypisałaś już wcześniej. Po co w ogóle zakładasz
      wątek, skoro zadna dyskusja nie jest z Tobą możliwa, nie przyjmujesz w ogóle do
      wiadomosci, ze ktoś może myśleć inaczej niż Ty, a jednak nie być kompletnym
      debilem, że moga być wiecej niż jeden jedyny - oczywiście Twój - słuszny pogląd
      na sprawę. Strasznie cieżko rozmawia sie z ludzmi, którzy w ogóle nie słuchają
      co sie do nich mówi, a Ty właśnie taka jesteś.
      • fux7 Re: Do Fux 26.07.06, 16:39
        no daj spokoj co ja mam mowic na temat lasek 18 letnich ktore "rodzine
        zakladaja".jakie ja mam miec na to argumenty?dwie siksy gadaja ze chca rodzine
        a reszta lasek ktore zasuwaja jak nie wiem co jakos w inny sposob mowia.
        dzieci sa bardzo bardzo fajne:) tak ma mowic?no sa fajne ale nie wolno sie dac
        zwariowac.
        • proomyczek18 Re: Do Fux 26.07.06, 16:51
          Hmm.. a gdzie ja napisałam że JUŻ rodzine zakładam!! Chce zalozyc rodzine za
          około 3, 4 lata!!!
        • blackroses_7 Re: Do Fux 26.07.06, 17:03
          kolejny przykład na to że nie potrafisz czytać! żadna z nas nie napisała że chce mieć dziecko w wieku 18-lat! tylko to że teraz mamy 18 lat i chcemy mieć KIEDYŚ dzieci (za kilka lat). Naprawde nie potrafisz czytać?
    • emiram Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 16:31
      Mam 27 lat i gdyby nie mąż też nie zdecydowałabym się na dziecko. Wiem, że jemu
      bardzo zależy i dlatego pewnie ok 30 zdecydujemy się na małego krzykacza.
      Osobiście nie lubię dzieci. Bycie rodzicem to praca 24 godziny na dobę i
      rezgnacaja z siebie. Tak na teraz to dla mnie wygląda. Dodatkowo przygnębia
      mnie gdy patrzę na mamuśki z ich pociechami. Nie umieją o niczym rozmawiać poza
      dzieckiem i uważają je i siebie jako matkę za pępek świata wokół, którego
      powinno krążyć słońce. Być może są inne mamy, ale w moim otoczeniu mam
      doczynienia tylko z takimi jak napisałam. Nigdy nie chciałbym się taka stać:
      bez ambicji, zainteresowań, satysfakcjonującej pracy, przyjaciół, podróży.
      • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:05
        nas każdy zjechał za to że chcemy mieć dzieci za kilka lat, że ślepo wierzymy swoim chłopakom itd. itp. Ty piszesz że nie lubisz dzieci, ale bedziesz je niedługo miec bo Twój mąż chce i Tobie nikt nic nie napisał. To naprawdę mnie dziwi. Gdybyś jeszcze napisała ze masz 18 lat wszyscy zjechali by Cię tak jak nas. Dziwne to forum i Ci niby "dorośli" ludzie
        • emiram Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:10
          Przykro mi, że zostałam lepiej zrozumiana niż Ty i że nie ma 18 lat. A
          zdecyduje się na dziecko, bo kocham męża bardzo i wiem, ze dla niego to bardzo
          ważne. Znam też kobiety, które czuja jak ja i mają swoje dzieci. Kochają je
          ponad życie, choć obce dzieci to dla nich nadal wrzaskuny. To mnie pociesza.
          • ana-green Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:12
            > zdecyduje się na dziecko, bo kocham męża bardzo i wiem, ze dla niego to bardzo
            > ważne.

            A o sobie też myślisz czy jesteś typem co poświęca sie z miłości?
            • emiram Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:14
              Nie nie jestem. Umiem walczyć o swoje i to mąż częściej zmuszony jest iść na
              kompromis. Z pewnością nie jestem typem męczennicy.
              • kika777 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:34
                w tym ciemnogrodzie dosc czesto kobiety sie psowiecaja dla mezow bo tak im ktos
                podpowiada. beda rodzic na potege zeby tylko chlopa zatrzymac. Bo niby iec 25
                lat i byc bez meza to jakies nienoralne jest! Lepiej iec zdradzajacego meza ale
                go miec i koniec.
                • emiram Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:36
                  To nie jest tak, że czuję się do czegoś zmuszana. Zresztą sama też pewnie bym
                  się zdecydowała z tzw. rozsądku. Ale to dopiero za 3 lata a może nawet później.
                  • kika777 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:40
                    tak wiem jak to jest ale sie odklada na ostani oment. ale tutaj te siksy juz
                    gdzie pisaly ze jak asz 30 lat to juz jest za pozno na dzieci bo dziecko sie
                    chore urodzi. Tak a w wieku 40 lat juz trzeba umierac bo to juz tez czas.
                    dziecko w wieku 20, odchowane w wieku 30 w wieku 40 juz mozna zostac babcia i
                    do piachu!
                    • emiram Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:44
                      Bo są młode jeszcze :-) Moje życie tak nie będzie wyglądać to postanowione i na
                      razie wygląda tak jak zaplanowałam. I wcale nie czuję się stara :-)
                      • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:47
                        Jak to nie bedzie? twoja mama juz nie jeczy ze wnuki chce??? no bo jak mamy 18
                        latek jecza o wnuku to co mowic o matkach 30 latek? Ale sa ludzi ektorzy
                        poporstu szybko zycie cha iec za soba. dzieci 18 lat. wnuki okolo 40 no tak jak
                        juz mowilam. odpoczynek w piachu:)
                        • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:55
                          smutne to co piszesz. Ja chcąc mieć dzieci nie skazuję się na żadną męczarnię bo to dla mnie bardzo miła część życia. A jak dzieci wychowam to nie do piachu. Wtedy będę nadal szczęśliwa i żyła dalej swoim życiem, realizowała kolejną marzenia, może podróżowała. To po pierwsze po drugie zastanawiające jest to że tak długo trzymasz się teori że chce miec dziecko w wieku 18 lat chociaż nigdzie tego nie napisałam i kilkakrotnie wyraźnie napisałam że " MAM 18 lat, CHCĘ MIEĆ DZIECI ZA KILKA LAT" czy mam Ci to do cholery przeliterować żebyś w końcu zrozumiała? Bo widze że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. A łatwo rzucac kontreargumenty na niby "moje" opinie które to sama wyssałaś sobie z palca.
                          • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:00
                            A ktora dziewczyna co ma teraz 30 lat w wieku 18 lat nie mowila tak jak wy?
                            wyimaginowane prefekcyjne zycie w spokoju harmonii suknia z welone 10 metrowym
                            i takie tam. barbie i ken ot to!
                            • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:12
                              ty już od urodzenia byłaś zrzędzącą babą i juz od urodzenia wiedziałas że w zyćiu będziesz tylko nieszczęsliwa, mąż Cię zostawi, dzieci będa chore i spotkają Cię wsyztskie tragedie tego świata.
                        • emiram Re: Czy chcecie dzieci? 27.07.06, 09:00
                          Pewnie, że chciałaby. Na szczęście dobrze mnie zna i wie, że takie molestowanie
                          przyniosłoby zupełnie odwrotny efekt. Z tego powodu nie słysze za każdym razem,
                          gdy odwiedzę rodziców marudzenia o wnuki :-)
                    • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:51
                      Nic takiego nie napisłam, że się chore urodzi, napisałam jedynie że jest większe
                      niebezpieczeństwo że się urodzi chore a nie że napewno się urodzi chore!! Naucz
                      się czytać ze zrozumieniem zanim zaczniesz krytykować kogoś wypowiedzi. A
                      napisałam tak dlatego bo Pani która rozpoczela ten temat zapytała się dlaczego
                      zna tyle osób w wieku 18 co chcą mieć dzieci, a dlaczego 30 latki nie chcą mieć
                      dzieci!!
                      • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:53
                        no a te 30 latki to chyba tez byly 18 latkai kiedys. i przeciez tez chyba mogly
                        myslec o dzciecku i iec tak samo wybujala wyobraznie jak wy. tylko juz ci
                        pisalam ze zaczely na siebie zarabiac i im si eodmienilo i przestalo spieszyc.
                        to co uwarzasz ze jak ktos nie urodzi dziecka przed 30 to juz potem nie
                        powinien bo dziecko moze urodzic sie chore?dziecko chore tak samo moze urodzic
                        sie 18 letniej siksie bo nie bedzie wiedziec jak o siebie dbac!
                        • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:59
                          najwieksza siksą na tym forum jesteś ty sama. Owszem kobiecie 18-letniej może również urodzić się dziecko chore,jednak nie dlatego że nie bedzie wiedziała jak o siebie dbać gdyż lekarz jest od poinformowania jej o tym. Tak samo i 30 latki bo nie sądzę aby 30 latka która zachodzi w ciąże pierwszy raz już wiedziała jak ma dbać o siebie kobieta w ciąży. Co oczywiscie nie zmieni statystyk które wyraźnie informują o tym że w wieku 30 lat jest większa niebezpieczeństwo urodzenia dziecka z wadami genetycznymi niż w wieku 18 lat. Możesz przeczytac o tym gdziekolwiek. I nie mam nic przeciwko kobietom które chcą mieć mieć dzieci w wieku 30 lat, po prostu tak wolą i już. A ja chcę mieć dziecko w wieku 23 lat więc dlaczego mnie krytykujecie?
                          • nglka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:01
                            blackroses_7 napisała:

                            >A ja chcę mieć dziecko w wieku 23 lat więc
                            > dlaczego mnie krytykujecie?

                            Bo ciężko im się przyznać do tego, że mają problem z rozumieniem tekstu. Łatwiej kogoś zjechać niż przeprosić za błąd.
                            Daj spokój, to świadczy o ich poziomie, nie Twoim.
                          • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:02
                            a ja czytalam ze najlepiej jest urodzic dziecko w wieku 16 lat to juz jestes 2
                            lata do tylu a jeszcze piec i juz bedziesz 7 lat do tylu.i ci sie jeszcze
                            dziecko chore urodzi? i co bedzie?
                            • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:10
                              to może mi pokażesz gdzie wyczytałas że w wieku 16 lat kobieta jest już gotowa na wychowanie dziecka pod względem psychicznym? Bo ja pamiętam z lekcji bilogii że dziewczyna w wieku 16 lat nie jest jeszcze dojżała fizycznie a tymbardziej psychicznie.
                              • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:14
                                gdzies to w necie slyszlam ze fizycznie to jak najbardziej. a psychicznie tez
                                bo te mlode najbardziej sa dumne z brzuchow bo tak szybko zaczely i moga. nos
                                do gory i brzuch do przodu. a co ty wiesz jak ty nigdy sexu nie uprawialas?
                                nawet nie wiesz skad sie dzieci biora. a ty myslisz ze twoj facet bedzie
                                jeszcze na ciebie 5 lat czekal?
                                • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:18
                                  Wez Ty sie stuknij w glowe fux, nie masz prawa nasz krytykować, że chcemy mieć
                                  dzieci. Nasze związki, nasze życie, nasza sprawa!!
                                • nglka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:33
                                  fux7 napisał:

                                  > gdzies to w necie slyszlam ze fizycznie to jak najbardziej. a psychicznie tez
                                  > bo te mlode najbardziej sa dumne z brzuchow bo tak szybko zaczely i moga. nos
                                  > do gory i brzuch do przodu. a co ty wiesz jak ty nigdy sexu nie uprawialas?
                                  > nawet nie wiesz skad sie dzieci biora. a ty myslisz ze twoj facet bedzie
                                  > jeszcze na ciebie 5 lat czekal?

                                  a ja gdzieś w necie czytałam, że święty mikołaj istnieje
                                  • abie76 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:50
                                    dawno nie czytalam zadnej dyskusji z takim zainteresowaniem. I nie wytrzymam,
                                    musze cos dolozyc.

                                    FUX, przede wszystkiim do Ciebie.
                                    1) Juz z pytania wynika lekka agresywnosc w kwestii posiadania dzieci. NIe
                                    chcesz - nie miej. Przeciez nikt na sile nie zmusi Cie do bycia matka.
                                    2) Czy zdradzisz czym zajmujesz sie w szkole i ile masz lat? Tak z czystej
                                    ciekawosci chcialabym to wiedziec.
                                    3) Jesli te dziewczyny, ktore teraz maja po 18 lat planuja zakladanie rodzin i
                                    posiadanie dzieci za lta kilka, to widzisz w tym zlego? Albo zrealizuja swoje
                                    plany i beda szczesliwe (czego im serdecznie zycze), albo sparza doopska i
                                    zweryfikuja swoje poglady. Dlaczego nie dajesz im prawa do marzen. Nie rozumiem,
                                    co zlego jest w planowaniu. Odnioslam wrazenie, ze obie mysla dosc logicznie.
                                    Szczerze mowiac ja nigdy tak nie myslalam, bylam raczej na nie i zycie pokazalo
                                    inaczej.
                                    4) Pytasz, czy nasze babki mialy wiecej instynktu i sugerujesz, ze posiadanie
                                    dzieci wynikalo z nudy. Nosz, szlag mnie trafil na takie gadanie. Sorry ale
                                    przeciez to absolutna glupota. Racja, czasy sie zmienily i my kobiety pracujemy,
                                    rozwijamy sie zawodowo, mamy tym samym mniej czasu na zakladanie rodzin i
                                    posiadanie dzieci. Do tego jest ciezej, chocby w tak prozaicznym znaczeniu jak
                                    finanse, po prostu nie stac nas na dzieci. Ale nie zmienia to faktu, ze instynkt
                                    posiadamy. Jesli ktos go nie odczuwa, tez nie problem. A poza tym, tu mowie z
                                    autopsii, z tym instynktem, to troche wyolbrzymiona sprawa. Ja za kilka dni
                                    urodze moje pierwsze dziecko, dodam planowane dziecko, co wiecej jestem juz z 3
                                    na poczatku, i jakiegos strasznego instynktu nie posioadam.
                                    (I przepraszam, bo zapomnialam NIcka, ale ktoras napisala, ze po co jej ten caly
                                    chaos pt dzici, a zaraz potem wiedziala ile ona dla niej znacza. Mysle, ze to sa
                                    momenty, ktore utwierdzaja)
                                    5) acha i mam jeszcze jedno zasadnicze pytanie, choc do tematu majace sie jak
                                    piesc do oka. Co ma podwojne obywatelstwo i podroze wspolnego z posiadaniem
                                    dzieci. No chyba, ze wzmianka o Twoim podwojnym obywatelstwie miala jakis inny
                                    cel, ktorego nie zrozumialam.

                                    Na koniec chcialam jeszcze dodac, ze nie jestem Matka - Polka, mam podwojne
                                    wyzsze wyksztalcenie, nie mieszkam na wsi (choc i ten argument jakos do mnie nie
                                    przemawia, bo stereotypy sie juz dawno wygryzly) i jak juz napisalam 30 lat tez
                                    juz skonczylam.
                                    • nglka Piwo jej n/txt 26.07.06, 19:12
                                    • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 22:26
                                      Dziękuję. Bo już straciłam wiarę w ludzi na tym forum.
                                • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 22:20
                                  uwierz mi nie musze uprawiać sexu żeby wiedziec skąd biorą się dzieci. Zreszta i tak o wszystko sie przyczepisz jakbym napisała że uprawiałam to przyczepiłabys się o to że mogę już jutro w ciążę zajść. Duskusja z Tobą jest zbędna. A co do mojego chłopaka. Czekał już 5 lat więc i kolejne 5 by poczekał gdyby była taka konieczność.
                                  • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 23:13
                                    tak ty sie ludz z nadziejami ze poczeka. czekal piec bedzie czekal nastepne
                                    piec buhahahaha chlopak zawsze chce umoczyc nawet jezeli bys byla ksiezniczka.
                                    • nglka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 23:15
                                      Przykre fux, że masz takie doświadczenia z mężczyznami.
                                      Zapewniam, że są tacy, którzy posługują się też dodatkowym organem zwanym mózgiem. Jeśli jeszcze nie trafiłaś na takiego mając "swoje lata" to może po prostu trafił swój na swego?
                        • proomyczek18 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:15
                          Jest większe niebezpieczeństwo! Napisałam jedynie tyle i to jest udowodnione,
                          nie wyssałam sobie tego z palca! Moja koleżanka np.już teraz wie, ze nie chce
                          miec nigdy dzieci chociaż ma 18 lat (więc nie każda 18-latka tak myśli jak my)
                          • fux7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:17
                            ona tyle samo wie co i wy. bedzie rodzic wczesniej od was bo sie nie bedzie
                            wczuwac w to jak wy ze niby uporzdkowane zycie i licencjat. licencjat to teraz
                            jest g@#$ wart!
                            • nglka Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:34
                              masz depresję? bo jad ci tryska na boki
                          • ana-green Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 18:26
                            Ja też w wieku 18 lat "wiedziałam", że nie chce mieć dzieci, minęło kilka lat i
                            zmieniłam zdanie. Bo gdy jest się nastolatka to jeszcze milion rzeczy może sie
                            zmienić i tak naprawdę g... sie wie. Dobrze, że nie było tak, że w wieku 18 lat
                            "wiedziałam", że chce mieć dzieci, jeszcze bym się rozmyśliła i co z dzieckiem?
                            Do sklepu nie oddam.
            • blackroses_7 Re: Czy chcecie dzieci? 26.07.06, 17:50
              a według Ciebie isteniej miłość bez żadnego poświęcenia z obydwu stron?
              • fux7 malolata w ciazy 26.07.06, 17:56
                a jak sobie pomysle ze bede iec corke ktora bedzie mylsec tak jak wy to odrazu
                mi sie odechciewa dzieci. bo jeszcze bede musiala je wychowywac no bo potem sie
                okaze ze trzeba jeszcze isc do szkoly albo ze malolacie sie cos poylilo i za
                wczesnie sobie urodzila.
                • blackroses_7 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:01
                  kobieto naucz się czytać. Widzę że Tobie przydałaby się jeszcze raz jakaś szkoła. Uważam że wiek 23 lat to jaknajbardziej odpowiedni na zajście w ciąże zarówno ze względu psychicznego jak i fizycznego kobiety. I odczep się. Pisze Ci po raz ostatni: nie mam zamiaru mieć dziecka teraz! Po prostu chcę je mieć za kilka lat.
                • nglka Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:03
                  A jak myślę, że w ogóle będziesz miała córkę to mi się odechciewa czytać :)
                  Nie przelewaj na innych niepowodzeń z prywatnego życia. Dziewczyny wyraźnie piszą - jeśli masz problem z rozumieniem tekstu to po prostu nie pisz.
                  I nie ważne ile mają lat ale najwidoczniej dla Ciebie i Twoich kompanów to najlepszy argument - a może po prostu JEDYNY?
                  • fux7 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:05
                    ale ja ci zycze 16 letniej malolaty w ciazy. wies zone gadaja ze za kilka lat
                    ale taki insynkt to moze czasami nie pochaowac saicy i za pol roku bam a za
                    jeszcze 9 dzidzius bedzie. malolata robi licencjat a babci wychowuje dziecko
                    malolaty.
                    • nglka Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:08
                      fux7 napisał:

                      > ale ja ci zycze 16 letniej malolaty w ciazy. wies zone gadaja ze za kilka lat
                      > ale taki insynkt to moze czasami nie pochaowac saicy i za pol roku bam a za
                      > jeszcze 9 dzidzius bedzie. malolata robi licencjat a babci wychowuje dziecko
                      > malolaty.

                      A ja nawet wrogowi nie życzę rzeczy trudnych. Bo ciąża w wieku 16 lat jest tragedią dla samej 16to latki. Przykro mi, że rzucasz tak płytkimi argumentami.
                      • fux7 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:09
                        no ale w ksiazkach jest napisane ze to idealny wiek na ciaze bo wtedy dopiero
                        hormony buzuja i organizm jest przygotowany. jaka to tragedia? 30 latki nie
                        chca rodzic to niech rodza napalone malolaty nawet i 16 letnie zeby kto na
                        emeryture mial pracowac.
                        • nglka Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:11
                          fux7 napisał:

                          > no ale w ksiazkach jest napisane ze to idealny wiek na ciaze bo wtedy dopiero
                          > hormony buzuja i organizm jest przygotowany.

                          Jeśli w ten sposób piszesz to poproszę o źródła - jaka książka - tytuł, autor, rok wydania?

                          > jaka to tragedia? 30 latki nie
                          > chca rodzic to niech rodza napalone malolaty nawet i 16 letnie zeby kto na
                          > emeryture mial pracowac.

                          Jeśli nie wiesz jaka to tragedia to proponuję trochę poczytać o przeżyciach 16to letnich matek. Zdobywanie wiedzy nie boli.
                      • asiunia311 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:24
                        Ale czemu tragedia??? Jeśli ciąża nie pochodzi z gwałtu, co omińmy, to osobny
                        temat, to nie rozumiem - jaka tragedia?? Przecież dziewczyna zdecydowała się
                        na współżycie w takim wieku. Skoro wiedział, co to jest seks, to tym bardziej
                        powinna wiedzieć, co to jest antykoncepcja. Ona bardziej niż chłopak, bo to ona
                        ponosi ewentualne konsekwencje. A potem płacz - i babcia musi dodatkowe dziecko
                        wychować, bo młoda dumna mamusia musi zaliczyć drugą klasę liceum.
                        To oczywiście czyste teoretyzowanie, ale nie pozbawione autentycznej podbudowy.
                        • nglka Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:31
                          asiunia311 napisała:

                          > Ale czemu tragedia??? Jeśli ciąża nie pochodzi z gwałtu, co omińmy, to osobny
                          > temat, to nie rozumiem - jaka tragedia??

                          - Jeśli ciążą pochodzi z gwałtu to jest to zapewne podwójna tragedia. A jeśli nie pochodzi z gwałtu nie znaczy to, że dziewczyna będzie w skowronkach - ma 16 lat i jest na utrzymaniu rodziców, może być tak, że większy szok wywoła w dziewczynie reakcja rodziców niż sam fak, że dowie się, że jest w ciąży

                          Przecież dziewczyna zdecydowała się
                          > na współżycie w takim wieku. Skoro wiedział, co to jest seks, to tym bardziej
                          > powinna wiedzieć, co to jest antykoncepcja. Ona bardziej niż chłopak, bo to ona
                          >
                          > ponosi ewentualne konsekwencje. A potem płacz - i babcia musi dodatkowe dziecko

                          - Ty chyba też nie rozumiesz do końca tego o czym napisałam - nie kwestionuję "płaczu" ani tego, że "babcia wychowuje dziecko". Piszę, że dla 16to latki ciąża może być końcem świata. W tym wieku szaleją hormony odpowiedzialne nie tylko za popęd =- dziewczyny są niestabilnie emocjhonalnie, nierzadko nie panują nad sobą, nie potrafią zrozumieć sytuacji, załamuje je najmniejsza (wg nas) błahostka. Piszę o psychice.
                          Jeśli się kochała to powinna brać odpowiedzialność za to. I owszem. Ale kosztem psychiki. I to dużym kosztem.
                          To, że dziewczyna postanowi urodzić dziecko nie znaczy, że nie może być psychicznie załamana. Znam kilka "ciekawych" historii zaciążonych nastek.

                          • asiunia311 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:39
                            Owszem, zgadzam się, że ciąża da takiej smarkuli może być końcem świata. Bo co
                            powiedzieć rodzicom??? Tyle, że znam również epilogi - nie wszystkich, ale
                            jednak - takich historii. Czy taka panna ponosi jakieś konsekwencje?? Oprócz
                            dzieciaka, rzecz jasna?? W dużej mierze nie. Przychówek wychowują jej rodzce,
                            bo ona musi uupełnić edukację. Wybacz, zasłanianie się szalejącymi hormonami,
                            nie przemawia do mnie. Każdy miał te 16 lat, ale nie każdy był na tyle głupi,
                            żeby się nie zabezpieczyć. Powtarzam raz jeszcze, skoro 16 - latki są na tyle
                            dojrzałe ( w ich mniemaniu ), żeby uprawiać seks, to powinny być na tyle
                            dojrzałe, by umieć zapobiec niepożądanym konsekwencjom. Dlatego nie jest mi żal
                            takich głuptasek - cóż, życie to nie sielanka, skoro same tak wybrały, to nie
                            powinny mieć do nikogo innego pretensji, jak tylko do siebie.
                            • nglka Re: malolata w ciazy 26.07.06, 23:03
                              > Owszem, zgadzam się, że ciąża da takiej smarkuli może być końcem świata. Bo co
                              > powiedzieć rodzicom???

                              Nie. Bo w danej chwili uważa, że zmarnowała sobie życie. A rodzice w niektórych przypadkach jeszcze Ją w tym upewniają. Rodzice to owszem, powód do denerwowania się ale słowo "tragedia" ma dłuższe konsekwencje niż "na chwilę" - jak to się dzieje w przypadku wyjawinia prawdy rodzicom.

                              > Czy taka panna ponosi jakieś konsekwencje?? Oprócz
                              > dzieciaka, rzecz jasna?? W dużej mierze nie. Przychówek wychowują jej rodzce,
                              > bo ona musi uupełnić edukację.

                              To super, że znasz takie przykłady, poważnie super - bo ja znam zupełnie odmienne - kiedy nastolatka zmuszana jest do aborcji, kiedy nastolatka zostaje wyrzucona z domu, kiedy to nastolatka zostaje pobita przez ojca a dopiero potem wyrzucona z domu.
                              Uważasz, że to "usterka" w psychice na chwilę? Że to nie jest brutalne zderzenie z przykrą rzeczywistością?
                              Napiszesz, że to bezprawne? Prawo w teorii a prawo w praktyce to dwie różne rzeczy. Zgwałcona nastolatka usłyszy na policji, że sama tego chciała a wyrzucona z domu ciężarna nastolatka usłyszy, że mogła myśleć zanim rozłoży nogi.
                              Zrozum, że taka posoba potrzebuje przede wszystkim pomocy - żadna z nas nie jest Bogiem by wydawać wyroki typu "a dobrze jej tak, niech robi co uważa skoro nie uważała co robiła".

                              > Każdy miał te 16 lat, ale nie każdy był na tyle głupi,
                              > żeby się nie zabezpieczyć.

                              A niektórzy nawet nie wiedzą ile mieli szczęścia, że do ciąży nie doszło kiedy wszystko wskazywało na to, że jednak dojść mogło.

                              > Powtarzam raz jeszcze, skoro 16 - latki są na tyle
                              > dojrzałe ( w ich mniemaniu ), żeby uprawiać seks, to powinny być na tyle
                              > dojrzałe, by umieć zapobiec niepożądanym konsekwencjom

                              Zrozum więc, że post na który odpowiedziałaś nie dotyczył tego co ma zrobić nastolatka z dzickiem a tego jakie ślady w psychice pozostawia ciąża w młodym wieku. Nie jesteś Bogiem by oceniać anonimową nastolatkę nie mając pojęciach o szczegółach - dla Ciebie coś jest czarne albo białe. Młoda widać jesteś skoro życie nie nauczyło Cię jeszcze odcieni szarości. I bąź młoda, każdy to przechodzi ale nie odrzucaj argumentów tylko dlatego, że nie pasują one do Twojego świata.
                              • asiunia311 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 23:33
                                Chwileczkę, prosiłam, żeby przykłady patologiczne odłożyć na bok, a Ty usilnie
                                do nich wracasz i usiłujesz mi protekcjonalnie wmówić coś, czego nie
                                powiedziałam. W taki sposób dyskusja nie ma sensu, ja o niebie, Ty o chlebie,
                                trywializując.
                                Uważasz, że taką nastolatkę należy pogłaskać po główce, bo biedactwo "nie
                                wiedziało, co czyni"??? A może należy postawić ją za wzór jej koleżankom?? Bo
                                chyba tak sądzisz. W takim razie takie wszystkie "wyskoki młodości" można
                                tłumaczyć stanem psychicznym, rozchwianiem hormonalnym i emocjonalnym - bo jest
                                to brutalne zderzenie z rzeczywistością, jak prawisz. Ja takiej pannie nie
                                odmawiam pomocy, ale uważam, że jakieś konsekwencje ponieść powinna, skoro się
                                w pewnych kwestiach uważała z dorosłą. I proszę, nie wyjeżdżaj znów z ww.
                                sytuacjami, które podpadają pod paragrafy KK.

                                I znów mnie źle zrozumiałaś, moja droga. Nie twierdzę, że ciąża w młodym wieku
                                nie pozostawia śladów na psychice. Szkoda mi jest tylko tego dziecka, które -
                                chcąc niechcąc - ma tak matkę, jaką ma. Czyli niedojrzałą psychicznie i
                                emocjonalnie. Uważasz, że 16-latka nadaje się do WYCHOWYWANIA dziecka??? Nie
                                URODZENIA, ale WYCHOWANIA???

                                Jak miło, że uważasz, że jestem młoda;-PPP
                                Szkoda, że nie wczytałaś się UWAŻNIE w swoje i moje wypowiedzi. Twoje racje nie
                                mają prawa wyłączności, może ktoś Ci o tym powiedział??? Skoro nie rozumiesz
                                pojęcia "dyskusja", to może sobie darujmy. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nie
                                uwaam się za boga - po prostu mam całkowicie odmienne zdanie w tej kwestii niż
                                Ty. Konstytucja mi gwarantuje wolność wypowiedzi. Nie oceniaj rozmówcy po
                                jednej wypowiedzi, z którą się nie zgadzasz. Piszesz, że nie rozróżniam odcieni
                                szarości - no cóż, nie jestem jedyna, skoro i Ty się ustawiłaś w pozycji
                                objawionej prawdy. Skoro tak się dobrze czujesz w roli niespełnionego guru, to
                                wypada tylko życzyć szczęścia.

                                Więc życzę.
                                • nglka Re: malolata w ciazy 26.07.06, 23:49
                                  asiunia311 napisała:

                                  > Chwileczkę, prosiłam, żeby przykłady patologiczne odłożyć na bok, a Ty usilnie
                                  > do nich wracasz i usiłujesz mi protekcjonalnie wmówić coś, czego nie
                                  > powiedziałam. W taki sposób dyskusja nie ma sensu, ja o niebie, Ty o chlebie,
                                  > trywializując.

                                  No popatrz, ja mam dokładnie takie same wrażenie jak Ty. Ja też prosiłam, żebyś wypowiedziała się na temat. To Ty usilnie próbujesz naprostować mój światopogląd sięgając do źródeł, których nawet nie poruszyłam

                                  Uważam, że rozmowa nie ma sensu. Ja piszę o pomaganiu a Ty o głaskaniu po główce. Do czasu aż nie dostrzeżesz różnicy faktycznie nie ma żadnego sensu dyskutować.
                                  • asiunia311 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 23:53
                                    Jak na razie każda z nas w swoim mniemaniu wypowiedziała sie nie na temat.
                                  • asiunia311 Re: malolata w ciazy 27.07.06, 00:06
                                    I możr pod kołderką "oświeconej uczonej" przestaniesz pouczać Twoich
                                    adwersarzy, że się ogromnie mylą. Najwyraźniej nie pzeczytałas dokładnie mojej
                                    pierwszej wypowiedzi, ale teraz idziesz w zaparte. Tak też się zdarza. Errare
                                    humanum est.

                                    Piszesz o pomaganiu??? W którym miejscu?? Zauważyłam tylko niechęć do
                                    przyznania, że taka pannica powinna ponieść jakieś konsekwencje. Dla mnie to
                                    jest głaskanie po głowce, dla Ciebie "pomaganiem", kwestia nomenklatury.

                                    Nie usiłuję prostować Twojego światopoglądu, jak to ujęłaś. Zbyt wiele w życiu
                                    przeszłam, żeby nie wiedzieć, że świata nie zbawię. Nie musze się natomiast
                                    zgadzać z największymi bzdurami, jakie ktoś usiuje mi wcisnąć. Po prostu mam
                                    odmienne zdanie na pewne kwestie. Może więc dajmy sobie spokój z tak
                                    niekonstruktywną rozmową. Miej sobie swoją opinię, ale dopuść czasami do myśli,
                                    że ktoś inny może uważać zgoła inaczej. Takie jest życie, nie różowe, niestety.
                                    • nglka Re: malolata w ciazy 27.07.06, 00:12
                                      Skąd w Tobie tyle jadu? Ugryzło Cię coś?
                                      Najwidoczniej.
                                      Nie mam ochoty prowadzić dyskusji na takim poziomie, proponuję, byś znalazła sobie innego rozmówcę.
                                      Już wyraziłam swoje zdanie - ja o niebie Ty o chlebie.

                                      > Miej sobie swoją opinię, ale dopuść czasami do myśli,że ktoś inny może uważać zgoła inaczej. Takie jest życie, nie różowe, niestety.

                                      To zdanie powinnaś zastosować do siebie samej.

                                      Dobrej nocy i EOT.
                                      • asiunia311 Re: malolata w ciazy 27.07.06, 00:17
                                        We mnie jadu???
                                        A gdzie??? Może w tym, że ośmielam się mieć inne zdanie??? Przyganiał kocioł
                                        garnkowi...może znasz coś takiego. Wyluzuj trochę, to nie przedszkole, a tak
                                        się zachowujesz.
                                        Moim błędem, przyznaję, było odpisanie na Twój protekcjonalny post. Trudno.
                                        Natomiast Ty, jak Ci argumentów nie starcza, usiłujesz wmówić oponentowi,
                                        że "dyskusja jest ni na poziomie". No cóż, do takiego poziomu i Ty ją
                                        sprowadziłaś, czego w swym zaślepieniu nie widzisz.

                                        Mimo wszystko dobranoc.
                                        • nglka Re: malolata w ciazy 27.07.06, 00:21
                                          asiunia311 napisała:

                                          > We mnie jadu???
                                          > A gdzie??? Może w tym, że ośmielam się mieć inne zdanie??? Przyganiał kocioł
                                          > garnkowi...może znasz coś takiego. Wyluzuj trochę, to nie przedszkole, a tak
                                          > się zachowujesz.

                                          KOBIETO czytaj ze zrozumieniem.
                                          Tu jad w Tobie widać:
                                          "I możr pod kołderką "oświeconej uczonej""
                                          " Nie musze się natomiast
                                          zgadzać z największymi bzdurami, jakie ktoś usiuje mi wcisnąć."

                                          Pisząc o bzdurach lekceważysz rozmówicę więc najzwyczajniej w świecie proszę, daruj sobie wciskanie kitu, że masz w sobie cały ogrom tolerancji i szacunku dla cudzego zdania, zwyczajnie śmieszne.

                                          A i w poniższym pierwszym zdaniu widać lekceważący stosunej do rozmówcy w słowie "protekcjonalny"

                                          > Moim błędem, przyznaję, było odpisanie na Twój protekcjonalny post. Trudno.
                                          > Natomiast Ty, jak Ci argumentów nie starcza, usiłujesz wmówić oponentowi,
                                          > że "dyskusja jest ni na poziomie". No cóż, do takiego poziomu i Ty ją
                                          > sprowadziłaś, czego w swym zaślepieniu nie widzisz.


                                          I tu jad widać: "zaślepieniu".
                                          Oceniasz mnie po 5 minutach, Twoja sprawa i o Tobie świadczy.
                                          Powtórzę jeszcze raz - nie będę dyskutować na takim poziomie.
                                          • asiunia311 Re: malolata w ciazy 27.07.06, 00:38
                                            No tak, teraz dałaś popis swojej rozległej tolerancji. Oklaski dla Pani!!!
                                            W Twoich wypowiedziach W OGÓLE nie ma jadu, skoro tak napisałaś, to ja, głupia
                                            baba, muszę się z tym zgodzić. Bo przecież odezwał się do mnie autorytet w
                                            kwestii poszanowania cudzych poglądów.

                                            Skoro w DALSZYM CIĄGU masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to nie ma
                                            sensu Ci wyłuszczać, że Twoje wypowiedzi nie tchną tolerancją i poszanowaniem
                                            cudzych opinii, a wręcz przeciwnie. Wyjmujesz pojedyncze słowa z kontekstu i
                                            usiłujesz je wklejać tak, jak Ci sie podoba. Skoro Ci to poprawia humor, to
                                            czyń tak dalej, ale nie mień się jako osoba tolerancyjna. Chyba nie znasz
                                            znaczenia tego słowa, ale nadmiernie nim szafujesz.

                                            PPiszesz, że ja Cię oceniłam. Być może, ale Ty to zrobiłaś bardzo
                                            protekcjonalnie kilka postów wcześniej, do czego uparcie nie chcesz się
                                            przyznać, bo to by zaburzyło Twój idealny wizerunek osoby tolerancyjnej. No
                                            cóż, dalej tkwij w błogiej nieświadomości.

                                            I w jednym się z Toba zgodzę - dyskusja na ten temat niech już jest zamknięta.
                                            Szkoda czasu na dyskusje z osobą, która uważa, że pozjadała wszelkie rozumy.
                                            Każda z nas tak postrzega swojego adwersarza i niech tak zostanie.
                                            • nglka Re: malolata w ciazy 27.07.06, 00:40
                                              ;)))))))))))))))))))))))))))))))))
                                              pośmiałam się
                                              dobranoc! :)
                    • blackroses_7 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:08
                      haha Teraz żełaś już do 16 lat. Zabawane. A tak na marginesie nie będzie żadnego bam bo nie zdecydowałam się jeszcze na swpółżycie :) Tak więc musiałby się stać cud abym nagle zaszła w ciąże.
                      • fux7 Re: malolata w ciazy 26.07.06, 18:11
                        No wiesz cuda sie zdazaja. Ale jak 30 letnia kobieta jest za stara to niech
                        ordza 16 letnie i juz! co za proble. tak ato ma dobrze bo jak pojdzie na studia
                        do dziecko do 1 klasy i porblemy z glowy.
                        • fux7 ide na spacer 26.07.06, 18:26
                          bo tak sie rozczytalam ze sie oderwac nie moge jak wroce to zobacze co tam
                          dodalyscie :)))
                          • proomyczek18 Re: ide na spacer 26.07.06, 18:28
                            Miłego spacerku życze
                          • nglka Re: ide na spacer 26.07.06, 18:32
                            A ja nadal czekam na informację w jakich to ciekawych książkach wyczytałaś tyle mądrości którymi się tu posługujesz?
                            • fux7 Re: ide na spacer 26.07.06, 19:45
                              nie wiem w jakich ksiazkach przeczytalam bo czytam sporo i nie wszystko zawsze
                              paimietam, a juz napewno nie tytuly. ja nie zajmowalam sie w wieku 18 lat
                              mysleniem o dzieciach tylko czytalam.
                              • nglka Re: ide na spacer 26.07.06, 21:23
                                Acha, masz monopol na pogląd? :)
                                Twoje stwierdzenie, że w wieku lat 18 nie zajmowałaś się myśleniem o dzieciach tylko czytałaś ma się tak, że JEDYNIE TY POSTĘPUJESZ SŁUSZNIE a nie do końca. Bo widzisz... tak się naczytałaś, że bzdury wierutne piszesz twierdząc, że 16to latki są przygotowane psychicznie na posiadanie potomstwa. Proponuję dalej poczytać.

                                Ponadto jestem zdania, że lepiej świadczy o osiemnastkach, które myślą o rodzinie, niż o 25cio latkach, które nie myślą o niczym.

                                • fux7 Re: ide na spacer 26.07.06, 21:24
                                  nie iwem moja droga gdzie napisalam ze 16 latki sa przygotowane psychicznie.
                                  ani 16 latki ani 18 latki. w takim wieku mamusia za nie placi wiec niech mysla
                                  o ksiazkach a nie robieniu dzieci.
                                  • nglka Re: ide na spacer 26.07.06, 22:27
                                    Capse, żebyś sobie przypomniała?
                                    Proszę bardzo:

                                    Re: Czy chcecie dzieci?
                                    Autor: fux7
                                    Data: 26.07.06, 18:14
                                    + dodaj do ulubionych wątków

                                    skasujcie post

                                    + odpowiedz cytując + odpowiedz
                                    gdzies to w necie slyszlam ze fizycznie to jak najbardziej. a psychicznie tez
                                    bo te mlode najbardziej sa dumne z brzuchow bo tak szybko zaczely i moga. nos
                                    do gory i brzuch do przodu. a co ty wiesz jak ty nigdy sexu nie uprawialas?
                                    nawet nie wiesz skad sie dzieci biora. a ty myslisz ze twoj facet bedzie
                                    jeszcze na ciebie 5 lat czekal?

                                    "GDZIES TO W NECIE SLYSZLAM ZE FIZYCZNIE TO JAK NAJBARDZIEJ. A PSYCHICZNIE TEZ"

                                    • blackroses_7 Re: ide na spacer 26.07.06, 22:47
                                      wtedy kiedy fux7 widzi jasno czarno na białym że popełniłam błąd momentalnie przestaje odpowiedać na komentarze :) hehe zabawne
                                      • blackroses_7 Re: ide na spacer 26.07.06, 22:51
                                        "popełniła" oczywiscie:)
                                        • fux7 Re: ide na spacer 26.07.06, 22:57
                                          obys miala z kim te dzieci robic za 5 lat bo twoj sporo starszy facet moze nie
                                          chcec czekac tak dlugo:)
                                          • fux7 Re: ide na spacer 26.07.06, 22:58
                                            a wogle jak twoj facet jest starszy od ciebie kilka lat to jak ty bylas
                                            nieletnia to on mogl isc za to do ciupy wiesz to? i ot taka malolata jestes.
                                            • nglka Re: ide na spacer 26.07.06, 23:05
                                              A gdzie Ona napisała, że współżyła z chłopakiem zanim skończyła 15 lat?
                                              Tak tak, 15 lat. Pewnie wyczytałaś to już w książkach nad którymi siedziałaś ale jakoś Ci się zapomniało :))
                                            • blackroses_7 Re: ide na spacer 26.07.06, 23:11
                                              hahahaha
                                              1. O Mojego faceta się nie martw zapewniam że jak będzie taka koniecznośc to poczeka jest już "wypróbowany" i po tych 5 latach mniej wiecej wiem czego sie po nim spodziewać natomiast żeby już odpowiedziec na Twoje kolejne zarzuty zapewniam że jak jednak by nie poczekał i mój związek nie byłby szczęsliwy to na dziecko się nie zdecyduje.
                                              2. Nigdzie nie napisałam ze moj facet jest ode mnie starszy, chyba coś Ci umknęło, jest mniej więcej w moim wieku.
                                              3. Za co miałby iśc do ciupy skoro jak juz napisałam wyżej nie uprawialismy sexu.
                                              Tak więc jak qwidzisz wsyzstkie 3 Twoje argumenty oparłas na czymś co wyssałas sobie z palca i ze wszystkimi trzema niestety się pomyliłaś. Aha i radze następnym razem przeczytac kilka razy. Tak żeby zrozumieć
                                              • fux7 aha to ta druga 26.07.06, 23:15
                                                ahh to ta druga malolata napisala ze ma starszego faceta ktory zarabia duzo i
                                                ju zoze ja utrzmywac i dziecko. wiec nie o ciebie chodzilo. nie zpaieraj sie w
                                                takim razie ze bedziesz miec dziecko w wieku 23 lat bo nie wiesz a pote
                                                zaplanujesz i sie nie milo rozczarujesz. cizas co oni wam gadaja na tym
                                                wychowaniu seksulanym.
                                                • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:18
                                                  fux - ale tak właściwie ja się dziwię, że sobie jeszcze nie dałaś spokoju - mylisz się we wszystkim, masz informacje wyssane z palca, starasz się obrazić, coraz mocniej strzelasz jadem i na prawdę nie zdajesz sobie sprawy z tego, że im bardziej próbujesz zadziałać na nerwy tym bardziej się ośmieszasz?

                                                  Nie pamiętasz co piszesz, co cghwilę powtarzasz "małolata" i tym podobne, co chcwilkę piszesz ile się naczytałaś a wiesz, mnie się wydaje, że ty jesteś jak ta krowa, która dużo muczy a mało mleka daje.
                                                  Poważnie - niepowodzenia życiowe da się naprawić, wystarczy tylko chcieć a budowanie własnego ego przez próby poniżania innych to prymitywny sposób na życie.
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:21
                                                    sluchaj nikt mnie nie przekona ze laska jedna z druga wie wieku 18 lat co
                                                    bedzie robic za 20. a one probuja nie przekonac. prosze cie....no i ze jeszcze
                                                    ma faceta "wybrobowanego" hahaha to juz jest najlepsze. czekal juz piec lat bo
                                                    glupio bylo zaczynac sex w wieku 13 lat ale nastpene piec lat to obowiam sie ze
                                                    conte zatrzyma ale moze dla paris hilton.
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:22
                                                    Jak zaczniesz czytać ze zrozumieniem to może ja zacznę poważnie traktować co piszesz. Cały dzień jak do słupa.
                                                    Jakkolwiek - odsyłam do ponownego przeczytania mojego powyższego posta - tym razem ze zrozumieniem.
                                                  • blackroses_7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:27
                                                    na Dobranoc chcę Ci napisać żebys sie tak bardzo nie martwiła. Uwierz życie może być piknę i każde Twoje nieszczeście da się naprawić, postaraj się tylko troszeczke. Słodkich snów :)
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:31
                                                    Tylko mysl o rodzeniu przed 30 bo potem chore dzieci sa!di co tragedia? obranoc!
                                                • proomyczek18 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:20
                                                  Moge się Ciebie zapytac skąd w Twoich wypowiedziach jest tyle nienawiści do
                                                  18-letnich dziewczyn (czyli do nas)?? Naprawde nie rozumiem Twojego toku
                                                  myślenia. Może jakaś 18-latka odebrała Ci meza lub cos równie przykrego Ci
                                                  zrobiła? Naprawde pisze to bo martwie sie o Ciebie...myślisz że każda dziewczyna
                                                  która ma 18 lat jest taka sama hmm nie rozumiem!
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:23
                                                    pracuje z takimi malolatami jak ty i wiem ze 99 procent to walsnie
                                                    takie "wyedukowane" jak ty sa. tylko jak w ciazy jest to z placzem do mamy!
                                                  • proomyczek18 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:28
                                                    Juz na samym początku napisałam, że chciałabym mieć dziecko w wieku 22 lat
                                                    CHCIAŁABYM a nie że napewno bede miała. Zdaje sobie sprawe z tego, że życie może
                                                    się różnie ułożyć i moje plany moga okazać się tylko marzeniami. Jeżeli nie bede
                                                    miała własnego domu, mieszkania nie zdecyduje sie na dziecko! W takim wypadku
                                                    poczekamy z tym do czasu kiedy będziemy mogli zapewnić naszemu dziecku wszystko
                                                    co najlepsze (nie pisze o miłości, bo juz teraz wiem, że bede ta istotke kochac
                                                    najbardziej na świecie). A Twój argument że mogę zajśc wczesniej w ciaże
                                                    (wpadka) jest mało przekonujący, istnieje jeszcze coś takiego jak antykoncepcja,
                                                    a nawet jeżeli ona by zawiodła to i tak urodziłabym dziecko i była
                                                    najszczęsliwszym człowiekiem na ziemi!
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:30
                                                    no tak a co jak nie bedziesz mogla tego zapewnic do 30 i wtedy bedziesz
                                                    ryzykowac urodzenie dziecka ktore moze byc chore?
                                                  • proomyczek18 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:36
                                                    Mam nadzieje że będe mogła to zapewnić do 30-stki. Mam juz nawet wsyztsko
                                                    zaplanowane, może nie jest to aż taki super mądry sposób na życie ale jest. Chcę
                                                    wyjeżdzam w każde wakacje pomiędzy rokiem szkolnym na studiach i mój chłopak
                                                    również i w ten sposób zarobić na działke którą kupimy po trzech latach.
                                                    Nastepnie mam nadzieje że znajdziemy dobrze płatną prace i będziemy mogli wziąsc
                                                    kredyt aby wypudowac dom, nawet nie taki duży ale nasz własny. Jeżeli chodzi o
                                                    prace za granica to nasi znajomi czesto jezdza więc znam miejsce polecone, nie
                                                    pojade w ciemno. Wiem, że to może sie nie spełnić, ale bede sie bardzo starac
                                                    aby sie nam udalo.
                                                • blackroses_7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:24
                                                  nie zapieram się że bede miała w wieku 23 lat dziecko mimo wszystkiego dookoła. Powtarzam Ci ostatni raz. Mam 18-lat, moim marzeniem jest mieć dziecko z moim mężczyzną za kilka lat (oczywiscie jeżeli nic nie bedzie przeciwko nam) To są TYLKO moje plany. Nie napisałam że bede je miała i koniec! Ok szkoda mojego czasu, bo cała nasz dyskusja opiera sie na tym że ty zarzucasz mi cos co sama sobie wymyśliłas i ja Ci powtarzam że tak nie napisałam i tak w kólko. Daj sobie już spokój.
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:27
                                                    w tym kraju maja najwiecej do powiedzenia 18 letnie podloty i bracia kaczynscy.
                                                    a pozatym jakby wszscy tak dobrze planowali swoja przyszlosc to przeciez ten
                                                    przyrost bylby wiekszy w ty kraju a tak to co?czemu jest malo dzieci a duzo
                                                    staruchow?
                                                  • proomyczek18 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:31
                                                    Bo niektóre osoby nie chca mieć dzieci, albo kobieta albo meżczyzna. Zresztą nie
                                                    czepiaj się nas że jest mały przyrost naturalny :) bo to juz nie od nas zależy!
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:33
                                                    a od kogo zalezy do cholery?ty sie lepiej zabierz robic teraz jak masz taka
                                                    ochote to moze podniesiesz procenty i bedzie lepiej. przeciez chyba to od ludzi
                                                    zalez bo jak nie to powiedz od kogo/czego?
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:35
                                                    Najpierw krytykujesz a teraz dyktujesz i chcesz, żeby nastka robiła dzieci?
                                                    ty chyba masz coś z głową i jeśli Ty się zajmujesz wychowaniem "takich jak one" jak to określasz to ja jestem krasnal :)
                                                    puknij się :)
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:37
                                                    jak masz 16 lat do jestes dorosla kobieta przeciez i za taka sie uwarzasz wiec
                                                    idz i rob za te co czekaja do 35 i sa bee w tym karju
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:38
                                                    kobieto, masz mózg, użyj go w końcu! ;]
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:39
                                                    ja mozg uzywam niech twoja kolezanka sie pospieszy z kupwaniem dzialki bo ida w
                                                    gore! za trzy lata to kaska ktora odlozy nic nie bedzie warta.
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:41
                                                    Ty tak go używasz że aż nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Nie umiesz podać autora książki i piszesz takie bzdury że mózg się lasuje.
                                                    Zwolnij kobieto bo się zamęczysz tym swoim "tosifiatczeniem szyciofym" :)
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:36
                                                    Najpierw krytykujesz a teraz dyktujesz i chcesz, żeby nastka robiła dzieci?
                                                    ty chyba masz coś z głową i jeśli Ty się zajmujesz wychowaniem "takich jak one" jak to określasz to ja jestem krasnal :)
                                                    puknij się :)
                                                    I teraz mam pewność, że jesdnak plujesz jadem z nienawiści, żal pupeńskę ściska, że mąż po rozum do głowy poszedł i zostawił cię w cholerę dla nastki? Zadbanej i świeżej a nie zrzędzącej niezrównoważonej emocjonalnie? :)
                                                  • proomyczek18 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:39
                                                    Pisząc nie od nas miałam na myśli siebie i blackroses_7!!Po piszesz do nas o tym
                                                    niskim przyroscie jak byśmy to my byłe temu winne!
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:40
                                                    Promyku - to frustratka, która nie może przeżyć, że na własne życzenie spaprała sobie życie i teraz chce sobie podbudować ego krytykując dosłownie WSZYSTKO :)
                                                  • proomyczek18 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:43
                                                    Az tak w góre te działki nie pojda. Bo przez trzy lata razem z chłopakiem i tak
                                                    więcej uzbieramy niż nam będzie potrzebne na działke.
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:44
                                                    Działki.. mi starczą dwa mieszkania własnościowe na które pieniążki same nie p[rzyszły. O chłopa się też nie martwię. Widzę, że fux uważa, że jeśli staje się w obronie rozsądku to oczywiście trzeba mieć 18 lat
                                                    oj płyciutko mierzysz kobietko z zakalcem :)
                                                  • proomyczek18 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:46
                                                    No tak pisałam wczesniej juz że albo dom albo mieszkanie, to juz zalezy od tego
                                                    jak się nasze życie potoczy.
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:48
                                                    mieszkanie?co tak znizasz te sowje potrzeby. tutaj piekna bajka a tu
                                                    mieszkanie. a gdzie drzewo posadzisz?
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:51
                                                    A gdzie ja pisałam o jakiejkolwiek bajce? znów problem? :)
                                                  • fux7 dobranoc drogie panie 26.07.06, 23:50
                                                    Trzeba isc lulac i przemyslec te coz za cudowne slowa ktore dzisiaj uslyszalam
                                                    od was. pomarzyc kazdy moze....
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:45
                                                    tak chyba nie budowlana bo nie wiem czy ostani sptawdzalas ich cene. moze na
                                                    hektar ziemi rolnej to cie bedzie stac gdzies na wsi.
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:45
                                                    A w mieszkaniu rozumiem, że dziecko udusi się z braku tlenu? :)))
                                                  • fux7 Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:41
                                                    a kto jest winien?to przeciez wy tak bardzo pragniecie macierzynsta a inne
                                                    glupie du@#$ nie. wiec wy nadganiajcie za te wszystkie sfrutrowane stare panny.
                                                    to wy macie takie zaje zwiazki przeciez.wiec nie slecz przy kompie tylko
                                                    zabieraj sie za chlopaka jedna z druga.
                                                  • nglka Re: aha to ta druga 26.07.06, 23:42
                                                    Ojejku, koleżanka jak nie ma argumentów to zaczyna mięskiem rzucać - no druga agatka_to_ja tylko że ona nastka to jeszcze jakoś umiem pojąć ale stara baba i taka durna..
                                                    nie chce mi się zniżać

                                                    miłej nocy kobieto niespełniona :)))
    • fux7 marzenia 26.07.06, 23:43
      kupi sobie dzialke zbuduje dom, posadzi drzewo i splodzi syna. a co jak bedzie
      corka a fee to bajka by sie zle skonczyla?
      • proomyczek18 Re: marzenia 26.07.06, 23:44
        Może być córka :) a bajka i tak będzie piękna!
        • fux7 Re: marzenia 26.07.06, 23:47
          ja jkby chciala bajke to juz perfekcyjna i szukala faceta co chlopczykow plodzi
          bo gdzie ta dziewczynka dom drzewo i zieczynka cos nie pasi tutaj
          • proomyczek18 Re: marzenia 26.07.06, 23:51
            Pewnie znowu zostane zle zrozumiana ale trudno. Od dziecka mieszkałam w domu i
            jestem do tego przyzwyczajona nie wyobrazam sobie mieszkac w mieszkaniu, tym
            bardziej że jego cena jest podobna co wybudowanie małego domku. I wcale nie chce
            mieszkac w srodku miasta gdzie ceny sa najdroższe, planuje tak około 30 km od
            trójmiasta.
            • fux7 Re: marzenia 26.07.06, 23:53
              jeszcze kochana nigdy w korku nie stalas. znudzi ci sie raz dwa ale co ty o tym
              wiesz jak pewnie jeszcze prawa jazdy mama z tata nie pozwolili zrobic.
              • nglka Re: marzenia 26.07.06, 23:54
                Och jak fajnie jest dowalić ze względu na wiek i tylko ze względu na to.
                Och jak fajnie że jest ktoś na kim można się wyładować bo ktoś mi dzisiaj zepsuł dzień.
                Miałaś iść spać :)
              • proomyczek18 Re: marzenia 26.07.06, 23:57
                Chodze na kurs prawa jazdy akurat więc się troche pomyliłaś. I moje nastepne
                marzenie brzmi tak "mam nadzieje ze zdam za pierwszym razem" oczywiście za
                chwilę przeczytam negatywną wypowiedz na ten temat.
                • proomyczek18 Re: marzenia 26.07.06, 23:59
                  A i w korku stałam godzine w czasie jazdy więc znowu sie pomyliłaś!
                  • agata-gata Re: marzenia 27.07.06, 00:08
                    dyskusja nudna. nie chce mi sie czytac calosci, bo argumenty sie powtarzaja,
                    ale wspolczuje tej dziewczynie, ktora pisala, ze bedzie z dziecmi w domu, bo
                    chlopak jej tak kaze. znam pare przypadkow jak Twoj i skonczylo sie tym, ze
                    dziewczyny do dzis w domu siedza.

                    to keidy ktos chce miec dziecko to jego prywatna sprawa, bez sensu sie klocic.
                    jedni sa gotowi w wieku 25 lat, inni 30, jeszcze inni nigdy.

                    • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 00:14
                      Nie musisz mi współczuć! Pisałam że przez pierwsze trzy lata będe siedziec w
                      domu, w tym to bedzie rok kiedy będe robic magistra więc siedzenie w domu z
                      dzieckiem bedzie jak najbardziej korzystne dla mnie. Napewno całego życia w domu
                      nie bede siedziec :) tylko na początku z dzieckiem, potem mam zamiar sie
                      spełniac zawodowo. Mój chłopak wie, że lubie pracować, uczyć sie i wszystko co
                      jest z tym związene ale nie wyobraża sobie żeby zajmowała się nim opiekunka,
                      zresztą ja mam podobne zdanie co On.
                      • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 10:43
                        "Mój chłopak wie, że lubie pracować, uczyć sie i wszystko co
                        > jest z tym związene ale nie wyobraża sobie żeby zajmowała się nim opiekunka,
                        > zresztą ja mam podobne zdanie co On."

                        a kto sie bedzie zajmowal jak ty juz pojdziesz do pracy po tych 3 latach? firmy
                        w polsce nie sa za bardzo przyjazne matkom abys zabirala dzieciaka do pracy.
                        A co do korku? to siedzialas w nim raz lub dwa i to pewnie podczas wycieczko na
                        hel. A posiedz sobie dwa razy dziennie przez pol roku i zobaczymy co powiesz.

                        a jezu jakiety masz glupitukie marzenia. Marzenie zeby zdac prawo jazdy. No tak
                        rzeczywiscie to jest marzenie. Masz tyle czasu na nauke ze to ni emusi byc
                        Twoim marzeniem tylko siadz na dupsku i pomysl o tescie na prawo jazdy a nie
                        dzieciach za 5 czy dziesiec lat!
                        • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 11:57
                          uo matko, ale z Ciebie hetera, az odrzuca. na codzien tez taka jestes? nie
                          dziwne, ze faceci od Ciebie uciekaja, zaden szanujacy sie chlop tego nie
                          wytrzyma. taka jazgoczaca, wiecznie niezadowolona, marudna przekupa, ktora na
                          domiar zlego nie rozumie co sie do niej mowi. jak tak dalej pojdzie, to sie
                          zolcia zadlawisz. juz Ty lepiej dzieci nie miej, bo az ich szkoda...
                          • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 13:23
                            takie zrzedliwe baby jak ja bardzo sobie dobrze radza z facetami. nie wiem
                            dlazego akurat sadzisz ze nie mam faceta. a zrzedliwa jestem bo jak gowniara
                            bzdury odpowiada to az fajnie sie jest z nia poklocic bo jej argumenty sa takie
                            przkonujace ze hahahaha
                            • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 13:41
                              > takie zrzedliwe baby jak ja bardzo sobie dobrze radza z facetami.

                              gowno prawda. jesli masz faceta (w co watpie) to wkrotce zostawi Cie dla
                              mlodszej i mniej spietej. pewnie juz teraz Cie zdradza, bo takie babiszony jak
                              Ty to trzeba odreagowywac. a co, tez Ci przyszlosc moge poprzepowiadac.

                              > dlazego akurat sadzisz ze nie mam faceta.

                              a tak sobie wywnioskowalem z Twoich ciezkich postow. Tobie wolno sobie wnioski
                              wyciagac, mnie tez. nie masz faceta, bo zaden z Toba nie jest w stanie
                              wytrzymac. dlatego jestes taka jedza, ktora nie cierpi mlodych, ladnych
                              dziewczyn, a juz najgorzej jak sa szczesliwe i maja glowy pelne planow. bo Ty
                              juz dawno nie masz, jestes stara klempa, ktora mlodym matkom do wozkow zaglada
                              i potem idzie klepac na forum, bo jej zazdrosc kiszki skreca. a ze zycie Ci sie
                              nie ulozylo, to probujesz sobie samopoczucie poprawic wmawiajac sobie i innym,
                              ze tez im sie nie ulozy. stara, paskudna, zawistna hetera, ktorej jad uszami
                              wyplywa. fajnie sobie wywnioskowalem?
                              • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 13:47
                                jakbym tak molodym mamusiom zagldala do wozkow i nie miala faceta to takiego
                                durnia wlasnie jak ty naciegnelabym na dziechora i alimenty. tak piekne mamusie
                                z wozkami???hahaha pewnie ty na takie mlode laski latasz. tylko wspolczuc
                                twojej zonce bo pewnie star ai glupia juz jest a ty latasz na 18 letnie siksy.
                                • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 14:18
                                  chcialabys :P nie kazdy ma takie porypane zycie jak Ty, wiec sie nie pocieszaj.
                                  a ze jestes zdolna faceta w dziecko wrobic i naciagac na kase, w to nie watpie.
                                  takie jak Ty chwytaja sie czego moga. i nie sciemniaj z tym facetem, takich
                                  samobojcow nie ma :D
                                  • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 14:22
                                    samobojstwo to popelni twoja zona bo takiego glupiego meza jak ty to
                                    ufff....zona z twoimi dzieciorami w domu a ty gowniarom dzieciory robisz vo sa
                                    ladne i fajniusie. oj glupi glupi jestes
                                    • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 14:27
                                      no i co sie tak ciskasz? jakas obsesje masz z tymi dziecmi. ktorys z tych
                                      wyploszonych przez Ciebie faciow mlodej lasce dziecko zrobil, co?

                                      uwazaj na te zylke co Ci na czole wystapila, moze peknac i krew Cie zaleje :P
                                      • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 15:01
                                        no wiec zycze ci 16 letniej pieknej malolaty w ciazy i pieknego dzidziusia i
                                        zobaczymy co bedziesz mowil. No i jeszcze wysokich alimentow:)
                                        • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 15:16
                                          zaloopowalas sie ;P szesnastka z dzieckiem to najwyrazniej Twoj najwiekszy
                                          kompleks :D moze powinnas sprobowac odbic jej tego facia z powrotem?
                                          • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 15:33
                                            ty sie o mnie nie martw. martw sie o swoja sperme i jak taki napalony na te 16
                                            jestes to juz zacznij odkladac na alimenty.
                                            • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 16:05
                                              sugerujesz, ze pieprzenie w kolko o szesnastkach jest dowodem na napalenie sie
                                              na nie? a przejrzyj no posty i sprawdz, kto tak o nich w kolo macieju nawija :D

                                              nie grzalkuj sie tak, zmarchy Ci sie robia :p
                                    • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 15:34
                                      A kiedy on napisał, że zdradza żone? albo że gó..arom robi dzieciory? Nie wiem
                                      skąd Ty bierzesz te bzdury! Ja mam niby 18 lat więc to ja powinnam być nie
                                      dojrzała i obrażać inne osoby, a tego nie robie. Popatrz na swoje zachowanie i
                                      przemyśl co to piszesz! Bo raczej nie masz prawa nas nazywać głupimi siksami a
                                      tego mężczyzne głupim męzem! Przemyśl to lepiej i dojdz do wniosku że to ty
                                      jestes najmniej dojrzała na tym forum! A Twoim zdaniem to ja mam pewnie myśleć w
                                      taki sposób lepiej nie iść na studia jak i tak bede pozniej zarabiac 1000zł"
                                      albo "nigdy nie urodze dziecka bo mnie nie bedzie stac" :( takie myślecnie jest
                                      głupie!! A może jesczze zerwe z chłopakiem bo i tak kiedfyś umre. Idac za Twoim
                                      tokiem myślenia że nie można miec marzeń to najlepiej w ogóle nie wychodzić z
                                      domu, bo na każdym rogu może zdarzyć się jakaś tragedia, napad, gwałt!!
                                      • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 15:37
                                        A dlaczego on mnie nazywa jakas zrzedzaca pipa? nie rozumiem tego. I broni
                                        jakies 16 letnie siksy zaciazone i potem moje podatki ida na te ich durnowate
                                        bachory ktorch one nie chca. jeszcze nie pracujesz wiec nie masz na ten temat
                                        nic do powiedzenia.no chyba ze oczywisce masz bo to ty jestes tutaj najbardziej
                                        dorosla.
                                        • nglka Re: marzenia 27.07.06, 15:41
                                          A ja nie chcę by moje podatki szły na zeschizowane stare baby, które wiecznie zrzędzą o tym jak dzisiejsze kobiety bronią się przed dziećmi i jednocześnie notorycznie obrażają te, które tych dzieci mają więcej niż dwoje (bo pewnie sąsiada, bo to zła kobieta jest).
                                          Strzel sobie w uep zanim dożyjesz emerytury, ochronisz nasze cenne podatki przed twoją hipochondrią.
                                          • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 15:44
                                            do lekarza napewno chodze rzadziej niz ty wiec sie nie powinnas przejmowac. i
                                            tak z tego kraju emertury ni pobieram i za ubezpieczenie place wiec o mnie sie
                                            naprawde nie martw.masz mnie z glowy.
                                            • nglka Re: marzenia 27.07.06, 15:45
                                              O ciebie się nie martwię, to ty się powinnaś o siebie martwić :))
                                              Jakkolwiek - tak toksycznych bab u nas ci dostatek - gdybyś nie zrozumiała (a zapewne tak było) to piszę o ogóle twojego pokroju. Jeden skowronek wiosny nie czyni.
                                              • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 15:47
                                                o siebie sie nie martwie. a z ego co wnisokuje bo juz nie pamietam to ty masz
                                                cos okolo 18 lat i ani jednego dnia nie przepracowanego wiec sie nie przejmuj
                                                ze cos do mnie dolozylas.
                                                • nglka Re: marzenia 27.07.06, 15:50
                                                  Jak zwykle masz problem nie tylko z czytaniem ze zrozumieniem ale także z logicznym myśleniem.
                                                  Nigdzie nie pisałam, że mam 18 lat :))) Plącze Ci się kobietko bez honoru :)
                                                  • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 15:52
                                                    juz mi sie pomylilo b najwiecej w tej dyskucji maja dopowiedznia malotaty ktore
                                                    jeszcze nie maja prawa jazdy ani nigdy w pracy nie byly.



                                                    nglka napisała:

                                                    > Jak zwykle masz problem nie tylko z czytaniem ze zrozumieniem ale także z
                                                    logic
                                                    > znym myśleniem.
                                                    > Nigdzie nie pisałam, że mam 18 lat :))) Plącze Ci się kobietko bez honoru :)
                                                  • nglka Re: marzenia 27.07.06, 15:54
                                                    > najwiecej w tej dyskucji maja dopowiedznia malotaty ktore
                                                    > jeszcze nie maja prawa jazdy ani nigdy w pracy nie byly.

                                                    No i wyszło (stra)szydło z worka ;)) jak na razie to ciebie tu najwięcej i wygląda, że chciałabyś wszystkich przekrzyczeć swoim monopolem na (nie)prawdę, idelnie - zastosuj więc to, co napisałaś - do siebie :)
                                                  • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 15:55
                                                    Ale dowód już mamy...a jak zdam prawo jazdy i pojde pierwszy dzien do pracy to
                                                    już bede dorosła? WOW
                                                  • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 15:57
                                                    no a co dowod to oznacza ze jestes dorosla? no tak bedziesz dorosla jak
                                                    pojdziesz do szkoly skonczysz ja, postiosz troche w korkach, wezmiesz jeden
                                                    kredyt lub dwa, zaplacisz troche podatkow to moze wtedy pogadamy.
                                                  • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 16:01
                                                    To oznacza że według Ciebie osoba która ma 40 lat, nie ma skonczonych studiów
                                                    ani prawo jazdy to jest nie dorosła? Takie rzeczy według Ciebie decydują o tym
                                                    czy ktoś jest dorosły? Śmieszne!
                                                  • nglka Re: marzenia 27.07.06, 16:03
                                                    O dorosłości świadczy przede wszystkim dojrzałość emocjonalna. Fux może mieć lat 50 i będzie emocjonalnie na poziomie nastolatki - nie Jej wina, tak postrzega świat. Na kogoś musi paść by inni mogli widzieć różnicę :)
                                        • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 15:44
                                          Wcale nie uważam że jestem dorosła! Popełniam wiele błędów, ale pozniej staram
                                          się je naprawiać. Ja tez jestem przeciwna temu że 16-latki mają dzieci (w sumie
                                          że dzieci maja dzieci) ale nic na to nie poradzę. Takie osoby jak one sa nie
                                          dojrzałe, nic nie moga zapewnić pózniej swojemu dziecku (oprócz miłości) i masz
                                          racje że pozniej zdarzają się przypadki kiedy dziecko mówi na babcie "mama"!
                                          • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 15:49
                                            Oczywiście masz trochę racji ale wydaje mi się że nie liczysz się z naszym
                                            zdaniem. Ja nie napisałam, że bedę miała już teraz dziecko tylko że chce. Wiem
                                            że jestem jak na razie na to nie przygotowana, mogłabym mu zapewnić tylko miłość
                                            bo pieniedzy jak już wspomniałaś wczesniej jeszcze nie zarabiam. Rozumiem Cię
                                            naprawde ale Ty nie rozumiesz że ja chce miec dziecko za 4 lata! Wtedy mam
                                            nadzieje że bede mogła zapewnić swojemu dziecku przynajumniej srednie warunki.
                                        • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 16:07
                                          > A dlaczego on mnie nazywa jakas zrzedzaca pipa?

                                          hmm... bo jestes zrzedzaca pipa? :DDD
                                      • emiram Re: marzenia 27.07.06, 15:45
                                        Może Fux7 nie jest najdelikatniejsza, ale to john.doe pierwszy ją zaatakował.
                                        • nglka Re: marzenia 27.07.06, 15:46
                                          Może johna poniosły nerwy ale na pewno ie On krytukuje to wszystko i wszystkich - chce mieć dzieci to źle, nie chce mieć dzieci też źle - wyzwiska na każdym kroku, dopieprzanie tylko do jednego - do wieku...
                                          • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:12
                                            Chyba trochę zbyt mocno go poniosły te nerwy.
                                            John.doe od pierwszego wpisu jest wulgarny i chamski. Po co wogóle zabiera głos
                                            jeśli tylko rzuca mięsem?
                                            • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 16:29
                                              a nie zauwazylem, zebys sie oburzala, jak ona te mlode od glupich dup itp.
                                              wyzywala.
                                              • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:33
                                                Ponieważ niedawno włączyłam się w rozmowę. Zresztą one dłużne jej nie
                                                pozostawały.Razem kłóciły się od początku, więc to ich sprawa. A ty włączyłeś
                                                się tylko po to aby się wyżyć, bo nie sądzę żebyś miał jakieś zdanie w tej
                                                dyskusji.Przynajmniej do tej pory Twojej opini na temat dzieci nie usłyszałyśmy.
                                                • nglka Re: marzenia 27.07.06, 16:36
                                                  A o kim piszesz "one"?
                                                  Bo gdybyś czytała dyskusję wiedziałabyś, że fux odpisuje WSZYSTKIM, którzy mają inne zdanie i od razu obraża.
                                                  Gdybyś czytała od początku też widziałabyś, że przez dobrych kilkanaście postów było jak do słupa - pisałam a dostawałam w drodze powrotnej bluzgi.
                                                  Brak obiektywizmu?
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:39
                                                    One to ogólnie o wszystkich Paniach odpisujących Fux7.Jakbyście były takie
                                                    dojrzałe jak piszecie to byście zaczepki Fux ignorowały lub wyszły i założyły
                                                    swoje forum.
                                                  • nglka Re: marzenia 27.07.06, 16:42
                                                    A gdzie ja napisałam, że jestem dojrzała?
                                                    I właśnie tu kłania się Twój brak obiektywizmu - co niedoczytasz o dopowiesz..
                                                    Serdecznie pozdrawiam i idę pod prysznic przemyśleć czy to ja jestem nienormalna i wydaje mi się, że wiem co piszę - czy niektórzy się zmówili i idąc na łatwiznę wolą wmawiać niż doczytać...

                                                    Zwyczajnie nie lubię oskarżania innych o coś, czego nigdy nie napisali.
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:49
                                                    Jeśli piszesz o "zrozumieniu tekstu", który się czyta to sama nad sobą też
                                                    pomyśl. Piszę do ogółu,a niektóre z tu obecnych tak o sobie pisały.
                                                  • nglka Re: marzenia 27.07.06, 16:53
                                                    emiram napisała:

                                                    > Jeśli piszesz o "zrozumieniu tekstu", który się czyta to sama nad sobą też
                                                    > pomyśl. Piszę do ogółu,a niektóre z tu obecnych tak o sobie pisały.

                                                    Tak? A cytat z posta wyżej? "Jakbyście były takie dojrzałe jak piszecie"

                                                    Czy na prawdę mam tłumaczyć co oznacza słowo JakbyśCIE?
                                                  • blackroses_7 Re: marzenia 27.07.06, 16:44
                                                    my nie pisałyśmy że jestesmt "TAKIE" dojżałe Tylko pni fux ciągle nazywała nas siksami i pokazywała jaka to ona jest dojżała doświadczona a wszyscy dookoła głupi. Wybacz ale gdy kots zadaje pytanie na forum to mam prawo odpowiedziec a gdy na mnie naskakuje i mnie obraża równieć nie odejdę z podkulonum ogonem tylko będe się bronić. A gdyby pani fux7 była tak dojżała to nie szukałaby zaczepki, czytała ze zrozumieniem, nie wyssysała sobie głupot z palca i nie zachowywała się tak jak to sama napisała "siksa"
                                                  • blackroses_7 Re: marzenia 27.07.06, 16:45
                                                    i proszę tylko jeszcze o to że zanim zaczniesz mnie o cokolwiek oskarżać bądź krytykowac to przeczytaj wszystkie moje wypowiedzi.
                                                • blackroses_7 Re: marzenia 27.07.06, 16:38
                                                  Tak więc zanim następnym razem się włączysz to radze przeczytac dokładnie wszystkie posty. My jej tłumaczyłyśmy tylko nasze zdanie o któtre zapytala w założonym poście. Potem go broniłyśmy odpierając jej bzdurne wyssane z palca argumenty, nie wspominając o tym że kilkakrotnie jej jedynym argumentem było to że jesteśmy cytuje "siksami" bądź "małolatami, podlotkami" itd. No potem niestety stwierdziłam że dyskusja z kimś o takim poziomie nie ma sensu, a to tylko dlatego że nie chciałam jej obrażać a inczej z nią się rozmawiac nie da. Co do johna to bardzo jestem wdzięczna bo w końcu wygarnął jej cała prawdą jej językiem i w końcu kobieta zrozumiała czytany przez siebie text :)
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:45
                                                    Bez przesady.Takimi biednymi sierotkami też nie byłyście.Zresztą "bzdurne
                                                    argumenty" to określenie chyba też nie jest obiektywne.
                                                  • nglka Re: marzenia 27.07.06, 16:51
                                                    Dla wyjaśienia:
                                                    - Nie mam 18 lat
                                                    - Nie wypowiadałam się w tym temacie pod kątem akceptacji i głaskania po główce zaciążonych nastek
                                                    - Nie twierdzę, że jestem w jakikolwiek poszkodowana

                                                    Zwyczajnie uznałam, że naskakiwanie na 18to latki, które się tu wypowiadają, zianie jadem i monotonne obrażanie jest przesadą. Notorycznie padały argumenty, że tylko One mogą myśleć w dany sposób, więc postanowiłam napisać, że jednak nie tylko One.
                                                    Ot, meritum dyskus(y)ji.
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:53
                                                    I myślę, że na tym powinno się skończyć, bo dyskusja zupełnie odbiegła od
                                                    tematu dzieci i jest tylko niepotrzebną kłótnią :-)
                                                  • blackroses_7 Re: marzenia 27.07.06, 16:51
                                                    Jest. Bo gdy ja wyraźnie czarno na białym piszę komus że mam 18 lat i chce miec dziecko w wieku powiedzmy 23, a ona za chwilke mnie krytykuje, mówi że jestem niedojżałą siksą ponieważ chcę być 18letnią matka no to przepraszam bardzo ale dla mnie to żaden argument. Bo wciskanie w usta komuś czegos czego nie powiedział i krytykowanie za to, to żaden argument, a jakbys przeczytała całą rozmowę to zauważyłabyś że tak właśnie wyglądała cała nasza dyskusjka z tą panią-ona sobie coś wymyślała, a my ją wyprowadzałysmy z błędu piszac że nic takiego nie napisałyśmy, wtedy ona znowu sobie coś sama wymyślała i tak w kółko.
                                                  • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 16:57
                                                    niech ci chlopak wcisnie w usta i bedzie z toba spokoj:)


                                                    blackroses_7 napisała:

                                                    > Jest. Bo gdy ja wyraźnie czarno na białym piszę komus że mam 18 lat i chce
                                                    miec
                                                    > dziecko w wieku powiedzmy 23, a ona za chwilke mnie krytykuje, mówi że
                                                    jestem
                                                    > niedojżałą siksą ponieważ chcę być 18letnią matka no to przepraszam bardzo
                                                    ale
                                                    > dla mnie to żaden argument. Bo wciskanie w usta komuś czegos czego nie
                                                    powiedzi
                                                    > ał i krytykowanie za to, to żaden argument, a jakbys przeczytała całą rozmowę
                                                    t
                                                    > o zauważyłabyś że tak właśnie wyglądała cała nasza dyskusjka z tą panią-ona
                                                    sob
                                                    > ie coś wymyślała, a my ją wyprowadzałysmy z błędu piszac że nic takiego nie
                                                    nap
                                                    > isałyśmy, wtedy ona znowu sobie coś sama wymyślała i tak w kółko.
                                                    >
                                                  • blackroses_7 Re: marzenia 27.07.06, 17:14
                                                    wyszło szydło z worka. Powiem że powaliłas mnie tym textem. O ile pamietam pisałas ze jestes nauczycielką. Tak właśnie wzięłam szybki prysznic i sobie w między czasie rozmyślałam-skoro w tym naszym kraju teraz nauczycielki rzucaja textami "niech Ci chłopak wciśnie w usta" to wcale sie nie dziwie ze te 18-latki które uczysz są takie puszczalskie i głupie jak to sama opwiadałś, no cóż nie ma co się dziwić. I już masz odpowiedź na swoje rozmyślania.
                                                  • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 17:30
                                                    ucze sie wlasnie od takich uzdolnionych 18 latek:)przeciez one wiecej wiedza
                                                    odemnie.
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:57
                                                    No coż któraś z Was też napisała, że 30-latki to już za stare na dzieci....
                                                  • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 16:59
                                                    Nie napisałam że za stare!!!! Tylko że jest większe niebezpieczeństwo urodzic
                                                    wtakim wieku niż w wieku 23 lat!
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 17:32
                                                    "Osoby które mają 30 lat nie chcą mieć dzieci dlatego że są już za stare." No
                                                    nie wiem czy można byłoby to inaczej zrozumieć.
                                                  • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 17:40
                                                    a osoby ktore maja 23 sa za mlode bo nawet jeszcze nie skonczyly szkoly i
                                                    naawet nie maja zawodu. a licencjacik to maly pikus teraz jest.
                                                  • blackroses_7 Re: marzenia 27.07.06, 17:17
                                                    i co teraz powiesz na text "nauczycielki młodzieży pani fux7" do 18-latki cytuje "niech Ci chłopak lepiej w usta wsadzi". Ehh... no tak to my jesteśmy niedojżałe głupie i obrażamy wszystkich dookoła. Na początku pękałam ze śmiechu teraz już mnie niektórzy ludzie załamują.
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 17:27
                                                    Nie mówię, że ona jest ok. Piszę tylko, że Was jest więcej i powinniście to
                                                    olać a nie się jeszcze bardziej nakręcać.
                                                  • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 19:09
                                                    Jak juz cytujesz to zacytuj do konca, napisałam dokładniej że za stare, bo jest
                                                    wieksze prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się chore. Zreszta w nastepnej
                                                    wypowiedzi przeprosiłam jeżeli kogoś tym zdaniem uraziłam!! Bo może naprawde nie
                                                    za fajnie wyszło, ale sie przyznałam do tego błędu już w następnej wypowiedzi! W
                                                    wieku 23 lat to bee miała magistra (nie mam zamiaru powtarzać semestru) naucz
                                                    się liczyć. Teraz ma 18 lat i juz dostałam się na studia dodaj 5 late (bo tyle
                                                    trwajaa studia magisterskie) i wychodzi 23!!
                                                  • gintaras2 Re: marzenia 27.07.06, 22:04
                                                    Ja kiedy będe miała 30 lat chcę już mieć drugie dziecko. Pierwsze miałam w
                                                    wieku 24. A do 35, chciałbym mieć jeszcze dwoje. Tak zebym miała odchowane
                                                    dzieci w wieku 55 i żebyśmy z mężem mogli mieć "drugą młodość":-)
                                                    A tak na marginesie, niektóre młode matki, są bardziej dojrzałe i gotowe na
                                                    macierzyństwo, niż starsze...
                                                    Jeśli ktoś nie chce dzieci, to lepiej niech ich nie ma, bo może się to skończyć
                                                    poważną porażką wychowawczą.
                                                  • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 22:09
                                                    Gratuluję mądrej decyzji i życzę szczęscia :).
                                                • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 16:44
                                                  A kiedy ja ją niby obrażałam?
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:46
                                                    Teraz Ty masz problem z czytaniem.Nie napisałam, że obrażasz Fux.Sama sobie to
                                                    dopowiedziałaś.
                                                  • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 16:48
                                                    Napisałaś że nie zostawałyśmy jej dłużne! Więc o co Ci chodziło jak to pisałaś?
                                                  • emiram Re: marzenia 27.07.06, 16:50
                                                    Ogólnie o kontr-argumentację a nie wyzwiska.
                                                • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 16:58
                                                  Przez słowo dłużne rozumiesz kontrargumenty? hmm? Problem w tym, że ona żadnych
                                                  argumentów nie miała aby nie miec dzieci w wieku 23 lat! Pisała że jesteśmy
                                                  puszczalskie, że kiedys nasi chłopacy nas zdrzdzą itp. że jesteśmy głupimi
                                                  siksami! I co to sa dla Ciebie argumenty?
                                          • john.doe Re: marzenia 27.07.06, 16:15
                                            cos Ty, ja spokojny czlowiek jestem. ale wiedzialem, ze jak ktos z nia zacznie
                                            w jej jezyku, to ja skreci ze zlosci. wszyscy jej cos probuja tlumaczyc, a ona
                                            dalej swoje. to sobie z nia pogadalem w jej stylu :D

                                            nerwa nie mam, raczej ubaw ;)
                        • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 12:18
                          Żeby zdać za pierwszym razem. Nie musze się uczyć teori na egzamin bo już
                          doskonale umiem! Sama zadałaś takie pytanie kiedy chcmy miec dzieci i ile wiec
                          Ci odpowiedziałam!
                        • proomyczek18 Re: marzenia 27.07.06, 12:25
                          I nie zaplanowałam jeszcze kto będzie sie zajmował dzieckiem jak skonczy 3
                          latka! Jeżeli będzie taka potrzeba to będę siedziała z dziecmi nawet do czasu aż
                          pojda do szkoly. Ja przynajmmiej już teraz wiem, że rodzina będzie dla mnie sto
                          razy ważniejsza niż praca! I jeżeli nasza sytuacja materialna pozwoli na to abym
                          siedziała z dziecmi w domu to bede siedzieć!! Jak dziecko będzie miała 3 latka
                          to już doskonale mówi i jeżeli jakaś opiekunka robiłaby mu coś złego to nie
                          bałoby mi się o tym powiedzieć (głownie o to mi chodziło jak pisałam że do 3
                          latek będe siadziała z dzieckiem w domu)
                          • fux7 Re: marzenia 27.07.06, 13:21
                            a co jak zabraknie tej ukochnej mamony co? oj co ty dziewczyno wiesz co bedzie
                            za piec lat.szkoda z toba gadac i szkoda czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka