Dodaj do ulubionych

dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego?

26.07.06, 12:49
dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego?
Nie ma dla was znaczenia sakrament, wiara czy np. boicie sie
odpowiedzialnoći, facet niechce sie zenić, "już bez sensu bo tyle mieszkamy
razem" itp.
Obserwuj wątek
    • kookla Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 12:51
      Moim zdaniem to jest bardzo intymna sprawa każdej dziewczyny oraz przyczyny
      "dawania" bądz nie są bardzo osobiste
    • gata81 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 12:55
      A co ty taki święty jesteś??A ty co "pukasz" bez ślubu czy po ślubie?
      To sprawa każdego z osobna i gó.. ci do tego.
      • tom-ix Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:05
        Jestem po ślubie od roku. Mam 25 lat. Nie uprawialiśmy z zoną seksu przed
        ślubem - jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami. Dla mnie miało to dużą
        wartość , że moja żona była dziewicą (mimo iż jest bardzo ładną, wykształconą
        kobietą - a taka "niedzisiejsza" albo "jakby jej nikt nie chciał" - jak to
        niektórzy bedą sugerować). JA również czekałem z seksem do ślubu. Byliśmy parą5
        lat (całe studia) zanim się pobraliśmy.
        Mam wrażenie ,ze w ten sposób dotyka sie głębi miłości. Najpierw- przed ślubem -
        pozwala sie rozkwitnąć prawdziwej przyjaźni miedzy dwojgiem ludzi, oraz jest
        jakby wstęp do miłości. Po ślubie następuje spełnienie miłości -zaczyna
        sięwspólne, pełne życie , "na dobre i złe" , mając juz fundament którym jest
        ślub (błogosławieństwo).
        I dlatego zastanawia mnie postępowanie wielu osób w dzisiejszych czasach.
        CZemu - na własne życzenie - tracą cośbardzo cennego...:(
        Moje pytanie celowo jest postawione zaczepnie - musi byćtroche"w stylu"
        dzisiejszych "lasek".
        • iberia30 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:11
          tom-ix napisał:

          > Jestem po ślubie od roku. Mam 25 lat. Nie uprawialiśmy z zoną seksu przed
          > ślubem - jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami. Dla mnie miało to dużą
          > wartość , że moja żona była dziewicą (mimo iż jest bardzo ładną, wykształconą
          > kobietą - a taka "niedzisiejsza" albo "jakby jej nikt nie chciał" - jak to
          > niektórzy bedą sugerować). JA również czekałem z seksem do ślubu.

          nie kazdy chce "kupowac kota w worku" tak trudno to zrozumiec?

          > Mam wrażenie ,ze w ten sposób dotyka sie głębi miłości. Najpierw- przed
          ślubem - pozwala sie rozkwitnąć prawdziwej przyjaźni miedzy dwojgiem ludzi,
          oraz jest jakby wstęp do miłości. Po ślubie następuje spełnienie miłości -
          zaczyna > sięwspólne, pełne życie , "na dobre i złe" , mając juz fundament
          którym jest ślub (błogosławieństwo).

          Twoje czekanie z sexem do slubu nie oznacza, ze cu ktorzy decyduja sie na
          wspolzycie przed kochaj gorsza miloscia.

          > I dlatego zastanawia mnie postępowanie wielu osób w dzisiejszych czasach.
          > CZemu - na własne życzenie - tracą cośbardzo cennego...:(

          punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

          > Moje pytanie celowo jest postawione zaczepnie - musi byćtroche"w stylu"
          > dzisiejszych "lasek".

          nie generalizuj..
          • tennesee Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 28.07.06, 09:31
            1. Nie dajemy się tylko chcemy lubimy itp. sexs jest nie tylko przyjemnoscią
            meżczyzny, który "bierze", a kobieta bezwolnie daje.

            2. Caly wątek religijny nie dotyczy wszystkich osób- ja nie czekam na
            błogosławiaństwo, bo po prostu nie jestem wierzaca- to nie jest obowiązkowe.

            3. Szanuje wybór osób, które nie decydują sie na seks przed ślubem, ale te osoby
            powinny uznać RÓWNOPRAWNY wybór innych osób
        • shady27 jezuuuu wszechpolak ;) wymiekam 26.07.06, 15:14


        • nglka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:56
          Coś mam wrażenie, że kolega ma poważne problemy ;-)
          Pominę już kwestię brania kota w worku bo dla każdego ma to inną wartość.
          O problemach z samym sobąświadczy jednak fakt odnoszenia się do kobiet "dajecie SIĘ" oraz "pukać".
          Jeśli Twoja żona mieszka z Tobą pod jednym dachem to szczerze Jej współczuję.
          No chyba, że uznajesz Ją za człowieka lepszego gatunku to całkiem możliwe, że i traktujesz dobrze - jakkolwiek takie podejście wyrażające się w Twoich słowach świadczy o Tobie jako o typowym zakłamanym katoliku - w kościele na kolanach, bicie w pierś a poza kościołem jad po brodzie cieknie.

          Przkre, bo właśnie przez takich ludzi jak Ty większość patrzy na KK jak na miejsce zakłamania.
        • jo-asiunka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 17:16
          Hm, dotykasz głębi miłości powiadasz? Ciekawe, czy do żony też stosujesz takie
          obleśne słownictwo jak np. "pukasz". Mówisz żonie, że ją pukasz, wrażliwy młody
          człwoieku? Pewnie nie. A więc czemu piszesz tak na forum do innych kobiet? Może
          jestes jednym z tych fałszywych katolików, co? A w ogóle czemu tak Cię ten temat
          frapuje? Coś mi tu nie gra.
          • alicja.ap Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 22:13
            brawo
        • lupus48 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 21:58
          mysle ze to indywidualna sprawa danej pary.nie nalezy "potępiac"ani tych co daja
          sie "pukac" ani tych co nie dają.dlaczego to robia przed slubem? odp.bo to
          przyjemne.
        • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 11:57
          Ja sie daje pukac bez slubu .Obecnie jestem w stalym zwiazku i puka mnie tylko
          jeden.(chyba pojde sie wyspowiadac,ksiadz zrozumie sam robi to samo)
          Nie mam zamiaru wychodzic za maz,bo przysiegi dla mnie nic ie znacza,zycie i
          tak robi swoje, wiec jakbym czekala do slubu to bym sie niedoczekala.Pozatym
          nie mam zamiaru rezygnowac z przyjemnisci jaka jest seks tylko dlatego,ze nie
          mam papierka.Jezeli jednak tobie lepiej seks smakuje,"z papierkiem" i po
          przysiedze,to prosze bardzo.Nie czuj sie jednak lepszy,bo nie masz ku temu
          powodow.
          Moja milosc rowniez rozkwita i zyjemy ze soba na dobre i na zle,a slub nie jest
          zadnym fundamentem,bo jak sie kogos naprawde kocha to wcale nie potrzeba slubu
          by byc szczesliwym i zgodnym.
          Jak dla mnie to Ty straciles piec lat cudownego seksu,wiec zdejmij klapki z
          oczu i zrozum ,ze dla kazdego swiat wyglada inaczej.
          Podsumowujac:jestem "dzisiejsza laska",uprawiam seks be slubu i nie daje
          milosci piec lat na rozkwit.Ale kocham i to bardzo,jestem szczesliwa,spelniona
          i wcale nie gorsza od Ciebie czy twojej blogoslawionej zony.
          Zycze udanego malzenstwa.
          • magdam26 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:48
            do merda:
            piszesz: >chyba pojde sie wyspowiadac,ksiadz zrozumie sam robi to samo<
            -----> klepiesz coś bezmyślnie powtarzając cokolwiek po kimolwiek. Idź się
            wyspowiadać, ale czy ksiadz robi to samo??? Na 90 % - nie, choć moze wolałabyś
            żeby -tak- sumienie byłoby spokojniejsze, samoocena lepsza....

            piszesz:>Nie mam zamiaru wychodzic za maz,bo przysiegi dla mnie nic nie znacza<
            ------>Owszem, DLA CIEBE mogą nic nie znaczyć, co nie koniecznie dobrze o tobie
            świadczy....

            piszesz: >jakbym czekala do slubu to bym sie niedoczekala<
            --------> I TU UWAŻAM LEŻY PRZYCZYNA WYGŁASZANIA PRZEZ CIEBIE TAKICH A NIE
            INNYCH POGLĄDÓW. Miałaś pecha, po prostu....nie każdy facet potrafi dziewczynę
            poprostu kochać przez długi okres - gorącym uczuciem,szanować ją a wspólne
            życie (i seks) zacząćpo ślubie.
            Wiele dziewczyn stawianych jest w sytuacji - "co ty, dziwna jesteś? facetowi
            swojemu nie dasz, nie to nie - lasek jest mnóstwo, jak nie ty to inna".
            I faktycznie - jeśli chłopak nisko oceni twoją wartość (specyficzny koleś musi
            być - raczej nie z wyżyn społecznych)- może siętak zachować.
            I FAKTYCZNIE - TAK TRAKTOWANA DZIEWCZNA MOGŁABY SIĘ NIGDY SEKSU I MIŁOŚCI NIE
            DOCZEKAĆ. Facet poszedłby do innej , podobnego pokroju, ale takiej która
            jednak "daje".

            piszesz: > "seks smakuje,"z papierkiem" i po przysiedze<
            --------> Poza którą przyjęłaś , prawdopodobnie z koniecznośc, już dawno
            przegrawszy to co można było przegrać, w tym momencie zalatuje chyba goryczą...
            Chodzi o boże błogosławieństwo a nie o papierek, błogosławieństwo zwiazku
            ludziktórzy kochają sięczysta miłościa i dotrwali do ślubu w tzw. czystości
            , czyli coś co tobie dane nie bedzie....

            piszesz >Moja milosc rowniez rozkwita<
            ---------> a moze rozkwitłaby naprawdę, gdybyś kiedyś tam...wybrała inną
            ścieżkę w życiu

            piszesz: >Jak dla mnie to Ty straciles piec lat cudownego seksu<
            --------> Owszem JAK DLA CIEBIE. Obawiam sietylko,że twoja osoba i twoje zdanie
            raczejdla mało kogo są autorytetem. Płytka, pusta, dziecinada...

            Reszty - nawet szkoda komentować- utwierdzasz siebie siiebie w tym w czym
            trwasz. Ok. jeśli to poprawi ci humor, doda pewnosci ,sensu jakiegoś (którego z
            pewnościąbrakuje) w tym co robisz....
            • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 15:25
              Do szanownej magdym26
              1.Mam to gdzies co robi ksiadz,nie wtracam sie w zycie kosciola,ale kosciol
              wtraca sie w moje i to mi przeszkadza.
              2.Pozwol,ze sama bede decydowala co ma dla mnie znaczenie,a co nie.Pozatym
              szanuje osoby, ktore zdecydowaly sie na malzenstwo i nie uwazam,ze sa gorsze
              czy lepsze odemnie .
              3.Ani ja ani moj facet nie chcemy zaczynac wspolnego zycia po slubie,juz
              zaczelismy i zyje nas sie wspaniale.A Ty interesuj sie swoim zyciem
              4.Moi faceci,ani przEz sekunde nie musieli mnie namawiac na Seks.Chce to
              uprawiam seks,jestem dorosla i swiadoma swoich czynow.Nie chce to nic nie robie
              i nikt mnie nie namawia,jeszcze takimi tandetnymi tekstami.
              Pozatym,nigdy sie nie spotkalam z brakiem szacunku ze strony faceta,z ktorym
              spalam.No,ale to zalezy od srodowiska w jakim sie czlowiek obraca...
              5.Doczekalam sie MILOSC I SEKSU BEZ SLUBU.O to mi chodzilo
              6.Nie interesuje mnie poglada kosciola na sprawy zwiazane z seksem.Kieruje sie
              wlasnym sumieniem i jeszcze raz powtrazam JESTEM SZCZESLIWA I NIE GORSZA OD
              INNYCH,"CZYSTYCH" KOBIET
              7.Czemu mialabym wybierac inna sciezke skoro jestem szczesliwa,spelniona, nie
              zaluje niczego co zrobilam? Ty masz chyba jakies problemy z przeszloscia,ja nie.
              8.Pisalam,ze starcil piec lat cudownego seksu, adekwatnie to tego co on
              napisal,ze kobiety uprawiajace seks przed slubem traca ten moment.A moje
              postepowanie nie ma byc dla nikogo autorytetem.Tobie to ladnie trzeba wyoslac
              wsystko.

              Na koniec dodam,ze ani jeden z twoich komentarzy nie ma sensu,bo kazde moje
              zdanie zrozumialas opatrznie.Napisze ci duzymi literami moze w koncu zrozumiesz:
              ZYJE WEDLUG CALKIEM INNYCH ZASAD NIZ AUTOR POSTU.ZAZNACZAM JEDNAK,ZE NIKT Z NAS
              NIE JEST GORSZY CZY LEPSZY (ty chcesz mi wmowic,ze jestem gorsza)KAZDY MA SWOJE
              POGLADY I JEZELI ZYJE ZGODNIE Z NIMI WTEDY JEST SZCZESLIWY.
              WIEC SKACZ PRAWIC MI FIZOLOFICZNE MORALY,BO JA TWOICH ZASAD NIE WYZNAJE,A MIMO
              WSZYSTKO SUMIENIE MAM CZYSTE.CZY TO TAK TRUDNO ZROZUMIEC,ZE KAZDY JEST INNY???
              I JESZCZE JEDNO WIEM CO ROBIE,CHCE TO ROBIC I WIDZE W TYM SENS.A SEKS PRZES
              SLUBEM NICZEGO MNIE NIE POZBAWIA.
              Natomiast nie widze sensu dyskusji z Toba.Nie mam nic przeciwko odmiennym
              pogladom,ale niektorym wyraznie brakuje szacunku do drugiej osoby.
              A teraz zegnam,bo mnie naprawde zmeczylas kobieto.
              • xvqqvx Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 16:55
                > 1.Mam to gdzies co robi ksiadz,nie wtracam sie w zycie kosciola,ale kosciol
                > wtraca sie w moje i to mi przeszkadza.
                Pozwolę sobie zwrócić uwagę na drobny szczególik, że akurat tutaj
                przynaleźność jest dobrowolna. Kościół "wtrąca się" w życie tych, którzy doń
                należą, a zatem rozwiązanie jest proste...:-)
                • mkadziela W państwie klerykalnym ... 28.07.06, 05:23
                  W państwie klerykalnym kościół wtrąca się w życie wszystkich (równiez/zwłaszcza
                  tych którzy nigdy do niego nie należeli i/bądź należeć nie chcą).
                  • xvqqvx Jak to słyszę, to śmiać mi się chce.:-) 28.07.06, 06:33
                    Echhh...
                    Rozśmiesz, a w nadmiarze mdli mnie postawa zwana "bezpiecznym bohaterstwem"
                    lub "bezpiecznym męczeństwem". :-)
                    Pokrótce wyjaśnię - łatwo jest w Polsce pisać o "państwie wyznaniowym", stroić
                    się w piórka "bohatera" i "męczennika" "prześladowanego" przez Kościół
                    Katolicki, ponieważ de facto za to nic nie grozi, a można zyskać poklask
                    podobnych sobie.:-)
                    Takim "bohaterom" warto zaproponować pobyt w takim królestwie dynastii Saudów
                    - idę o zakład, że byliby najcichszymi ze wszystkich. :-)
                    I żeby było jasne - ja jako liberał w poprawnym rozumieniu (nie amerykański
                    lewak) wychodzę z założenia, iż życie prywatne każdego człowieka należy do
                    niego i jeśli nikogo nie krzywdzi (ewidentnie), to nikt i nic nie ma się prawa
                    wtrącać, ale DO CHOLERY, PO CO ROBIĆ Z SIEBIE "BOHATERA"?
                    • hlynur.bjorn Re: Jak to słyszę, to śmiać mi się chce.:-) 28.07.06, 08:15
                      to mi przypomina stare:
                      - a w Ameryce biją Murzynów!
                      • xvqqvx Re: Jak to słyszę, to śmiać mi się chce.:-) 28.07.06, 09:48
                        A mnie coś innego (wypowiedzi paru osób). :-)

                        Pod koniec wojny do Szwecji dzięki staraniom hrabiego Bernadotte'a udało się
                        ewakuować grupę więźniarek obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck.
                        Na miejscu przewodnicząca komitetu powitalnego zapytała się jednej z więźniarek:
                        - Czy to prawda, że Niemcy w stosunku do was byli tak okrutni, że nie pozwalali
                        wam mieć nocnych lampek przy łóżkach?
                        I nie mogła zrozumieć, dlaczego słyszące to więźniarki zaczęły się śmiać.

                        I o to mi chodzi, że "bohaterki" i "bohaterowie" piszące o "państwie
                        klerykalnym" etc. tak właśnie myślą, jak ta Szwedka.
                        Tyle tylko, że im Kościół Katolicki nie może nawet lampek od łóżek pozabierać. :-)
        • lena.kysz Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 13:57
          Czy jesteś pewny,że Twojej żonie jest dobrze? Czy ty tylko się zadowalasz,a ona
          nie może liczyć nawet na jeden orgazm..Ja uważam, że jak się długo czeka to
          póżniej ciężko powiedzieć kochanej osobie, że musi coś zmienić,bo wszystko trwa
          pięć minut.Kobiety wtedy nie wiedzą co to jest porządny seks..
          • facecja Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 23:58
            nie rozumiem Twojego toku rozumowania

            Ja uważam, że jak się długo czeka to
            > póżniej ciężko powiedzieć kochanej osobie, że musi coś zmienić,bo wszystko
            trwa
            > pięć minut.

            Dlaczego Twoim zdaniem "długie czekanie" ujemnie wpływa na komunikację,
            szczerość?? Moim zdaniem, jeśli jest jakaś korelacja, to odwrotna do tej, która
            zaprezentowałaś. Jeśli rzeczywiscie czekanie z seksem do ślubu powoduje
            umocnienie przyjaźni,to umacnia się też szczerość - podstawa zarówno przyjaźni
            jak i miłości.

            >Kobiety wtedy nie wiedzą co to jest porządny seks..

            Tu też nie ma żadnej korelacji, bo równie dobrze para mogła nie czekać do
            ślubu, ale jednocześnie być dla siebie pierwszymi partnerami, bez żadnych
            skoków w bok. No i kobieta nie czeka do ślubu, ale o seksie i tak może nie mieć
            pojęcia, jeśli partner jest średni.
        • gramolem nudaaaaaaa..... 11.08.06, 09:10
          oj tom-ix..... znajdz sobie cos do roboty, albo 'puknij' cos na boku bo cie
          skreci z zalu ze wczesniej tego nie robiles...
    • kate22 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 12:58
      bo sex jest dla mnie duzzzaaaą przyjemnością.
      • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:00
        Bez sensu że tyle osób robi bez ślubu no ale cóż można na to poradzić? Chyba te
        osoby nie wiedzą na czym polega miłość.
        • joasia.sadowska Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:01
          a Ty wiesz na czym polega milosc?
          • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:03
            Miłość polega na wzajemnej adoracji, pomocy, czułości i lojalności. NIE NA
            SEKSIE!
            • joasia.sadowska Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:04
              aha czyli kochajac kogos nie chesz z nim spac?
              • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:09
                Chce, ale PO ŚLUBIE! To ślub jest podstawowym efektem miłości. Poza tym - seks
                i miłość to są dwie różne rzeczy.
                • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:25
                  I tu się grubo mylisz.
                  Nawet KK uznaje, że małżeństwo non consummatum uważane jest za nieważnie zawarte.
                  Seks jest częścią miłości.
                  • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:27
                    KK tak uważa?! O w morde...
                    Może wyjaśnijmy se coś - PRZED ŚLUBEM się kocha bez seksu, PO ŚLUBIE się kocha
                    z seksem, jasne?
                    • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:29
                      niee, ale wyjasnij mi prosze.
                      • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:32
                        malaga1975 napisała:

                        > niee, ale wyjasnij mi prosze.

                        Co za tempa głowa!
                        Dobrze. Zacznijmy od początku - PRZED ŚLUBEM odczuwa się tą miłość w i nie
                        podejmuje sie z tego powodu stosunku seksualnego. PO ŚLUBIE - poza uczuciem
                        wewnętrznym można podjąć stosunek. Czy teraz rozumiesz?
                        • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:38
                          Co za tempa głowa!
                          > Dobrze. Zacznijmy od początku - PRZED ŚLUBEM odczuwa się tą miłość w i nie
                          > podejmuje sie z tego powodu stosunku seksualnego. PO ŚLUBIE - poza uczuciem
                          > wewnętrznym można podjąć stosunek. Czy teraz rozumiesz?
                          a mówisz o ślubie koscielnym czy cywilnym?
                          • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:40
                            Wszystko jedno jakim!
                            • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:41
                              co wobec tego powoduje niemoc przedslubną, skoro wszystko jedno?
                              • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:44
                                Swoja własna świadomość moralna.
                        • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:02
                          Zapomnialas jeszcze dodac,ze MOZNA (dzieki Ci Panie) po slubie,ale po ciemku i
                          nie wolno sie dotykac w miejscach intymnych.
                          • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:10
                            Wiesz co merda? Ty jesteś po prostu seksoholiczką. Ale nie martw sie nie jesteś
                            sama. W tym wątku jest więcej takich jak ty.
                            • hlynur.bjorn :D n/txt 28.07.06, 08:17

                            • lola962 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 30.07.06, 19:14
                              Czesć
                              Droga gruszko tydzień temu spisywałam protokół przedmalzeński w kosciele
                              katolickim.
                              Ksiadz zapytał mnie czy jestem w stanie odbyć stosunek seksualny, narzeczonego
                              pytał dwa razy(oczywiscie wiesz, ze to nie chodzi o bezpłodność tylko o
                              uczestnictwie w akcie))
                              Pytał nas czy złozylismy jakies śluby czystosci (zakony itd)
                              Słabiutka jestes z naszej religii:)
                    • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:32
                      Tak, KK tak właśnie uważa.
                      Uważa także, że seks jest OBOWIĄZKIEM małżeńskim. Zdziwko?
                      Ja tam kocham przed ślubem, z seksem. Chcesz to sobie kochaj jak chcesz, ale nie
                      wmawiaj innym swojej recepty na życie, bo nie każdy chce żyć tak jak ty. OK?
                      • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:34
                        chicarica napisała:

                        > Tak, KK tak właśnie uważa.
                        > Uważa także, że seks jest OBOWIĄZKIEM małżeńskim.

                        aaaaaaaaaaaaaaaaa! W takim razie przchodze na inną religię!
                        • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:40
                          Widocznie czas najwyższy.
                          "Miłość małżeńska zawiera jakąś całkowitość, w którą wchodzą wszystkie elementy
                          osoby - impulsy ciała i instynktu, siła uczuć i przywiązania, dążenie ducha i
                          woli." - oto cytat z Katechizmu Kościoła Katolickiego. Ja tu widzę b. wyraźne
                          wskazanie, że seks jest uważany za CZĘŚĆ miłości małżeńskiej. Więc zdecydowanie
                          nie jest to tak, że seks to jedno, miłość to drugie.
                          Tak na moje oko, to jesteś właśnie typową przedstawicielką tych 95% Polaków,
                          którzy deklarują się jako katolicy, do kościółka biegają, ale własnej religii
                          nie znają.
                        • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:04
                          Trzeba bylo odrazu mowic,ze do seksu sie nie nadajesz,a nie sciemniac o religi.
                    • turbomini Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:35
                      Może dla uściślenia pisz jednak w pierwszej osobie , dobrze?
                      Co za "kocha się" - podajesz tu jakieś nowe prawa społeczne czy jak?
                    • jo-asiunka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 17:19
                      "SE" to uświadom, koleżanko, że to co mówi KK jest ważne dla katolików i
                      niektórych pseudokatolików, a dla reszty NIE. Nie cały świat należy do KK na
                      szczęście.
                • p.s.j Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:36
                  No wlasnie, skoro miłość i seks to dwie różne rzeczy, a wyrazem milości jest
                  małżeństwo, to znaczy, że wg gruszki-aneci seks można śmiało i bez stresów
                  uprawiać poza małżeństwem, przed małżeństwem i bez małżeństwa.
                  • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:39
                    Nieeeeeeeeeeeee! Czy wy naprawde nic nie rozumiecie? Seks i Miłość to są dwie
                    różne rzeczy ale... wyjaśnie wam to inaczej -
                    PRZED ŚLUBEM powinna występować TYLKO miłość a PO ŚLUBIE do tej miłości dołącza
                    jeszcze seks. Czy teraz rozumiecie?
                    • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:42
                      Wydaje mi się, że to raczej ty nie rozumiesz.
                      Zapętliłaś się, niunia.
                    • tom-ix do gruszka-anecia 26.07.06, 13:45
                      Twoja polemika z tutejszymi dziewczynami jest bezcelowa. Prawdopodobnie
                      olbrzymia wiekszość z nich uprawia seks bez ślubu i bronią swojego stanowiska.
                      I trochę im się w tym momencie nie dziwię, że go bronią. Muszą się utwierdzić w
                      tym, że robią dobrze - bo odwrotu juz nie ma a i sens w tym wszsytkim niezbyt
                      wielki gdy pierwsze emocje opadną...
                      • gruszka-anecia Do Toma 26.07.06, 13:48
                        W sumie to twoja jest tym bardziej bezcelowa. Ty tym bardziej nie przekonasz.
                        • tom-ix Re: Do Toma 26.07.06, 13:52
                          tak, masz rację. To jest bezcelowe - bo jeśli ktoś już raz w to wszedło to nie
                          ma odwrotu - i na tym polega nieszczęście. Nawet jeśli ktoś ( w tym przypadku
                          raczej dziewczyna)zacznie żałować i czuć że cos traci - to co ma zrobić? Musi
                          iść w zaparte (czego potwierdzeniem są wypowiedzi dziewczyn na tym forum)
                          • nikita696 hehehehe.. 26.07.06, 13:58
                            ...o ja niezsczęsna, zwiedziona na złą drogę zepsucia, uświadomiłeś mi mój
                            błąd, dlaczego nie spotkałam cie wcześniej...
                            może teraz porozmawiasz z gruszką-anecią o jej byłym chłopaku, ty napewno ją
                            zrozumiesz...
                            pozdrawiam
                          • gruszka-anecia Re: Do Toma 26.07.06, 13:59
                            Widze Tom że jesteś jednym z niewielu facetów który ośmiela sie założyć taki
                            wątek w tym dziale forum. Ale w każdym razie zdanie na ten temat masz całkiem
                            dobre.
                          • chicarica Re: Do Toma 26.07.06, 13:59
                            Dokładnie to samo można by napisać o tobie. Coś straciłeś i teraz usiłujesz
                            sobie wmówić, że dobrze zrobiłeś.
                            A może czas, Tomciu, przyjąć do wiadomości, że są różni ludzie i różne podejścia
                            do życia?
                          • aiczka Re: Do Toma 26.07.06, 14:42
                            No, to chyba się nie możesz dziwić, że ludzie nie wierzą w pełną szczerość
                            Twoich deklaracji o powodach życia w czystości przed ślubem etc. skoro Ty nie
                            jesteś w stanie uwierzyć w zgodność ich postępowania z ich przekonaniami.
                      • iberia30 Re: do gruszka-anecia 26.07.06, 14:13
                        tom-ix napisał:

                        > Prawdopodobnie olbrzymia wiekszość z nich uprawia seks bez ślubu

                        czy to zbrodnia?czyn zabroniony ?

                        > i bronią swojego stanowiska. > I trochę im się w tym momencie nie dziwię, że
                        go bronią. Muszą się utwierdzić w tym, że robią dobrze - bo odwrotu juz nie ma
                        a i sens w tym wszsytkim niezbyt wielki gdy pierwsze emocje opadną...

                        powiedzial moralizator.
                    • p.s.j Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:37
                      > Nieeeeeeeeeeeee! Czy wy naprawde nic nie rozumiecie? Seks i Miłość to są dwie
                      > różne rzeczy ale... wyjaśnie wam to inaczej -
                      > PRZED ŚLUBEM powinna występować TYLKO miłość a PO ŚLUBIE do tej miłości
                      dołącza
                      >
                      > jeszcze seks. Czy teraz rozumiecie?

                      Na gruncie logiki nie rozumiem. Jeśli seks nie ma nic wspólnego z miłością, i
                      ślub jest przejawem miłości --> ślub nie ma nic wspólnego z seksem. Seks dla
                      miłości jest (w twoim modelu) równie istotny co kolor włosów albo model
                      noszonych jeansów.
                    • tennesee Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 28.07.06, 09:59
                      ale dlaczego? Dlatego, ze te zasady promuja osoby z zaburzeniami seksualnymi,
                      zahamowane, taki, któe wolą facetowi w morde dać, zamiast iść z nim do łóżka?
                      Normy które zakazują seksu przedmłażeńskiego nie są uniwersalne, jest to kwestia
                      indywidualnego wyboru.
                    • bursztynek22 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 09.08.06, 21:55
                      chcialam zaznaczyc ze gruszka-anecia nie wie co gada. kilka postow wczesniej
                      powiedziala ze nie ma znaczenia czy slub jest cywilny czy koscielny-mozna
                      uprawiac sex. hehehe, wesolo mi sie zrobilo. to jak, sex bez blogoslawienstwa?
                      chyba jest dosc zasadnicza roznica miedzy slubem koscielnym a cywilnym.
                  • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:40
                    tak, ale koniecznie nie z tym, którego się kocha, bo z nim to dopiero po ślubie
            • poziomka35 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:05
              to bez ślubu nie może być miłości? Nie rozumiem.
            • women22 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:05
              Gorzej jak po slubie okazuje sie ze jednak nie jest fajnie i wtedy rozwod,a czy
              onnie jest uwazany za grzech podobnie jak sex przed slubem.Ja wole grzeszyc
              przed slubem a po slubie byc pewna ze dobrze wybralam i ze bede szczesliwa.
              • joasia.sadowska Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:07
                pewnosci to nigdy nie ma :)
            • aguita5 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 15:59
              no wiec wlasnie, to po co z tym seksem czekac lub nie czekac, skoro nie na tym
              polega milosc? to w koncu milosc jest wazna czy seks? robiac z seksu takie halo
              wysuwa sie go na pierwszy plan, ale to ma znaczenie tylko dla ludzi, ktorzy nie
              potrafia go traktowac jak cos, czym jest faktycznie: fizjologiczna i
              hormonalnie uwarunkowana funkcja czlowieka!
          • tennesee Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 28.07.06, 09:44
            wie, wie- na walenu faceta po mordzie
    • turbomini Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:04
      Co znaczy "dajecie się"? Zdawało mi się, że do stosunku płciowego potrzeba
      przynajmniej dwojga...
      • tom-ix Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:08
        Skierowałem pytanie do dziewczyn/kobiet dlatego ,ze gdyby one miały swoje
        zasady - nie jeden facet nie ośmieliłby sięich łamać. Ale gdy chłopak widzi, że
        dziewczyna " ma ochotę" (biust na wierzchu, ostry makijaż, coolowe teksty)
        albo 'nie protestuje" - budzi sie w nim instynkt a potem wpada w rutynę
        (recydywa).
        • turbomini Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:20
          tom-ix napisał:
          >Ale gdy chłopak widzi, że
          > dziewczyna " ma ochotę" (biust na wierzchu, ostry makijaż, coolowe teksty)
          > albo 'nie protestuje" - budzi sie w nim instynkt a potem wpada w rutynę
          > (recydywa).

          Buhahahaha!!!! Nie mogę, jak można było napisać coś tak bezdennie głupiego!!!
        • nairias Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 21:51
          A może po prostu dlatego, że to lubią, a jeśli nie dzieje się nikomu krzywda, to dlaczego tego nie robić?
        • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:12
          Przebacz mi Panie ,bo zgrzeszylam,mialam biust na wierzchu,ostry makijarz i nie
          protestowalam.Ale najgorsze jest to ,ze bylo nam dobrze
    • maretina Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:10
      tom-ix napisał:

      > dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego?
      > Nie ma dla was znaczenia sakrament, wiara czy np. boicie sie
      > odpowiedzialnoći, facet niechce sie zenić, "już bez sensu bo tyle mieszkamy
      > razem" itp.

      a Tobie wiara pozwala akt milosny nazwac pukaniem? nie wiem co to jest pukanie.
      nigdy z nikim sie nie pukalam tylko kochalam.to czy sie kocham e slubem czy bez
      jest moja prywatna sprawa. Tobie nic do tego.
      • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:15
        maretina napisała:

        > nigdy z nikim sie nie pukalam tylko kochalam.to czy sie kocham e slubem czy
        bez
        >
        > jest moja prywatna sprawa. Tobie nic do tego.

        Tyle że to jest troche nie moralne robić przed ślubem. A pukanie czy kochanie -
        wszystko jedno ale po ślubie.
        • maretina Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:17
          co w akcie milosci obraza moralnosc? nie wiem, naprawde.no co? moralnosc
          laczysz ze slubem a ja moralnosc lacze z konkretnymi zachowaniami i pobudkami
          jakie do dzialan popychaja ludzi.ludzie pokroju toma maja problem z seksem
          wogole a nie z moralnoscia.
          • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:20
            Ale seks nie jest aktem miłości! To są dwie różne sprawy. Weź to pod uwage!
            • maretina Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:23
              gruszka-anecia napisała:

              > Ale seks nie jest aktem miłości! To są dwie różne sprawy. Weź to pod uwage!
              nie dla mnie. wez to prosze pod uwage.
              moim zdaniem niemoralne jest uprawianie seksu bez milosci...nawet a moze
              SZCZEGOLNIE po slubie.......
            • aiczka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:49
              > Ale seks nie jest aktem miłości! To są dwie różne sprawy.
              Nie dla wszystkich.
            • asiunia311 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 19:11
              No tak, w burdelu to MOŻE Nie jest akt miłości, zapewne...
              Ale Ty tak dobrze znasz katechizm KK, że na pewno wszystko wiesz!!!
            • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:15
              Dla Ciebie to sa dwie rozne sprawy.Wez to pod uwage.
        • nikita696 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:22
          i kto tu pisze o moralności??ta , co chłopaka z pięści uderzyła...
          a jeśli dla ciebie pukanie i kochanieto to samo, to krzyż na drogę...
          • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:24
            Nie moralne jest robienie przed ślubem a oba zwroty: pukanie i kochanie są nie
            proporocjonalne do seksu. A ty nikita lepiej uważaj co piszesz. Bo uderzenie
            kogoś z nerwów nie ma nic do niemoralności.
            • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:29
              Po pierwsze, niemoralne to może być robienie krzywdy drugiemu człowiekowi.
              Kościelne ceremonie ślubne to stosunkowo nowy wymysł, dawniej małżeństwo
              zawierane było jakby właśnie POPRZEZ konsumpcję związku, a oficjalna ceremonia
              była tylko potwierdzeniem faktu już dokonanego.
            • nikita696 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:30
              "moralność-ogół ocen,norm, wzorów, prawideł postępowania w określonych
              środowiskach.."
              ma , bo uderzenie drugiego człowieka jest niemoralne, naruszasz jego cielesność
              w tym momencie, niezależnie od tego, czy jesteś zdenerwowana czy nie, jest
              postępowaniem niemoralnym;
              "moralny-etyczny, szlachetny.."
              twoje postępowanie było nieetyczne, a tym samym niemoralne;
              • aiczka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:52
                He, he. POwinnam była przeczytać wszystkie odpowiedzi przed odpowiadaniem. ^_^
            • ania.downar Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:41
              gruszka-anecia napisała:

              > Nie moralne jest robienie przed ślubem a oba zwroty: pukanie i kochanie są
              nie
              > proporocjonalne do seksu. A ty nikita lepiej uważaj co piszesz. Bo uderzenie
              > kogoś z nerwów nie ma nic do niemoralności.

              Podobnie jak zabojstwo w afekcie. W pelni Cie popieram, hahaha.
            • aiczka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:51
              Zgodnie ze słownikiem PWN (www.pwn.pl), moralność to:

              «zespół dominujących w danej epoce historycznej i środowisku (społeczeństwie,
              klasie, grupie społecznej) ocen, norm i zasad określających zakres poglądów i
              zachowań uważanych w tej grupie za właściwe; postępowanie według tych norm»

              Myślę, że możemy swobodnie stwierdzić, że aktualnie w naszym społeczeństwie nie
              akceptuje się bicia pięściami w twarz za właściwe postępowanie (z wyjątkiem
              obrony koniecznej).
              • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:57
                aiczka napisała:

                Myślę, że możemy swobodnie stwierdzić, że aktualnie w naszym społeczeństwie nie
                > akceptuje się bicia pięściami w twarz za właściwe postępowanie (z wyjątkiem
                > obrony koniecznej).

                Przepraszam bardzo, o moim wyczynie proszę pisać na innym wątku który założyłam
                wcześniej a tak w ogóle to nie powinnam była o tym pisać. Bo zamiast pomocy
                uzyskałam ataki od męskich szowinistek. A tak przy okazji: seks przedmałżeński
                jest objawem męskiego szowinizmu.
                • nikita696 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:59
                  nie no trzymajcie mnie...
                  tyś cud nie dziewczyna....
                • aiczka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:02
                  śmieszny z Ciebie troll
                • turbomini Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:08
                  Słuchaj, nie chcę Cię martwić, ale nie ma takiego zwrotu jak "męska
                  szowinistka".
                  • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:10
                    turbomini napisała:

                    > Słuchaj, nie chcę Cię martwić, ale nie ma takiego zwrotu jak "męska
                    > szowinistka".

                    Jest. To jest taka kobieta która uznaje wyższość mężczyzn.
                    • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:13
                      zazwyczaj sa o pare cm wyzsi
                      • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:17
                        Dobrze wiesz o co mi chodzi nie udawaj głupiej.
                    • turbomini Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:24
                      Świetnie, ale to jakiś Twój własny związek frazeologiczny, więc go nie stosuj
                      na forum publicznym.
                      • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:28
                        O! odezwała sie mądra! Większość autorek postów w tym wątku to są męskie
                        szowinistki.

                        definicja:
                        męska szowinistka to jest kobieta, która uważa że mężczyźni powinni pełnić
                        dominującą rolę we wszystkich ważniejszych dziedzinach a kobieta jest jego
                        podwładną.

                        Tak właśnie macie wy - autorki postów o wolności seksualnej.
                        • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:32
                          krora pisala o wolnosci seksualnej?
                          • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:36
                            Pisanie że każdy ma prawo do seksu przed ślubem jest właśnie tym pisaniem o
                            wolności seksualnej.
                        • turbomini Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:32
                          I nie tylko w tym wątku prawda?
                        • nikita696 brawa, brawa dla tej pani... 26.07.06, 14:34
                          ...odważyła sie publicznie ukazać swoją głupotę!bijmy brawa dla nowego
                          słowotworu "męska szowinistka"
                          • gruszka-anecia NIKITA696! 26.07.06, 14:38
                            Nie ma dla ciebie takiego zwrotu tak?
                            No to w takim razie nie istnieje ktoś taki jak Feminista?
                            • nikita696 Re: NIKITA696! 26.07.06, 14:41
                              prosze cie , wpisz słowo męska szowinistka w wyszukiwarce i wklej na forum
                              linka z takim sformułowaniem
                              • gruszka-anecia Re: NIKITA696! 26.07.06, 14:47
                                Jasne że nie ma takiego sformułowania w wyszukiwarce. Internet jest za głupi
                                żeby znać takie pojęcia. To jest pojęcie które się uformowało w 21 wieku.
                                • turbomini Ja się poddaję. 26.07.06, 14:52
                                • nikita696 Re: NIKITA696! 26.07.06, 14:57
                                  gruszka-anecia napisała:

                                  > Jasne że nie ma takiego sformułowania w wyszukiwarce. Internet jest za głupi
                                  > żeby znać takie pojęcia. To jest pojęcie które się uformowało w 21 wieku.


                                  pani już dziękujemy...
                                  • gruszka-anecia Tom, gdzie jesteś? 26.07.06, 15:01
                                    Tom gdzie jesteś?! Zostałam tu sama z tymi wszystkimi proseksualnymi kobietami.
                                    Wróć i napisz coś fajnego jeszcze na temat seksu przedmałżeńskiego.
                                    • turbomini Re: Tom, gdzie jesteś? 26.07.06, 15:04
                                      Może się wystraszył, że też dostanie w mordę...
                                      • gruszka-anecia To jest łamanie prawa! 26.07.06, 15:05
                                        turbomini napisała:

                                        > Może się wystraszył, że też dostanie w mordę...

                                        To są groźby karalne! Za to można iść siedzieć! Ta dyskusja nabrała już
                                        charakteru przestępczego.
                                        • turbomini Re: To jest łamanie prawa! 26.07.06, 15:15
                                          gruszka-anecia napisała:

                                          > turbomini napisała:
                                          >
                                          > > Może się wystraszył, że też dostanie w mordę...
                                          >
                                          > To są groźby karalne! Za to można iść siedzieć! Ta dyskusja nabrała już
                                          > charakteru przestępczego.

                                          Sądzisz, że powinnam z tym iść na policję
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=45854717 ?

                                          Bo pisałam oczywiście o Tobie.
                                          • przyszlyprezydent88 Przestępstwo! 26.07.06, 15:25
                                            Ratunkuuuuuuuuuuuuuuuu! Groźby karalne a potem szantaż! turbomini, ty
                                            zbrodniarko - pójdziesz siedzieć do więzienia. Ratunku! Policja! A zresztą
                                            zaraz to zgłoszę do opiekunów forum i zobaczymy.
                                            • przyszlyprezydent88 Re: Przestępstwo! 26.07.06, 15:27
                                              Aha, zapomniałem powiedzieć że gruszka-anecia to moja znajoma.
                                              • turbomini Re: Przestępstwo! 26.07.06, 15:28
                                                przyszlyprezydent88 napisał:

                                                > Aha, zapomniałem powiedzieć że gruszka-anecia to moja znajoma.

                                                Rozumiem, mnie też jest przykro.
                                            • gruszka-anecia Re: Przestępstwo! 26.07.06, 15:30
                                              Hej co ty tu robisz? Wstawiasz sie za mną? Nie warto wiesz nie ryzykuj. To są
                                              wariatki.
                                              • przyszlyprezydent88 Re: Przestępstwo! 26.07.06, 15:33
                                                gruszka-anecia napisała:

                                                > Hej co ty tu robisz? Wstawiasz sie za mną? Nie warto wiesz nie ryzykuj. To są
                                                > wariatki.

                                                Ale Anecia, to już się robi niebezpieczne, wiesz co najlepiej odejdź z tego
                                                forum i już. Nie denerwuj się jakimiś kretynkami.
                                                • gruszka-anecia Re: Przestępstwo! 26.07.06, 15:35
                                                  przyszlyprezydent88 napisał:
                                                  >
                                                  > Ale Anecia, to już się robi niebezpieczne, wiesz co najlepiej odejdź z tego
                                                  > forum i już. Nie denerwuj się jakimiś kretynkami.

                                                  Słuchaj nie wtrącaj sie! Po co sie wtrącałeś? To jest sprawa honoru
                                                  małżeńskiego również! I sam se odejdź z forum jak takiś mądry!
                                                  • gruszka-anecia Re: Przestępstwo! 26.07.06, 15:40
                                                    Nie obchodzi mnie wasze życie seksualne bo was nie znam ale mówie od razu: seks
                                                    przedmałżeński powinien być zabroniony przez prawo! To jest nie moralne.
                                                  • malaga1975 Re: Przestępstwo! 26.07.06, 15:44
                                                    a gorszenie glupota jest moralne?
                                                  • przyszlyprezydent88 Re: Przestępstwo! 26.07.06, 15:55
                                                    Zadecydowaliśmy z Anecią przez telefon, że już nie wracamy na to forum. Jak
                                                    chcecie żyć tak jak żyjecie to w porządku. My, poważni ludzie nie będziemy się
                                                    wtrącać. Żegnam!
                                      • nikita696 Re: Tom, gdzie jesteś? 26.07.06, 15:06
                                        ;)
                                    • bursztynek22 Re: Tom, gdzie jesteś? 09.08.06, 22:05
                                      wolnosc sexualna powstala jako zjawisko w latach 60-tych 20-go wieku. meski
                                      szowinizm niewielie pozniej. chcialam zauwazyc ze benedykt XVI tez zostal
                                      wybrany w 21 wieku a jakos jest w internecie. dziwne, nie? jak dla mnie grucha
                                      jest po prostu sexualnie sfrustrowana, bo nikt jej porzadnie nie "wypukal" i tyle.
                        • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:21
                          Tak jestem jego podwladna ,on mnie puka i jest swietnie.
                          Zadowolona?
                          • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:24
                            Ty jesteś chora zboczona seksoholiczko. Któregoś dnia tak cie "wypuka" że sie
                            nie pozbierasz!
                            • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:26
                              Fajnie ,lubie seks.
                              • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:28
                                Z jakiej agencji towarzyskiej jesteś?
                                • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 12:58
                                  Z zadnej.Pukam sie za darmo,inaczej moj facet by zbankrutowal.
                                  • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 13:04
                                    O pomocy! Co za ludzie...
                                    Ale któregoś dnia to on cie tak wypuka że już nie będziesz miała na to ochoty
                                    nigdy więcej.
                                    • merda Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 15:32
                                      Jak mi sie znudzi jego pukanie to ja go zaczne pukac.
                                      Nie sadze,aby seks mi sie kiedykolwiek znudzil,jestem odwarta na eksperymenty i
                                      jeszcze dluga droga przede mna...
                        • bursztynek22 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 09.08.06, 22:02
                          jestem meska szowinistka i wspaniale mi z tym.
        • aiczka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:46
          > Tyle że to jest troche nie moralne robić przed ślubem.
          Trafnie to ujęłaś - trochę. Wg słownika PWN (www.pwn.pl) moralność to:

          «zespół dominujących w danej epoce historycznej i środowisku (społeczeństwie,
          klasie, grupie społecznej) ocen, norm i zasad określających zakres poglądów i
          zachowań uważanych w tej grupie za właściwe; postępowanie według tych norm»

          Wydaje mi się, że aktualnie czekanie z miłością fizyczną do ślubu trudno nazwać
          dominującą normą (co nie znaczy, że jest zjawiskiem marginalnym czy zasługującym
          na krytykę). Po prostu - nie dominuje w skali całego społeczeństwa. Dlatego
          trudno mówić, że inne postępowanie jest "po prostu" niemoralne. Najwyżej -
          niemoralne wg jakiejś grupy społecznej, albo w Twoim wydawniu "trochę niemoralne".
      • tom-ix Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:21
        "pukać" bez ślubu, "kochać się" po ślubie :)

        Skoro juz czepiamy się słów - tekst "lubię ją pukać" (potem "chce żebym ją
        obracał to czemu nie, już rok jestesmy razem" ) jest zaczerpnięty z dialogu
        dwóch chłopaków ok 20-24 letnich , rozmawiających na dziedzińcu uczelni na tzw.
        tematy rozrywkowe.
        Właśnie to spowodowało, że zastanowiłem się przez chwilę - czemu takie płytkie
        staje się życie ludzi i to na ich własne życzenie
        • maretina Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:24
          tom-ix napisał:

          > "pukać" bez ślubu, "kochać się" po ślubie :)
          nonsens. pukac sie-bez uczuc, kochac sie-cos normalnego.
          punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, szkoda tylko, ze wlasne ego zaslania
          ci caly swiat.
          • tom-ix Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:28
            >punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, <

            Ja nie zmieniłem poglądów PO ślubie - właśnie to próbuję również przekazać w
            moich wypowiedziach.
            Ty sugerujesz , że po ślubie zmieniłem zdanie, poglądy itp. (tak rozumiem twoje
            stwierdzenie). Otóż - NIE.
            • maretina Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:35
              widzisz... trudno z toba o czymkolwiek pogadac, bo do wszystkiego za odnosnik
              sluzy Ci slub. otoz nie mialam na mysli tego, ze po slubie ktos sadzi inaczej.
              mialam na mysli raczej swiatopoglad a nie ceremonie w bialej kiecce z wiechciem
              w reku. otoż Ty widzisz caly swiat tylko poprzez pryzmat wiary, ceremonii. ja
              umiem spojrzec na siebie i innychbez mieszania w to kosciola.
              • tom-ix Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:40
                >ceremonie w bialej kiecce z wiechciem w reku<

                Jeśli tak to widzisz - to faktycznie - nie mamy o czym dyskutować.
                Być patrzysz juz na wszystko przez pryzmat swoich doświadczeń w TYM względzie i
                (nawet nieświadomie) podchodzisz emocjonalnie do tematu.

                Ps. Tego typu wypowaiadanie sie o ślubie - jest właśnie charakterystyczne
                dla "dajacych się pukać" ;)))). Próbują resztę świata dostosowaćdo własnych
                błędów.
                • maretina Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:43
                  emocje wywoluje u mnie jedynie Twoja semantyka. nie wierze, ze jestes taki jak
                  opisujesz, bo nie uzylbys sloganu "pukanie", gdybys byl tym, za kogo sie
                  podajesz. czlowiek o takich wartosciach nie mysli o seksie w kategoriach
                  puakania. jestes dwulicowy i tyle.
                  • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:00
                    A może on na jakieś rozdarcie cierpi? Kocha "pukać", ale ma poczucie że popełnia
                    wielki grzech? ;)
        • turbomini Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:26
          Rozumiem, że nie wyłączasz tutaj swojej osoby, skoro tak łatwo wszystko
          uogólniasz.
          • norbert76 Ja Wy dziewczyny nic nie kumacie... 26.07.06, 18:15
            Przecież ten post jest po to, żeby Gruszka-Anecia i Tom-ix mogli się dowiedzieć
            jak to jest i co stracili. Oczywiście przekaz był sprytnie zakamuflowany ze
            względu na regulamim pewnej organizacji Młodzieżowej skupionej przy pewnej
            koalicyjnej partii politycznej (zakaz pukania i GazWyb - w przypadku pukania
            zakaz obowiązuje tylko do ślubu). A Wam dziewczynom trzeba jak zwykle kawa na
            ławę, łopatologicznie, a Wy i tak od razu z pazurami do oczu...

            Drodzy Gruszka-Anecia i Tom-ix - zapraszam na Forum Mężczyzna tam dowiecie się
            wszystkiego odnośnie pukania przed ślubem, po ślubie, zarówno swoim jak i nie
            swoim, po rozwodzie, a także w jego trakcie. I to w atmosferze wzajemnego
            poszanowania i zrozumienia.

            Pozdrawiam, a Wy dziewczyny przestańcie już jątrzyć;)))))
        • iberia30 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:15
          tom-ix napisał:

          > Właśnie to spowodowało, że zastanowiłem się przez chwilę - czemu takie
          płytkie staje się życie ludzi i to na ich własne życzenie

          czyli jak dobrze rozumiem to wg ciebie osoby decydujace sie na sex przed slubem
          sa plytkie?Wybacz ale tym stwierdzeniem wlasnie udowadniasz jak plytki jestes
          ty.
          Nie wymagaj od wszystkich by zyli jak ty.
        • nairias Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 21:55
          To jakiś impotent ten chłopak, jeśli dziewczyna po roku musi się dopraszać o seks :) Ślub niczego nie zmienia, a jeśli zmienia, to co?
    • searena Proponuję.. 26.07.06, 13:13
      tobie tom-x puknąc się w głowę to może cię oświeci i znajdziesz odpowiedź na
      swoje głupie pytania :D
      • maretina Re: Proponuję.. 26.07.06, 13:14
        searena napisała:

        > tobie tom-x puknąc się w głowę to może cię oświeci i znajdziesz odpowiedź na
        > swoje głupie pytania :D
        tom ma wielkie szczescie, ze jego zona okazala sie pasowac do niego w kwestii
        seksu..a co by bylo gdyby stalo sie inaczej? meczylby sie do konca swuych dni
        czy pukalby te, ktore nie czekaja na slub?:)
        • malaga1975 Re: Proponuję.. 26.07.06, 13:20
          taaaak, tylko zona toma nie wypowiadała sie tutaj;)
          • maretina Re: Proponuję.. 26.07.06, 13:21
            malaga1975 napisała:

            > taaaak, tylko zona toma nie wypowiadała sie tutaj;)
            moze sobie mysli:" w lozku jest taki sobie, ale ja go kocham":)
            • malaga1975 Re: Proponuję.. 26.07.06, 13:23
              a poza tym jest juz po slubie, klamka zapadla a trening czyni mistrza;)
            • juta50 Re: Proponuję.. 26.07.06, 23:28
              żona toma napewno wypowie sie na forum cytując swoj wątek:" czekałam do
              ślubu-jemu ani drgnie, czuje sie porzucona. on ma chyba kochanke" buehehehehhehehe
              • ania.downar Re: Proponuję.. 26.07.06, 23:49
                juta50 napisała:

                > żona toma napewno wypowie sie na forum cytując swoj wątek:" czekałam do
                > ślubu-jemu ani drgnie, czuje sie porzucona. on ma chyba kochanke"
                buehehehehheh
                > ehe
                Eeee... raczej cos w stylu: "czekalam do slubu, bo myslalam ze tak trzeba.
                Nigdy nie mialam orgazmu, bo moj maz jako gre wstepna traktuje mietoszenie
                moich piersi. Boje sie mu powiedziec, bo od zawsze udaje..."
          • searena Re: Proponuję.. 26.07.06, 13:23
            Ja myślę że gdyby tom nie znalazł szybko żony to by diametralnie zmienił pogląd
            na sprawy "pukania" :) Zapewnie wypisywałby - dlaczego nie dajecie się pukać
            bez ślubu :D Niektórzy mają ograniczone horyzonty do swoich 4 liter.
            • chicarica Re: Proponuję.. 26.07.06, 13:30
              Tomuś po prostu chce się dowartościować, ale z takimi ludźmi to już tak jest.
              Całe życie coś sobie udowadniają, a umierają nadal nie udowodniwszy ;)
    • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:24
      Stary, ja ci serdecznie współczuję, jeśli tobie ktoś "daje" (może udziela łaski?
      ;)) a ty "pukasz".
    • ania.downar Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:37
      Tom. Na wstepie bardzo Cie pozdrawiam i zycze dlugich lat w szczesciu.
      A teraz musze Cie zmartwic. To co robisz z zona, to jest dokladnie takie samo
      pukanie, jak wszystkich innych. Moze jedynie bardziej nudne, bo pewnie
      nieporadne.
    • netka6666 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:37
      Dla wielu z nas sakrament oraz wiara nie maja znaczenia ponieważ co poniektórzy
      sa ateistami i żyją wg. własnych zasad moralnych. Kora Jackowska powiedziała
      kiedyś, iż dyskusje tego typu wynikają z tego, iz niektórzy nie chca przyjąć do
      wiadomości faktu, iż sex bez miłości istnieje a miłość bez sexu nie. Tak jest i
      będzie, czy tego chcesz czy nie.
      A swoja drogą - po ślubie?? - kupować kota w worku? Sfera sexualna jest w
      związku ważna a jeśli temu zaprzeczysz to albo pierd.... jak poczaskany albo/i
      nie byłeś nigdy w żadnym związku z kobietą. No ale to wolny kraj i każdy może
      mieć swoje zdanie. Pozdrawiam

      CO NAS NIE ZABIJE, TO NAS WZMOCNI
    • maialina1 bo pukanie sie jest super fajne 26.07.06, 13:41
      A w szczegolnosci pukanie sie bez slubu!
      Ja uwielbiam PUKAC facetow bez slubu!
      • maialina1 a tak na serio 26.07.06, 13:45
        A tak na serio: ja "pukalam" mojego faceta przed slubem, ale nie sadze zeby
        przez to nasza milosc byla mniej gleboka.
        Bzdure sobie wymysliles, w ogole nie wiem na jakiej podstawie.
        Jesli sugerujesz ze moja milosc do meza (bo jego do mnie) jest mniej gleboka
        niz np. wasza, to zapewniam cie ze jestes w bledzie.
    • ewelita Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:45
      Po ślubie kościelnym, czy cywilnym? W ogóle cywilny sie liczy, czy też nie?
      Czy liczy się ślub kościelny, ale wyłącznie rzymskokatolicki, czy np. też
      prawoslawny, protestancki...??
      To chyba prywatna sprawa, czy ktoś uprawia seks przed, czy po ślubie?
      Jak dotrwaliście do ślubu, pięć lat to długo.... nie było między wami
      namiętności, czy każde działało w domowym zaciszu??
      • ania.downar Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:47
        To chyba retoryczne pytanie, bo to tez grzech :-)))
        • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:59
          ja to widzę następująco:
          25 - letni facet przed slubem nie miał żadnych kontaktów seksualnych, przyczyny
          zna sam: może bał się 1 razu, nie było chetnych, może to jego 1 związek... Nie
          sposób wierzyć, że to głęboka wiara w Boga powstrzymywała go przed podjęciem
          decyzji o rozpoczęciu współżycia, bo ten wątek skwapliwie pomija.
          Dorobił więc ideologie do swojej postawy wobec seksu a my mamy uznac ją za
          słuszna, a przynajmniej o tym pogadac:)
          Tom, to nie jest wazne czy przed czy po slubie, nikt cie tu nie atakuje i nie
          potepia, chodzi tylko o to zeby bylo dobrze a pozniej jeszcze lepiej i lepiej:)

          pozdrawiam

      • skorpionica11 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:53
        ten temat to jest kazdego indywidualana sprawa
        i co ma pierni do wiatraka czy ktos jest katolikiem hehe to raczej juz inna
        epoka jest
        zreszta trzeba sie wyszumiec aby myslec o stabilizacji
        bo znajac zycie po jakims czasie widomo ze któras osoba bedzie chciala zmiany w
        sexsie spróbowac jak to jest z innym partnerem
        nie wyobrazam sobie byc z kims i sie nie dotykac ,przytulac ,to po co w ogóle
        byc ze soba jak nie ma porzadania
        a slub to tylko papierek,mozna zyc bez papierka cale zycie
        • tom-ix Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:58
          >nie wyobrazam sobie byc z kims i sie nie dotykac ,przytulac ,to po co w ogóle
          byc ze soba jak nie ma porzadania <

          Nie. Jest pożądanie i dlatego właśnie mozna się dotykac, przytulać, całować ale
          nie uprawiać seksu. Trzeba wyznaczyć sobie granicę.

          A po co być ze sobą ( jak nie uprawiamy seksu)po to żeby uczucie miłości i
          przyjaźni mogły się rozwinąć w pełni i żeby w odpowiednim monecie miłość stała
          się pełna a życie miało głębszy sens niż kopulacja
          • 83kimi Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:02
            Czyli można się przytulać, dotykać i całować, ale nie można uprawiać seksu? A
            czym jest seks? Dla mnie seks nie sprowadza się do stosunku, ale całowanie i
            przytulanie to także element seksu. Jeżeli przed ślubem całowałeś się i
            dotykałeś ze swopją dziewczyną, to trochę się oszukujesz, bo jednak
            wkroczyliście w sferę seksu...
            • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:03
              Może chodzi o to, że dla tomcia seks to 3 "puknięcia" i po sprawie ;)
              W takim razie współczuć należy małżonce.
          • chicarica Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:02
            A czemu od razu zakładasz, że jeśli w związku jest seks, to nie rozwinie się
            uczucie miłości ani związek nie nabierze głębszego sensu?
            Stary, nie rozmawiamy tu o "związkach" 15-latków.
          • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:03
            Dużo racji, gratulacje Tom!
            • juta50 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 23:32
              pier...lisz. zaczynasz mnie denerwować dziewczyno. Idz kup moherowy beret i
              poszła grać na flecie!!! Nie chce byc tutaj wulgarna bo to fajne forum
              ale...azkoda słów
          • sumire Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:15
            tom-ix napisał:

            > >nie wyobrazam sobie byc z kims i sie nie dotykac ,przytulac ,to po co w og
            > óle
            > byc ze soba jak nie ma porzadania <
            >
            > Nie. Jest pożądanie i dlatego właśnie mozna się dotykac, przytulać, całować
            ale
            >
            > nie uprawiać seksu. Trzeba wyznaczyć sobie granicę.
            >
            > A po co być ze sobą ( jak nie uprawiamy seksu)po to żeby uczucie miłości i
            > przyjaźni mogły się rozwinąć w pełni i żeby w odpowiednim monecie miłość
            stała
            > się pełna a życie miało głębszy sens niż kopulacja

            Można się dotykać, czyli można mieć orgazm :) jak dla mnie to już podchodzi pod
            uprawianie seksu.
            Ja ślubu nie potrzebuję, bez niego też wiem, że kogoś kocham. Czy powinnam w
            związku z tym spędzić życie w dziewictwie?
    • rk_1980 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:53
      muszę wtrącić też swoje 3 grosze. oczywiście jestem za sexem przed ślubem -
      kwestia "dogrania" się partnerów jest bardzo istotna. ważne jest natomiast to
      aby sexu nie traktować zbyt przedmiotowo - czyli: idę do klubu, piję piwo,
      spotykam nieznajomą dziewczynę a potem sex - coś takiego mnie dobija (takie jest
      moje zdanie). sex jest jednak piękniejszy kiedy staje się wypadkową prawdziwego,
      głębokiego uczucia a nie tylko wynikiem zwierzęcego instynktu. miałem kilka
      dziewczyn, ale z żadną nie "zaszedłem tak daleko". dopiero teraz poznałem
      dziewczynę z którą chcę być do końca życia i to jej "oddałem swoją cnotę" :)
      (fajnie brzmi). co ciekawe, ona nie była już dziewicą i widziałem, że strasznie
      jej było głupio kiedy dowiedziała się i spostrzegła że ja nigdy wcześniej "tego"
      nie robiłem. "dostała" ode mnie coś specjalnego - czym ona niemogła się już
      odwdzięczyć. tłumacząc się niejako powiedziała - zrobiłam to raz - bo wszystkie
      koleżnaki już miały to za sobą i bardzo potem tego żałowałam (facet ją zdradził
      i odszedł). najgorsze są te błędy młodości, które ciążą nam przez całe życie.
      tak więc jeżeli ktoś jest jeszcze dziewicą z wyboru - to moje gratulacje
      • 83kimi Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:58
        Mężatką nie jestem, ale kocham się z moim facetem. dlaczego? Z miłości. Oboje
        tego chcemy, jest to jeden ze sposobów wyrażania naszego uczucia. Bardzo piękny
        sposób.
        Wydaję mi się, że autor tematu myli trochę 2 pojęcia - niezobowiązujący seks z
        kim popadnie i seks z miłości. Uważam, że to drugie nie może być grzechem, bo
        miłość grzechem nie jest i ślub nie ma tu nic do rzeczy.
      • dj73 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:27
        3 grosze wlasne
        to wszystko nie jest takie białe - czarne
        ja mam dziecko bez slubu - mąż ( tak mówie, bo uważam ze tak jest)jest
        niewierzący wiec odpada kościelny , ja nie chcę przysiegi przed Orzełkiem
        (zawsze mi sie to kojarzy z zakładaniem spółki nie z uczuciem), mąż w sumie też
        nie ( miał slub cywilny i po 2 latach rozwód - uraz) Wiec sytuacja jest troszke
        z wyboru troszke z konieczniści - świadomie weszlismy w "zwiazek małżeński"-
        wychowujemy dziecko, kochamy się itp. Czy w takich okolicznościach cztery lata
        temu powinnam była zrezygnowac z męszczyzny którego kocham, bo on nie chce
        slubu ??? Jest starszy i pare dziewczyn miał - czy to znaczy ze ich nie
        szanował, czy to znaczy ze nie szanuje mnie?
        Każdy związek jest inny - pod warunkiem ze jest to zwiazek ( du osób nie
        stukaczy). 5 lat znajomości bez sexu tez brzmi dziwnie. My po 2 miesiacach
        wiedzielismy ze chcemy byc razem, po kolejnych 4 postanowiliśmy w sposób
        świadomy założyc rodzinę.
        POzdrawiam
        i nie uwazam ( nie czuję) ze dałam się komus stukac, pukać itp, bo ten ktos
        poprostu mnie kocha i moge na niego liczyc
      • searena Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:45
        A ja tam nie pojmuję dlaczego dziewictwo w XXI wieku jest jakąś wartością, chyba
        te czasy już minęły. Normalna sprawa i nikomu się go nie oddaje. Po prostu
        przekracza się pewien etap w życiu i wchodzi w inny. Ani nie ma czego żałować
        ani z czego się przesadnie cieszyć. Jakie gratulacje, czego?;) Gratulować to
        można osiągnięć i zasług.
    • koko211 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 13:58
      bez sensu jest to Twoje stwierdzenie. i Ty piszesz ze skonczyles studia a siebie
      i swoje poglady stawiasz w samym entrum. nie widzisz tego ze kazdy ma swoj rozum
      i nie wszyscy musza postepowac wg Twoich zasad lub zasad religii. wira jest
      rzecza skomplikowana. sklada sie z wielu swer. mysle ze niewiele jest ludzi
      ktorzy zyja wg wszystkich jej zasad. jesli nie zyja wg ktorejs popelniaja
      grzech. jestes pewien ze zyjesz wg wszystkich zasad swojej wiary "pierwszy rzuć
      kamień"?! jedni klamia /zdradzaja, nie szanuja rodzicow/ nie czczą dnia swietego
      wiec grzesza, inni spia ze soba przed slubem i tez grzesza. ty tez grzeszysz.
      wiec nie oceniaj innych za ich grzechy. widzisz źdzbło w oku swojego brata a nie
      widziasz belki w swoim oku. zastanow sie swietoszku.
      • tom-ix Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:04
        Muszę Cię zmatrwić, ale obawiam sie, ze seks bez małżeństwa tj. bez bożego
        błogosławieńśtwa nie jest tylko źdźbłem ale co najmniej - właśnie -belką...
        • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:06
          Nie tylko Belką, jest jeszcze Senyszynem, Jarugą-Nowacką i Napieralskim.
        • kara_b Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:17
          a z tego co wiem,to seks słuzy ludziom pełnych wiary tylko dla prokreacji. więc
          nawet po slubie powinniscie chyba czekac na ten jedna noc w roku? oczywiście
          zamisat się własnymi ciałami cieszyć to pewnie z pieśnia na ustach,że oto
          zdarzy się cud... i temperatura właściwa....
          pozdr K
        • oxycort Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:21
          A czy ciagle zdarza sie jeszcze Tomciowi we wieczornej modlitwie (przed
          pukaniem) spontanicznie dziekowac Stworcy, ze nie uczynil Tomcia takim, jak te
          cala reszta grzesznikow?
          ~~
          ox
        • iberia30 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:27
          tom-ix napisał:

          > Muszę Cię zmatrwić, ale obawiam sie, ze seks bez małżeństwa tj. bez bożego
          > błogosławieńśtwa nie jest tylko źdźbłem ale co najmniej - właśnie -belką...

          zapomniales w swojej powyzszej wypowiedzi dodac dosc znaczacego sformulowania a
          mianowicie : " moim subiektywnym zdaniem".
          • turbomini Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:30
            iberia30 napisała:

            > tom-ix napisał:
            >
            > > Muszę Cię zmatrwić, ale obawiam sie, ze seks bez małżeństwa tj. bez bożeg
            > o
            > > błogosławieńśtwa nie jest tylko źdźbłem ale co najmniej - właśnie -belką.
            > ..
            >
            > zapomniales w swojej powyzszej wypowiedzi dodac dosc znaczacego sformulowania
            a
            >
            > mianowicie : " moim subiektywnym zdaniem".

            Ależ iberia, tom głosi nam prawdy niezaprzeczalne, jedyne.
            • iberia30 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:34
              turbomini napisała:

              > Ależ iberia, tom głosi nam prawdy niezaprzeczalne, jedyne.

              o qrcze, ale sie wyglupilam, :-DDDDDDDDDDD mea culpa po stokroc:-DDDDDD
    • iberia30 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:18
      zgodnie z zasada glupie pytanie jeszcze glupsza odp, ale tym razem odp nie
      bedzie a zadam ci pytanie na podobnym poziomie do twojego : czy pukasz swoja
      zone raz w miesiacu w celu prokreacji czy moze jeszcze rzadziej?
      • baba67 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:40
        Wypowiedz toma przypomina mi maja ciciociobabcie, kora mawiala ze pies
        lepiej szczeka kiedy jest uwiazany.

        Bardzo nieporadnie i nietaktownie sie wyrazil,ale nie sposob nie zastanowic sie
        nad ta wypowiedzia.
        Otoz pukanie kojarzy mi sie z przypadkowym seksem na imprezie, albo wieczorze w
        klubie-i jako takie z miloscia nie ma nic wspolnego.Ogromna wiekszosc
        wypowiadajacych sie tu osob zyje w stalych zwiazkach, co oznacza, ze darza sie
        miloscia, szacunkiem i sa sklonne dla tej osoby wiele zrobic.Sex jest wyrazem
        ich milosci, wiec slowo pukanie jest tu nie na miejscu.
        Tom jest katolikiem powaznie traktujacym swoja wiare i za to go szanuje.
        Niemniej nie daje mu to prawa oceniania innych ludzi, ktorzy moga byc w
        porzadku, ale katolikami sa tylko na papierze , a nie w sercu, jesli w ogole
        deklaruja sie jako katolicy.
        Bycie osoba zyjaca w zgodzie ze swoja wiara nie powinno byc powodem wywyzszania
        sie oraz deprecjonowania przekonan i zachowania innych-to faryzeizm w
        najczystszej formie.
        Moralnosc to jest sliskie slowo i ja odniosze go w kategoriach robienia lub nie
        robienia krzywdy drugiej osobie.Ci faceci o ktorych pisze tom robia krzywde
        swoim dziewczynom, bo traktuja je instrumentalnie-nie wyobrazam sobie czlowieka,
        ktory naprawde kocha partnerke i tak sie wyraza o ich imtymnym zyciu.na pewna
        partnerzy pan, ktore sie tu wypowiadaly nigdy by czegos takiego nie zrobili.
        Wlasnie tym sie rozni cielesne wyrazanie milosci od pukania.
        • undyna Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:49
          pięknie babo napisane, ale niektórzy lubią niewybredne słownictwo i uzywanie
          ich moim zdaniem nie musi wcale oznaczać braku szacunku i miłości
          • baba67 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:15
            no nie musi, ale w jesli koles kolesiowi w autobusie zwierza sie z imtymnych
            relacji w taki sposob to oznacza lekcewazenie.Oczywiscie jesli maz mi sie
            zwierza ze by mnie bzyknal to nie uznaje tego za brak szacunku :-)
            Moze i tom nie uzyl slowa puknac lekcewazaco, ale poczucie wyzszosci jest
            odczuwalne w jego poscie (dla porzadku-dla mnie tzw czystosc przedmalzenska byla
            ok, ale to nie znaczy ze mam kogos oceniac)
    • aiczka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:28
      Autorze wątku, ja uważam, że każdy jest inny, ma inny system wartości i inne
      odczucia. I każdy będzie szczęśliwy wtedy, keidy będzie postępował zgodnie z
      nimi. Bardzo się cieszę, że Tobie udaje się realizować swoją wizję szczęśliwego
      rozwoju związku wraz żoną o podobnych poglądach. Jestem przekonana, że gdybyś
      odszedł od swoich zasad, odbiłoby się to na Twoim samopoczuciu psychicznym,
      miałbyś poczucie winy, kompleksy rzutujące na rozmaite dziedziny życia.

      Oczekuję, że Ty przyjmiesz do wiadomości, że są ludzie niezwiązani z Twoim
      kościołem, wyznający nieco inne normy moralne. Między innymi tacy, którym nie
      potrzebne jest niczyje błogosławieństwo ani prawna legalizacja związku, którzy
      potrafią budować swoją relację, łącząc miłość duchową i fizyczną. Możesz
      wyobrazić sobie to w ten sposób, że oni duchowo stają się małżeństwem poprzez
      samą świadomość wzajemnej miłości i zaufania.

      Dalej - są ludzie traktujący seks bardziej jak zabawę, nie potrzebujący w nim
      uczucia. Oni też mogą żyć szczęśliwie i jeśli nikogo nie krzywdzą, nie widzę
      powodu aby ich potępiać.

      Jest naprawdę wiele możliwych dróg przez życie (nie tylko te już wspomniane) i
      każdy w miare możliwości powinien wybierać taką, jaka jest najbliższa jego
      przekonaniom. W przeciwnym razie naraża się na wewnętrzne konflikty.

      ps. Określenie "pukać" jest dość nieszczęśliwe. Kojarzy się z seksem dla
      rozrywki, nie związanym z wyższymi uczuciami albo w jakiś sposób wymuszonym, nie
      wynikającym z własnej woli. Jak widać z powyższych postów, nie jest adekwatne w
      przypadku dużej części forumowiczek.
    • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:50
      o matko
      • malaga1975 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:53
        sorry, to przy lektorze innego wpisu tak mi sie westchnelo:)
      • oxycort Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 14:57
        Spokojnie. Ja tam nie wierze w zle intencje autora. Moze hajtnal sie farciarz w
        sobote i teraz w ten cudaczny sposob chial sie pochwalic, ze wreszcie sobie
        puknal?
        ~~
        ox
        • maga34 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:08
          Oxy:) głos wołającego na puszczy mnie tu przywiódł :)))

          pozdrawiam i pisz więcej, bo Twoje komentarze nic nie straciły ze swej barwności
          • oxycort Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:18
            Ej no wez... hyhy... wiesz jak nieodporny jestem na mizianie bez gumowej
            rekawiczki... :)
            Noco? Na setke polowalem. Temet niezle chwycil, to sie zasadzilem z flinto (z
            pewnych rzeczy sie nie wyrasta), :> a nie ukrywam, ze lubie sobie poprzebywac
            na Kobiecie.
            ~~
            ox
            • maga34 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:21
              :) nie ukrywaj a nawet ujawniaj swoją obecność...tak też lubię Kobietę, z
              poziomu krzaczków zwłaszcza (z pewnych rzeczy się nie wyrasta) :D
              • oxycort Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:38
                O, to wiesz zapewne, ze Tire tez tu zaglada? :)

                Kobieta z poziomu krzaczkow... Doprawdy, interesujaca perspektywa (Ty lobuz
                jestes!) ;)
                ~~
                ox
            • anulenka7 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:23
              Rozumiem Twe upodobania. Ja lubię przebywać na Mężczyznie (w oczekiwaniu na
              tsunami - namiętności owczywiście).
              • oxycort Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:43
                O, to ja zajme strategiczna pozycje, skoro tak.
                ~~
                ox
    • malaga1975 hahaha 26.07.06, 15:20
      • dj73 Re: hahaha 26.07.06, 15:49
        o, chyba kierunek obrano inny , zmiana o 180 :-), jakos weselej sie zrobiło w
        tych krzakach
        :-)
        • malaga1975 Re: hahaha 26.07.06, 15:52
          w krzakach? tak bez slubu?
    • undyna Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:42
      mój Tata twierdzi, że jak mężczyzna ma seks z kobietą, to ją
      wykorzystuje,zrzuciłam te Jego poglady na wiek i cukrzycę co to Mu naczynia
      pozatykała, jakoś sobie musiałam wytłumaczyć, że rodzony Ojciec a takie
      farmazony plecie, tez masz cukrzycę, miażdżycę czy inną chorobę układową, czy
      może pochodzisz z Cipciburga Małego, a może latka podeszłe? chciałabym Cię
      zrozumieć
    • malgorzata_i_mistrz Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 15:55
      Czytam tę dyskusję z rosnącym zainteresowaniem i nasunęło mi się kilka uwag:
      1) z przykrością zauważam olbrzymią róznicę poziomów między wypowiedziami Toma,
      a większością, jak to ładnie określiła Anecia, kobiet proseksualnych (i tu
      pozwolę sobie zamieścić szczery ukłon w kierunku baby67 za mądre, stonowane
      słowa, pod którymi, jak rzadko, mogę się spokojnie podpisać). Ubolewam nad tym
      serdecznie, bo też jestem proseksualna - i to jeszcze jak pro ;)
      2) na całe szczęście owa różnica niwelowana jest wypowiedziami Aneci, która
      jest, parafrazując, na trolla za mądra, na dyskutanta za głupia. Ech, życie...

      A do Toma jedno pytanie: czemu piszesz o seksie, jako o czymś, co kobietom się
      robi (za ich pozwoleniem, ale wciąż...), a nie o czymś, w czym one
      współuczestniczą myślą, mową i uczynkiem - i paskudnie się w ten sposób podkładasz?

      ___________________________

      Twoja matka była chomikiem.
      • dj73 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:03
        ja mam pytanie
        dlaczego dyskutujemy na temat dajacych sie "pukać" kobiet,
        a dający/bioracy przed slubem męszczyźni - im to Tomie w/ciebie nieurąga, jak
        to jest????
        • nglka Powyższe jest do - reniatoja n/txt 26.07.06, 16:14
          Odpowiedź na Twoje pytanie znajduje się już w pierwszym poście.
          Tom używa takich sformułowań, które uwłaczają kobiecie. Wyraźnie widać jego stosunek do kobiet jak do ludzi gorszego gatunku, które się, jak to określił - puka. Nie bierze pod uwagę, że do miłości nie trzeba ślubu. Klapki na oczach i na oklep przed ołtarz. Kobiecie zrobić dziecko, kobietę już nie puknąć tylko zapłodnić - bo to żona i - jakby nie patrzeć - "własna".
          To oczywiście mocna ironia, w której znajduje się zapewne niejedno ziarno prawdy.
          • nglka Powyższe nie jest do reniatoja :) 26.07.06, 16:15
            Przepraszam Reniu, temat skopiował mi się z odpowiedzi do Ciebie na poprzedniej stronie
        • raisin_chocolate Bez sensu 26.07.06, 16:16
          Nie wydaje wam sie, ze cala ta dyskusja jest "troche" bez sensu?

          Seks to seks, nic tak zakazanego, zeby robic z tego afere, ale zarazem cos na
          tyle waznego i osobistego, zeby zostawic kazdemu decyzje.

          Tak samo jest z wiara - jest wiele religii, wiele wierzen, obrzedow,
          zwyczajow.. Jesli tylko nie czynia szkody innym, niech sobie beda, skoro moga
          stanowic dla ludzi wsparcie, tlumaczyc wazne rzeczy. Panuje pelna dowolnosc.

          Jesli ktos sypia z kim tylko ma ochote, tu i teraz - niech tak robi. Ja z nim
          isc do lozka nie musze. Znajde kogos, kto podchodzi do tego tak, jak ja. NIE
          LEPIEJ, NIE GORZEJ. INACZEJ.

          Dlatego uwazam, ze takie wartosciowanie i ocenianie jest po prostu glupie.
          HOWGH. Skonczylam tyrade;p
        • oxycort Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:21
          Wzorzec kulturowy mocno zakorzeniony. Patryjarchat, znaczy sie. Meska rzecza
          jest bowiem pukac. (taki np. listonosz zawsze puka dwa razy)...
          ~~
          ox
        • dj73 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:22
          miałam na studiach kolege, który czekał do slubu . Była to sprawa jego i jego
          zony. Nigdy źle się nie wypowiedział o innych - nie oceniał i było ok.
          Drogi autorze, czy ty dotrzymałes dziewictwa ( może gdzies mi to umknęło, a
          jest napisane)
          czy ty pukasz zonę czy ja kochasz, bo wnoszę że to pierwsze - a "po ślubie"
          jest jedynie jakimś wyznaczonym celem w życiu, który osiągnałeś podobnie jak
          ukończenie szkoły
          Myśle ze gro osób nie chce ślubu z różnych powodów, a czy ktoś puka czy kocha
          to nie ma różnicy czy z papierkiem czy bez. Jak ktoś kocha to kocha, jak puka
          to puka i koniec, papierek tego nie zmieni.
          A co z rozwodami - jak sie rozstaniecie ( nie abym wróżyła )to bedzie znaczyło
          że żone pukałeś czy kochałes, a jak pozna później innego - ślubu nie weźmie, to
          stanie sie szmatą, a ty spluniesz. Myslę że autor jest bardzo młody i zyje
          jeszcze dość podręcznikowo, a doświadczenie ma jedynie z ławki szkolnej i
          dyskotek, nie z życia.
          Pozdrawiam
          • dj73 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:30
            przychylam się do opini - rozmowa jest głupia
            Opuszczam was Pa Pa
            PS
            idzcie lepiej z tymi co to was PUKAJĄ nad jezioro bo goraco i cieszcie się z
            zycia i z tego ze nie spędzacie go z autorem. :-) PA PA
            Jade po swoją nieslubną córkę ( wg autora to niewątpliwie bachor, dla mnie
            i "męża" owoc największej miłosci)
          • sigrun Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 17:09
            Kilka małych sprostowań. Czyli prawdy i mity "antygorszycieli".
            Mit. Całowanie się, tulenie, dotykanie (tzw. petting) jest uznawane przez
            seksuologów jako gra wstępna do penetracji, czyli - bardzo mi przykro - jako
            seks. Seks to nie tylko wkładanie jednych rzeczy w drugie ;-)
            Prawda. Miłoś i seks to dwie odrębne sprawy o ile "seksem" nazywamy stosunek
            płciowy w celu przedłużenia gatunku - wymiana płynów ustrojowych celem
            zagnieżdżenia się zarodka. Natomiast współżycie kochającej się pary aby
            uwieńczyć miłość i okazać własne uczucia partnerowi (i/lub celem prokreacji) to
            zupełnie odrębna sprawa, niemająca nic wspólnego z papierkami wydawanymi przez
            jakiekolwiek instytucje.
            Mit. Miłość to nie tylko uczucia, szacunek i zobowiązania. To także chemia i
            jakże ważna. Jeżeli po ślubie okaże się, że zapach, smak czy sposób dotykania
            małżonka wzbudza w nas nieprzyjemne odczucia to: a) rozwód? b) życie w
            czystości? c) cierpienie w ciszy, zmuszając się do współżycia?
            Mit. "Pukanie" to nie seks przedmałżeński. Można "pukać" i z papierkiem. Pukać
            można też do drzwi ;-)
    • de.parisienne Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:34
      ja sie "pukac " nie daje!

      ps. i wiesz co "puknac " to ty sie mozesz w glowe, zeby sprawdzic czy tam
      abycos jest!
    • ana-green Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:39
      Kiedy wreszcie ciemnota zrozumie, że jeśli chce uprawiać seks dopiero po ślubie,
      pod kołderką i po ciemku to niech to robi, ale nie jest to (zarówno seks po
      ślubie jak i samo branie ślubu) obowiązek i reguła, której musza przestrzegać
      normalni ludzie. A ja sie dziwię, że PISy i inne LPRy maja takie poparcie...
      • dj73 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:50
        a tak jeszcze zerknęłam na koniec - sukces autora - temat bardzo gadatliwy od
        12.49 - 160 wejsc. :-)
        • cala_w_kwiatkach Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 16:55
          dlaczego? bo to lubie, lubie czerpac 'przyjemnosci seksualne' i nie mam zamiaru
          sobie ich odmawiac
    • kociamama Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 17:00
      Nie daje sie pukac bez slubi. ale kocham sie z chlopakiem i uprawiam seks z
      kolegami. Sakrament nie ma dla mnie znaczenia, wiara tez nie. Facet mozeby i
      chcial slubu. ale ja nie chce, bo jestem anarchistka wiec nie chce cywilnego i
      nie wierze w zadnych bogow wiec nie chce tym bardziej koscielnego.

      Wyobraz sobie, ze w tym kraju mieszkaja nie tylko katolicy.

      A w ogole to mam swoje zasady moralne i staram sie byc dobrym czlowiekiem.

      PZdr,
      kociamama.
    • kekoa2 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 17:03
      gorzej jak zaistnieje taka sytuacja ze po sluie facet tez nie bedzie
      zainteresowany pukaniem tak jak maz kolezanki,obnosila sie ze nie robi tego
      przed slubem teraz ryczy ze co to za malzenstwo jak raz na miesiac sie kochaja a
      sa od roku po slubie.a faktem jest ze prawdziwa milosc nie szuka poklasku i nie
      zna pychy a tom-autor wlasnie z tych powodow napisal te bzdury.
      • koralik100 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 18:16
        Anecia, Tom zrozumcie, każdy ma prawo kierować swoim życiem jak chce. Ja
        szanuję Wasze zdanie mam podobne , ale nie krytykuje innych i nie pogardzam
        nimi przez to, uważam ,że jeśli te dziewczyny kochają faceta ,z którym są i on
        je też to nie ma nic złego w tym ,że kochają się przed ślubem, gorzej gdyby
        robiły to z każdym napotkanym w ogóle bez miłości, zresztą kobieta jest tak
        zbudowaną istotą ,że jeśli nie kocha faceta, to nie zrobi z nim tego tak jest
        no prawie zawsze, wyjątki zawsze istnieją. Znam szczęśliwe pary , które są ze
        sobą długo bez ślubu i są bardzo szczęśliwe i chwała im za to. Jestem
        katoliczką znam stanowisko kościoła na ten temat, ale nie jestem zatwardziała w
        tej kwesti bo trzymanie się kurczowo i uparcie tego ,że seks jest zły i nie
        wolno go uprawiać już podchodzi pod dewoctwo, znam kobietę , która się spowiada
        z tego ,że uprawia seks z własnym mężem no bez przesady. A seks jest aktem
        miłości również oddania się osobie , która się kocha, dopełnienie miłości,
        kościól też tak uważa, to do tej osoby, która twierdziła inaczej, jesteś nie
        doimformowana. I nie opowiadajcie za dużo ,że to aż taki grzech, bo są gorsze
        np. morderstwo, a nie tam seks, różnica chyba nie, seksem się nikomu krzywdy
        nie robi jeśli obie strony tego chcą. Ja też nie chcę uprawiać seksu przed
        ślubem , ale z innych pobudek nie dlatego ,że niby kościół zakazuje tylko jest
        to moja osobista decyzja i nie będę tłumaczyć dlaczego dlaczego mam takie
        poglądy, bo nie muszę, to moja prywatna sprawa. Dlatego proszę Was uszanujcie
        zdanie innych , mają prawo mieć swoje zdanie, a to , że mają takie , a nie inne
        poglądy to ich sprawa i nie można z tego powodu uważać ,że są przez to gorsi,
        bo tak nie jest.
        • searena Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 18:33
          "zresztą kobieta jest tak
          zbudowaną istotą ,że jeśli nie kocha faceta, to nie zrobi z nim tego tak jest
          no prawie zawsze"

          O przepraszam, to są stereotypy :) Bardzo dużo jest kobiet, którym nie potrzeba
          miłości do uprawiania seksu, zresztą jestem jedną z nich.
    • angie27 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 18:29
      Hahahahaha....
      Wiesz co Tom ? Puknij sie ty lepiej ... w głowę! I to porządnie ;-)
      • dj73 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 19:00
        tak do koralika 100
        nikt nie krytykuje tutaj osób co to zatrzymuja dziewictwo, wrecz odwrotnie
        bronią się ci bez dziewictwa, bo zostali zatakowani przez Toma prawiczka, co to
        twierdzi ze przed slubem czy wogóle bez, to jest pukanie, bzykanie, dupczenie
        itp. a po ślubie,o to sex jest inny, dostaje sie zaswiadczenie i jest to już
        miłość. Taka prosta recepta: białe - czarne
        Ja tez bardzo długo byłam dziewicą, ale nie dlatego ze czekałam na ślub bo bym
        sie nie doczekała :-), wybrałam osobe z która chciałam być, a nie za którą
        dałoby radę wyjść i zgodnie z religią stracic dziewictwo - dodam ze parę
        propozycji miałam - z propozycja sexu dopiero po slubie, no i co z tego -
        miałam przyjąć??? głupota, wazne jest aby trafić na druga odpowiednią osobę
        Mój "mąż" ma 39 lat, 4 lata jestesmy razem tzn. że do 35 miał być prawiczkiem -
        no nie żartujcie
        • martalek Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 19:11
          Dobra a jak sie maja sprawy, gdy parka (mocno zakochana w sobie) z roznych
          wzgledow nie moze wziasc slubu (poniewaz np. sa innej wiary itp) czy to oznacza
          wstrzemiezliwosc az do smierci??????Troszke to pokrecone. A jesli juz nasz
          Tomus jest taki swiety to pewnie zaraz pocznie dzieciaka bo antykoncepcja jest
          jak mi sie zdaje wg kosciola ZABRONIONA!
          • nglka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 21:29
            Dzieciaka?
            Całe stadko :)

            A mniej ironicznie - można stosować metody akceptowane przez KK. Wszak nie są nazywame metodami antykoncepcyjnymi ale metodami planowania poczęcia - takie ładne nazwenictwo niczym się właściwie od antykoncepcji nie różniącym (prócz powierzchownego znaczenia słownego).
            • ania.downar Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 23:44
              ...oraz skutecznosci... :-)
              Racja.
              • nglka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 23:58
                Czy ja wiem?
                Skuteczność jest bardzo wysoka pod warunkiem stosowania się do wszystkich reguł... większość ciąż ze statystyk z NPR podszywa się pod stosowanie kalendarzyka - odejmę 14 dni od terminu miesiączki i co? I wpadłam, NPR jest do d... :) Sam wskaźnik Perla ma błędy (metoda termiczna ma mniej wpadek niż objawowo termiczna... nie mam pytań) no ale to temat na inny post :)
                • ania.downar Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 00:00
                  ..na inne forum :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka