Dodaj do ulubionych

dyskryminacja

26.07.06, 21:26
Dziś drugi raz w życiu doświadczyłam tego, że w zawodzie prawnika kobiety są
dyskryminowane. Klient jak się dowiedział o tym, ze jego sprawą będzie się
zajmować kobieta, zadzwonił do szefa i poprosił o zmianę tej decyzji.
Nie powiem, że nie bolało.
A wydawałoby sie że żyjemy w XXI wieku...
Obserwuj wątek
    • anaxia79 Re: dyskryminacja 27.07.06, 09:14
      wlasnie - wydawaloby sie...
      od jawnych gorsi sa chyba ci ukryci dyskryminujacy kobiety mezczyzni (zreszta
      kobiety dyskryminujace kobiety to wcale nie taka znowu rzadkosc)
      niby ok - rownouprawnienie itd., a nagle podczas jakiejs rozmowy wylazi
      prawdziwe 'ja' rozmowcy...brrr
    • avio_netka Re: dyskryminacja 27.07.06, 16:17
      tia... w owinięty w bawełnę sposób nie dano mi awansu, bom baba. Jak to się
      ładnie mówi? Srał ich pies.
      Całe życie weź i udowadniaj, że jesteś niegorsza, nie mówiąc, że często lepsza.
      Ale cóż, siąść i płakać nie wypada, co nie?
      Do boju, kochana! Jeszcze miłemu klientowi w sądzie sędzina sprawę uwali :)
      • birichino28 Re: dyskryminacja 28.07.06, 13:38
        to była moja pierwsza myśl :D
    • alex_koz Re: dyskryminacja 28.07.06, 18:02
      ja sie dziwie, ze twoj szef zgodzil sie na to "żądanie" klienta, to dla mnie
      jest dopiero dziwne!
      • birichino28 Re: dyskryminacja 28.07.06, 23:03
        a ja nie;
        myśle że miał satysfakcję jak mi to przekazywał, bo ostatnimi czasy okazało
        się,że w paru sprawach miałam rację a on nie
        • alex_koz Re: dyskryminacja 29.07.06, 00:27
          wiesz ja sie dziwie ze twoj szef ulega takim zyczeniom klienta, co moznaby
          rozumiec jako to, ze sam nie jest przekonany o twojej wartosci, ale widze ze
          jakis aspekt personalny tez ma tu niemale znaczenie;)
          • akikoo Re: dyskryminacja 29.07.06, 11:25
            Takie podejście faceci mają zakodowane niezależnie od poziomu ich intelektu
            i "światłości", chociażby tylko podświadomie.
          • birichino28 Re: dyskryminacja 29.07.06, 23:05
            myślisz że Twój nie postapiłby podobnie?
            o tej wartości to ja też zaraz pomyslałam, ale myślę że nie ma mi nic do
            zarzucenia (oczywiście to jest moje subiektywne myślenie); w tym przekonaniu
            utwierdza mnie to, że sprawy tej nie dał żadnemu z pozostałych - że tak powiem -
            podwładnych.
            ja nie chciałam tutaj poruszac kwesti przydatnosci, ewentualnie nieprzydatnosci
            kogoś do zawodu (wiadomo, bywa różnie), w dniu kiedy rozpoczynałam ten temat
            byłam w sumie dotknięta całą sytuacją; a ponieważ kwestia płci prawnika
            dotknęła mnie (już) drugi raz w życiu (za pierwszym razem mężczyzna w sparwie o
            podział majatku dorobkowego powiątpiewał w moja bezstronność), chciałam się
            przekonać (może pocieszyć)że nie tylko mnie się to przytrafia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka