Dodaj do ulubionych

intrygujący ale żonaty czego szuka w innych ?

19.08.06, 19:03
trafiliśmy na siebie przypadkiem na łączach netu...krótka wymian zdań .prawie
o tym zapomniałam odezwał sie po tygodniu a potem już codziennie ...Każda
jego wolna chwila to wirtualny czas dla mnie . Jest żołnierzem oficerem -
stacjonuje w Iraku ; oczywiście ma żonę jest jak mówi ładna i inteligentna ,
ktrótki staż małżeński , dobrze się rozumieją ....
Czego mu jednak brakuje ? co mógł zgubic w swoim związu i co chce znaleźc ?
Kontynuowac tę znajomośc ?
jest cholernie inteligentny i intrygujący ....
Obserwuj wątek
    • r69 Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 19.08.06, 19:13
      może szuka po prostu "spowiednika", osoby ktorej chce sie wyzalic, chce aby ona
      go wysluchala (wybral kobiete, bo kobieta potrafi sluchac, facet raczej nie).
      Ja bym kontynuowal pogawedki. Pozdrawiam
      ps. zonaty tez czasami ma chec i prawo do poszukiwań
      • huankaa Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 19.08.06, 19:32
        Poprzedni głos byl z punktu widzenia mężczyzny. Teraz od kobiety- NIE KONTYNUUJ.
        Jest fajnie prawda? Intryguje Cię, z czasem zechcesz się z nim spotkać tak ot po
        prostu, nic zbereźnego ale sama nie będziesz wiedziała kiedy się zaangażujesz i
        to bardziej poważnie. TObie może układ się podoba ale pomyśl o jego zonie, jak
        Ty byś sie czula na jej miejscu- dowiadujesz się (bo kiedyś to przecież
        wyjdzie), że już nie wystarcza swojemu męzowi, że już go w pełni nie zadawala,
        że szuka czegoś innego, KOGOŚ innego- przykre prawda? Niby Ty się nie musoisz
        tym martwić bo to przeciexz jewgo podówjna moralność, nie Twoja ale jesli się
        zaangażujesz to z tego niestety nic dobrego nie wyjdzie. Wiesz mi bylam w takiej
        sytuacji, to też były niby tylko rozmowy, tylko pogaduszki, rozmowy na poważne i
        mniej poważne tematy ale potem tak przyjemnie już nie bylo, lepiej skończyć to
        tereaz niż później płakać przez miesiąc, że się coś kogoś utraciło.
        A czego on szuka- czegoś czego nie daje mu żona, jakiehjś nowości, tego żeby Go
        zaskakiwac, nowego sposobu myslenia, połachcenia jego męskości i tego jaki on
        jest wspaniały- to delikatniejsza wersja, mniej deliktanej się domyśl. Wcale nie
        musi być tak źle ale chyba lepiej dmuchać na zimno, gdy to się rozleci, albo gdy
        zapragniesz czegoś wiećej, on zawsze będzie czysty: "bo przecież Ci mówiłem, że
        mam żonę" i cierpisz tylko Ty, no i żona oczywiście. Sama decyduj:)
    • gosiek55 Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 08:09
      widzisz ja jestem tez taka zona co maz szuka rozrywki na necie odkrylam to
      przypadkiem.U mnie jest sytuacja odwrotna bo to ja wyjezdzam zeby zarabiac na
      utrzymanie domu i rodziny zawsze ok 2mce mnie nie ma 3 razy w roku.Moj maz nie
      pracuje ale twierdzi ze pracy nie ma- oczywiscie w domu zrobi wszystko mysle,ze
      przyzwyczailam go do wygody nie musi martwic sie o pieniadze,buty,ubranie dla
      dzieci.Twierdzi,ze rozmawia z inteligentna kobieta na moje pytanie zejezeli to
      tylko rozmowa a mamy miec do siebie w dalszym ciagu zaufanie tzn.ja do niego to
      niech mi pokaze z jedna rozmowe nie dosc ze nie pokazal to wszystko ukryl
      wkompie.Przez 1.5mca byl spokoj nawet nie siadal na gg mysle,ze tym zachowaniem
      chcial mnie uspokoic bo nawet nieraz mnie wolal i pokazywal kto na jego profilu
      jest dostepny.Jestem tak tym zdolowana nie potrafie sie odnalesc bo to nie jest
      tak jak on to mowi ze jestem zazdrosna,ze sie go przyczepiam ale caly czas mu
      mowie ze to mnie nie ma w domu ze to ja potrzebuje wsparcia, slowa
      otuchy,pocieszenianie nie wiem jak dlugo to trwa z ta inna kobieta ale sie
      zmnienil na szczera rozmowe tez nie moge go namowic od razu sie denerwuje
      prawie krzyczy.I coz ledwie wyjechalam zaznaczam.ze kompa mamy w obie strony
      juz potrafil zmienic do mnie swoj nr gg a przy starym zostal pewnie dla tej
      kobiety widzisz i malo tego to jeszcze wczoraj wieczorem nie mial czasu
      rozmawiac ze mna ale do pozna w nocy siedzial na drugim numerze z podlaczona
      kamera.Wiec jak ja mam sie czuc jak maszynka do robienia pieniedzy i jego
      komfortowego zycia.Ja rozumiem ze ktos mi powie ze nie powinnam wyjezdzac,ze
      moze to ja powinnam sie zmienic tzn byc bardziej tolerancyjna dla meza bo to
      przeciez rozmowa ale mieszkamy pod jednym dachem i niestety czuje zmiane
      sytuacji.Opisalam Ci swoj przypadek moze przeczytasz i wyciagniesz pare
      wnioskow a nie zyczylabym Ci znalesc sie w mojej badz podobnej sytuacji wejdz w
      sytuacje z odwrotnej strony.Co z tego ze piszesz inteligentny ale rzeczywistosc
      moze okazac sie okrutna komputer wszystko przyjmie kazde slowo mysle,ze
      poprostu szuka rozrywki na nude tylko zapomina ze ma zone i dostal kredyt
      zaufania.A jak zaufanie sie traci to niestety ku dobremu nie idzie.Zycze Ci
      rozwaznej decyzji
      • skorpionica11 do gosiek 20.08.06, 08:25
        powinnas meza "postawic pod sciana" mysle ze facetom jest łatwiej znalesc prace
        zawygody sie zrobil,leniwy jest ,a to juz twoja zasługa w tym
        • gosiek55 Re: do gosiek 20.08.06, 08:38
          do skorpionica11-wiem i teraz mysle nad tym jak to wszystko zmienic ale pomimo
          wszystko czuje sie bardzo upokorzona
    • agira1 Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 08:29
      To się zawsze źle kończy. Zaraz zaczną się pytania w stylu "co masz na sobie?",
      albo teksty "właśnie wyszłam spod prysznica stąd moje spóźnienie" i takie tam.
      Historia stara jak net. Zresztą dobrze o tym wiesz, bo nie pisałabyś tu. Coś Cię
      gryzie niby nic złego nie robicie, ale czystą grą tego nazwać też nie można.
      Pozdr
      A
    • vandikia Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 09:01
      na Twoim miejscu kontynuowałabym pisaninę, istnieją wirtualne przyjaznie, mozna
      sie wyzalic, posmiac itd..
      poza tym zonie nie zawsze mozna napisac to co kolezance
      ja mam taką osobę, która poświeca mi mnostwo swojego sieciowego czasu, są to
      maile liczone w tysiącach
      mój mąż tez ma taka osobe, dziewczyne - mezatke, razem graja i gadaja ze soba
      na gygy
      nie widze w tym nic zlego.
      • gosiek55 Re:do vankidia 20.08.06, 09:32
        jasne nie ma nic zlego w rozmowach tylko jest troche inaczej gdy jedna strona
        nie mowi prawdy i oszukuje
        • vandikia Re:do vankidia 20.08.06, 09:37
          ale autorka wątku nie wspomina o oszukiwaniu? to juz indywidualna sprawa
          kazdego, kłamstwa zdarzają sie i w sieci i w rzeczywistosci, moze wirtualne
          rzeczy trudniej jest zweryfikowac, ale jak piszesz iles czasu z daną osobą tez
          jestes w stanie odroznic prawde od fałszu.
      • przemkowa.bi ale sobie durnie tłumaczysz :) 20.08.06, 10:27
        "Ja mam taka osobe na gg i maz tez ma ... nie widze w tym nic zlego" a ja
        patrzac z boku widze ze cos w waszym zwiazku jest nie tak skoro siedzicie na gg
        i rozmawiasz z kims zamiast pogadac i wyzalic sie mezowi lub odwrotnie
        • vandikia Re: ale sobie durnie tłumaczysz :) 20.08.06, 10:45
          ale mnie nie interesuje Twoja opinia i "wizje" co jest w moim zwiazku tak albo
          nie tak :>
          • przemkowa.bi No to oczywiste -kazdy ma prawo zyc swoim zyciem 20.08.06, 11:01
            Jesli dla Ciebie jest okey to najwazniejsze ,
            dla mnie jest to chore ze siedzicie przed kompami i zamiast zajac sie soba i
            swiatem realnym ale to moje subiektywne zdanie
            • vandikia Re: No to oczywiste -kazdy ma prawo zyc swoim zyc 20.08.06, 11:04
              nie rozmawiamy o mnie w tym watku, wiec daruj sobie :>
              • przemkowa.bi Ale twoje porady sa wedlug mnie glupie 20.08.06, 11:16
                Oczywiscie ze nie rozmawiamy w tym watku o Tobie
                Ale skoro dajesz komus swój przyklad ze Ty siedzisz i rozmawiasz z kims z
                internetu j(ak piszesz wysyłam 1000 maili) i to samo robi twoj maz i promujesz
                to jako pozytywna postawe ( nie widzisz w tym nic zlego)
                Wiec to juz nie jest rozmowa o Tobie tylko o sposobie zachowania a ja ten
                sposob zachowania neguje i uznaje za durny , glupi i bez sesnu bo po to wyszłas
                za maz zeby miec kogos z kim mozesz pogadac i sie wyzalic niz siedziec na
                interniecie ( 1000 maili to godziny w sieci:))
                Moja wypowiedz odnosi sie do twojej wypowiedzi a nie do Ciebie personalnie

                Na tym koncze wypowiedz w tym watku KROPKA

                Pozdrawiam serdecznie
                • vandikia Re: Ale twoje porady sa wedlug mnie glupie 20.08.06, 11:26
                  nie uwazam zeby to co napisalam bylo glupie
                  wszystko jest dla ludzi w rozsadnych dawkach
                  nie 1000 maili tylko prawie 5000 maili - i tego sie nie robi w tydzien jakby co
                  po co wyszlam za mąż to ja sama wiem najlepiej
                  i tez koncze wypowiedz w tym watku

                  ps. dlaczego podszywasz sie pod przemkową? ciezko samemu wymyslic sobie nowy
                  nick?
    • sharlottka Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 09:40

      > odezwał sie po tygodniu a potem już codziennie ...Każda
      > jego wolna chwila to wirtualny czas dla mnie .

      Każda jego wolna chwila powinna być poświęcona żonie.
      • sharlottka Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 09:42
        Tym bardziej, że jest daleko i nie ma z nią codziennego kontaktu.
      • vandikia Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 09:50
        sharlottka napisała:

        >
        > > odezwał sie po tygodniu a potem już codziennie ...Każda
        > > jego wolna chwila to wirtualny czas dla mnie .
        >
        > Każda jego wolna chwila powinna być poświęcona żonie.


        ja nie wiem co z obiektywnym spojrzeniem na sprawe, powinna powinna, a nie
        wpadło Ci do głowy, ze moze żona nie ma czasu? wezcie odrazu spalcie na stosie
        autorke watku i odradzcie jej wszystkie kontakty z jakimikolwiek facetami. EOT
        • sharlottka Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 09:53
          Ani ja ani Ty, nie znamy sytuacji do końca. Może ma czas, może nie ma. Wiem
          jedno - mam kilku przyjaciół płci męskiej i żadnego z nich nie określiłabym
          mianem"intrygujący". Tak mówi się o facetach a nie kumplach.
          • vandikia Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 09:57
            czy gdy jako mężatka mówię o kimś: ten człowiek jest intrygujący - wyczuwasz
            jakies zle fluidy?
            • sharlottka Re: intrygujący ale żonaty czego szuka w innych 20.08.06, 14:30
              Każda z nas ma odmienne zdanie na ten temat, pewnie to kwestia różnych
              doświadczeń życiowych. Jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja
              mówię z pozycji młodej mężatki. Gdyby mój mąż był daleko ode mnie i poświęcał
              każdą wolną chwilę innej kobiecie, gdyby dodatkowo ta kobieta była młoda i wolna
              (jak mniemam) no cóż... poprosiłabym go o zakończenie tej "przyjaźni". Stawiasz
              na otwartość w związku, i Ty i Twój mąż macie świadomość o swoich internetowych
              znajomościach. Pozostaje pytanie czy żona pana żołonierza, ma taką świadomość,
              że jej mąż oprócz służby ku chwale ojczyzny poświęca lwią część wolnego czasu na
              kobietę poznaną w sieci. Bo jeżeli żona o tym wie i nie ma nic przeciwko... to
              cóż ich sprawa. A jeżeli nie - to należy zapytać "dlaczego?" czyżby miał coś do
              ukrycia?
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka