Dodaj do ulubionych

Praca- nieustanna delegacja

21.08.06, 15:57
Dziewczyny wypowiedzcie sie, a zreszta faceci takze ;)
Czy mielibyście coś przeciwko, jesli Wasz partner mialby prace polegajaca na
ciaglym podrozowaniu do mniej lub bardziej odleglych miast Polski? Czy nie
bylibyscie zazdrosni o jego pobyty w drogich hotelach wraz z kolegami po
fachu (plci przeciwnej)...Czy jest sens kontynuowac w/w relacje?
Obserwuj wątek
    • dj73 Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:08
      mój ojciec pływa - póroczne delegacje
      ojciec mojego męża - jeździł na tirach - 2tyg delegacje,
      gdyby myslały tak nasze mamy, nie byłoby nas na swiecie i naszej córci no i
      braci naszych
    • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:11
      dziekuje za wypowiedz...ale on nie jest moim mezem, a ja z jego wysokim
      zarobkow nie mam absolutnie nic:)
      • dj73 Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:18
        Ale ja nie mówie o zarobkach. Czyzby tylko wysokie zarobki były w stanie otrzec
        łzy rozłąki ;-/. Raczej chodzi o to że jak jest zaufanie to nie powinno byc
        problemów z rozłąka nawet długą. Jesli nie ma zaufania w tak wczesnej fazie
        związku to sobie faktycznie daruj.
    • sumire Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:15
      trochę nie rozumiem pytania.
      nie, nie miałabym nic przeciwko, bo jeśli ktoś jest w pracy, to jest w pracy i
      już. miałabym go porzucić tylko dlatego, że firma wysyła go na delegacje i być
      może razem z nim wysyła koleżankę z biurka obok? to byłoby dość mało rozsądne.
      • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:18
        Te delegacje trwaja przez 5 dni roboczych przez okres 12 miesiecy...Co tydzien
        praktycznie w innym miescie...
      • dj73 Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:20
        raczej autorka zazdrosna jest o ten drogi hotel co to On ofszem a Ona nie
        • sumire Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:21
          a, no cóż, to wobec tego samej trzeba zmienić pracę ;)
        • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:22
          Oczywiscie, ze jestem zazdrosna o ta prace i o te hotele....Ale najgorsze jest
          to, ze moj chlopak nie jest atrakcyjny i jak wreszcie zaczal zarabiac pozadnie,
          to moze zechce udowadniac calemu swiatu jaki ogier jest z niego...
          • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:25
            mialo byc porządnie, przepraszam za blad...
            Pracy niestety nie moge zmienic, bo przez najblizsze 3 lata bede studiowac i
            niestety nie w trybie zaocznym...Wiec praca polegajaca na nieustannych
            delegacjach..odpada
          • sumire Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:25
            może to wiadomo, jakie jest :)

            szczerze pisząc, to ja cienia problemu w chłopaku nie widzę, bo każdy człowiek,
            który odnosi sukces zawodowy, zaczyna trochę lepiej o sobie myśleć i jest to
            zupełnie normalne. widzę natomiast problem w zazdrości o fajną pracę i fajne
            bonusy z nią związane, bo na to akurat tylko ty sama masz wpływ.
          • dj73 Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:27
            A jest takie ryzyko niestety.......
            zmien zachowanie/pracę, tak aby on zabiegał abyś to TY nie odeszła, będziesz
            miała problem z głowy
            • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:31
              po prostu zerwe z nim...Jestem zdania, ze ludzie powinni byc sobie rowni pod
              kazdym wzgledem..On jest teraz lepszy, bo zarabia 3000 brutto w wielkim
              koncernie...Podziwiam go i z pewnoscia zrobie wszystko, by za 3 lata miec
              przynajmniej tyle samo...
              Dziekuje za rady
              • mala_mee Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:34
                Uważasz, że jakbyście po równo zarabiali 1200 brutto to było by super???
                • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:38
                  Moze to absurdalnie zabrzmi, ale wlasnie tak uwazam..Malo tego, skoro w mojej
                  pracy nie ma delegacji, to dego samego wymagam od pracy mojego partnera...Tylko
                  wtedy jest rownosc i sprawiedliwosc....
                  Inaczej zazdrosc, podejrzliwosc..zniszczy wszystko..
                  Co ciekawe, ja do niego nie wydzwaniam, jak jest na tych delegacjach, tylko on
                  mnie sprawdza..Bo tez pewnie mysli, ze wieczorami gdzies chodze....
                  • mala_mee Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:39
                    Wiesz, w związku jest coś takiego jak zaufanie. To powinno załatwić wiele spraw.
                    • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:42
                      Niestety nie ufam mu....:(To kolejny argument za tym, by to skonczyc
                      • mala_mee Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:45
                        Jeżeli mu nie ufasz to jest to podstawowy argument!!!
                        Jak chcesz budować związek bez zaufania. Masz chociaż podstway aby mu nie
                        ufać???
                        • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:49
                          Mam jedynie takie podstawy, ze gdy do mnie zadzwonil kolega...To on wchodzil na
                          chata i umawial sie z dziewczynami...Odnawialkontakty zkolezankami na ICQ i
                          utrzymywal znajomosc ze swoja eks...Robil wiele rzeczy ze zlosci....Teraz nie
                          mam nawet telefonu komorkowego, bo tego sobie zyczyl....
                          Poza tym, byly miedzy nami ostatnie pewne nieporozumienia, powiedzielismy sobie
                          wiele gorzkich slow, lacznie z tym...Ze jest brzydki...
                          Wiec na pewno ze zlosci, bedzie teraz calemu swiatu udowadnial jakie ma
                          wziecie....
                          • mala_mee Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:52
                            Wszystko co piszesz jest cokolwiek dziwne.
                            • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 16:56
                              Bo ten zwiazek jest chory...:(
                              Ja nie mowie, ze jestem idealna, bo z pewnoscia mam mnostwo wad....Ale nigdy go
                              nie oszukalam i nigdy ze zlosci nie zrobilam mu zadnej przykrosci....
                              Dlatego mam powody, by podejrzewac go o nieprzyzwoite zachowania na tych
                              delegacjach......
                              Gdyby byl facetem bez kompleksow na pewno nie robilby takich rzcezy...A ja
                              gdybym byla czlowiekiem bez kompleksow po prostu nie bylabym z takim gnojem
                              tylko potrafilabym odejsc:(
                  • sumire Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 17:00
                    Aha. Czyli miałby znaleźć sobie gorzej płatną pracę (notabene, sądziłam że mowa
                    o większych zarobkach niż 3k brutto), żebyś nie czuła się od niego gorsza.
                    Intrygujący tok myślenia, ale jeśli mam być szczera, to gdyby ode mnie wymagał
                    obniżenia poziomu, wkurzyłabym się i sama odeszła. Powinno się równać w górę,
                    nie w dół.
                    • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 17:05
                      Dlatego uwazam, ze powinien byc z kobieta ktora tez zarabia 3000 brutto, ktora
                      skonczyla juz studia i tez moze byc w ciaglej delegacji jak on...
                      nie zrozumieliscie mnie.....
                      Absolytnie nie wymagalabym od niego zmiany pracy na gorsza..Gdy go poznalam byl
                      studentem jednego kierunku i nie mial pracy..Ja studiowalam dwa...Niestety
                      jeszcze drugi mi zostal, wiec jestem uziemiona
                      • sumire Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 17:09
                        niekoniecznie.
                        jeśli jest względnie inteligentny, to nie oczekuje idealnej równości i
                        identycznego trybu życia. zresztą kto by takie coś wytrzymał?...
                        • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 17:17
                          A co to ma z inteligencja wspolnego?:)
                          Ludzie inteligentni najbardziej sa rozumiani przez ludzi inteligentnych..To
                          samo tyczy sie ludzi wyksztalconych...Myslisz, ze czlowiekowi z doktoratem
                          latwiej jest dogadac sie z kims kto skonczyl zawodowke, czy z kims kto skonczyl
                          Uniwersytet?
                          I wcale nie mam na mysli wyjatkowo trudnych kwestii tylko codzienna
                          komunikacje...Piszac o tym, ze kazdy powinien byc z osoba rowna sobie nie
                          mialam na mysli, by moj partner szukal gorsza prace, bo ja nie zarabiam 3000
                          brutto...Mialam wlasnie na mysli, ze jesli on zarabia 3000 to zasluguje na taka
                          sama kobiete...
                          A ja skoro zarabiam 1200 to powinnam miec chlopaka, ktory tyle zarabia...
                          Widzisz ile zachodu kosztuje tlumaczenie...
                          Raczen na co dzien bym tego nie zniosla:)

                          To kompleksy powoduja, ze ludzi opanowuje poped do niszczenia...
                          • basiabjork Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 18:43
                            To co piszesz nie ma sensu. OK, zarabiamy z mezem tyle samo, potem ja rodze
                            dzieci i jestem na macierzynskim, on w miedzyczasie awansuje. I co, mam sie z
                            nim rozwiesc? I co? Poszukac faceta, ktory tez jest na macierzynskim, bo
                            bedziemy sobie rowni? Ech, glupotki jakies.
                          • sumire Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 18:50
                            zatem zajmij się leczeniem własnych kompleksów, a nie zazdrością. facet nie
                            jest niczemu winien.
                            mnie akurat szalenie dziwi przywiązywanie takiej wagi do równości finansowej,
                            bo to szalenie trudna sprawa. a co, jeśli ktoś nie może znaleźć lepszej pracy?
                            albo jeśli ją straci?...
    • kalinazkalinowa Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 18:56
      byłabym zazdrosna bo sama jeździłam w delegacje i wiem co się w ich czasie dzieje ;)
      • ab03 Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 19:01
        3000 brutto ? juz mam parsknac smiechem ? nawet netto to nie sukces, jednak zle
        sie dzieje w tym kraju jak kobieta marudzi ze nie godna faceta z 3k brutto a
        jemu samemu ma odbic z powodu takiego "sukcesu".

        powinnas sie lepiej zastanowic nad tym jak sie facet zaspokaja bedac caly czas
        poza domem - to jest problem jesli chodzi o nieustanne delegacje a nie jakies
        grosze brutto
        • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 19:39
          Jak sie zaspokaja? Nurtuje mnie ciagle to pytanie, skoro ma pokoj dwuosobowy,
          bo jedynek w tym hotelu nie ma, to na pewno sie ktos z pensja 3000brutto
          nalezycie nim zajmie....

          A tak na marginesie, kontrowersyjna wypowiedz, ze 3000 brutto to malo..Hmmmm
          ale jak na pierwsza prace dla swiezego absolwenta, ktory myl gary tylko w USA
          to chyba sporo?
          Dodam , ze to biedronka , zeby bylo smieszniej:)Program nazywa sie MAnagement
          Trainee
          • ab03 Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 19:46
            jaja sobie robisz? kontrowersyjna wypowiedz ? dziewczyno przestan rownac do
            dolu, to co wypisujesz jest straszne.

            ja jestem na 3 roku studiow, wynajmuje pokoik a wydaje co miesiac wiecej niz ten
            twoj "delegat" zarabia (kazdy grosz zarabiam sam zeby nie bylo ze od rodzicow),
            to jest niewiele i przestan robic z niego bohatera, gosc zarabia lepiej od
            ciebie i tyle, kwestia pieniedzy nie powinna sie w ogole tu pojawiac, wroc z
            watpliwosciami jak gosc bedzie mial 10-15k netto.
            • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 19:55
              No to moze ja po prostu slabo orientuje sie w rynku pracy.....
              Ale wiem, ze na praktykach letnich w jakichs korporacjach typu masterfoods lub
              kompania piwowarska, nestle...nie placa wiecej niz 3000 brutto...I trzeba
              przejsc skomplikowana rekrutacje....
              Nie wiem, ja moge tam aplikowac dopiero w przyszlym roku, jak skoncze III
              rok...Bo to ze jestem absolwentka pewnego artystycznego kierunku guzik ich
              obchodzi, wiec generalnie ratuje mnie ten drugi kierunek....

              Aha jeszcze dodam, ze on zna 5 jezykow obcych a na te praktyki letnie nigdzie
              sie nie dostal....Twierdzil, ze bylo bardzo ciezko i udalo mu sie tylko do
              biedronki..Teraz opowiada mi jakie wspaniale dziewczyny sa na stazu z nim,
              jakie sa madre ,ze udalo im sie tam dostac..A mnie wszytsko boli:/Co z tego ,
              ze ide na doktorat, jak w takich korporacjach akurat taki kierunek malo ich
              obchodzi....
              A najgorsze jest to, ze on mnie w ogole nie docenia i mierzy wartosc czlowieka
              jego pensja,,,,
              • ab03 Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 20:01
                5 jezykow i praktykant w biedronce ? to po cholere ci taki gosc ktory mierzy
                ludzi wg pensji ? powiedz mu ze jest frajerem i kopnij w dupe czym predzej, bo
                jesli tak to przyszlosci z nim nie ma.

                na etacie sie nie zarabia tylko jest sie niewolnikiem, skoro studiujesz
                artystyczny kierunek to glupota byloby pakowac sie w kleszcze etatu, wez sprawy
                w swoje rece albo 1200 brutto bedzie cie przesladowac dluuugo
                • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 20:11
                  No dales mi do myslenia.....
                  On byl na mnie wsciekly jak sie dowiedzial o tym doktoracie, sam przechwalal
                  sie , ze tez bedzie robil, a potem sie okazało ,ze mial tak niska srednia z
                  wszystkich lat studiow, ze nie spelnial kryteriow....
                  Moze ja mam wykrzywiony obraz jego osoby?A on ciaglym krytykowaniem mojej osoby
                  znizyl mnie do parteru.....
                  aha jeszcze taka mala ciekawostka, mam podpisac umowe z agencja modelek, w
                  sumie nie ma sie czym chwalic i nie po to, tyle sie uczylam by byc
                  hostessa...ALE moj niedoszly narzeczony powiedzial mi, ze jestem brzydka jak
                  noc....
                  Wkurzylam sie, wzielam jego fotke (wcale nie najgorsza) i na chacie wysylalam
                  do kobiet, zadna z nich po zobaczeniu zdjecia nie chciala kontynuowac dalszej
                  rozmowy...A moja siostra jak go zobaczyla, pow, ze nawet ona by go nie chciala,
                  bo jest aseksualny...

                  Dlatego wiem, ze on teraz ze zlosci moze mi wyciac jakis numer, tam w tej
                  biedronce jest duzo takich paskud jak on...
                  • ab03 Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 20:18
                    ok teraz jestem pewien ze ten temat to prowokacja bo innej mozliwosci nie widze,
                    a jesli nie to znaczy ze brak ci rozumku - facet juz dawno powinien byc kopniety
                    w dupe
                    • lyotardka Re: dzieki 21.08.06, 20:33
                      Dziekuje za Twoja wypowiedz...
                      Nie byla to prowokacja:) Tylko brak rozumu:) ale pocieszajace jest to, ze
                      geniusz czlowieka polega na tym, by nie popelniac dwa razy tych samych bledow...
                      Wiec mam jeszcze szanse;)

      • lyotardka Re: Praca- nieustanna delegacja 21.08.06, 19:42
        No to za 3 lata sobie odbije i mam nadzieje, ze nie w biedronce..Bo na
        szczescie nie koncze kierunku po ktorym nic nie ma:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka