Dodaj do ulubionych

prowadzę kino :)))

24.02.03, 11:56
muszę się pochwalic :)
dostaliśmy ze znajomymi propozycję poprowadzenia mało dochodowego kina -
oznacza praktycznie zero zarobku, ale to nic. do przodu jesteśmy za każdym
seansem o cenę biletu, bedzie co wpisac do życiorysu, i nauczę się obsługiwać
kasę fiskalną.
wczoraj po raz pierwszy robiłam za bileterkę (świadomie wybrałam bardziej
fizyczną pracę ;) nie dla mnie jeszcze chwilowo rozmowy z dystrybutorami).
ale się cieszę!

soczew.
Obserwuj wątek
    • Gość: Xanatos Re: prowadzę kino :))) IP: 213.17.170.* 24.02.03, 12:04
      > muszę się pochwalic :)
      > dostaliśmy ze znajomymi propozycję poprowadzenia mało dochodowego kina -
      > oznacza praktycznie zero zarobku, ale to nic. do przodu jesteśmy za każdym
      > seansem o cenę biletu, bedzie co wpisac do życiorysu, i nauczę się obsługiwać
      > kasę fiskalną.
      > wczoraj po raz pierwszy robiłam za bileterkę (świadomie wybrałam bardziej
      > fizyczną pracę ;) nie dla mnie jeszcze chwilowo rozmowy z dystrybutorami).
      > ale się cieszę!
      >
      > soczew.



      Suuuuper. Gdzie to jest? Co tam zarobek...
      • soczewica Re: prowadzę kino :))) 24.02.03, 12:18
        Gość portalu: Xanatos napisał(a):

        > Suuuuper. Gdzie to jest? Co tam zarobek...

        Kraków, klub Re na ul. Św. Krzyża.
        dzisiaj "Trzy kolory. Niebieski" i "Niebo", 18.00 i 20.00
        w cenę biletu wliczony mały browarek :)) i, co jednym może rpzeszkadzać a innym
        wprost przeciwnie, można palić podczas seansu (kurde, prowadzę kryptoreklamę :)

        wczoraj było bardzo klimatycznie - na Czerwonym i Białym siedziały prawie same
        pary, pominąwszy mój obecnie emocjonalny stosunek do tego kina, to ciekawie to
        wygląda - stoliki, przy stolikach widzowie, jak normalni knajpowicze, i jeszcze
        film. tylko w krakowie może tak być. nie chciałabym się stąd wyprowadzać :)

        soczew. (aktualnie podjarany aż miło)
        • Gość: Xanatos Re: prowadzę kino :))) IP: 213.17.170.* 24.02.03, 12:25

          > > Suuuuper. Gdzie to jest? Co tam zarobek...
          >
          > Kraków, klub Re na ul. Św. Krzyża.
          > dzisiaj "Trzy kolory. Niebieski" i "Niebo", 18.00 i 20.00
          > w cenę biletu wliczony mały browarek :)) i, co jednym może rpzeszkadzać a
          innym
          >
          > wprost przeciwnie, można palić podczas seansu (kurde, prowadzę
          kryptoreklamę :)
          >
          > wczoraj było bardzo klimatycznie - na Czerwonym i Białym siedziały prawie
          same
          > pary, pominąwszy mój obecnie emocjonalny stosunek do tego kina, to ciekawie
          to
          > wygląda - stoliki, przy stolikach widzowie, jak normalni knajpowicze, i
          jeszcze
          >
          > film. tylko w krakowie może tak być. nie chciałabym się stąd wyprowadzać :)
          >
          > soczew. (aktualnie podjarany aż miło)


          Że też Was tak daleko zaniosło, ale co tam... Zróbcie z tego coś innego niż
          zwykłe kino to wpadnę ;)))
          • soczewica Re: prowadzę kino :))) 24.02.03, 12:32
            Gość portalu: Xanatos napisał(a):

            > Że też Was tak daleko zaniosło, ale co tam... Zróbcie z tego coś innego niż
            > zwykłe kino to wpadnę ;)))

            jak daleko, jak daleko?! to wy, towarzyszu X. żyjecie na jakimś zatyłczu!
            jakieś sugestie co do rozwoju? (OBOP jednoosobowy działa ;) tylko bez
            stripteasu i czipendejlsów! na razie w planszach cykl o mandze.

            soczew.
            • Gość: Xanatos Re: prowadzę kino :))) IP: 213.17.170.* 24.02.03, 12:41

              > jak daleko, jak daleko?! to wy, towarzyszu X. żyjecie na jakimś zatyłczu!
              > jakieś sugestie co do rozwoju? (OBOP jednoosobowy działa ;) tylko bez
              > stripteasu i czipendejlsów! na razie w planszach cykl o mandze.
              >
              > soczew.



              Tak, tak. U nas psy szczekają dupami i biegają białe niedźwiedzie... :)))
              Co do rozwoju. To zróbcie z tego raczej miejsce kultu (nie mówię o świątyni :))
              niż kino, bo z kina nie wyżyjecie. Postawcie na jakąś stałą klientele. Jakieś
              dziwne filmy dla psycholi... :))

              • soczewica Re: prowadzę kino :))) 24.02.03, 12:50
                Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                >
                > Tak, tak. U nas psy szczekają dupami i biegają białe niedźwiedzie... :)))

                no no. zwłaszcza, że sam się rpzyznajesz, to zwijam skrzydła retoryki :)

                > niż kino, bo z kina nie wyżyjecie. Postawcie na jakąś stałą klientele. Jakieś
                > dziwne filmy dla psycholi... :))

                wtedy, rozumiem, pojawisz się? :>
                ale spokojnie, kino jest produktem ubocznym knajpy całkiem dużej - właścicielka
                jest zadowolona, jeśli póki co wychodzimy w bilansie na zero. na zyski
                ewentualne czas przyjdzie później. na razie wyrabiamy sobie tą.. no.. tego..
                renomę! :)

                soczew.

                >
                • Gość: Xanatos Re: prowadzę kino :))) IP: 213.17.170.* 24.02.03, 12:53
                  soczewica napisała:

                  > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                  > >
                  > > Tak, tak. U nas psy szczekają dupami i biegają białe niedźwiedzie... :)))
                  >
                  > no no. zwłaszcza, że sam się rpzyznajesz, to zwijam skrzydła retoryki :)
                  >
                  > > niż kino, bo z kina nie wyżyjecie. Postawcie na jakąś stałą klientele. Jak
                  > ieś
                  > > dziwne filmy dla psycholi... :))
                  >
                  > wtedy, rozumiem, pojawisz się? :>
                  > ale spokojnie, kino jest produktem ubocznym knajpy całkiem dużej -
                  właścicielka
                  >
                  > jest zadowolona, jeśli póki co wychodzimy w bilansie na zero. na zyski
                  > ewentualne czas przyjdzie później. na razie wyrabiamy sobie tą.. no.. tego..
                  > renomę! :)
                  >
                  > soczew.


                  Tak, tak. Renomę. Ale w takim malutkim miasteczku o renomę łatwo. Nie ma
                  konkurencji... :)))
                  • soczewica Re: prowadzę kino :))) 24.02.03, 13:09
                    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                    > Tak, tak. Renomę. Ale w takim malutkim miasteczku o renomę łatwo. Nie ma
                    > konkurencji... :)))

                    chcesz wojny??? małym? małym?!?! MAŁYM?!?? biegnę po bazookę, i już nie
                    żyjesz!!!
                    wiem, że dobrze mi życzysz, ale w obrębie samego Rynku jest z siedem kin,
                    sierotko, kąkóręcja więc spora. nie liczę multipleksów (jesteś z Warszawy, tak?
                    to wiesz co to multipleks.. tylko takie tam macie...)
                    :P

                    soczew.
                    • Gość: Xanatos Re: prowadzę kino :))) IP: 213.17.170.* 24.02.03, 13:16

                      > chcesz wojny??? małym? małym?!?! MAŁYM?!?? biegnę po bazookę, i już nie
                      > żyjesz!!!
                      > wiem, że dobrze mi życzysz, ale w obrębie samego Rynku jest z siedem kin,
                      > sierotko, kąkóręcja więc spora. nie liczę multipleksów (jesteś z Warszawy,
                      tak?
                      >
                      > to wiesz co to multipleks.. tylko takie tam macie...)
                      > :P


                      Mamy wiele multipleksów. U Was nawet jeden by się nie zmieścił :P
                      Mała wojenka a cieszy:)))
                      • soczewica Re: prowadzę kino :))) 24.02.03, 13:29
                        Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                        >
                        > Mamy wiele multipleksów. U Was nawet jeden by się nie zmieścił :P

                        ale Wawelu nie macie, i Barbakan jakiś dziwny...
                        a poza tym (uruchomiona duma) mamy trzi móltilina! o!


                        > Mała wojenka a cieszy:)))
                        no nie? :))))))))
                        • Gość: Xanatos Re: prowadzę kino :))) IP: 213.17.170.* 24.02.03, 13:35
                          > > Mamy wiele multipleksów. U Was nawet jeden by się nie zmieścił :P
                          >
                          > ale Wawelu nie macie, i Barbakan jakiś dziwny...
                          > a poza tym (uruchomiona duma) mamy trzi móltilina! o!

                          Może i mamy Wawel, ale kto by to u nas nawet zauważył... A napewno nikt by się
                          nim nie chwalił.


                          > > Mała wojenka a cieszy:)))
                          > no nie? :))))))))

                          Nie... :))
                          • soczewica Re: prowadzę kino :))) 24.02.03, 14:00
                            Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                            > > > Mamy wiele multipleksów. U Was nawet jeden by się nie zmieścił :P
                            > >
                            > > ale Wawelu nie macie, i Barbakan jakiś dziwny...
                            > > a poza tym (uruchomiona duma) mamy trzi móltilina! o!
                            > Może i mamy Wawel, ale kto by to u nas nawet zauważył... A napewno nikt by
                            się nim nie chwalił.

                            Pewnie... multikinami się chwalcie.

                            >
                            >
                            > > > Mała wojenka a cieszy:)))
                            > > no nie? :))))))))
                            > Nie... :))

                            ależ skąd?

                            soczew.
                            • anahella Wojny warszawsko-krakowskie 24.02.03, 20:22
                              Hy hy hy, uwielbiam te potyczki na slowa :-) Mozna jeszcze dorzucic: a w Wawie
                              wychodzi sie na dwor, a w Kraku na pole;) A swoja droga Soczewico jak sie
                              rozkrecicie, to otworzcie swoja filie w Wawie, bo mi tu strasznie brakuje
                              takich miejsc. Co prawda ukulam kiedys teorie na temat "czym sie rozni Krakow
                              od Warszawy, na podstawie zageszczenia knajp i innych miejsc rozrywki". Otoz
                              uwazam, ze roznica polega na tym, ze Krakow lezy nad Wisla, a Warszawa miedzy
                              Wolominem a Pruszkowem. (chodzi mi o przestepczosc zorganizowana i zwiazane z
                              nia haracze). Ale moze juz jest lepiej? Pozdrawiam wszystkich realizujacych
                              takie fajne pomysly, niezalenie od tego czy w pracy szoruja kible czy
                              przekladaja papierki. Zreszta - ja w swoim domu sama szoruje kibel.
      • pajdeczka Prośba do Soczewicy 24.02.03, 13:02
        Czy mogłabyś zlikwidować swoją sygnaturkę, ewentualnie mój nick zastąpić innym
        nikciem, np. własnym?
        • soczewica Re: Prośba do Soczewicy 24.02.03, 13:06
          pajdeczka napisała:

          > Czy mogłabyś zlikwidować swoją sygnaturkę, ewentualnie mój nick zastąpić
          innym
          > nikciem, np. własnym?

          nie. to dokładnie twoje słowa, wiec nie mogę się pod nimi podpisać, a w
          momencie, kiedy znikniesz, jak zapowiadałaś, pójdą w zapomnienie twoje
          złośliwości, i zostanie tylko to mądre hasło. (ironia not detekted)
          • pajdeczka Ja a propos szorowania kibla 24.02.03, 13:11
            soczewica napisała:

            > pajdeczka napisała:
            >
            > > Czy mogłabyś zlikwidować swoją sygnaturkę, ewentualnie mój nick zastąpić
            > innym
            > > nikciem, np. własnym?
            >
            > nie. to dokładnie twoje słowa, wiec nie mogę się pod nimi podpisać, a w
            > momencie, kiedy znikniesz, jak zapowiadałaś, pójdą w zapomnienie twoje
            > złośliwości, i zostanie tylko to mądre hasło. (ironia not detekted)
            >
            No tak. Takiej odpowiedzi się po Tobie spodziewałam. W zasadzie profesja, którą
            się teraz zajmujesz jest najbardziej dla Ciebie odpowiednia. Nie trzeba dużo
            myśleć i mówić, przedzieranie papierków to bardzo ineteresujące i rozwijające
            umysłowo zajęcie. A kto szoruje kible w kinie? Bo każde porządne kino musi mieć
            kibel. No więc kto?
            • soczewica Pajdeczko szanowna... 24.02.03, 13:22
              pajdeczka napisała:

              > No tak. Takiej odpowiedzi się po Tobie spodziewałam. W zasadzie profesja,
              którą
              >
              > się teraz zajmujesz jest najbardziej dla Ciebie odpowiednia. Nie trzeba dużo
              > myśleć i mówić, przedzieranie papierków to bardzo ineteresujące i rozwijające
              > umysłowo zajęcie. A kto szoruje kible w kinie? Bo każde porządne kino musi
              mieć
              >
              > kibel. No więc kto?

              nie przypuszczam, zeby cię to interesowało, ale jednak wyłuszczę ci zasady
              funkcjonowania kina, żebyś mogła dać sobie spokój ze złośliwościami (moja
              sygnaturka na aktualności nie traci, jak widzę).
              działamy w pięć osób pod auspicjami pubu, dysponującego projektorem i salą.
              Klub Re w celu podniesienia atrakcyjności założył tam kino. ponieważ nie ma
              zbyt dużej płacy, odszedł człowiek prowadzący, a zajęliśmy się my, studenci z
              różnych wydziałów UJ, Politechniki i jedna maturzystka. razem pięć osób.
              trzeba było podzielić między siebie pracę i zadania. obecnie czas pozwala mi na
              przesiadywanie "na kasie", czyli 3 dni w tygodniu od 18.00 do 20.30, ale nie
              jest wykluczone, że w ramach podziału obowiązków będę musiała parać się również
              negocjacjami z dystrybutorami czy noszeniem taśm filmowych na własnych plecach.

              a kible należą do klubu, więc zatrudnieni tam porządkowi je sprzątają..
              zresztą, skąd tyle pogardy dla przedzierających papierki i czyszczacych toalety?
              żadna praca nie hańbi, czyż nie?
              • agick Soczew... 24.02.03, 13:50
                wiesz, fajnypomysł z tym kinem..:) ja bardzo chętnie poszłabym na seans,
                wypiłabym piwko, zapaliła petka..:) a potem w pubie o filmie pogadała..
                kraków to magiczne miasto - warszawa takiej magii nie ma.
                agick - warszawianka
                • soczewica Re: Soczew... 24.02.03, 13:57
                  agick napisała:

                  > wiesz, fajnypomysł z tym kinem..:) ja bardzo chętnie poszłabym na seans,
                  > wypiłabym piwko, zapaliła petka..:) a potem w pubie o filmie pogadała..
                  > kraków to magiczne miasto - warszawa takiej magii nie ma.
                  > agick - warszawianka
                  >
                  zbierz się w jakiś wolny dzień, jeśli finanse pozwalają możesz nawet wrócić po
                  seansie prosto do domu, zresztą podobno wy tam w tej stolycy macie ciekawszą
                  stopę życiową niż my, biedne krakowiaczki... ;)

                  swoją drogą, to jakiś pomysł na oryginalną randkę :)

                  soczew.
                  • agick Re: Soczew... 24.02.03, 14:03
                    zaproszenie będę miałą na uwadze - to już nie chodzi o kasę tylko o brak
                    czasu.. nie mamy go z moim facetem bardzo..
                    ale kiedyż na pewno zajżymy do kina Re...:)
                    • soczewica Re: Soczew... 24.02.03, 14:14
                      agick napisała:

                      > ale kiedyż na pewno [tu był błąd ;)] do kina Re...:)

                      no to czekam
                      ... na bramce :)

                      soczew.
    • miregal a co bedziecie wyswietlac? 24.02.03, 17:38
      i gdzie to kino?

      jak w jakims miescie akademiskim to sprowadzcie KONIECZNIE "9 zywotow Tomasz
      Katza", brytyjki, chyba 2001 rok, ludzie beda walic drzwiami i oknami!

      pozdro!
      • soczewica Re: a co bedziecie wyswietlac? 25.02.03, 11:03
        miregal napisała:

        > i gdzie to kino?
        Kraków.
        >
        > jak w jakims miescie akademiskim to sprowadzcie KONIECZNIE "9 zywotow Tomasz
        > Katza", brytyjki, chyba 2001 rok, ludzie beda walic drzwiami i oknami!
        >

        ty masz łeb jak sklep! sama bym to chętnie zobaczyła, więc wejdę na głowę
        ludziom zajmującym się dystrybucją, jeśli mają to na składzie dystrybutorzy, to
        może się udać.
        a jestem po dwóch dniach z Kieślowskim - trzy kolory pod rzad. o rrranyyyyyyy...

        soczew.

        ---------------------------------------
        >Jeśli ktoś nie ma racjonalnych argumentów to zawzse używa słów obelżywych. (C)
        Pajdeczka
        • Gość: miregal Re: a co bedziecie wyswietlac? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.03, 20:02
          na pewno Gutek to ma, bo ogladalam w tym roku na festiwalu w Cieszynie, pozdro!
    • Gość: miregal jeszcze jedno! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 18:15
      a, i jeszcze jedna rzecz od Gutka Ci polecam, tylko nie wiem niestety czy sie
      bedzie cieszylo powodzeniem, bo film jest b. kameralny, taki senny.
      tytul: "wielkie wakacje" (groote vakantie ? ), nazwiska rezysera nie znam ale
      jest Holendrem, nakrecil film o swoim zyciu od momentu, w ktorym sie dowiedzial
      ze ma raka, do paru tygodni przed smiercia. b. bezpretensjonalny, mnostwo
      milosci do swiata. nawet jakbys go miala nie wyswietlic to polecam zobaczyc.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka