25.08.06, 14:59
jaki byl wasz najwiekszy zawod milosny?
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: Zawód 25.08.06, 15:13
      zawod - wuefista
      szkola podstawowa, tak czarowal i nic z tego nie wyszlo;) spotkalam go w innej
      szkole, bedac juz na studiach - dalej czarowal ale tym razem z obraczka na
      palcu:/
    • tictac11 Re: Zawód 25.08.06, 15:13
      w 2. klasie ogólniaka zabujałam sie na obozie w takim jednym co grał bosko na
      gitarze....
      Obraził sie że mu nie dałam i to był koniec tej romantycznej miłosci :((
    • progtom Załamka 25.08.06, 15:14
      Idź pobiegać, może się polepszy.
      • kobieta_na_pasach Re: Załamka 25.08.06, 15:22
        progtom napisał:

        > Idź pobiegać, może się polepszy.

        wlasnie nogi mi w dupe wlaza, od rana biegalam po miescie:)
        • progtom Re: Załamka 25.08.06, 15:24
          Po mieście chodziłaś. Pobiegaj.
          • kobieta_na_pasach Re: Załamka 25.08.06, 15:25
            progtom napisał:

            > Po mieście chodziłaś. Pobiegaj.

            sorry, ale nie bedziesz mi mowil (a) , co robilam dokladnie:)
            • progtom Re: Załamka 25.08.06, 15:26
              Za co mnie przepraszasz?
              • kobieta_na_pasach Re: Załamka 25.08.06, 15:30
                progtom napisał:

                > Za co mnie przepraszasz?

                za nic. jestem tylko dobrze wychowana:)
    • seth.destructor Striptizer 25.08.06, 15:15
      Ale to bylo 40 kilo temu
      • dj73 Re: zawód 25.08.06, 15:23
        8 klas , nauczyciel PO, 190 wzrostu, przystojny itp. Trzeba było sie nauczyc
        rozrózniania pagonów ( całych tych wojskowych bredni)oczywiście nie byłam w
        stanie sie tego nauczyć, ba nawet jak miałam sie uczyć to mnie odrzucało. Jak
        dostałam trzeciego lacza jakoś mi miłość przeszła :-)
    • grogreg Re: Zawód 25.08.06, 15:19
      Klasycznie.
      Ja niewinny naiwny mlodzian, ona wyrachowana i okrutna wampirzyca.
    • ticoqp Re: Zawód 25.08.06, 15:21
      koza
      • kobieta_na_pasach Re: Zawód 25.08.06, 15:23
        ticoqp napisał:

        > koza

        z jej nosa?
        • ticoqp Re: Zawód 25.08.06, 15:24
          rogi jej sie odłamały i była niewydepilowana:(
          • kobieta_na_pasach Re: Zawód 25.08.06, 15:24
            ticoqp napisał:

            > rogi jej sie odłamały i była niewydepilowana:(

            boś je za mocno sciskal przy trykaniu
      • dj73 Re: Zawód 25.08.06, 15:25
        A poważnie :chłopak z którym zamieszkałam ( ten sam zawód co ja) i wiązałam z
        nim przyszłość okazał się %$^&*(()_(&^%$$ itp
      • tictac11 Re: Zawód 25.08.06, 15:41
        pewnie dzika była i nieobyta ;))))
    • kobieta_na_pasach czas na mnie, nie? 25.08.06, 15:24
      mial byc watek podpucha, a zrobilo sie na powaznie. moim zawodem milosnym byl
      moj obecny mąz:))))) ale to bylo kilkanascie lat temu.
      • dj73 Re: czas na mnie, nie? 25.08.06, 15:37
        moj obecny mąż, ale to było kilkanascie lat temu . Czegoś nie kleję w
        czasoprzestrzeni.
        • kobieta_na_pasach Re: czas na mnie, nie? 25.08.06, 17:05
          dj73 napisała:

          > moj obecny mąż, ale to było kilkanascie lat temu . Czegoś nie kleję w
          > czasoprzestrzeni.

          no,zawiodl mnie kilkanascie lat temu, ale od tego czasu juz nie|:)
    • tomasdyg Kim Basinger :-((( 25.08.06, 15:38
      • kobieta_na_pasach Re: Kim Basinger :-((( 25.08.06, 17:05
        nie miales orgazmu?

        • tomasdyg Re: Kim Basinger :-((( 25.08.06, 18:10
          kobieta_na_pasach napisał:

          > nie miales orgazmu?
          >

          - niestety... :-(((
    • krambambulia Re: Zawód 25.08.06, 17:08
      Jutro slub bierze. Nie ze mną.






      I dobrze :))
      • kobieta_na_pasach Re: Zawód 25.08.06, 17:29
        krambambulia napisała:

        > Jutro slub bierze. Nie ze mną.
        >
        to chyba dobrze, nie? idziesz? tylko nie kupuj zoltych kwiatow!
        >
        >
        >
        >
        > I dobrze :))
        • krambambulia Re: Zawód 25.08.06, 17:39
          koleżanka się wybiera z bukietem chryzantem :DDD
          Ja bedę grillowac pod Warszawą. Chciałam pojechać z przystojnym, szczupłym
          blondynem, ale kurs ma, niestety.
          • kobieta_na_pasach Re: Zawód 25.08.06, 17:48
            krambambulia napisała:

            > koleżanka się wybiera z bukietem chryzantem :DDD

            lepsze beda kalie.
            • krambambulia Re: Zawód 25.08.06, 17:51
              czekaj, a jak wyglądają?
    • loltka Re: Zawód 25.08.06, 17:36
      kobieta_na_pasach napisał:

      > jaki byl wasz najwiekszy zawod milosny?


      pewiem bigamista...
      ja,on,ona-obie jako oficjalne dziewczyny. Ja tu Ona tam. Nie wiedziałysmy o
      sobie, nasi znajomi tu uwazali nas za parę, bo nia bylismy-tu
      ich wspolni znajomi tam uwazali ich za pare-bo nią byli,tam:)))
      historia nadaje sie na głupi amerykanski film:)
      dowiedziałam sie o tym, ze ma druga, oficjalna dziewczyne. Zerwałam. kilka tyg
      temu pobrali sie-ja odeszłam , została ona, to tak juz mu zostało,bo ona dalej
      nic nie wie... a moze on ma juz kolejną??;) nikt tego nie wie, teraz to mnie juz
      tylko bawi ta historia:)
      • wm32 Re: Zawód 25.08.06, 17:48
        a chociaz powiedzialas mu dobitnie dlaczego odchodzisz ???
        • loltka Re: Zawód 25.08.06, 22:33
          wm32 napisała:

          > a chociaz powiedzialas mu dobitnie dlaczego odchodzisz ???
          tak przepraszał, ze nie dał mi dojsc do głosu
          :))
          wiedział dlaczego, cóz był jakis taki mało honorowy:P
          potem nie utrzymywałam z nim kontaktu ze 3 miesiace i po tym czasie był dla mnie
          juz obcy
    • ania.downar Re: Zawód 25.08.06, 18:09
      No, ja juz tu napomykalam kiedys.
      Taki jeden hodowca koni. Bylo ogolnie rewelacyjnie, ale cos mi nie gralo
      podswiadomie. Wiec stwierdzilam, ze to "koniec". A ten glupek sie przestal
      odzywac, zamiast mnie przekonac ze to nie koniec. No kurcze, zaskoczyl mnie :-
      )))

      Do tej pory nie wiem, po jaka cholere mowil, ze kocha...
      Ale juz na tyle stara jestem (czytaj: doswiadczona), ze gdy to wspominam to mi
      sie smiac chce :-)
      • wicia74 Re: Zawód 25.08.06, 18:47
        rozumiem ze ty mu powiedzials ze koniec ze sie rozstajecie a on uniosl sie
        honorem i bez walki odszedl
        • ania.downar Re: Zawód 25.08.06, 18:51
          No.
          Ale juz mi przeszlo to zdziwienie i w pelni go rozumiem. Ba, nawet popieram. ;-)
      • kobieta_na_pasach Re: Zawód 26.08.06, 11:18
        ania.downar napisała:

        > No, ja juz tu napomykalam kiedys.
        > Taki jeden hodowca koni.

        na biegunach?
        • ania.downar Re: Zawód 26.08.06, 13:02
          Nie :-) Ale lacze sie z Toba w bolu.... nade mna biegaja dzieciaki po
          panelach... eh, zeby to jeszcze parkiet byl....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka