ania19882
08.09.06, 23:32
Dwa miesiące temu jedna z moich najlepszych przyjaciólek wyjechała za granicę
opiekować się starszą osobą. Przed wyjazdem ustaliłyśmy, że nie będziemy
dzwonić do siebie na komórki bo to dość droga sprawa, a przy naszym
gadulstwie w ogóle nie wchodzi to w grę. Miałyśmy kontaktować się poprzez
smsy. Kilka dni temu wysłałam jej życzenia, a ta "wredna małpa" ;) nie dała
żadnego znaku życia. I nie chodzi mi o "dziękuję" choć byłoby to miłe, jeżeli
się o kimś pamięta, z kimś przyjaźni. Ja nawet nie wiem, czy mój sms do niej
dotarł, czy nie. Napisałam drugi, trzeci... Nic. Ona za miesiąc wraca i
wtedy wszystko sobie wyjaśnimy, niestety jakiś niesmak pozostaje. Postaram
się, żeby ta sytuacja nie doprowadziła do konfliktu, bo to bez sensu, ale czy
nie sądzicie, że jej zachowanie nie jest w porządku? Do tej pory nie miałyśmy
żadnych spięć. Jak mam to sobie wytłumaczyć?