IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 22:09
Zabiłam dziecko! Zabiłam życie!
Zabiłam istotę która miała żyć!
Gdybym tego nie zrobiła, miałoby teraz 1 miesiąc!!! 1 miesiąc! Widziałoby
świat, patrzyłoby na mnie, oddychałoby!!!
ikt tego nie zrozumie jeśli tego nie przeżył, jeśli nie by tak zdesperowany
by to uczynić. Nikt. przez rok nikomu o tym nie mówiłam, dziś powiedziałam
ojcu.
Nigdy nie zapomnę wymowy jego wzroku. NIGDY!!!
Poprostu odszedł w szoku w siną dal.
A ja siedze znów sama i do końca życia będę już sama ze świadomością tego,
dlaczego tak jest. Mam dopiero 18 lat i czuję się jakby się skończył już
dawno ten świat.
Obserwuj wątek
    • nict1 nie wiem czy to przypadkiem nie kolejna 08.03.03, 22:19
      prowokacja, ale wiem, że... świat się nie skończył..
    • Gość: seledynowa Re: Zabiłam IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 22:51
      jesli to nie prowokacja...
      to ja wierzę, że nie zabiłas, nie jesteś żadną morderczynią, nie daj sobie
      wmówić aż takiej winy
      jestes ofiarą histerii tych, co to zawsze wiedzą lepiej
      rok temu miałas 17 lat ...byłaś dzieckiem
      a ta robaczywa rzeczywistość nie ma adnej propozycji dla dzieci rodzących
      dzieci, ani dla samotnych kobiet
      ...dla tych niesamotnych tez nic nie ma ...
      W katolickiej Polsce wykonuje się tyle aborcji, ile jest nędzy, zacofania i
      braku perspektyw.
      W szkołach na zajęciach z przystosowania do życia w rodzinie uczą, że nie
      nalezy nosić rajstop, stringów i stosować żadnej koncepcji oprócz ...naturalnej.

      ...nie zadręczaj się
      nie popełniłaś żadnej zbrodni, a konsekwencje tej decyzji właśnie ponosisz -
      straszniejsze niż więzienia i grzywny
      Zbrodnią jest potępianie tych, którzy ...cierpią
      sel
      • anahella Re: Zabiłam 10.03.03, 01:23
        Gość portalu: seledynowa napisał(a):

        > W szkołach na zajęciach z przystosowania do życia w rodzinie uczą, że nie
        > nalezy nosić rajstop, stringów i stosować żadnej koncepcji
        > oprócz ...naturalnej

        Przepraszam, bo ja niedzisiejsza: co maja rajstopy i stringi z przystosowaniem
        do zycia w rodzinie?????

        Ja chodzilam do szkoly w PRL - w liceum sie dowiedzialam ze jedna godzina
        wychowawcza w miesiacu bedzie poswiecona uswiadomieniu seksualnemu.
        Uswiadamialam sie seksualnie z ksiazek samodzielnie - a potem we dwoje;), a na
        zapowiedzianych lekcjach nadganialismy zalegly material z przedmiotu
        wykladanego przez wychowawce:) Luuudzie! Czy ktos znajdzie zloty srodek?
        • Gość: seledynowa o PDŻcie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 21:16
          Na kursie dla przyszłych nauczycieli PDŻ stareńki ginekolog-wykładowca
          wygłaszał m.in. takie mądrości: "Kobiety, mówię wam, nie stosujcie pigułek,
          spirali, globulek itd. One szkodzą, a na dodatek ...MĘŻCZYŹNI NIE BĘDĄ WAS
          SZANOWAĆ".
          Paniom proponowano równiez zakup (za całkiem spore pieniądze) pakietu
          niezbędnych pomocy naukowych. Najciekawszą był ..Jaś - czyli embrion wielkości
          kilku cm upakowany w koronki i tiule w ozdobnym, zamykanym, plastikowym jaju.
          Jaś miał za zadanie uświadamiać maluczkim jak wyglada prawdziwa ofiara aborcji.
          Co zas tyczy się seksu, to zazwyczaj brakuje czasu na realizacje tego
          pobocznego wątku w ramach zajęc szkolnych (zaledwie kilka godzin w roku).
          Tak więc dzieci, które dotrwająo końca wszystkich zajęc (moje wypisałam po
          kilku pierwszych)nadal niezbyt dokładnie wiedzą co kto, komu i w jaki sposób
          się wkłada, żeby z tego wyszedł Jaś.
          Ale za to rozprawiają o antykoncepcji, szkodliwej bo nienaturalnej jak rajstopy
          i stringi, albo zadają kłopotliwe pytania typu : "Czy ciocia i wujek naprawdę
          sa małżeństwem? Oni nie mają dzieci, a przeciez ludzie po to się żenią, żeby
          się romnażać".
          Nie mówiąc o szkodliwości uprawiania seksu w celach innych niż prokreacyjnych i
          poza łożnica ślubną.
          Tak to wygląda w szk. podst.
          W ogólniakach jest ciekawiej - zwłaszcza gdy te zajęcia prowadzi np. przyuczony
          naprędce peowiec, który zabawia uczniów pikantnymi dowcipami oraz wygłasza
          prawdy typu, że "każda chce, tyko czasem udaje że nie ma ochoty".
          Za moich czasów było równie durnowato na tych zajęciach, ale wtedy i świat nie
          był normalny.
          Pamiętam równianie z lekcji PDŻ:
          PM = S + P + E gdzie:
          PM - Prawdziwa Miłość
          S - seks
          P - przyjaźń
          E - erotyzm

          oraz wsciekłość psorki, kiedy kolega stwierdził, że największe szanse na
          przeżycie prawdziwej miłości ma facet, który spotyka się jednoczesnie z trzema
          dziewczynami.
          sel
    • melinek Re: Zabiłam 09.03.03, 08:50
      Neednothing, o konsekwencjach trzeba myslec przed a nie po.
      Usprawiedliwic cie moze jedynie twoj cielecy wiek.
      Skonczyl sie dla ciebie swiat dziecka, zaczal swiat
      doroslych z jego odpowiedzialnymi i trudnymi wyborami.

      A ojciec byl twoim ojcem czy ojcem dziecka a moze
      i twoim i twojego dziecka?
      Bo to jasno nie wynika z twojego postu.
    • jendza1 Prowokacja, czy nie 09.03.03, 09:59
      To, co napisalas, jest wazne.
      Fakt. Zabilas.
      TRZEBA NAZYWAC RZECZY PO IMIENIU.
      Osad Twojego czynu nie nalezy do
      nikogo. Powody, dla ktorych to uczynilas,
      strach, wszystkie inne okolicznosci -
      nie maja juz znaczenia.
      Ja wierze, ze osadzi CIe Pan Bog.
      A On jest MIlosierdziem!

      Co sie stalo, to sie nie odstanie.
      Teraz musisz to przebolec, przemodlic,
      jesli wiara ma dla Ciebie znaczenie,
      nauczyc sie z tym jakos zyc.
      Mozesz tez modlic sie za te malutka
      Istotke, wiesz?
      Jestesmy, jacy jestesmy. Robimy w zyciu
      rozne rzeczy. Te zle takze. NIestety.
      Jednak kazdy nowy dzien daje nam szanse,
      by zaczac na nowo, na nowo budowac to,
      co dobre.
      PAMIETAJ O TYM!
      BUDUJ DOBRA TERAZNIEJSZOSC.
      CODZIENNIE!
      MOze uda CI sie wreszcie sobie przebaczyc.
      Czego CI z calego serca zycze!
      j
      • Gość: seledynowa jendza - nie mieszaj w to ...Boga IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 11:59

        Bóg to kwestia wiary, a aborcja i jej przyczyny czy skutki to fakty. Nie
        mieszaj tych dwóch światów, zwłaszcza gdy nie wiesz nawet, czy dziewczyna jest
        wierząca.
        Bo jesli nie - to co do jej problemu ma Twój osobisty Bóg?
        Poza tym uczciwie byłoby poprzedzić swój wyrok sformułowaniem typu "moim
        zdaniem".
        Według prawa polskiego dziewczyna nie popełniła morderstwa, więc ...nie sądź
        tak arbitralnie.
        PS. Badania uidawadniają, że wsród fanatycznych wrogów aborcji sporo jest osób
        które albo kiedys przezyły aborcje, albo było o krok o decyzji "na tak".

        NIE SĄDŹ WIĘC, ABYS NIE BYŁA SĄDZONA
        i jesli juz jestesmy w tematyce biblijnej:
        ZANIM RZUCISZ KAMIEŃ PRZYPOMNIJ SOBIE WŁASNE WINY...
        sel
        • Gość: beemka Re: jendza - nie mieszaj w to ...Boga IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 12:28
          Gość portalu: seledynowa napisał(a):

          >
          > NIE SĄDŹ WIĘC, ABYS NIE BYŁA SĄDZONA
          > i jesli juz jestesmy w tematyce biblijnej:
          > ZANIM RZUCISZ KAMIEŃ PRZYPOMNIJ SOBIE WŁASNE WINY...
          > sel

          Seledynowa,
          Opanuj sie troche - A niby gdzie Jendza osadza te dziewczyne? Dziewczyna
          pisze, ze zabila, a koleznka pociesza ja jak moze mowiac, ze powinna sie
          pozbierac i reszta swojego zycia przezyc najlepiej jak potrafi. Ze wcale nie
          ma zmarnowanego zycia, ze moze zrobic jeszcze wiele dobrego, ze pora sie
          otrzasnac, ze nie moze obwiniac sie do konca zycia za to co zrobila. To ma bys
          osad? Zastanow sie nastepnym razem zanim obrzucisz kogos blotem. Nie wiem co
          lepszego mozna powiedziec kobiecie, ktora swoj czyn sama nazywa morderstwem.
          Popatrz na ten problem z punktu widzenia tej dziewczyny, sprobuj wczuc sie w
          jej sytuacje tak jak Jendza. Bo mysla, ze wlasnie slow Jendzy autorka tego
          watku potrzebuje najbardziej.
          • Gość: seledynowa Re: jendza - nie mieszaj w to ...Boga IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 13:51
            Uważam, że jendza buduje w dziewczynie potęzne poczucie winy. Do tego nie ma
            prawa. Dziewczyna napisała (zakładając, że to nie prowokacja)rozpaczliwy post,
            w którym sama sie oskarża, a co robi jendza? Dorzuca swoich kilka kamieni.
            PS. Skąd Ty wiesz, jakich słów dziewczyna teraz najbardziej potrzebuje? Ja tego
            nie wiem. Wiem jedynie, co ją jeszcze może bardziej dobić. I dlatego
            odpowiedziałam jendzy, w której obronie tak zażarcie stanęłaś.
            PS. A gdzieś Ty się dopatrzyła BŁOTA w moim poście?!?! To już chyba
            irracjonalna nadinterpretacja.
            PS. Na miłosierdzie boskie może liczyć nawet ostatni łotr, znacznie gorzej z
            tym miłosierdziem u ...bliźnich ;-)
            sel
        • Gość: bobaś no ćio Ty! jak mnje bziuch boli... IP: 168.143.123.* 09.03.03, 19:26
          Gość portalu: seledynowa napisał(a):

          >
          > Bóg to kwestia wiary, a aborcja i jej przyczyny czy
          skutki to fakty. Nie
          > mieszaj tych dwóch światów, zwłaszcza gdy nie wiesz
          nawet, czy dziewczyna jest
          > wierząca.
          > Bo jesli nie - to co do jej problemu ma Twój osobisty
          Bóg?
          > Poza tym uczciwie byłoby poprzedzić swój wyrok
          sformułowaniem typu "moim
          > zdaniem".
          > Według prawa polskiego dziewczyna nie popełniła
          morderstwa, więc ...nie sądź
          > tak arbitralnie.
          > PS. Badania uidawadniają, że wsród fanatycznych wrogów
          aborcji sporo jest osób
          > które albo kiedys przezyły aborcje, albo było o krok o
          decyzji "na tak".
          >
          > NIE SĄDŹ WIĘC, ABYS NIE BYŁA SĄDZONA
          > i jesli juz jestesmy w tematyce biblijnej:
          > ZANIM RZUCISZ KAMIEŃ PRZYPOMNIJ SOBIE WŁASNE WINY...
          > sel

          to teś ćielpie! :(( jakby ktoś Cjebie zamknął w pokoju
          teś pewnie byś sje baała :((

          to ja uciekam w kśiaki.. ćypliśiwe moze nie bede
          widoćny! :))



          www.bobas.republika.pl
        • matrek Re: jendza - nie mieszaj w to ...Boga 09.03.03, 19:37
          Zdejmij te klapki z oczu. Gdzie widziałaś osąd w poście jędzy ? Przyznała,
          że "zabiła" - to nie osąd, czy ocena, lecz stwiedrenie faktu. Czasami warto
          pomyśleć zanim się coś napisze.
      • Gość: neednothing Re: Prowokacja, czy nie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 21:00
        ciągle usiłuję żyć i nie myśleć o tym ale od tego nie da sie uwolnić. Nawet we
        śnie, nawet na ulicy, bo wszytsko przypomina mi o tym. To nie jest takie
        proste zacząć się cieszyć wszystkim tak poprostu od nowa
        thx za otuche
        • Gość: jendza Re: Prowokacja, czy nie IP: *.abo.wanadoo.fr 09.03.03, 21:16
          Od tego, co boli, nie da sie uciec.
          Predzej czy pozniej dopadnie, im pozniej,
          tym bolec bedzie bardziej.
          Dlatego mowilam, ze trzeba przebolec,
          przecierpiec, przepracowac w sobie,
          poukladac... zaakceptowac cierpienie.
          Nauczyc sie z tym zyc.
          Nie sadze, by udalo sie zapomniec.
          Najwazniejsze jednak, by udalo sie samej
          sobie przebaczyc.
          Wiesz, sa rozni ludzie, ktorzy pomagaja
          Osobom w takiej, jak Twoja, sytuacji.
          Robia to tez instytucje religijne oraz
          calkiem swieckie.
          Moze poszukaj wokol siebie takich ludzi?

          Kazdy kolejny dzien przynosi nowe mozliwosci
          czynienia dobra. To tak, jakby rozdawac zycie!

          Ofiarowuj je zatem, stale na nowo, na wszystkie
          mozliwe sposoby!
          3maj sie!
          j
          • Gość: beemka Re: Prowokacja, czy nie IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 21:33
            Przylaczam sie do tego co pisze Jendza. Po stracie mojego Dziecka psycholog
            poradzila mi, zebym nie starala sie zapomniec - po pierwsze nie da sie, po
            drugie nie warto. To co sie stalo w Twoim zyciu bylo jakims doswiadczeniem
            (nie moge teraz znalezc odpowiedniejszego slowa), wprawdzie negatywnym, ale
            czegos powinno Cie to nauczyc. Kto wie, moze kiedys Twoje przezycia pomoga
            innej kobiecie zrozumiec czym jest aborcja? To nie koniec swiata, masz przed
            soba cale zycie, jestes jeszcze taka mloda, mozesz dokonac wielu dobrych
            rzeczy - to co sie stalo nie przekresla Cie jako czlowieka, ciesz sie, ze
            zrozumialas swoj blad i rozgrzesz sama siebie. Teraz pozwol odejsc swojemu
            dziecku tam gdzie Twoim zdaniem jest, jesli wierzysz w Boga to sie pomodl,
            modlitwa pomaga. Skontaktuj sie z jakas grupa wsparcia skoro sama nie dajesz
            sobie rady ze swoim bolem. Zycze Ci duzo duzo spokoju ducha
            Beemka.
            • Gość: jendza Re: Prowokacja, czy nie IP: *.abo.wanadoo.fr 09.03.03, 21:39
              Przyjmij, Beemko, serdeczne wyrazy
              WSPOL-CZUCIA z powodu Twojego Malenstwa...
              Sciskam serdecznie!
              j.
        • Gość: bobaś oj mała! IP: 168.143.113.* 09.03.03, 21:53
          ćichają na ćiebie siły ćiemności uwaźaj muśiś robić coś
          konletnego! wtedy poźnają inni twoją milość - bul muśiś
          zachowac dla śiebie! źlub ćoś dla innych aby byli
          ściesliwi! fajne ksąźiećki nowie i WYGODNJE(!) ublanka!
          no ćio tam umieś i chceś lobić to lub inaćiej bedzie
          lipa moźie sie pogniewać! weź sje w galść i walć! bądź
          doblja maś śwjadomość!

          b.
    • nict1 "nie sądźcie nie będziecie sądzeni" 09.03.03, 14:46
      tak mnie uczono
      • Gość: KSIONC Re: 'nie sądźcie nie będziecie sądzeni' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.03, 19:37
        Prowokacja,ale forum to miejsce gdzie każdy moze pisać.Nawet takie pierdoły.
        • nict1 Re: 'nie sądźcie nie będziecie sądzeni' 10.03.03, 01:18
          Gość portalu: KSIONC napisał(a):

          > Prowokacja,ale forum to miejsce gdzie każdy moze pisać.Nawet takie pierdoły.

          prowokacja, nie prowokacja - kto to wie?
          życie, śmierć - to chyba nie "pierdoły"?
          • Gość: KSIONC Re: 'nie sądźcie nie będziecie sądzeni' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.03, 19:50
            Pierdoły jak prowokacja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka