zdrowa_dobrze_wyposarzona
25.09.06, 13:43
Mam taki problem, ze przez kilka miesiecy chodziłam z jednym chłopakiem, ale
to nie była dobra partia, on nie pracował, a jak coś złapał to za grosze, a
poza tym nigdy mi nie stawiał, tylko zawsze musiałam za siebie płacić, a
czasem mu pożyczałam i potem tygodniami musiałam mu mówić, żeby mi oddał,
wiec zerwałam, chociaż był bardzo przystojny i dobry w tych sprawach, no
wiecie... ;) Nastepnie związałam sie na stałe z bogatym facetem, ale był za
stary dla mnie, 12 lat to duzo i też zerwałam, zresztą nie podniecal mnie.
Teraz mam dylemat, bo jest dwóch co sie o mnie starają, jeden brzydszy ale ma
dobrą robote no i super motor a ja uwielbiam byc wozona na motorze a drugi
troche gorsza partia bo nie robi w takiej dobrej firmie jak ten pierwszy i
logiczne, ze przez to mniej zarabia, wozi sie fajna bryką , ale rocznik 98,
to troche stare auto, poza tym nie wyglada tak dzezi jak ten z motorem. Ale
ten drugi jest wedłóg mojej mamy lepsza partia bo jego rodzice sa dosc
zamozni mieszkaja w ladnym domu i on prawdopodobnie ten dom odziedziczy, bo
jego siostra juz dawno sie wyniosla do innego miasta. Nie wiem ktorego wybrac
doradźcie co wy byście zrobiły na mojej sytuacji. Dodam, ze jestem z małego
miasta i krucho u nas z robota, a ja jestem jeszcze na zasiłku.