wdeszczurosne
29.09.06, 15:12
Mi ostatnio dobrze robi czytanie tego wiersza, jako mantry. Utwor piora
niemieckiego filozofa i poety, Goethego:
"Zanim sie czemus oddasz, zawsze jest wahanie,
Szansa by sie wycofac,
Zawsze nieudolnosc.
Przy kazdej inicjatywie i akcie tworzenia
Jest jedna elementarna prawda,
ktorej swiadomosc zabija nieprzebrane idee
I niezliczone plany:
Ze kiedy sie calkowicie czemus poswiecisz,
Opatrznosc tez wykona swoj ruch.
Wszystko sie wtedy zdarzy, aby ci pomoc
Co inaczej nigdy by sie nie zdarzylo.
Z decyzji wyplywa caly strumien zdarzen,
Przynoszac z korzyscia dla ciebie najrozmaitsze
Wypadki, spotkania i rzeczy,
o ktorych by nikt nie snil, ze mu sie przydarza.
Cokolwiek robisz lub marzysz, ze mozesz to zrobic
- Zacznij tylko!
W zdecydowaniu drzemie geniusz, sila i magia.
Zacznij teraz."
A co jest Waszym balsamem dla duszy? Z czego czerpiecie sile, pozytywna
energie, optymizm?