Dodaj do ulubionych

Balsam dla duszy. :-)))

29.09.06, 15:12
Mi ostatnio dobrze robi czytanie tego wiersza, jako mantry. Utwor piora
niemieckiego filozofa i poety, Goethego:


"Zanim sie czemus oddasz, zawsze jest wahanie,
Szansa by sie wycofac,
Zawsze nieudolnosc.
Przy kazdej inicjatywie i akcie tworzenia
Jest jedna elementarna prawda,
ktorej swiadomosc zabija nieprzebrane idee
I niezliczone plany:

Ze kiedy sie calkowicie czemus poswiecisz,
Opatrznosc tez wykona swoj ruch.
Wszystko sie wtedy zdarzy, aby ci pomoc
Co inaczej nigdy by sie nie zdarzylo.

Z decyzji wyplywa caly strumien zdarzen,
Przynoszac z korzyscia dla ciebie najrozmaitsze
Wypadki, spotkania i rzeczy,
o ktorych by nikt nie snil, ze mu sie przydarza.

Cokolwiek robisz lub marzysz, ze mozesz to zrobic
- Zacznij tylko!
W zdecydowaniu drzemie geniusz, sila i magia.
Zacznij teraz."


A co jest Waszym balsamem dla duszy? Z czego czerpiecie sile, pozytywna
energie, optymizm?
Obserwuj wątek
    • wdeszczurosne od siebie dodam... 29.09.06, 15:21
      .. ze pozytywnie nastraja mnie muzyka typu Chris Rea czy Cohen.
      Prozaiczna sprawa jak zakupy tez potrafi zdzialac cuda. :)
      Poezja. Nieoceniona!
      Dobra kawa z cynamonem i syropem karmelowym - zawsze dziala!
      Ostatnio: ogladanie wszystkiego co mozliwe pod mikroskopem.
    • walutka Re: Balsam dla duszy. :-))) 29.09.06, 15:23
      Jeszcze ze szkoły średniej,potrafi podnieść mnie na duchu ten wiersz mojego
      ulubionego poety B.Leśmana (jeden z ulubionych):
      Dziewczyna


      Dwunastu braci wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,
      A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.

      I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o dziewczynie,
      I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie...

      Mówili o niej: " Łka więc jest!" - i nic innego nie mówili,
      I przeżegnali cały świat - i świat zadumał się w tej chwili...

      Porwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem!
      I nie wiedziała ślepa noc, kto jest człowiekiem, a kto młotem?

      "O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze" -
      Tak, waląc w mur, dwunasty brat do jedenastu innych rzecze.

      Ale daremny był ich trud, daremny ramion sprzęg i usił!
      Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił!

      Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną...
      I wszyscy w jednym zmarli dniu i noc wieczystą mieli jedną!

      Lecz cienie zmarłych - Boże mój! - nie wypuściły młotów z dłoni!
      I tylko inny płynie czas i tylko młot inaczej dzwoni...

      I dzwoni w przód ! I dzwoni wspak! I wzwyż za każdym grzmi nawrotem!
      I nie wiedziała ślepa noc, kto tu jest cieniem, a kto młotem?

      " O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -
      Tak, waląc w mur, dwunasty cień do jedenastu innych rzecze .

      Lecz cieniom zbrakło nagle sił, a cień się mrokom nie opiera!
      I powymarły jeszcze raz, bo nigdy dość się nie umiera...

      I nigdy dość, i nigdy tak, jak tego pragnie ów co kona!...
      I znikła treść - i zginął ślad - i powieść o nich już skończona!

      Lecz dzielne młoty - Boże mój - mdłej nie poddały się żałobie!
      I same przez się biły w mur, huczały spiżem same w sobie!

      Huczały w mrok, huczały w blask i ociekały ludzkim potem!
      I nie wiedziała ślepa noc, czym bywa młot, gdy nie jest młotem?

      " O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć dziewczynę rdzą powlecze!" -
      Ta, waląc w mur, dwunasty młot do jedenastu innych rzecze.

      I runął mur, tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny!
      Lecz poza murem - nic i nic! Ni żywej duszy ni Dziewczyny!

      Niczyich oczu, ani ust! I niczyjego w kwiatach losu!
      Bo to był głos i tylko - głos, i nic nie było, oprócz głosu!

      Nic - tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata!
      Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?

      Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów,
      Potężne młoty legły w rząd na znak spełnionych godnie trudów.

      I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
      A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?
    • echtom Re: Balsam dla duszy. :-))) 29.09.06, 15:51
      Z wiekiem stałam się bardziej prozaiczna. Kiedy mi się nie układa w pracy,
      denerwuję się, że nie przedłużą mi umowy, brakuje mi pieniędzy itp., powtarzam
      sobie zdanie z "Nędzników" Hugo: "Albowiem w społeczeństwie naszym niezwykle
      rzadko zdarza się, by ktoś dosłownie umarł z głodu." A przy wszelkiego rodzaju
      problemach po prostu wierzę w swoją szczęśliwą gwiazdę - wiele razy coś się nie
      układało, ale zawsze dobrze się skończyło, więc tym razem też tak będzie.
    • ksenja5 Re: Balsam dla duszy. :-))) 30.09.06, 13:03
      Piekny wiersz. Bardzo motywuje. A u mnie to tak:
      dobra ksiazka
      internet
      winko CZERWONE polwytrawne lub piwko KARMELOWE
      sprzatanie w domku
      SEX
      spotkania z przyjaciolmi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka