thoomas1
05.10.06, 19:46
witam
od paru lat szukam milosci swojego zycia
jestem wysokim brunetem,moj tata byl chorwatem
podobam sie kobieta...
lecz wciaz nie moge znalesc tej jedynej subtelnej , madrej ,cieplej, lubiacej
koty i kaktusy, chcacej miec 3 dzieci
w moim zyciu kobiety sie pojawiaja i znikaja
zostaja po nich tylko jakies szmatki w moim mieszkaniu
juz czasami trace nadzieje,ze kiedys spotkam ta jedyna
zauwazylem,ze kobiety podchodza do mnie z dystansem
nie chca mi uwioerzyc,ze chce sie ustatkowac
"taki facet jak ty moze miec kazda slysze"
"nie udawaj,ze miales juz napewno z 20 kobiet slysze"
a ja jestem noralnym facetem szukajacym normalnej kobiety
nie chce sie z zadna kochac , bo aby to zrobic chce cos czuc
jak same sie mi pakuja do lozka - czasami ulegam ;( to chyba normalne
czy dziewczyny widzac przystojnego faceta zawsze musza myslec,ze jest
kasanowa i nie powinne podchodzic do jego osoby powaznie
pozdrawiam