frene
21.03.03, 11:29
Dzisiaj rano odwiedził mnie gołąbek...cudne czerwone oczka...jasnoszary
sweterek...na szyi granatowa muszka -jednym słowem "odstrzelony" jak by
wiedział,że będzie u mnie dzisiaj jadł śniadanie...siedział na parapecie i
się na mnie bezczelnie gapił...dając mi do zrozumienia,że jestem wysoce
niegościnna niczym go nie częstując...no to go w końcu poczęstowałam chlebem
i kaszą...ale piszę Wam o tym, bo mam przeczucie,że on jeszcze wróci, a ja
chciałabym mu dać coś lepszego...tylko nie wiem co ?
Może ktoś wie co byłoby przysłowiowym kawiorem dla gołąbka?