Dodaj do ulubionych

chrzest a konkubinat

19.10.06, 10:24
czy wasze dzieci sa chrzczone?
moja jak narazie nie, a slyszalam ze ksieza robia problem jak dziecko z zwiazku nieformalnego:)mial ktoras z was problemy z tym?
Obserwuj wątek
    • pampaluna Re: chrzest a konkubinat 19.10.06, 17:58
      Moi znajomi ochrzścili dziecko nie mając ślubu, w małej miejscowości. Ksiądz
      im nie robił rzadnych problemów. Ksiądz ma obowiązek ochrzścić dziecko.
      • kinn26 Re: chrzest a konkubinat 19.10.06, 22:29
        My chcielismy ochrzcić dziecko i ksiądz postawił warunki ponieważ nie mamy
        slubu. Powiedział, że ochrzci dziecko ale on ustali datę i dzień, a mianowicie
        ochrzci w sobotę na godz. 17.00. W niedziele chrzczą dzieci z "normalnych
        rodzin" to znaczy takich które mają ślub a w sobote "z rodzin problemowych" to
        znaczy takich jak moja.Zrobiło mi sie przykrto że moje dziecko jest według
        niego gorsze i będziemy chrzcili nasze dziecko w innym mieście.Tam ksiądz nie
        robił żadnych problemów,chrzest będzie w niedzielę normalnie na mszy o 10.30.A
        chrzestnymi mojego dziecka będzie mój brat i brat mojego konkubenta :)Dwóch
        ojców chrzestnych.
        • baa3 Re: chrzest a konkubinat 20.10.06, 08:24
          Ksieza tez ludzie ( o czym czasami nawet my zapominamy) i czasami cos im sie
          miesza z interpretacja przykazan. Zalezy na jakiego trafisz. Ja nie mialam z
          tym problemow ale ja nie-katolik.
          • siabka Re: chrzest a konkubinat 24.10.06, 14:47
            moja córka też miała problem z chrztem dziecka ....nie chcieli ochrzcić w
            naszej parafi ...całe szczęści ,że nie jeden kściół jest w Krakowie ..
    • folavril Re: chrzest a konkubinat 29.10.06, 16:27
      ksiądz to tylko sługą, nie jest żadnym pośrednikiem, bo do Boga nie ma żadnych
      pośredników. jesli strona wyraża chęć ochrzczenia - nie może odmówić...
      to jego obowiązek.
    • patysiak Re: chrzest a konkubinat 01.11.06, 21:19
      my chrzcimy w swieta bozego narodzenia. juz gadalismy z ksiedzem. nie maja
      prawa odmowic. jesli ktorys nie chce ochrzcic dziecka, nalezy skontaktowac sie
      z kuria.
      • patrycja855 Re: chrzest a konkubinat 27.11.06, 21:08
        z kuria nalezy skontaktowac sie jak ksiadz chrzci dzieci z konkubenckich
        zwiazkow, zeby dostal nagane. Ksiadz na obowiazek odmowic chrztu jak nie jest
        zapewnione wychowanie katolicki a przy konkubenacie to pewnik
        • anula_c Re: chrzest a konkubinat 21.12.06, 15:22
          Z uwagi na to iz proboszcz naszej parafii w zyciu nie udzielilby chrztu naszemu
          synkowi, postanowilismy Maciusia ochrzcic w innej parafii. Musielismy miec
          tylko zgode. Gdy poszlismy po nia, ksiadz akurat byl tak zabiegany ze o nic
          nie pytajac wystawil zgode, nie wiedzac ze nie mamy slubu. W parafii ktora
          wybralismy rowniez o nic nie pytano. O braku subu dowiedzieli sie podczas
          spowiedzi. Ksiadz zapytal tylko czy mamy zamiar przystapic do sakramentu.
          Odparlismy ze tak, ale jeszcze nie teraz z uwagi na brak kasy. Chrzest sie
          odbyl bez wiekszych problemow.
          Siostra mojego faceta urodzila synka 3 mieiasace temu i chciala mnie na
          chrzestna, ale nie moge byc wlasnie z powodu braku slubu. Szkoda... :(
          • katarzyna.bn Re: chrzest a konkubinat 22.02.07, 22:54
            a zastanawiam się dlaczego nie możesz być chrzestną tego dziecka?! A gdybyś była
            samotną matką?! Panną z dzieckiem? To już jest paranoja!
            Ja też nie mogłam wziąść siostry mojego nieMęża za chrzestną naszego syna, ale z
            innego powodu. Ona nie ma bierzmowania i nie zamierza go mieć. Więc mam to gdzieś.
            Ale z takim przypadkiem jaki Ty opisujesz jeszcze się nie spotkałam.
            BAAAAAAAAAARDZO DZIWNE! Pozdrowienia dla księży tamtej parafii. Amen
            • eeela Re: chrzest a konkubinat 14.07.07, 21:43
              Ja sie spotkalam. Mojej Mamie nie zezwolono na bycie chrzestna nawet, gdyby
              zrobila bierzmowanie, bo jest po rozwodzie i zyje w malzenstwie zawartym tylko
              cywilnie.
    • kata_ja Re: chrzest a konkubinat 08.11.06, 12:36
      My nie mieliśmy większego problemu.Ksiądz chciał w sobotę, ale ja chciałam w
      niedzielę i tak zostało.
    • katarzyna.bn Re: chrzest a konkubinat 25.01.07, 23:02
      Ja na rozmowie przed chrztem na pytanie czy zamierzam wyjsc za ojca dziecka,
      odparlam, ze jeśli bedziemy tego pewni ze chcemy spedzic ze soba cale zycie, to
      napewno bedzie pierwsza osobą do ktorej przyjdziemy. Stwierdzil, ze skoro nie
      mielismy zbyt duzej ilosci czasu by się dotrzeć to trzeba nam tego czasu jeszcze
      troszkę dać. Ja mu tylko dodałam, ze jesli wzielibysmy slub na sile, to ciekawe
      czy rozwod koscielny w razie "w" tez by nam dal. Chyba zrozumial.
    • lillam Re: chrzest a konkubinat 06.11.07, 00:12
      tak, i nie było z tym żadnego problemu.
    • xtrin Re: chrzest a konkubinat 22.01.08, 19:52
      Nie rozumiem takiego postępowania. Dlaczego chrzcicie dzieci, jeżeli sami
      odrzucacie zasady wiary? Chrzest to zobowiązanie się rodziców do wychowania
      dziecka w wierze. Czy macie zamiar takiej obietnicy dotrzymać?
      • 987ania Re: chrzest a konkubinat 23.01.08, 14:10
        Żeby dziecko nie miało problemów i przykrości w szkole.
        • de_la_hoya Re: chrzest a konkubinat 23.01.08, 15:29
          Jakich problemów?
          Jeżeli to dla was problem to weźcie ślub, żeby go palcami nie wytykali, że mama
          i tata ślubu nie mają...
        • xtrin Re: chrzest a konkubinat 23.01.08, 19:09
          987ania napisała:
          > Żeby dziecko nie miało problemów i przykrości w szkole.

          Ta, świetny argument...
          I tak właśnie się tworzy pseudokatolicym i z tego właśnie wynikają te problemy i
          przykrości. Jakby się dzieci na chrzciło i nie posyłało na religię "bo tak
          wypada, bo będą wytykać palcami", to nikt by nie wytykał, bo niczym dziwnym by
          to nie było.
          • de_la_hoya Re: chrzest a konkubinat 23.01.08, 20:47
            Dokładnie.

            Sami na siebie ściągacie to wytykanie palcami.
    • de_la_hoya Jaki Chrzest??? 23.01.08, 15:24
      Czegoś tu nie rozumiem.
      Chrzczenie dziecka oznacza wychowywanie go w wierze katolickiej. Życie w
      konkubinacie kłóci się z tą wiarą.
      Kościół określił, jak jego zdaniem powinna wyglądać RODZINA więc o co chodzi?
      Przecież konkubinat to życie w grzechu a dziecko z takiego związku to bękart.

      I nie jestem fanatykiem religijnym. Żyję w wolnym związku i mam dzieci.
      • m.m.gosia Re: Jaki Chrzest??? 23.01.08, 15:51
        de la hoya!
        Mam nadzieję, że wszystko w Twoim życiu jest tylko białe albo czarne
        i fajnie Ci się żyje.
        Jestem osobą wierzącą i tak wychowam moje dziecko. Na pewno nie
        będzie ono płaciło za to, że ja nie mogę przystępować do sakramentów.
        Chcę, by kiedyś samo zdecydowało, ale teraz zapewnię mu możliwość
        uczestnictwa w sakramencie chrztu, komunii. Bo uważam, że to ważne.
        Dla mnie i mojego dziecka.
        • de_la_hoya Re: Jaki Chrzest??? 23.01.08, 18:25
          m.m.gosia napisała:

          > de la hoya!
          > Mam nadzieję, że wszystko w Twoim życiu jest tylko białe albo czarne
          > i fajnie Ci się żyje.

          Nie jest różowo ale nie oszukuję ani siebie ani innych więc jeżeli wybieram taki
          model rodziny to ponoszę wszystkie konsekwencje...


          > Jestem osobą wierzącą i tak wychowam moje dziecko. Na pewno nie
          > będzie ono płaciło za to, że ja nie mogę przystępować do sakramentów.

          A co ci przeszkadza być żoną ojca swojego dziecka?

          > Chcę, by kiedyś samo zdecydowało, ale teraz zapewnię mu możliwość
          > uczestnictwa w sakramencie chrztu, komunii. Bo uważam, że to ważne.
          > Dla mnie i mojego dziecka.

          To chcesz żeby zdecydował ale na wszelki wypadek zrobisz mu dobrze i zafundujesz
          chrzest i komunię?
          Jak chcesz żeby zadecydował to nic mu nie funduj, dorośnie i albo zostanie bez
          niczego albo sam sobie chrzest i całą resztę załatwi...
          • 987ania Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 00:01
            Zafunduje mu chrzest i komunie, żeby mogło mnóstwo prezentów dostać. A jak
            dorośnie, to samo zadecyduje co zrobi z wiarą, duchowością, no i oczywiście
            prezentami!!
            A teraz nauczę go jak być dobrym i porządnym człowiekiem.
            • noemip Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 10:16
              Ręce opadają.
              Jeśli jesteś wierząca, to dlaczego interesują Cię tylko prezenty?
              A jeśli jesteś niewierząca, to będziesz musiała skłamać. Mam
              nadzieję, że wiesz, jak wygląda chrzest i co mówią rodzice podczas
              ceremonii. Przysięga to przysięga, credo to credo, niezależnie od
              tego, czy Bóg jest, czy g/Go nie ma.
              Jeżeli Cię interesują tylko i wyłącznie prezenty, to zafunduj
              dziecku wielki festyn na pierwsze urodziny, a jak koledzy pójdą na
              pierwszą komunię, to kup jej/mu piękną suknię, odtwarzacz, komputer
              albo co chcesz, pójdź z nim do teatru, pojedź na majówkę w jakieś
              miejsce, które dziecko szczególnie interesuje.
              I nie utrudnij życia ludziom, którzy nie chcą chrzcić dziecka, bo
              chcą pozostać uczciwi i wobec siebie, i wobec Kościoła, i wobec
              Boga (jeśli o/On jest), a potem będą mieli problemy dlatego, że nie
              chrzcili, bo niby wszyscy chrzczą, ale znaczna część tylko dlatego,
              bo tradycja, bo prezenty, bo co teściowa powie itp.
            • chill Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 10:39
              Mam nadzieję ,ze Twoja wypowiedź to tylko niesmaczny bądź co bądź, ale żart... W
              przeciwnym razie, przy takim poziomie intelektu należałoby się w ogóle
              zastanowić nad celowością posiadania potomstwa... Bo za to, kochanie nikt Ci
              chyba mnóstwa prezentów nie daje? A może się mylę?
              • 987ania Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 11:36
                Żart, nie żart i tak ogromna większość dzieci, które idą do komunii idą dla tzw.
                świętego spokoju sumienia rodziców. Dziecko może być ochrzczone, a przysięgę
                mogą składać nie tylko rodzeni rodzice.
                Masz rację chill, należy opluć kogoś, kto głośno powiedział, to co się dzieje.
                Tylko jak zawsze nie należy mówić o tym, co się nie podoba ogółowi. A co do
                prezentów, to chyba normalne, że kobiecie daje się prezenty z powodu urodzenia
                dziecka. A partner obdarowuje Cię czymś specjalnym, osobistym i tylko dla Ciebie.
                I nie pisz do mnie kochanie, bo chyba nie jesteśmy na takim poziomie znajomości.
                • chill Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 11:47
                  Jest duża różnica między okazjonalnym prezentem a uczynieniem z faktu otrzymania
                  prezentów głównego motoru działania. Dobrze byłoby dostrzegać tą różnicę. I co
                  powiesz dziecku? Że idzie do komunii, żeby dostać masę "wypasionych" prezentów?
                  Czy będziesz je okłamywać, że to taki ważny dzień w jego życiu, bo Bóg,
                  przyjęcie sakramentu itp...? Chociaż wiem, że niepotrzebnie zadaję to pytanie -
                  w końcu z reguły ślub w kościele bierze się nie z głębokich pobudek, a dla pompy
                  i białej kiecki... Więc niby dlaczego nie posłać dzieciaka do komunii, bo tak
                  słodko wygląda w ubranku i z gromnicą w łapce? A poza tym dostanie jeszcze furę
                  podarków?
                  Jestem przeciwko obłudzie w każdej jej postaci. A jej najgorszą formą jest bycie
                  obłudnym wobec samego siebie.
      • renixx1 Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 21:39
        Zgadzam się w 100%. Nic tak mnie nie wkurza jak obłuda i zakłamanie. Bycie
        katolikiem, ale seks przed ślubem, antykoncepcja, zero chodzenia do kościoła
        albo od czasu do czasu, ale chrzest musi być full wypas. A przecież jest to
        sakrament, bardzo poważne zobowiązanie w stosunku do dziecka i kościoła
        katolickiego, a nie szopka rodzinna. Mam wrażenie, że jako ateistka podchodzę do
        tego poważniej niż 'niby-katolicy'. Jak można składać przysięgę przed ołtarzem
        wiedząc, że się jej nie dotrzyma, tylko - bo tak wypada albo - bo rodzina sobie
        życzy. Dlaczego tak trudno żyć konsekwentnie i uczciwie wobec siebie i innych?
        • xtrin Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 22:42
          renixx1 napisała:
          > Mam wrażenie, że jako ateistka podchodzę
          > do tego poważniej niż 'niby-katolicy'.

          U mnie podobnie. Jestem ateistką, z KK zerwałam zupełnie, ale zniesmacza mnie
          ten katolicyzm na pokaz i dziwi mnie, że wielu uznających się za katolików
          postępuje obłudnie i/lub nie potępia takiej obłudy w wykonaniu innych.
          • aurita Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 23:30
            Ja wprawdzie mam koscielny ale denerwuja mnie teksty i pouczania typu "czy nie
            mozna zyc uczciwie" " to obluda" itp itd. To chyba nie wasza sprawa jak ktos
            uklada sobie relacje z Bogiem?
            Niektorzy myla wiare w Boga z nakazami/zakazami KK, a te nakazy sa zupelnie inne
            w roznych krajach: wyobrazam sobie miny moich kolezanek we Francji gdyby ksiadz
            im kazal karteczki przynosic ze spowiedzi...
            Pozatym czy wy nie czytalyscie o Marii Magdalenie i "kto bez winy niech rzuci
            kamieniem"?
            Katolikiemjest ten kto ma chrzest a nie slub koscielny do jasnej...
            • xtrin Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 00:10
              aurita napisała:
              > To chyba nie wasza sprawa jak ktos uklada sobie relacje z Bogiem?
              > Niektorzy myla wiare w Boga z nakazami/zakazami KK

              To chyba Ty tutaj coś mylisz. Nie rozważamy kwestii cudzej wiary (to
              rzeczywiście nie nasza sprawa), a religijności. Chrzest w kościele jest związany
              z religią, wierze starczyłoby pokropienie dziecka wodą we własnym zakresie.
              Religijność to są m.in. nakazy i zakazy KK.
              I to jak ludzie podchodzą do religii i na ile są w tym uczciwi jest po części
              moją sprawą - pseudokatolicyzm społeczeństwa po części odbije się też i na mnie.
              • aurita Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 10:43
                > moją sprawą - pseudokatolicyzm społeczeństwa po części odbije się też i na mnie

                rozwin te mysl dlaczego chrzest dziecka ze zwiazku nieformalnego(lub
                "magistrackiego") przeszkadza Ci w zyciu.

                Nie dyskutuj o religijnosci i wierze skoro sama siebie okreslasz jako ateistke.
                Dosyc mam gledziarzy teoretykow.
                • xtrin Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 10:51
                  aurita napisała:
                  > Nie dyskutuj o religijnosci i wierze skoro
                  > sama siebie okreslasz jako ateistke.

                  A niby czemu nie? By rozmawiać o malarstwie trzeba być malarzem?
          • rudy_wyjec Re: Jaki Chrzest??? 24.01.08, 23:31
            Nooo po przeczytaniu tego wątku w sumie nie jestem zdziwiona. Tak
            właśnie wygląda polska religijność. Dlatego cieszę się, że mnie ani
            mojej rodziny ona nie dotyczy.
            • xtrin Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 00:11
              rudy_wyjec napisała:
              > Dlatego cieszę się, że mnie ani mojej rodziny ona nie dotyczy.

              Jeżeli w tym kraju mieszkasz to w pewnym stopniu Ciebie i Twojej rodziny też to
              dotyczy.
              • rudy_wyjec Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 00:16
                W jakim?
                • xtrin Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 10:51
                  rudy_wyjec napisała:
                  > W jakim?

                  Choćby w takim, że Twoje dzieci idą do szkoły, w której jest prowadzona religia.
                  • rudy_wyjec Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 14:22
                    Nie widzę związku. Ja również chodziłam do szkoły, i to niejednej, w
                    której była religia. Moje dziecko jest trzecim niechrzczonym
                    pokoleniem naszej rodziny. Wszyscy żyjemy w zdrowiu i dostatku i
                    mamy się świetnie.
                    • xtrin Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 19:47
                      rudy_wyjec napisała:
                      > Nie widzę związku.

                      Związku między czym a czym? Pseudokatolikami a religią w szkołach, czy religią a
                      Tobą?
                      • rudy_wyjec Re: Jaki Chrzest??? 25.01.08, 21:14
                        Nie widzę związku między moim stwierdzeniem, że polska religijność
                        mojej rodziny nie dotyczy, a Twoim stwierdzeniem, że dotyczy, bo
                        moje dzieci pójdą do szkoły, gdzie jest nauczana religia. Czy teraz
                        już rozumiesz?
    • majka_tychy Re: chrzest a konkubinat 25.01.08, 12:22
      hej
      ja urodzilam mojego Kacperka 4 pazdziernika 2007
      zaraz poszlam do mojej parafii, prowadzonej przez Franciszkanow
      i powiedzialam jak sprawa wyglada tzn ze zyjemy razem bez slubu,
      narazie nie planujemy
      jestesmy na etapie budowy domu, i tak ogolnie pogadalismy o zyciu
      Ojciec powiedzial ze chrzes oczywiscie moze byc kiedy chcemy,
      lacznie z Bozym Narodzeniem
      pytal o chrzestnych, czy sa po slubach, akurat w naszym przypadku
      obie strony to szczesliwi malzonkowie:),
      powiedzial ze tylko oni moga skorzystac z sakramentu komunii
      a my jak chcemy mozemy isc do spowiedzi ale teoretycznie nie isc do
      komunii
      ogolnie bylo fajnie bez problemow i zadnych kazan itp
      moim zdaniem jak chyba juz ktos wspomnial
      wszystko zalezy od osoby (ksiedza) na ktora sie trafi


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka