bamm86
25.10.06, 22:18
zdradzialm faceta na ktorym mi zalezlo :/ jestem idiotka! mimo ze ostatnio
rzadko sie wydywalismy, jednak czulam cos do Niego! byl dla mnie kims waznym.
ostatnio przez net poznałam kolesia, mily, sympatyczny. zaczelismy pisac do
siebie, po kilkadziesiat wiadomosci dziennie, w koncu zaproponowal spotkanie.
poszlismy do pubu, ja po piwach, zaczal prowokowac....
po chwili zaczela sie erotyczna gadka, pytam sie go co by ze mna zrobil
jakbysmy byli sami. odpowiadal i mnie calowal w miedzyczasie. zapytal sie czy
tak bym chciala, potwierdzilam wiec potem kazal mi sie ubierac i wyszlismy.
pojechalismy w takie jedno miejsce i sie kochalismy w samochodzie. zwywly
sex, nic wiecej.
nienawidze sexu bez zobowiazan...tak bardzo mialam ochote zeby mnie
przytulil, poglaskal. niby dostalam buziaka ale to nie to samo.
zapytal sie kiedys znow spotkamy sie na sexik heh swietnie, nie ma to jak
zostac czyjas prywatna dziwka:/ a na dodatek on ma panne od 3 lat
normalnie super, ale jestem zla....
w co ja sie pakuje :|