mrocznywedrowiec
29.10.06, 12:04
Wczoraj miałem sytuację, której do końca nie rozumiem. Wieczór ze starą
znajomą zaczął się robić coraz bardziej gorący, skończyło się dosyć grzecznie,
wtedy gdy zorientowałem się, że ona jest totalnie bierna, pozwala mi na
wszystko a sama pozwoliła sobie na podrapanie mnie po szyi.
Do tej pory oczywiste było dla mnie, że albo idzie się do przodu razem, albo
nie idzie się do przodu... zastanawiam się, czy ta kobietka po prostu jest
beznadziejna w łóżku (typ kłody), czy może miała w tym jakiś głębszy cel, jak
to zwykle kobiety manipulantki lubią? Czy Wy stosujecie takie metody... ?