Dodaj do ulubionych

Kasa czy edukacja?? ??

31.10.06, 10:40
Jedni mlodzi (20-30l ) z nas inwestuja w edukacje. Studiuja, szkola sie, ucza,
pisza itd. Inni mlodzi (20-30l) z kolei zbijaja kase. Wyjezdzaja za granice,
pracuja, haruja, odkladaja. Obie grupy sa aktywne. Obie sie staraja. Za to
brawa dla nich.
Pytanie - co oplaca sie bardziej? Skoncze studia. Jakie mam szanse na
wymarzona prace? Jakie mam szanse na prace dobrze platna? Czy wogule mam
jakies szanse? Oczywiscie - edukacja nigdy nie zaszkodzi. Wszystko zalezy od
podejscia do sprawy, od starania sie - owszem, potwierdzam. Ale ilu jest po
studiach, starajacych sie? Znalezli prace, zarabiaja, 1200 zl, niektorzy 2000
zl. Po latach byc moze 3000 zl?
Przynajmniej beda mieli wypracowana rente- inaczej niz Ci, ktorzy postawili na
odkladanie pieniazkow - czesto ciezkim wysilkiem. Wyjezdzaja za granice,
odkladaja, ciulaja. Marza o powrocie do kraju, rozkreceniu wlasnego biznesu.
Ilu z nich sie uda? Ilu splajtuje? Pieniadze moga szybciutko sie wywietrzyc.
Tu takze wszystko zalezy od podjetych strategi. Ciekawi mnie, na co postawic w
zyciu. Co dzis daje nam pewnosc, obiecuje godne zycie, dobrobyt? Mozna tak i
tak. Byc moze kazdy musi rozstrzygnac co nadaje sie do wlasnej osobowosci,
wlasnego styli zycia.
Ciekawi mnie - co Wy na to. Bo napewno nie ja sama zastanawiam sie nad tym
dylematem
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: Kasa czy edukacja?? ?? 31.10.06, 10:44
      Moja siostra studiowala poza polska, nie ma zamiaru tu wracac bo nie ma po co.
      skonczyla studia, pracuje w innym kraju niz sie uczyla, wyjechala, po roku ma
      wlasne mieszkanie, wlasne auto, zarabia wystarczajaco, nie zaluje,ze nie wraca
      do polski, nie chce wracac. nie dziwie sie jej. ja zaluje,ze studiuje w polsce,
      moglam wyjechac, studiowac to co zawsze chcialam, i pracowac w wymarzonym
      zawodzie. zostalam w polsce, mam ciekawy kierunek, satysfakcjonuje mnie. ucze
      sie w dobrej uczelni, wysoki poziom, duzo wymagaja, ksztalce sie, rozwijam swoje
      zainteresowania. wyjade z polski bo tutaj nie ma przyszlosci. stawiam na
      edukacje, pozniej na zycie zawodowe.
    • yagiennka Re: Kasa czy edukacja?? ?? 31.10.06, 10:46
      A nie można 1 i 2? Większość takich osób z tego co widzę i pracuje i uczy się.
      Znam osobiście. Robią jedne studia, potem podyplomowe i to nieraz bardzo drogie,
      bo mają na nie kase. Uczyć trzeba się teraz, póki jest chłonny umysł i póki jest
      czas na wykorzystanie tego, czego się nauczyliśmy. Oczywiście można się uczyć po
      40stce ale to już raczej jako hobby a nie z myslą o kształceniu się i rozwoju
      zawodowym.
      A dobrobytu i godnego życia w tym kraju nic nam nie zapewni :) Nie ma się co
      łudzić.
    • trybunludowy Re: Kasa czy edukacja?? ?? 31.10.06, 11:20
      > Ciekawi mnie, na co postawic w
      > zyciu.

      Kobieca dobra strategia to postawic na edukacje i isc na studia, zeby dobrze
      wyjsc za maz tego ktory postawil na gromadzenie.
      • 83kimi Re: Kasa czy edukacja?? ?? 31.10.06, 11:26
        Ja studiuję, uczę się języków obcych, rozwijam swoje zainteresowania, odbywam
        bezpłatne praktyki, dzięki którym mogę się sprawdzić w różnych typach zawodów.
        Nawet jeżeli nie będę miała super pracy, to na pewno nie będę żałować tego
        czasu, a mam nadzieję, że wykształcenie pomoże mi jednak w znalezieniu fajnej
        pracy.
    • krwawabestia Re: Kasa czy edukacja?? ?? 31.10.06, 11:29
      zdecydowanie kasa jak sie ma kase nie trzeba pracowac
      • trypel Re: Kasa czy edukacja?? ?? 31.10.06, 11:42
        Złowił rybak złotą rybkę. Ta mu peroruje:
        - Możesz mieć jedno życzenie. Możesz być bogaty jak nikt na świecie, uzyskać
        mądrość przewyższającą wszystko, co zna ludzkość lub zaznać miłości słodszej,
        niż w najlepszych romansach.
        Rybak wybrał bramkę nr 2 (mądrość). Rybka spełniła życzenie i na odchodne pyta:
        - I co teraz powiesz, o najmądrzejszy z mądrych?
        - Trzeba było brać kasę…
    • aiczka Re: Kasa czy edukacja?? ?? 31.10.06, 14:00
      Było już kiedyś takie poruszenie u nas. Ludzie rzucali studia, bo proponowano im
      posady w firmach komputerowych, reklamowych, gazetach, rozwijających się i
      "wkraczających" firmach. Niestety nie wszyscy utrzymali te stanowiska (w ciągu
      dziesięciu lat zaszły rozmaite zmiany). Niektórzy mają problem ze znalezieniem
      nowej pracy z prozaicznego powodu - braku "papierka". Jakoś nie zawsze wystarcza
      ich doświadczenie. Myślę więc, że strategicznie lepiej jest "papierek mieć",
      nawet jeśli jest się zainteresowanym karierą w dziedzinie , w której chwilowo
      nie jest konieczny.
      To są, oczywiście, takie refleksje, które nie dotyczą każdego. Na pewno jest
      dużo obrotnych osób, dla których prowadzenie interesu jest łatwiejsze i
      korzystniejsze niż studia. No i inaczej jest w przypadku osób, które interesuje
      np. kariera naukowa, inżynieria, medycyna - tu rezygnacja ze studiów jest
      zupełnie inną decyzją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka