14.11.06, 13:32
czesc, napiszcie mi co uważacie o dziewczynie która dalej jest z gościem
który po kłótni z nią poszedł z kolesiami do burdelu. Czy wybaczyły byscie
coś takiego ? Co o tym myśleć? Jak po czymś takim z Nim być , jak sie tylko
o tym myśli? Czy ktos miał podobne problemy?
Obserwuj wątek
    • ebi3 Re: BURDEL 14.11.06, 13:33
      nie bylabym z nim i kropka
    • khaki3 Re: BURDEL 14.11.06, 13:35
      jak facet sie nie ceni i lezie do prustytutki to jego sprawa. jak kobieta sie
      nie ceni i dalej z nim jest to tez jej sprawa.
    • maialina1 nie ma opcji!! 14.11.06, 13:46
      Nie ma zadnej opcji zeby byc z kolesiem po czyms takim, bez wzgledu na wszystko.
      • o.kali Najwidoczniej jest. 14.11.06, 13:49
        maialina1 napisał:

        "Nie ma zadnej opcji zeby byc z kolesiem"

        Nie rozumiesz tego co czytasz?
        • alpepe Re: Najwidoczniej jest. 14.11.06, 13:49
          maialina wyraziła swój pogląd, ona by nie była.
    • anka252 Re: BURDEL 14.11.06, 13:49
      Nawet jak sie gnoja kocha?
      • mahadeva Re: BURDEL 14.11.06, 13:51
        co Wy z ta miloscia? :)
      • khaki3 Re: BURDEL 14.11.06, 13:53
        i co z tego ze sie kocha jak ten gnoj jak go nazwalas ciebie nie szanuje? i co
        to za milosc? milosc nie moze nas ponizac i osmieszac i ranic. lepiej sie
        zastanowic czy to faktycznie milosc jest tak do konca.
    • madzior84 Re: BURDEL 14.11.06, 13:53
      Sądzimy, że ta dziewczyna w niedługim czasie złapałaby od niego jakiegoś syfa.
      Pomimo tego, że go kocha:)
      • monica233 Re: BURDEL 14.11.06, 14:01
        odrazu bym go uderzyla w morde i BYE BYE i bym powiedziala ze jestes meska
        dzifka!!!!:]:] proste!!:]
        • wytrwala Re: BURDEL 14.11.06, 14:05
          sie zgadzam z monica. Acha - ico z tego, ze poszedl tam po klotni z toba?
          zdradzil cie i tyle a klotnia to dla niego super latwa i wygodna wymowka. Jak z
          nim zostaniesz to po kazdej klotni pewnie bedzie sobie tam chodzil (a ja sadze,
          ze bez klotni tez). Boze skad sie biora takie baby.... jesli od razu nie
          walnelas go w morde to moze z nim zostan, widocznie nie przeszkadza ci ze jego
          f.iut maczany jest w roznych cipkach.
          • wytrwala Re: BURDEL 14.11.06, 14:07
            acha i fajnych ma facet kolegow, nie ma co, nie ma to jak kompani lazacy razem
            na dziwki. Jak sie dowiedzialas, ze tam poszedl ?
      • trypel Re: BURDEL 14.11.06, 14:12
        A tam załapała... Mam kolegę sexoholika co od 13 lat (zaczął w wieku 16 lat)
        chodzi średnio 2x w tygodniu do agencji, do tego minimum raz w tygodniu
        poderwie jakąś dziewczynę (przystojny skurczybyk i ma gadane :) ) itd... poza
        tym ma hopla na punkcie zdrowia i robi badania co 2-3 miesiące na wszystko z
        HIVem włącznie i do dzisiaj uważając nic nie złapał a spał z, powiedzmy, małym
        miasteczkiem :)
        • wytrwala Re: BURDEL 14.11.06, 14:21
          ale jesli kiedys w tescie mu wyjdzie, ze ma hiv, to zaprzestanie lazenia po
          dziwkach niestety go juz nie uleczy. To juz bedzie tylko fakt, jak liczba
          przelecianych malych miasteczek.
          • mahadeva Re: BURDEL 14.11.06, 19:57
            coraz lepiej z leczeniem zawirusowanych, lepiej zyc jeden dzien jak tygrys niz
            sto lat jak owca :)
        • qw994 Re: BURDEL 14.11.06, 18:41
          A twój kolega słyszał o okienku serologicznym? Te jego badania na HIV są nic
          nie warte.
    • marmoladka33 zostałaś przegłosowana;) 14.11.06, 14:17
      żart, mało wybredny... ale tak naprawdę: nic go nie usprawiedliwia, nie piszesz wprawdzie o tym, jak tłumaczył i czy w ogóle czuje się winny... może i faktycznie nie ma potrzeby pisania, bo żadne (ŻADNE) tłumaczenia nie mają już sensu
      chciał się rozładować i odstresować? tak go obraziłaś? życie przyniesie mu pewnie jeszcze wiele rozczarowań, zatem "pocieszanie się" może mu wejść w krew i wtedy dopiero towarzyszka życia będzie miała problem, zatem jedyne wyjście to rozstanie
      • kiara22 Re: zostałaś przegłosowana;) 14.11.06, 14:20
        NIGDY!!!!!!!! Ble bleble fuujjjj na samą mysl zbiera mnie na wymioty Obles
        jeden !!!!!!!
        • wytrwala Re: zostałaś przegłosowana;) 14.11.06, 14:23
          masz szczescie ze tylko na wymioty :-) ja bym chyba w szale skurw..la zabila a
          nie pytala sie czy z nim dalej byc. :-)))
          • kiara22 Re: zostałaś przegłosowana;) 14.11.06, 14:24
            to inna sprawa :) odrąbalabym jaja normalnie :P
            • monica233 Re: zostałaś przegłosowana;) 14.11.06, 14:52
              a ja odrąbałabym wacka haha i wtedy by sie z dzifkami niepieprzył!<lol2>
    • lewania Re: BURDEL 14.11.06, 15:16
      jasne, ze tak!!!

      jeszcze bym sie zapytala jak bylo, ile zaplcicl i kiedy planuje kolejny taki
      wypad, zebym mu mogla zasponsorowac...
      • buraczek86 Re: BURDEL 14.11.06, 15:22
        wydaje mi sie, ze nie macie po co tu pisac bo ona i tak z nim zostanie, a ten
        watek zalozyla pewnie jak wiekszosc z nas czasem zaklada - tak o, dla
        poczytania opinii lub potwierdzenia wlasnej. Co do meritum to ja tak samo - bym
        pysk obila, f.iuta skrocila i jego lachy z domu wyrzucila majac nadzieje ze
        trafie walizka w jego ohydny pysk. (ups, wypadek )
    • dr.verte Re: BURDEL 14.11.06, 15:24

      strasznie demonizujecie te burdele,tymczasem to coś podobnego do McDonalda
    • popka5 Re: BURDEL 14.11.06, 15:25
      nara z takim fiutem
      • buraczek86 Re: BURDEL 14.11.06, 16:13
        z mcdonaldem tez nara - wspolczuje jesli ktos tam sie odzywia
        • buraczek86 Re: BURDEL 14.11.06, 16:13
          lub je cokolwiek
          • dr.verte Re: BURDEL 14.11.06, 16:18

            nara to z tymi co mówią "nara" i podobnie
            • popka5 Re: BURDEL 15.11.06, 10:28
              nara tym co nie mowia nara
    • krwawabestia Re: BURDEL 14.11.06, 16:54
      moze mu robiła tylko loda przez gumke
      • mahadeva Re: BURDEL 14.11.06, 19:32
        najpewniej jednak dusila czarnymi rekawiczkami :)
        • krwawabestia Re: BURDEL 15.11.06, 09:59
          własnie trudno powiedziec jak to mogło wygladac
          np poczuł potrzebe zeby dziewczyna biła go po tyłku bacikiem czy rozgniatała mu
          obcasem jadra - roznych ludzi kreca rozne rzeczy

          a tu wiekszosc mysli ze koles wszedł z ulicy rzucił stowe na stół i włozył
          swojego nieumytego kutasa w tyłek prostytuki hehe
    • izabellaz1 nie ma mowy żeby dalej być z kimś takim 14.11.06, 17:19

    • sabriel Re: BURDEL 14.11.06, 19:27
      Na szczęście nie miałam takich problemów.
      Facet, który korzysta z usług prostytutek nie szanuje swojej kobiety.Ona też
      raczej sie nie szanuje jak sie zastanawia czy coś takiego wybaczyć czy nie.
    • mahadeva Re: BURDEL 14.11.06, 19:32
      dziewczyny, nie badzcie naiwne :) wiekszosc facetow chodzi do burdelu :) lepsze
      to niz zdrada z Waszymi przyjaciolkami...
      • izabellaz1 Re: BURDEL 14.11.06, 19:49
        mehadeva myślę, że stwierdzenie "większość" to gruba przesada;)
        • mahadeva Re: BURDEL 14.11.06, 19:53
          ok, ale znam mase takich :) i to skadinad fajni goscie :)
        • mahadeva Re: BURDEL 14.11.06, 19:55
          z lenistwa :) lepiej za seks zaplacic niz meczyc sie relacja z 'normalna'
          dziewczyna :)
          jestem tego pewna na 100%, bo sama rozwazalam czysto teoretycznie skorzystanie
          z takich usług :)
          • o.kali Bicie wscieklej piany. 14.11.06, 20:48
            Bijecie ta piane i wymadrzacie sie i gdybacie co by bylo
            gdyby sie to wam przydarzylo. Piszecie wzniosle opinie o
            szacunku dla kobiet. Nie widzicie tylko tego, ze autorka
            postu jest ciagle z nim poniewaz go kocha. Nie teoretyzujcie
            wiec i nie bijcie tej smutnej niezyciowej kobiecej piany.
            Do tego faceta w kolejce stoi 100 nieszczerze piszacych kobiet.
            Kupcie sobie troche realnego pogladu na zycie. Amen.
            • sabriel Re: Bicie wscieklej piany. 14.11.06, 21:22
              A tobie co?
              Kobieta pyta,chce poznać zdanie innych to jej odpisujemy.Jak jest zakochana i
              chce wybaczyć to przecież nikt jej tego nie zabroni.Może dla ciebie realny
              pogląd na życie to przymykanie oczu na wyskoki faceta do burdelu w imie miłości
              do niego bo dla mnie zdecydowanie nie.I jak widać nie jestem w tym poglądzie
              osamotniona(na szczęście).
    • widokzmarsa Powiem ci anka 14.11.06, 21:44
      że nie wiem jak ten twój facet wytrzymuje twój podły charakter, egoizm i
      niewdzięczność. Ja bym takiego potwora jak ty wyrzucił na łep. TO ty wiesz o
      jego potrzebach seksualnych i jeszcze on musi samemu chodzić do burdeli? Nie
      przyprowadzisz mu jakiś fajnych lasek do pukania, nie opłacisz ich tylko jeszcze
      jakieś robisz problemy i wymówiki pewnie. A fuj, ochyda. A gdzie miłość i
      uczucie? Każda inna przyprowadzałaby mu codzień jakąś nową fajną rumunkę,
      studentkę czy ukrainkę. A może jakiegoś chłopca do odmiany by mu przeczyścił
      kanalik. Wstydź się.
    • irasiad924 co jest wazne dla Ciebie? 14.11.06, 22:46
      Musisz odpowiedziec sobie na kluczowe pytanie:
      Czy utrzymanie tego zwiazku zrekompensuje Tobie cierpienie, ktore przezywasz
      teraz i pewnie przyszle, i ile jestes w stanie jeszcze zniesc "w imie milosci"?
      Niestety, milosc nie zawsze nas tlumaczy: na pewne sytuacje kobieta po prostu
      nie moze sie godzic. Czesciej jest to zwykla slabosc i lek przed bycia samym. A
      to przechodzi szybciej niz myslimy.
      Moim zdaniem rozsadny facet wie, ze tego typu wyznanie to przyslowiowy gwozdz
      do trumny. Skoro jednak wyznal swoje przewiny to albo bral Wasze rozstanie pod
      uwage i godzil sie z nim albo jest absolutnie pewien Twojego przywiazania( a
      wrecz zniewolenia)do niego. Istnieje jeszcze cien szansy, ze plugawosc jego
      postepku nie dalaby mu zyc i postanowil za wszelka cene wyznac prawde.
      Czasem obija mi sie o uszy, ze ten czy tamten na codzien maz i ojciec, co nie
      przeszkadza mu chodzic do burdelu. Oczywiscie zona zyje w niewidzy.
      Mezczyznie chodzacy grupowo do burdelu traktuja to jako sport i rozrywke z
      dawka adrenaliny.
      Niestety istnieje spore ryzyko, ze nie byl to ani pierwszy ani ostatni raz..
      Zatem pomysl o wlasnym zdrowiu i ryzyku bycia z mezczyzna niewiernym.

      is
    • svarowski Re: BURDEL 14.11.06, 23:55
      oj, zdziwiłybyście się dziewczyny ilu facetów korzysta z "dziewczyn". Czasami
      muszą "zostać dłużej w pracy", albo "był korek". W domu odpowiedzialny tatuś i
      mąż na medal. Czasem zastanawiam się czy to ja jestem nienormalny, że kłuje mnie
      to po oczach.
      • mahadeva Re: BURDEL 15.11.06, 00:23
        wlasnie :) nawet ja to wiem :)
      • o.kali Rece precz o burdeli. 15.11.06, 04:21
        svarowski napisał:

        "... ja jestem nienormalny, że kłuje mnie to po oczach."

        Nie podlizuj sie stary pie... Pisze sie "kluje w oczy".
        Co ciebie obchodza bywalcy burdeli? Zajmij sie soba recznie.
        • wytrwala to podpucha. 15.11.06, 11:04
          wydaje mi sie, ze jesli zalozyciel watku nie bierze udzialu w dyskusji, to jest
          to podpucha. Nie wysilajcie sie wiecej bo nie ma po co ;] co sadzimy o
          burdelach i korzystajacych z nich meskich dziwek juz wszyscy wiedza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka