Dodaj do ulubionych

kto nie chce dzieci?

21.11.06, 19:34
Czy są wśród was jakieś kobiety, które od zawsze wiedziały, że nie będą
chciały mieć dzieci? Jeśli tak, to napiszcie, jak otoczenie na to reaguje?,
jak wam się żyje z taką decyzją?
Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: kto nie chce dzieci? 21.11.06, 19:36
      Mozesz sie dowiedziec jak otoczenie reaguje, bo taki watek juz tu byl i malo
      sie kobity nie pozażeraly :))
    • mahadeva Re: kto nie chce dzieci? 21.11.06, 19:40
      No coz, to jest norma spoleczna :) Jakies plusy mozna znalezc... :)
      Nigdy nie chcialam miec dzieci, ale jestem gotowa, zeby utrzymac zwiazek; nie
      mam juz sily upierac sie przy facecie, ze nie chce i nie bede i czekac, az on
      zmieknie...
    • zwykladziewczyna5 Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 03:50
      Przeciez zalozylam post na ten temat i wywiazala sie zazarta dyskusja.
      Nigdy nie chcialam miec dzieci. Pomijam nawet ciaze i porod. Nie mam ochoty
      poswiecac sie dla dzieciaka. Gdy widze bachory w miejscach publicznych, to
      wzbudzaja moja niechec, zwlaszcza jesli wrzeszcza. Mali chlopcy wydaja mi sie
      wyjatkowo antypatyczki. Bardzo za to wzruszaja mnie pewne zwierzeta, zwlaszcza
      koty. Co mnie obchodzi opinia otoczenia? To moje zycie. W ogole sie nie
      tlumacze. Na pytania o to, kiedy bede miec dzieci (nikt nie pyta "czy",
      ale "kiedy", zauwazcie), odpowiadam, ze nie wiem, bo narazie nie czuje potrzeby
      zmieniania mojego bezdzietnego zycia. Niech mysla, co chca, np. ze jestem
      bezplodna. Najciekawsze jest to, ze zazdrosc albo wrogosc widze ze strony
      przemeczonych matek.
      • lag2000 Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 06:36
        Oczywiscie ze masz prawo o tym decydowac. Natomiast pewnie zgodzisz sie ze mna
        ze osoby swiadomie nie decydujace sie na potomstwo powinny placic wyzsze skladki
        ZUS, nie masz dzieci - wiec dlaczego moje maja pracowac na Twoja emeryture za
        kilkadziescia lat. Wiem, mozesz sie ubezpieczyc w III filarze, w kazdym badz
        razie powinnas ponosic wyzsze skladki. Co do podatkow tez nalezalo by sie
        zastanowic, bo zamiast wszyscy lozyc na jakies durne becikowe, to osoby
        "bezproduktywne" jesli chodzi o nastepne pokolenie powinny zrzucac sie na taki cel !
        Podkreslam caly czas chodzi mi o osoby swiadomie decydujace sie na brak potomstwa.
        • qw994 Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 06:52
          Przepraszam bardzo, chyba każdy powinien pracować na WŁASNĄ emeryturę?
        • tango.tango Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 07:06
          Otóż to. Ja pracuję na własną emeryturę. I nawet nie mam nic przeciwko temu, że
          teraz czyjeś dzieci korzystają z publicznych szkół itp, nie jestem zdania, by
          rodzice mieli płacić większe ubezpieczenie.
          Poza tym, kto może przewidzieć, kto będzie pracować tu czy tam za 20 lat, kiedy
          będziemy pobierać emerytury? I kto zagwarantuje, że obecne dzieci w ogóle będą
          miały ochotę pracować, a jeśli tak, to jak wydajnie?
          • lag2000 Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 08:00
            Oj chyba nie zrozumielismy sie :-), wiadomo jak chorym systemem jest ZUS, ze to
            co my dzisiaj odlozymy idzie nie na nasze konto tylko na wyplaty dla
            terazniejszych emerytow. Za te kilkadziesiat lat jak my bedziemy emerytami kto
            ma pracowac na nasze emerytury ? Myslisz ze sie cos zmieni, przez 17 lat nikt
            nie zreformowal ZUS, a w fakcie mozna dzis przeczytac ze katastrofa jest blisko.
            Stad uwazam ze osoby ktore nie planuja miec dzieci powinny placic wiecej zeby
            wlasnie UCZCIWIE odlozyc na swoja godziwa emeryture, a nie żerowac na tym, co
            wypracuja dla nas nasze dzieci.
            • qw994 Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 09:37
              wiadomo jak chorym systemem jest ZUS, ze to
              > co my dzisiaj odlozymy idzie nie na nasze konto tylko na wyplaty dla
              > terazniejszych emerytow.

              Ale dlaczego to ja mam za to ponosić odpowiedzialność?
            • p.s.j Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 11:51
              > Oj chyba nie zrozumielismy sie :-), wiadomo jak chorym systemem jest ZUS, ze to
              > co my dzisiaj odlozymy idzie nie na nasze konto tylko na wyplaty dla
              > terazniejszych emerytow.

              FORMALNIE nie wiadomo. Zgodnie z prawem, nasze składki idą na NASZE wypłaty. Nie
              da się konstruować nowych praw sprzecznych z obowiazującym bez uchylenia tegoż.

              > Za te kilkadziesiat lat jak my bedziemy emerytami kto
              > ma pracowac na nasze emerytury ?

              Zgodnie z naszym prawem - my sami pracujemy na nasze emerytury, więc formalnie
              nie ma żadnego powodu, by bezdzietnych czymś obciążać z racji przyszłych emerytur.

              > > Stad uwazam ze osoby ktore nie planuja miec dzieci powinny placic wiecej zeby
              > wlasnie UCZCIWIE odlozyc na swoja godziwa emeryture, a nie żerowac na tym, co
              > wypracuja dla nas nasze dzieci.

              Osoby bezdzietne uczciwie odkładają na swoją godziwą emeryturę w ZUSie.
        • nadinka_nadinka Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 08:39
          lag2000 napisał:

          > Oczywiscie ze masz prawo o tym decydowac. Natomiast pewnie zgodzisz sie ze mna
          > ze osoby swiadomie nie decydujace sie na potomstwo powinny placic wyzsze skladk
          > i
          > ZUS, nie masz dzieci - wiec dlaczego moje maja pracowac na Twoja emeryture za
          > kilkadziescia lat. Wiem, mozesz sie ubezpieczyc w III filarze, w kazdym badz
          > razie powinnas ponosic wyzsze skladki. Co do podatkow tez nalezalo by sie
          > zastanowic, bo zamiast wszyscy lozyc na jakies durne becikowe, to osoby
          > "bezproduktywne" jesli chodzi o nastepne pokolenie powinny zrzucac sie na taki
          > cel !
          > Podkreslam caly czas chodzi mi o osoby swiadomie decydujace sie na brak potomst
          > wa.

          ojej, znowu o skladkach .... a co maja zrobic pracownicy budzetowki? przeciez
          wiekszosc spoleczenstwa funduje im emerytury. nie wszystko jest takie
          bialo-czarne jak w podreczniku do ekonomii ;-)
          • aurora15 Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 11:50
            a czemu jak nie chce miec dzieci to musze placic podatki ktore ida na darmowa
            nauke dla dzieci, darmowa sluzbe zdrowia dla dzieci, Rzecznika Praw Dziecka...?
            przeciez to niesprawiedliwe, nie korzystam z tego?
        • bitch.with.a.brain Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 12:17
          Ok,ale pod warunkiem,że jak twoje dzieci w wieku lat 20 wyemigrują i nie beda
          płaciły podatków w polsce to dopłacisz róznice za te 20 lat żeby wyrownać z tym
          co płacili bezdzietni.
      • polla4 Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 17:10
        Ile masz lat?
        • polla4 Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 17:11
          Pytanie do zwykłejdziewczyny
    • purecharm Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 12:11
      Nigdy nie nie chcialam i nie bede miec dzieci.
    • drinkit Re: kto nie chce dzieci? 22.11.06, 13:00
      Jezu, ale wy sie ludzie napedzacie. Ja nie chce miec dzieci, ale tak naprawde
      dynda mi co powie otoczenie (tak naprawde to jeszcze nikt nic nie powiedzial),
      przeciez nikt cie do nieczego nie zmusza! A jezeli kogos nekaja stare ciotki
      pytaniami "kiedy dziecko"to po prostu mozna im powiedziec mnej lub bardziej
      dyplomatycznie ödwal sie". Asertywnosc potrafi zdzialac cuda. serio.
    • lewania ja nie chce... 22.11.06, 13:07
      Odkad pamietam nie chcialam miec dzieci. Akurat trafilo mi sie, ze wyszlam za
      faceta, ktory podziela moj poglad. Mama nalegala, ludzie pytali po slubie kiedy
      czas na potomka... a my nic. Na cale szczescie moja mlodsza siostra uczynila
      rodzicow dziadkami i poki co spokoj.

      Rozmawialam o tym z mama, ktora jest moja najlepsza przyjaciolka. Zaczelam sie
      obawiac, czy aby ze mna cos jest nie tak, ze nie chce miec takiego "mini me",
      ale powiedziala, zebym sie nie martwila, bo swiat sie nie zawali od mojej
      decyzji. I wiecie co? nie zawalil sie!

      Tesciowa tylko czasami rzuci tak cos smutnie pod nosem, ale wie jak sytuacja
      wyglada.

      to nie jest kwestia tego, ze nie lubie dzieci, albo boje sie porodu. To jest
      kwestia bardzo powaznych zmian i konsekwencji przy podjeciu decyzji o
      posiadaniu maluszka. A co jak sie okaze, ze sie kompletnie do tego nie nadaje?
      Co jak bedzie strasznie kiepsko z kasa? Co jak nie uda mi sie dziecka wychowac
      na dobrego czlowieka? I cala masa innych pytan biega mi po glowie...

      Uwielbiam za to byc cioteczka. Uwielbiam raz na tydzien widywac sie z siostra i
      jej synkiem. Zawsze ona ma chwile wolna jak sie z nim zajmuje. Ale wlasnie to
      mi wystarczy. Raz na jakis czas, bez wiekszych ograniczen. Potem wracam do domu
      i zajmuje sie swoimi sprawami...

      Wiem, ze sa kobiety jak moja siostra, ktore chca miec jak najwiecej dzieci, ale
      ja do nich nie naleze. Wole sie poswiecic swojemu mezowi i pracy zawodowej,
      ktora uwielbiam. Przykro mi jesli komus przeszkadza, ze odstaje z ogolnie
      przyjetych norm.
      • brawurka75 Re: ja nie chce... 23.11.06, 11:00
        rozumiem kobiety, które nie chcą mieć dzieci, nie potępiam, to jest bardzo
        osobista i trudna decyzja, tak naprawdę niewielu w 100% świadomie sie na to
        decyduje. Ja nie chciałam mieć dzieci, nie planowałam, ale los sprawił mi
        niespodziankę, ma juz 7 lati wiecie co ciesze się,że tak sie stało, choć żadna
        ze mnie matka polka
    • no_elle Re: kto nie chce dzieci? 23.11.06, 14:03
      Zawsze jak znajomi albo rodzina zaczynają opowiadać o dzieciach, w pewnym
      momencie następuje pytanie " A kiedy ty bedziesz mieć dzieci" odpowiadam :
      nigdy. Lubię dzieci max. na 2-3 godziny. Przy dłuższym przebywaniu dostaję
      prawie drgawek. To cmokanie, gruchanie nad niemowlakami, zachwycanie się jak
      ledwo opierzony maluje kredkami po scianie itp. denerwuje mnie to. Zresztą w
      obecnej rzeczywistości dzieci to zły pomysł. Nie chcę być żywym inkubatorem, bo
      tak postanowili posłowie.

      Powiedziałm rodzicom, że z mojej strony na dzieci raczej liczyć nie mogą,
      podobnie zrobiła moja młodsza siostra. Cała nadzieja w bracie. Rodzice jakoś nie
      robili z tego afery. Przyjeli do wiadomości i pewnie po cichu liczą, że kiedyś
      zmienimy zdanie. Jak będe chciała kogoś przytulić i pogłaskać po główce to kupię
      sobie kota.
    • reniatoja ja juz nie chce 23.11.06, 20:24
      mam dwoje i dziekuje bardzo, wystarczy mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka