Dodaj do ulubionych

seks nie wychodzi

22.11.06, 10:10
Mój problem jest taki, że choć ja i mąż się staramy to nam nie zawsze
wychodzi. Dość często zdarza się tak gdy próbujemy kochać się dwa dni z
rzędu. Np. Przedwczoraj było wszystko ok. Ja zachęcona powodzeniem chciałam
znowu wczoraj. Mąż też chciał. Ale problem zaczął się przy próbie wejścia we
mnie. Leżeliśmy na boku ja tyłem do niego. No i nie wychodziło. Ja
stwierdziłam, żeby spróbować w pozycji klasycznej bo tak jakoś łatwiej na
początku a później sobie zmienimy. Ale mąż zirytowany powiedział, ze zawsze
tak samo no i ja już się spięłam. Później jeszcze próbowaliśmy w innych
pozycjach ale efekt był taki, ze zawsze komuś cos nie pasowała. Ostatecznie
popłakałam się bo poczułam się do kitu w związku z tym, ze nam nie wychodzi.
A chcieliśmy sie starac o dziecko. A jak tu się starać jak są takie problemy.
Mi się juz w ogóle odechciewa po takich problemach. Frustruje mnie ta
sytuacja. Czuję się beznadziejnie. Czy ktoś z was tez ma tego typu problemy?
Bo mi się czasem wydaje, ze wszystkim innych idzie jak po maśle tylko my
jesteśmy jacyś ferelni. Wkurzymy sietym oboje. wczesniej było tak, ze jak nam
cos nie wychodziło to ja sie od razu denerwowałam, spinałąm i juz nici z tego
były. I mi zawsze maż mówił, żebym sie rozluźniła, ze mam złe podejsćie, ze
powinnismy
próbowac. Ja nie umiałam wtedy juz sierozluxnic. A teraz wydaje mi sie, ze ja
jakos sobie z tym radzę a maz juz jest zniecierpliwiony

Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:15
      Rozumiem ze to jest twoj pierwszy partner i "dopiero po slubie" zaczeliscie TO
      robic.
    • heart_of_ice Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:18
      musisz powiedziec mezowi, nie nam, ze jak on ma pretensje, to sie spinasz i jego
      gadanie o zlym podejsciu NIE poprawi sytuacji
      a ile rozumiem, ze pozycja klasyczna wiecznie sie nudzi, to przeciez chyba
      mozecie zaczynac od takiej? jak juz zaczniecie sie kochac to potem pozycje
      mozecie zmieniac dowolnie, nie?:)
      a w ogole to moze za malo gry wstepnej, co? powinno byc tak, ze zapominasz, ze
      sie spinasz;)

      poza tym nie do konca rozumiem - jaki zwiazek ma kochanie sie dwa dni z rzedu?
      moze to jakies fizjologiczne uwarunkowanie? podpytaj ginekologa, na pewno nie
      zaszkodzi:)

      Pauli
      --
      bywam na Łysej Górze:)
    • qw994 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:20
      Ale problem zaczął się przy próbie wejścia we
      > mnie. Leżeliśmy na boku ja tyłem do niego. No i nie wychodziło

      Ale CO nie wychodziło?
      • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:23
        nie, nie zaczęlismy kochać siepo ślubie tylko z 6 lat temu. Tak to mój pierwszy
        partner jesli chodzi o stosunki
        • maialina1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:33
          I problemy zaczely sie dopiero teraz?
          Moze to kwestia nawilzenia.
      • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:23
        mąż nie mógł we mnie wejsć po prostu. Ja uważam, że takiej pozycji jest duzo
        trudniej
        • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:29
          Rozumiem, że Twój mąż ma problemy z utrzymaniem wzwodu , tak?
          • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:31
            nie
          • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:32
            chodzi o to, ze takiej pozycji nie mógł we mnie wejsć. Dodam jeszcze ze jak sie
            kochalismy z prezerwatywą to było o wiele lepiej.
            • maialina1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:35
              kachaa17 napisała:

              > chodzi o to, ze takiej pozycji nie mógł we mnie wejsć. Dodam jeszcze ze jak
              sie
              >
              > kochalismy z prezerwatywą to było o wiele lepiej.

              Kachaa17, podejrzewam ze to kwestia nawilzenia. Tym bardziej ze piszesz ze z
              prezerwatywa bylo latwiej. Logiczne, prezerwatywa jest nawilzona.
              Jesli to faktycznie to, to w aptece sprzedaja specjalne lubryfikatory. Jesli
              sie wstydzisz isc po to do apteki, to mozesz sobie kupic w jakiejs aptece
              internetowej, bo te produkty nie sa na recepte.
              A jesli nie lubicie interwencji chemii :), to pozostaje jeszcze slinka ;)
              • simon_r Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:46
                oj tam zaraz lubryfikatory!!... nie ma to jak dobra mineta :)).. dziewczyna się
                rozluźnia, zapomina o spięciach a i faceta to podnieca.. potem już wszystko
                idzie samo :))
                gorzej jeśli facet nie lubi tego robić.
              • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 20:29
                w tesco tez sprzedaja :)
                • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 20:47
                  mahadeva napisała:

                  > w tesco tez sprzedaja :)

                  I w Leclercu ;-))
        • 83kimi Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:29
          My też mamy z tym czasami problemy (żeby nie było - nie jesteśmy po ślubie).
          Mój partner osiąga wzwód, pieszczę go jeszcze jakiś czas i potem chcemy przejść
          do stosunku i często jest problem, bo jego wzwód potrafi zaniknąc w ciągu kilku
          sekund. Oczywiście staram się potem sprawić mu dużo przyjemności, żeby znowu
          miał wzwód, ale niestety nie zawsze to wychodzi albo wychodzi, ale wtedy moje
          podniecenie opada... :-/
    • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:31
      Twój mąż ma złe podejście. Nie fizyczne, a przed wszystkim psychiczne. Jeśli
      będzie wciąż narzekał i spinał, to Ty tym bardziej nie będziesz gotowa na seks.

      Przede wszystkim więcej luzu. Spokojnie. Nikt Was nie goni. Nie kładźcie się do
      wyrka z pretensjami do siebie nawzajem. Co to za styl "powinniśmy", "musimy"???

      Męża pewnie rozsadza napięcie. Nie pisz że Ty sobie dajesz radę, bo za parę lat
      i Ciebie rozniesie, chyba że w ogóle stracisz libido. Próbujcie dalej ale
      spokojnie.
      • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:34
        no właśnie hcodiz o to, że najgorzej jest z tym spokojem. Ja od razu sienapianm
        jak jest cos nie tak, a mąż siedenerwuje, że ja się napinam, bo wtedy tym
        bardziej nie wychodzi.A ja jak cos tylko troche nie wyjdzie sienapinam bo
        wydaje mi sie , że jestem beznadziejna, odbieram to bardzo osobiscię, ze to ja
        jestem do dupy
        • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:40
          No to juz jest kwestia charakteru. Perfekcjonizm w seksie nie jest wskazany.
          Przede wszystkim musisz odpuscic, nie zawsze musi być i jest idealnie, nie
          zawsze jest bosko, nie zawsze jest nawet przyjemnie. Moze to malo pocieszajace
          ale seks to jak rozmowa, po prostu czasami sie nie udaje, czasami sie w czyms
          nie zgadzacie, czasami sie klocicie, czy jak klocisz sie z partnerem tez
          uwazasz ze jestes do dupy? Mysle ze nie, bo podchodzisz do tego ze czasem sie
          zdarza (mam nadzieje ;)) wiec tutaj tez wez dystans i po prostu uprawiaj seks :)
          • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:41
            niestety często tak o sobie mysle, nawet w kłótni
            • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:43
              Może to niskie poczucie własnej wartości?
              • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:44
                może, czy to musi we wsyztskim przeszkadzać. Wkurza mnie to
                • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:47
                  No bedzie dopoki nie zrozumiesz ze zajebista z ciebie laska, ze kumple z pracy
                  czasami mysla jakby to bylo z toba w lozku, ze potrafisz pewne rzeczy robic jak
                  nikt inny i ze po prostu jestes "the best" :)
                  • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:50
                    kruszynka_85 napisała:

                    > No bedzie dopoki nie zrozumiesz ze zajebista z ciebie laska, ze kumple z
                    > pracy czasami mysla jakby to bylo z toba w lozku, ze potrafisz pewne rzeczy
                    > robic jak nikt inny i ze po prostu jestes "the best" :)

                    Hehe, jeśli jest taka zajebista, to kumple z pracy nie myślą czasami. Myślą
                    bezustannie. ;-))
        • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:45
          Nie Ty, ale Twój mąż jest (dwuznacznie powiem) do dupy. Seks to gra minimum
          dwuosobowa i wszyscy muszą się starać. Nie ma tak że ktoś działa, a ktoś inny
          leży i czeka. Przynamniej nie powinno tak być.

          Pomyśl o sobie, wykazujesz inicjatywę? Jesteś otwarta? Lubisz swoje ciało i
          znasz je dobrze? To uruchom wyobraźnię i zaskocz czymś męża. Zróbcie to
          nietypowo, bo mam wrażenie (może się mylę) że chcecie się bzykać trochę
          podręcznikowo.
          • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:49
            No wlasnie, seks to seks.. nie mysl o tym jako o wyzszej formie polaczenia
            waszych dusz w ekstazie ;). Bzykanie ma polegac na bzykaniu, koniec i kropka :)
            • simon_r Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:59
              hhhmmm... a według mnie właśnie powinna myśleć o seksie jak "o połączeniu dwóch
              dusz w ekstazie". Innymi słowy jak najmniej o technice, pozycjach, bzykanku, czy
              jemu jest dobrze, czy mi jest dobrze...
              Jak się człowiek przestaje zajmować takimi problemami to seks zaczyna być
              własnie tym czym powinien być - zajebistym połączeniem dwóch osób... ja w takiej
              chwili dotykając mojej kobiety czuję się tak jakbym sam siebie dotykał (znaczy
              jakbym czuł to co ona czuje)... a z jej opowieści wiem, że ona ma podobnie... no
              kurczę jest to nie do opisania. I nie wyobrażam sobie żeby coś takiego było
              możliwe gdybym w takim momencie zamiast starać się CZUĆ moją ukochaną zaczął
              myśleć o tym czy złapać ją tu czy tam, czy na ukos czy od tyłu... seks to
              totalny spontan.. wychodzi sam jeśli jest się naprawdę blisko z tą drugą osobą.
              • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:03
                O to mi wlasnie chodzilo, przestac myslec, oddac sie w zupelnosci. Gorzej jak
                czlowiek zaczyna myslec o tym ze powinien byc spontaniczny ;)
              • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 20:37
                Mysle, ze najlepiej, gdy seks jest wynikiem milosci/pozadania i chec przychodzi
                naturalnie, gdy ta osoba jest blisko. Jesli w seksie sa takie frustracje, to
                chyba brak milosci i nad tym trzeba popracowac. Nie wyobrazam sobie takich scen
                z ukochana osoba.
    • qw994 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 10:59
      Nie byłaś nawilżona, czyli gra wstępna była do niczego. Mąż, zamiast się
      wkurzać, niech się bierze do roboty.
      • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:05
        qw994 napisał:

        > Nie byłaś nawilżona, czyli gra wstępna była do niczego. Mąż, zamiast się
        > wkurzać, niech się bierze do roboty.

        Tylko obawiam się że w opisanym tu przypadku branie się do roboty przez męża
        może polegać na pokrzykiwaniu "no dawaj, na co czekasz, znów nie możesz?"
        • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:08
          ..oby nie, bo taki podejscie do sprawy uniemozliwia jej rozwiazanie..
        • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:17
          nie, to nie było tak. Nie pokrzykiwał na mnie, żebym sie brała do roboty. Razem
          ze mna się wział do roboty. Tylko jak nastąpił problem z wprowadzeniem członka
          to ja powiedziałam, zeby spróbować inaczej, na co on powiedział, zebym była
          spokojna i zeby spróbować tak a nie od razu rezygnować a ja nalegałam, zeby
          zmienić bo tak bedzie łatwiej. No i jak juz zaczęły sie zmiany to pojawiła
          sieirytacja z obu stron, bo później mi nie pasowało. To nie jest tak, ze mój
          maż zachowuje sie jak pan i władca i tylko żąda ode mnie zaspokajania. nasze
          problemy trwają juz od jakiegos czasu i po prostu on ma dosć, ja zreszta tez
          • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:21
            Skoro trwaja one tak dlugo i sami juz nie umiecie sobie z nimi poradzic, to
            moze jednak warto byloby przejsc sie do seksuologa. Nie ma sie czego wstydzic,
            my tez z chlopakiem mamy problemy i zamierzamy sie wybrac.. po prostu aby wasza
            frustracja nie spowodowala konca waszego pozycia seksualnego a byc moze
            malzenstwa warto sie lapac wszystkich sposobow. Trzymam kciuki
            • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:28
              Kruszynka dobrze radzi. Nie wstydźcie się, tylko biegiem do lekarza, bo
              frustracja w łóżku szybko rozwali Wam związek.
              • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:31
                Dokładnie.. mi rozwalila zwiazek, przez rok juz bladzimy wokol siebie, kochajac
                sie i bojac sie powrotu. Poki jeszcze nie jest za pozno dajcie z siebie
                wszystko.
                • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:44
                  mi mój zwiazek rozwala nerwica
                  • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:45
                    nerwice tez sie leczy
                  • kruszynka_85 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:57
                    Chyba nie chcesz tylko obserowowac jak powoli twoj zwiazek umiera? Chyba warto
                    zaczac dzialac zamiast udawac ze problemu nie ma i czekac az cudem sam sie
                    rozwiaze? Naprawde trzymam kciuki i zycie ci powodzenia!
                    • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 12:23
                      nerwicę leczę, chodzę na terapię, jestem chyba pod dobrą opieką
                      • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 20:44
                        a moze po prostu problem jest szerszy, piszesz tak chlodno o mezu...
                        ja, gdy kiedys mialam chlopaka, bardzo go kochalam i cieszyalam sie kazda
                        chwila z nim, o zadnych technicznych problemach nie bylo mowy, to zew natury...
          • mikronezja A czy wy przypadkiem nie jesteście przemęczeni 22.11.06, 11:50
            pracą, może jakieś stresy życia codziennego, bo wyjątkowo dużo piszesz o
            szybkim zniecierpliwianiu się ? Może odpuśćcie, zróbcie trochę przerwy,
            poprzestańcie na pieszczotach, nie przyjcie tak do pełnego stosunku
            • kachaa17 Re: A czy wy przypadkiem nie jesteście przemęczen 22.11.06, 12:24
              piszę o zniecierliwieniu bo ja ogólnie jestem osobą syzbko tracącą cierliwosć i
              nerwową
          • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 20:42
            to moze pogadasz z seksuologiem, moze cos fajnego podpowie?
    • grogreg Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 11:46
      Slyszeliscie kiedys o grze wstepnej?
      • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 12:25
        ludzie, tu nie chodzi o to że my jesteśmy całkowicie zieloni w sprawach seksu.
        Grę wstępną lub jak kto woli petting uprawiamy teraz i uprawialismy intensywnie
        zanim rozpoczęlismy współżycie. To nie o to chodzi. Byłam podniecona. Nie
        chodzi o brak podniecenia. Chodzi o nerwy- nas obojga
        • aiczka Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 14:18
          Gra wstępna służy również wyeliminowaniu napięć. I nie musi się kończyć w ściśle
          określonej chwili. Kiedy się ktoś denerwuje, to dobrze zrobić "krok w tył",
          wrócić do pieszczot i dopiero po rozluźnieniu próbować robić "krok do przodu".
          • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 14:28
            tylko właśnie sęk w tym, że ja juz nie chcę robić kroku w tył. Dla mnie juz nie
            ma odwrotu. Albo od razu sie uda albo kończymy. Wiem, ze mam złe nastawienie
            ale nie umiem zniesć porażki
            • aiczka Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 14:37
              No to to właśnie trzeba zmienić. Celem nie jest przecież to, żeby się do siebie
              odwrócić plecami, obrazić i pójść spać. Celem jest bycie dla siebie nawzajem
              miłym i sprawianie sobie przyjemności. Jak nie takiej, to innej.
              Jeśli widać, że dzień nie jest sprzyjający i nie warto kontynuować, to zakończyć
              pieszczoty można również w sposób bardziej sympatyczny. Powidzieć coś w rodzaju
              "chyba nam dziś nie bardzo wychodzi, pewnie jesteśmy nazbyt zmęczeni, może
              odłożymy to do jutra a teraz się przytulmy, może cię trochę dopieścić?" etc.
              Nawiasem mówiąc, po chwili relaksu "ochota" może wrócić.
              • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 14:42
                takie było zawsze zachowanie mojego męża. Nie dzis to jutro, to nie tragedia.
                Ale ja nie umiałam ot tak przejsć nad tym do porzadku dziennego. A teraz to on
                tez sie zdenerwował, ze ja się denerwuję i nic z tego juz nie wychodzi
    • izabellaz1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 13:03
      Pisałaś gdzieś wyżej, że z prezerwatywą było lepiej. Maialina może mieć rację,
      że to kwestia nawilżenia ale może Twój mąż boi się przyszłego ojcostwa i ta myśl
      jakoś go spina, irytuje.
      Nawet jeśli decyzję o dziecku podjęliście wspólnie to może to być dla Niego
      stresujące.

      A czy kochacie się tylko z myślą o dziecku czy tak po prostu nie uważacie
      wychodząc z założenia, że jak się uda będzie ok? Bo czasem pary podejmują
      decyzję, że starają się o dzidziusia i sex zaczynają traktować nie jak
      przyjemność, którego oczekiwaną konsekwencją może ono być ale jak "wyliczony"
      akt prokreacji.
      • kachaa17 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 13:10
        mąz bardzo chce miec dziecko wiec to nie to. A teraz jesteśmy bezposrednio po
        okresie wiec to nie były starania o dziecko. mi się wydaje, ze to było tak, ze
        przedwczoraj było ekstra wiec ja załozyłam ze wczoaj tez tak będzie i jak tylko
        było cos nie takto sieod razu zdenerwowałam i wszytsko poszło w pizdu
        • izabellaz1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 13:15
          A nie możecie tak sobie odpuścić i kochać się spontanicznie? Jak człowiek
          zestresowany czy to kobieta czy mężczyzna jest trudno i mało sympatycznie:) Nie
          oczekuj, nie nastawiaj się na nic. A pozycja, o której piszesz to nawet w
          kamasutrze jest uważana za tą "bardziej skomplikowaną" bo kąt penetracji jest
          trochę "trudny" (ważna jeszcze różnica wzrostu) i warto zacząć od innej żeby się
          rozgrzać a potem przejść do ciekawszych pozycji:)))
          • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 20:54
            ta chyba jest jedna z ciekawszych :)
            • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 20:59
              mahadeva napisała:

              > ta chyba jest jedna z ciekawszych :)

              Są ciekawsze, zapewniam ;-))
              • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:19
                zalezy, co kto lubi :)
                • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:25
                  Niektórzy lubią dużo i różnych ;-)) Wypróbuj koniecznie krzesło..
                  • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:28
                    jesli bede miec chlopaka chlip
                    na pewno wyprobuje wszystko, co mi przyjdzie do glowy, nie ma problemu, tylko,
                    zeby byl ten chlopak
                    • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:31
                      No przecież będzie. Nie płacz, proszę. Naprawdę trzymam kciuki.
                      • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:32
                        well thank you ;)
                        • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:36
                          You're welcome. Nicht zu danken. De nada.
            • izabellaz1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:00
              Zgadzam się ale taka "leniwa" trochę ta pozycja :D
              Niemniej jednak wrażenia spoko;P
              • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:20
                ja jeszcze za bardzo wrazen nie mam, ale sobie tak to wyobrazam... :)
                • izabellaz1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:24
                  he he he ;))))))))) jasne;P
                  • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:27
                    dlaczego nikt mi nie wierzy? ;) mialam kiedys bylego, ale nie chcial tego
                    robic, teraz jestem sama... bardzo bym chciala z kims byc i wcale bym nie
                    nazwala tego despercja, tylko naturalna potrzeba... czy jesli ktos sie radzi na
                    forum, jak miec orgazm to tez desperat?? ja pragne tylko milosci :/
                    • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:29
                      Ja Ci wierzę. Zresztą wiesz.
                    • izabellaz1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:33
                      I wszyscy tu na forum bardzo Cię kochamy;))))))))))))
                      • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:35
                        Ależ proszę nie wyśmiewać mojego zauroczenia.
                      • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:35
                        ja tez Was bardzo kocham :)
                        chcialabym tylko, zeby pewna osoba pozwolila sie kochac osobiscie :)
                        • izabellaz1 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:36
                          I na pewno pokocha:)))!!!
                          • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:38
                            wystarczy, zeby pozwolila sie kochac :)
                            • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:44
                              mahadeva napisała:

                              > wystarczy, zeby pozwolila sie kochac :)

                              Pozwoli, chyba że jest ślepy i głuchy na jasne sygnały.
                              • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:50
                                eh dzis nikogo nie obchodzi milosc... prawie nic sie o niej nie mowi, ale dla
                                mnie osobiscie jest najwazniejsza...
                                • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:53
                                  mahadeva napisała:

                                  > eh dzis nikogo nie obchodzi milosc... prawie nic sie o niej nie mowi, ale dla
                                  > mnie osobiscie jest najwazniejsza...

                                  Dla mnie też jest najważniejsza, chociaż jako facet powinienem napisąc że tylko
                                  dupy i dupy..

                                  Zdziwiłabyś się jak wiele osób bez miłości się spala. Problem w tym że nie
                                  można jej zaplanować, sama się pojawia w najmniej spodziewanym momencie.
                                  • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 22:01
                                    Mysle, ze troche wplywu mozna miec, ale bardzo niewiele :))
                                    • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 22:06
                                      mahadeva napisała:

                                      > Mysle, ze troche wplywu mozna miec, ale bardzo niewiele :))

                                      Można się starać z całej siły, to czasem pomaga. A czasem nie. Coś czuję że tym
                                      razem Ci się uda, nawet nie próbuj wątpić!
                                      • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 22:09
                                        no, on moze nie cenic milosci, zupelnie jak poprzedni...
                                        tylko moj byly rozumial moja potrzebe milosci
                                        • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 22:14
                                          A może tylko gra twardziela? Że niby nic go nie rusza, zblazowany taki?

                                          W Tobie widać olbrzymią potrzebę miłosci, bo jesteś niezwykle wrażliwa. To
                                          pozwala mocniej odczuć piękne chwile, ale i zwiększa cierpienia w gorszych
                                          momentach.

                                          Jakbym pisał o sobie.. cholera...
    • baler_inca Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 13:41
      Kacha - obawiam się, że nie w nawilżeniu tkwi problem. Nerwowość w łózku,
      pretensje, zmuszanie, poczucie przymusu, wstyd że "nie wychodzi" to prosta
      droga do wsychicznego zamknięcia się na sex. Według mnie to, co opisujesz, to
      początki pochwicy, czyli zaciśnięcia się mięsni pochwy. Ten skurcz jest
      mimowolny i nie panuje się nad nim. Nawet jak się bardzo chce kochać, to
      psychika robi swoje i trzyma mięście w skurczu, który nie pozwala wejśc
      członkowi.
      POrozmawiaj z mężem, bo jeśli on nie przystopuje z tym obrażaniem się o pozycje
      i fochami godnymi królewny na ziarnku grochu, to grozi wam długotrwała
      abstynencja któą trzeba będzie konsultować z seksuologiem lub psychologiem.
      Pochwica jest co prawda uleczalna, ale tylko przy współpracy obu partnerów.
      Pozdrawiam cię i życze, żeby to jednak było nawilżenie...
      • 83kimi Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 14:48
        Nie powinnaś wychodzić z założenia, że każdy seks musi się składąć ze stosunku.
        Jeżeli nie wychodzi, to popieście się np. oralnie, w ten sposób też można
        osiągnąć orgazm, też jest bosko. Nam zdarzają się przeróżne problemy, trochę
        podobne do Twoich, ale wtedy po prostu rezygnujemy ze stosunku i kochamy się w
        inny sposób. A czasem wystarczy trochę dłużej się popieścić i wszystko wychodzi
        jak trzeba.
    • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 20:58
      nie rozumiem jak para, ktora nie moze sie dogadac w sprawie pozycji (sic!) jest
      gotowa odpowiedzialnie miec dzieci
      • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:02
        mahadeva napisała:

        > nie rozumiem jak para, ktora nie moze sie dogadac w sprawie pozycji (sic!)
        > jest gotowa odpowiedzialnie miec dzieci

        Nie wiesz? Bo wypada, bo co ludzie powiedzą, bo tak...
        • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:21
          Chyba tak... ja pewnie tez tak skoncze... No chyba, ze zdarzy sie cud :)
          • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:27
            mahadeva napisała:

            > Chyba tak... ja pewnie tez tak skoncze... No chyba, ze zdarzy sie cud :)

            Ejże, trzymam kciuki żeby Ci się udało (chociaż z mojego punktu widzenia niby
            nie powinienem). Głowa do góry! Zbyt fajna jesteś by być sama.
            • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:31
              ... ale jestem :P mialam dzis biegac, ale sie zasiedzialam na forum... :)
              • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:33
                mahadeva napisała:

                > ... ale jestem :P mialam dzis biegac, ale sie zasiedzialam na

                Do K. i z powrotem? ;-)) Dawaj, ożywisz się.
                • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:36
                  chyba musze sie wyspac wreszcie...
                  • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:37
                    Po bieganiu zaśniesz jak niemowlę. Dawaj, jedna rundka do Tesco i z powrotem.
                    • mahadeva Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:38
                      tak krotko nie biegam :) co najmniej godzine ;)
                      • karmapa5 Re: seks nie wychodzi 22.11.06, 21:43
                        mahadeva napisała:

                        > tak krotko nie biegam :) co najmniej godzine ;)

                        To może naookoło całego osiedla? To już dłuższy dystans. Pewnie masz swoje
                        trasy. Uważaj tylko w ciemnościach pls.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka