Dodaj do ulubionych

XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekordy.

26.11.06, 20:44
Znów mnie poprosili w sklepie o dowód gdy kupowałam alkohol, a mam 24 lata.
Jak do tej pory wśród moich znajomych rekord pobiła moja ciotka. Nie wiem
dokładnie ile miała lat, ale była 10 lat po ślubie kiedy nie chcieli jej
wpuścić do kina bo film był od 18 r.ż...
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 26.11.06, 20:49
      Ja znalem takiego ktory sie zenil, pojechal kupowac alkohol na swoje wesele i
      mu nie sprzedali, bo nie wierzyli ze jest dorosly. Tak sie zlozylo ze on nie
      mial przy sobie zadnego dokumentu by im udowodnic.
    • kasiaxxx4 Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 26.11.06, 20:51
      Ojejku naprawde Cie poprosili o dowod??? To jest dopiero problem...hahaha ale
      sie usmialam. Dziecko drogie, jak Ty masz dopiero 24 lata to my nie mamy o czym
      dyskutowac.Jak troche poznasz zycie to daj znac.
    • kamyk-zielony Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 26.11.06, 20:54
      Hehehehehe! Kiedyś pani w sklepie odmówiła mi sprzedaży fajek, ze względu na
      zbyt młody wiek (miałam już blisko 25 lat). Chyba z tego szoku zaczęłam
      tłumaczyć, że ja nie palę to dla chłopaka i że on ma już 31 lat...
      buehehehehehe:)))) Ostatecznie fajurki kupiłam, ale Pani ostrzegła mnie "żeby mi
      to tylko było dla NARZECZONEGO" :-D A w te wakacje będąc u rodziców na Mazurach
      listonosz nie chciał mi wydać paczki , tylko kazał mi zawołać matkę...
      zawołałam-bardzo mi na tej paczce zależało:D
      • starucha_izergiel Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 26.11.06, 21:09
        Jeszcze mi się przypomniało jak przyszła jakaś pani (już nie pamiętam w jakie
        sprawie) i poprosiła kogoś dorosłego. Zawołałam więc mojego współspacza - jest
        nieco starszy ode mnie, więc pewnie też trochę bardziej dorosły :). Następne
        pytanie było o właściciela mieszkania, więc współspacz znów zawołał mnie.
        Kobietka się trochę zakłopotała :)
        • wielo-kropek Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 26.11.06, 21:19
          No, zamyslili ciebie starucha wylegitymowac. Pewnie mysleli ze dowod nosisz w
          biustonoszu i stamtad im go okazesz, znaczy sie swiezo spod cycuszka.
          • 83kimi Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 26.11.06, 21:26
            Mnie też proszą o dowód. Mam 23 lata. :-)
    • clockwork.orange Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 26.11.06, 21:34
      tez to znam.
      niedawno jak machnelam pani dowodem, to mi sie zaczela tłumaczyc ze maja teraz
      kontrole i ona sie boi. moze to przez te zaostrzone przepisy?

      najlepsze, ze jak naprawde bylam nieletnia, to mnie nikt nigdy o dowod nie
      zapytal. a teraz koncze studia i co? coraz czesciej musze sie legitymowac, az
      sie boje co bedzie jak wprowadza godzine policyjna.
    • jendza1 Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 10:26
      Kiedy mialam ledwo skonczone 18 lat, musialam zalozyc sprawe w sadzie.
      Radca prawny wzial mnie wtedy za... moja wlasna mame. Do dzis pamietam ten jego
      rumieniec wstydu, gdy pomylka wyszla na jaw...:).
      Za to teraz, po wielu latach, wygladam mlodziej, niz wtedy:) - kazdy w koncu ma
      prawo, by kiedys zostac dzieckiem.

      Afery ze sprawdzaniem dowodu udalo mi sie jednakowoz uniknac:).

      Dzieki za watek - ubawilam sie naprawde:)
      j.
    • ebi3 Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 10:27
      mi tez sie to zdarzalo a mam 25 lat hiihih
    • deodyma Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 10:29
      mnie proszono o dowod w sklepie, gdy mialam skonczone 26 lat. za pare tygodni
      koncze 32 lata a daja mi 24 lata.
    • alpepe Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 10:35
      mnie w ub. roku brano za uczennicę szkoły... podstawowej. Mam 30.
      • alpepe Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 10:36
        i uczyłam tam j. obcego...
        • zonka77 :) 27.11.06, 10:42
          Jak miałam 26 lat przyszedł listonosz do moich rodziców (byłam z wizytą u nich)
          Otworzyłam drzwi a listonosz mnie zlustrował wzrokiem i zapytał czy jest ktoś
          dorosły :) Proszenie o dowód było na porządku dziennym
          Teraz mam prawie 29 lat i już nie wyglądam jak nastolatka ale słyszę od innych
          że na mniej niż mam. Kiedyś mnie strasznie wkurzało że mnie traktowano jak
          licealistkę a teraz - wspominam z rozrzewnieniem ;)
          Cieszcie się dziewczyny młodym wyglądem, oby jak najdłużej :)
          • timbunia Re: :) 27.11.06, 11:10
            ja mam 27 lat. z prosbą o dowód spotykam się często. A najlepsze było to, że
            kilka dni temu, idąc do gimnazjum, w którym pracuje moja mama (coś jej miałam
            donieść) zatrzymała mnie straż miejska z pytaniem na którą lekcję idę (bo było
            już po dzwonku)
            • brawurka75 Re: :) 27.11.06, 11:26
              ja tez tak mam, ostatnio zbierali jakies podpisy i usłyszałam pytanie" Czy
              zastalismy kogoś dorosłego z domowników" uśmiałam się bo mam 28 lat a rok temu
              miałam dziwną sytuację, dwie panie były bardzo zdziwione, ze pracuje, taka
              młoda i juz pracuje, mnie takie sytuacje cieszą , że nie wygladam na swój
              wiek,ale kiedys oburzały mnie jak ktos odmówił mi sprzedaży, ale to dawno było
              moja siostrę tez biorą za uczennicę a jest nauczycielką,
      • ewab2507 32 lata :) 27.11.06, 14:01
        zostałam ostatnio poproszona o dowód osobisty, gdy kupowałam wino na babski
        wieczór. powiedziałam pani sprzedawczyni, że bardzo mi miło, ale że to "dawno i
        nieprawda". gorzej, że nie miałam dowodu, ani innego dowodu tożsamości. w ogóle
        nie miałam torebki. wzięłam ze sobą do sklepu tylko kartę kredytową. miła pani
        jednak uznała, że skoro karta nie jest "junior", to mi wino sprzeda :):)
    • gintaras Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 11:28
      Hehe mam 28 lat a takie sytuacje tez mi sie zdazaja
    • myszka256 Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 14:37
      No coz ... tylko sie ciszyc ze tak mlodo wygladasz :) ja mam 25 lat a ostatnio
      nie chcieli mnie do klubu wpuscic bo tam od 18... i bramkarz chcial dowod :)))))
      • cala_w_kwiatkach Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 14:54
        pamietam jak jeszcze niedawno pani w kiosku dziwnie sie patrzyla na mnie i moja
        znajoma i nie chciala nam sprzedac paczki papierosow a to dlatego, ze
        grzebalysmy w portfelach i szukalysmy drobniakow na te fajki - pani odebrala to
        jako typowe zachowanie nastolatkow co to skladaja sie na fajki
        sie usmialysmy po pachy, bo kiedy rzeczywiscie mialysmy po 15 lat to nikt nas o
        dowod nie prosil;p
    • seth.destructor Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 14:56
      E tam, jak pracowałem w sklepie, to wszystkie młode laski prosiłem o pokazanie
      dowodu...
      • cala_w_kwiatkach Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 15:03
        seth.destructor napisał:

        > E tam, jak pracowałem w sklepie, to wszystkie młode laski prosiłem o
        pokazanie
        > dowodu

        haha i notowales nazwiska i adresy?;)
      • dirgone Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 15:08

        Mój chłopak jest 6 lat ode mnie młodszy. Dwa lata temu (miałam wtedy 25) miał
        studniówkę. Bylismy ze sobą wtedy jeszcze dość krótko, więc jego koledzy mnie
        nie znali, zresztą on niezbyt się przyjaźnił z osobami ze swojej klasy. Na
        studniówkę wkręciłam także moją przyjaciółkę (poszła z chłopakiem,ktory miał nie
        iść z powodu braku pary). Bawiłyśmy się dobrze, choć byłyśmy bardzo zdziwione
        wyglądem niektórych dziewczyn. Na naszej studniówce tego typu ubiory w życiu by
        nie przeszły i śmiałyśmy się, że to już nie to pokolenie :)
        Po studniówce mój chłopak był zamęczany pytaniami o nas, kim jesteśmy i tak
        dalej. Okazało się, że wszyscy byli PEWNI, że jesteśmy z... gimnazjum! Znalazło
        się nawet kilku takich, którzy "wiedzieli" do której szkoły chodzimy, bo nas
        znają z widzenia. Nikt nie chciał uwierzyć, że moja koleżanka od dawna pracuje w
        szpitalu, a ja akurat obroniłam spóźniony dyplom magisterski.
    • limka18 Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 16:01
      Hehe opowiem wam historie mojej kolezanki jak miała 17 lat. Jej mama wyglada
      dosc młodo,miała wtedy 40 lat. I ktoregos dnia przyszedł listonosz, Mama
      kolezanki otworzyła a on do niej"Czy jest w domu ktos dorosły?" jako ze kobitka
      ma poczucie humoru, zawołała swoja corke czyli moja kolezanke:P Listonosz sie
      spiał:D
    • exit.ka Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 21:10
      Stałam na przystanku, obok mnie czekał na autobus gościu
      w wieku ok. 35 lat. Przyjmowaliśmy w pracy delegację i akurat byłam ubrana
      typowo-biurowo: biała bluzka, ciemna spódniczka.
      W pewnej chwili gościu pyta się: :"Jak tam świadectwo? Pewnie
      super, bo taka zadowolona." Po chwili ciszy wybuchnęłam śmiechem,bo
      skojarzyłam, że dzisiaj jest rozdanie świadect maturalnych...
      a ja mam 3-ci krzyżyk na karku...
    • miss_t1 Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 21:26
      Ech, to ja Wam zazdroszcze. Nie znam tego problemu, ale zawsze mnie wkurzalo
      jak brano mnie za osobe, nawet sporo, starsza. Jak w wieku 15 lat lezalam w
      szpitalu kobitki na sali myslaly ze mam 20. W wieku ok 17 lat akwizytor wzial
      mnie za gospodynie domu. Kiedys w liceum wozny zaczal mnie podrywac, pytajac z
      ktorego roku jestem absolwentka, a chodzilam do 2 klasy. Slowem, moj powazny
      wyglad byl dla mnie zawsze zrodlem kompleksow, teraz majac 23 lata czuje sie na
      30 conajmniej. Glupio mi sie nawet ubrac mlodziezowo.
    • paracetam.ol Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 27.11.06, 22:33
      kiedy mialam 26 lat facet przy bardze w jakims lokalu, mlodszy ode mnie,
      podrywal mnie a ten desen: z czego pisalas mature mala?
      lustrowalam i rzeklam: pfff ja matura dopiero za 2 lata. i odeszlam obrazona ze
      ktos mi lat dodaje:)
      • mesia2508 Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 28.11.06, 00:03
        mam 27 lat, na stacji benzynowej mąż z dwojgiem dzieci czekał w samochodzie a
        mi Pani nnie chciała piwka sprzedac, ubawiłam się, po chwili (gdy wyjęłam
        jeszcze stary dowód) Pani też się ubawiła.
        Kiedy chodzę po hipermarkecie z dziecmi czasem słuszę komentarze tzw. starych
        bab "och, teraz dzeici mają dzieci", bo ja wyglądam nie tyle młodo, co
        dziecinnie.
    • garava Re: XX lat, ale wciąż proszą mnie o dowód. Rekord 28.11.06, 11:52
      Dwa lata temu, gdy właśnie skończyłam 30-stkę, poszłam kupić w osiedlowym
      sklepie wódeczkę dla kierownika budowy gdzie budowało się moje nowe mieszkanko.
      Ot tak, chciałam go tą wódeczką zachęcić do zwiększenia pieczy nad budową. Pan w
      sklepie zapytał mnie o dowód osobisty co nie uszło uwadze ludzi stojących w
      długiej kolejce.
      Zawsze wyglądałam dużo młodziej. Dawniej gdy uważałam się już za młodą kobietę
      (np. starałam się o pracę) strasznie mnie denerwowało, że ludzie nie traktują
      mnie poważnie lub traktują jak dziecko. Teraz się cieszę, gdy się mnie ktoś pyta
      co studiuję. A mam skończone 32 lata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka