Dodaj do ulubionych

Moj maz oglada porno strony w Internecie

IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.01, 12:39
Ciekawa jestem, czy jeszcze ktos ma ten sam problem. Moj ukochany serfuje, sciga sobie obrazki,
(znalazlam ich setki), no i na poczatku bylam potwornie zazdrosna i nieszczesliwa. Teraz denerwuje
sie juz troche mniej, rozmawialismy na ten temat wiele razy, on mowi, ze to jest jak nalog, ze od
zawsze interesowala go pornografia w roznej formie - teraz to jest Internet...A ja coz, jestem
podejrzliwa (co on robi przy tym komputerze, czy ZNOWU?!!!!) i czasem wesze jak pies tropiciel. Czuje,
ze zachowuje sie okropnie, boje sie, ze nie mam prawa zwracac mu uwagi i sprawdzac, co robi. Ale
jestem zazdrosna, bo w koncu nie wygladam jak te laski, seksu grupowego nie uprawiamy,
niektorych figur w ogole nie jestem w stanie przyjac (on lezy na podlodze, ona ze stania robi mu
minete...).
Moze ktos wie, jak mam sobie z tym poradzic. Wiem, ze mnie nie zdradza i kocha mnie. Z drugiej
strony jestem wsciekla wiedzac ze uzytkuje na to swoja energie, kiedy to JA mam ochote isc z nim do
lozka, badz gdzies indziej.
Znamy sie 3 lata, mamy dziecko, wszystko jest OK.
A jednak wciaz placze mi sie po glowie mysl, ze chybab po prostu nie jestem dla niego atrakcyjna, ze
mu nie wystarczam...
Zmartwiona Zona
Obserwuj wątek
    • Gość: Msych Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.uznam.net.pl 17.05.01, 14:42
      Chyba troche przesadzasz. To juz sobie nawet porno stronek nie mozna poogladac
      w internecie. Sama mowisz ze cie kocha, a to ze oglada takie obrazki wcale nie
      oznacza ze mialby to ochote realizowac czy ze ty mu sie nie podobasz. To tlyko
      takie jego hobby. Niektorzy ogladaja sobie obrazy a on oglada i podziwia
      zdjecia i tyle. Nie masz sie raczej czym martwic, w kocu z monitorem cie nie
      zdradzi :). Daj sobie najlepiej z tym spokoj i sie nie przejmuj tym wcale.
      Chyba ze by przestal miec calkowicie ochote na ciebie, wtedy dopiero mozna by
      mowic o jakims problemie.
      Pozdrawiam
      • Gość: Ninka Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.MS1.srv.t-online.de 17.05.01, 15:21
        Moj tez. Znalazlam rowniez w jego komputerze. Sama tez nie wygladam jak te panienki, no ale coz. To mnie kocha,
        a nie je. Wole, aby sobie poogladal w internecie, jak ma isc i ogladac je na zywo. Udaje, ze nic nie wiem. Bo po
        co mam wprawiac jego w zaklopotanie.Po co ma mi sie tlumaczyc. Sam oglada je dyskretnie, wiec...
        Powiem Tobie jedno, nmezczyzni sa wzrokowcami...Z poczatku sama bylam zazdrosna i nie chcialam z nim
        rozmawiac, bo wtracam sie w jego prywatnosc, a przeciez kazdy ma prawo do niej(chodzi o grzebanie w jego
        prywatnych rzeczach). Teraz po prostu to akceptuje. Nie uwarzam to za zdrade. To jest po prostu jakies meskie
        hobby. Wazne, ze w lozku jestem tylko ja i nie musze sie swoim ukochanym dzielic z inna kobieta. Wiec glowa do
        gory. Nie jest tak zle....
        • Gość: Ania Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.bellglobal.com 17.05.01, 20:55
          Moj tez, no coz , wiem o tym on tego nie ukrywa, moze nie wygladam jak te
          panie, choc mysle ze niedaleko mi do nich, zazdrosna nie jestem , bo tez uwazam
          ze lepiej zeby sobie popatrzyl na internecie niz gdzies chodzil na takie
          panienki. Pozdrawiam
          • Gość: schab Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 07:53
            My musimy to robić!!!!!!!!!!!!!!!! Nie możemy bez tego żyć !!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: rambo Moj maz oglada IP: 195.41.66.* 18.05.01, 08:58
              Tez kiedys ogladalem ale jak sie zakochalem to mi przeszlo i na razie - 4 lata -
              nie ciagnie mnie do obrazkow czy filmow, one juz dla mnie nie istnieja, sa
              interesujace jak pocztowki z baziami. Za to ona jest fantastyczna, moja zona.

              Rambo.
            • Gość: Cirilla Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.*.*.* 18.05.01, 08:59
              Mój mąż również, czasami oglądam razem z nim. Myślę, że zawsze to, lepiej kiedy
              o tym wiesz, niż żeby miał to ukrywać i ukrywać się powiedzmy w łazience z
              gazetą, bądź latać do kumpla na komputer. Ale czy po takim oglądaniu nie ma
              większej ochoty na ciebie? Mój ma. Nie ma czym się przejmować, w końcu te
              kobietki nie są namacalne. Pozdrawiam.
    • Gość: ZZ Re: Do Wszystkich IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.01, 15:59
      Dziekuje bardzo :-)
      • Gość: Esther Re: Do Wszystkich - IP: *.cw-visp.com 18.05.01, 17:26
        Musze przyznac ze do pewnego momentu myslalam ze to jest nic takiego - przeciez
        to tylko obrazki, uwazalam ze przesadzam uwazajac cos takiego za jakikolwiek
        problem. Do tego teksty facetow typu "my tego potrzebujemy".
        Teraz tak nie uwazam. Uwazam natomiast ze zadna kobieta nie zasluguje na
        sytuacje w ktorej jej malzonek w drugim pokoju oglada panienki na Internecie
        ona np. siedzi sama w lozku. Rownie dobrze on moglby byc w pokoju obok z jakas
        panna. Czy wielka bylaby roznica miedzy panna na zdjeciu a na zywo?
        Moim zdaniem masz pelne prawo czuc sie tak jak czujesz. I cokolwiek sprawia ze
        czujesz sie zle nigdy nie jest czyms co POWINNO BYC. Szczegolnie jesli czujesz
        sie przez to mniej atrakcyjna.
        Zacznij przynosic do domu obrazki nagich facetow - watpie czy bedzie to uwazane
        za cos normalnego. Przeciez jestes zona i matka, a u facetow to naturalna
        potrzeba. Bzdura. Podobnie jesli naturalna potrzeba faceta byloby rzucenie sie
        na kobiete na ulicy i gwalt - nie jest to NORMALNE.
        Oczywiscie co innego jesli oboje partnerow oglada obrazki i sprawia im to
        przyjemnosc.
        Pozdrowienia,
        Esther
    • Gość: Artur Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.sasknet.sk.ca 18.05.01, 20:45
      Moze cie pocieszy fakt z ksiazki "Kobiety są z Wenus, mężczyźni są z Marsa?"
      To kobiety sie zwykle porownuja z innymi i moze dlatego przypisuja to tez
      mezczyznom. Chlopy w wiekszosci o porownywaniu nie mysla. Czyli jezeli maz
      oglada obrazki to nie po to by porownywac je z toba.

      Inna sprawa to to ze to ogladanie to moze czlowieka wciagnac na dlugie godziny
      dziennie. A tu trzeba zrobic zakupy, odkurzyc dywan itp.
    • Gość: Sofi Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 19.05.01, 02:20
      Droga ZZ. Myślę, że nie potrzebnie się przejmujesz tym, że twoim zdaniem nie
      wyglądasz jak te panienki ze zdjęć, bo większość kobiet tak nie wygląda. Mam
      kumpla fotografika i nie raz zdarzało mi się oglądać zdjęcia kobiet, które znam
      osobiście i wierz mi, że odpowiednim retuszem, oświetleniem itp. można zrobić
      cuda. W zupełności zgadzam się z Esther, bo jeżeli czujesz się samotna i nieco
      zaniedbywana przez niego a na dodatek dręczysz się tym jego "hobby" to moim
      zdaniem jeżeli cię kocha powinien bardzej zająć się tobą a nie ściąganiem zdjęć
      jeżeli cię to rani. W końcu miłość to także pewne poświęcenie i myślę, że
      jeżeli dla niego rezygnacja z swoiście pojętego "hobby" jest zbyt trudna to
      powiniście potraktować to jako wspólną zabawę, która być może wprowadzi coś
      nowego do waszego życia. Absolutnie nie powinno tak być, że on poświęca czas
      dla zdjęć a nie dla ciebie i robi to w tajemnicy przed tobą, tym bardziej, że z
      twoich słów wynika, że próbujesz rozmawiać, a więc nie tworzysz zamkniętego
      stanowiska na nie. A co do mężczyzn i ich bycia wzrokowcami to jako kobieta,
      oświadczam, że też jestem wzrokowcem i bardzo mi się podobają przystojni faceci
      ale gdyby mój facet chciał rozmawiać lub iść ze mną do łóżka to nie wyobrażam
      sobie sytuacji, gdy mu mówię :" Zaraz kochanie, poczekaj trochę, tylko sobię
      ściągnę najnowsze zdjęcia nagiego Brada Pitta".
      • Gość: Esther Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.cw-visp.com 19.05.01, 13:14
        Zgadzam sie z Sofi w 100%.

        Wszystko jest w zwiazku dozwolone dopoki nie cierpi na tym jedna ze stron,
        szczegolnie jesli chodzi o tak delikatna i intymna czesc zwiazku jaka jest seks.
        A teksty typu ze faceci tego potrzebuja i to jest normalne - nie sluchaj tego,
        najwazniejsze jest to co TY uwazasz za normalne i to czego ty potrzebujesz.
        I jesli twoj maz sprawia ze czujesz sie zaniedbana, masz pelne prawo wymagac
        aby on zajal sie toba a nie internetem. Wiem ze wielu mezczyzn powie: "to ty
        powinnas mnie zachecic do tego" - owszem, ale jakos oni tez potrafia sie soba
        zajac i spedzic czas na szukaniu obrazkow - rownie dobrze moglby poszukac
        ciebie. To tylko wymowka.
        Byloby zuplenie inaczej, gdyby mialo to byc cos, co robilibyscie razem.
        Pozdrowienia,
        Esther
    • Gość: Marta Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.05.01, 13:09
      a ja lubie ogladac takie rzeczy z moim facetem
      • Gość: Esther Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.cw-visp.com 19.05.01, 19:37
        A to jest zupelnie co innego - jesli obojgu sprawia to przyjemnosc.
        • Gość: freak Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.dmi.tut.fi 20.05.01, 12:09

          Pytanie tylko dlaczego maz nie przedklada ogladania wlasnej zywej zony nad
          jakies porno fotki? Sa dwa mozliwe powody:

          1. Jest to wyraz niedojrzalosci lub dewiacji (sam wspomina o nalogu) i wtedy
          mozna polecac psychoterapie u specjalisty w celu wyswietlenia przyczyn i
          odpowiedniej kuracji. Konieczna bedzie przy tym ocena calosci zwiazku i
          postaw zyciowcych partnerow, szczegolnie postawy malzonka wobec plci
          zenskiej w ogole. Skuteczna moze tez byc terapia samych malzonkow
          poprzez rozmowy gdy wydaje sie tez ze istnieje tutaj problem komunikacji.

          2. Malzonka neguje potrzebe bodzcow erotyczno-wizualnych a maz przy tym jest
          bardzo wrazliwym wzrokowcem. Wobrazmy sobie skrajny przypadek gdy ona te
          sprawy moze robic tylko po ciemku pod pierzyna a on ma rozbudzona wzrokowa
          wyobraznie. Skoro wiadomo ze mezczyzni sa wzrokowcami to musza swoja
          porcje bodzcow skads dostac. Niektorzy moga potrzebowac duzej porcji
          bodzcow i to w stylu podobnym do tych na fotkach:)

          Sprawa moze sygnalizowac istnienie potencjalnie glebszych problemow w zwiazku
          i nie nalezy jej lekcewazyc.
    • Gość: Su Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie :do ZZ IP: 212.160.130.* 20.05.01, 13:30
      Tyle jego co popatrzy. A tak poważnie, mężczyźni mają wyjątkowo pobudzoną
      wyobraźnie, być może czegoś mu brakuje i Ciebie sobie wyobraża w takich
      akrobacjach, moze jest to sygnał, że w waszym pożyciu jest nudno.Pomyśl o
      jakichś perwersjach i opowiedz mu o tym, oni też lubią słuchać i się nakręcać,
      uwież mi.
      (tylko nie przesadź, żeby nie pomyślał, że zwariowałaś)
    • leporello Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie 20.05.01, 16:32
      Droga Pani! Ja też lubię oglądać te strony w necie. Myślę, że lepiej ograniczyć
      się do oglądania, niż do eksperymentowania z innymi paniami. Obrazki nie są aż
      tak szkodliwe jak się pani wydaje. Proszę nie demonizować faktu ich oglądania.
      Z mojego rozeznania wynika, że każdy normalny mężczyzna lubi oglądać takie
      obrazki. Proszę zaproponować mężowi wspólne oglądanie!
      • Gość: grzegorz Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: 213.77.18.* 20.05.01, 19:11
        Drodzy Państwo! Drogie Panie! Drogi Schabie!
        Uważam, że jestem normalnym facetem. Mam rodzinę, kochajacą żonę i dzieci...ale
        tego nie robię i nie lubię robić. Zgadza się to jest nałóg, niczym rak
        zżerający waszą miłość. No właśnie, czy wasi "przelatujący" w myśli oglądane
        panienki mężowie was kochają, co to znaczy kochać? To być dla drugiej osoby,
        poświęcić jej czas i siebie. To traktować drugiego człowieka jako osobę, a nie
        jak przedmiot użycia i zaspokojenia swojej wypaczonej huci i zchorowanej
        wyobraźni, tak spragnionej np. po trzech latach małżeństwa dodatkowych zapłonów
        czy podniet. Człowiek może być dla drugiego człowieka tylko celem, a nie
        środkiem do celu. Jeśli tak nie jest, to jest to degeneracja i patologia. Nie
        wierzcie dziewczyny - młode mężatki - że to rodzaj hobby. Można zbierać
        znaczki, monety, chodzić na ryby, robić zdjęcia itd., ale mówienie, że
        oglądanie gołych dup i ..., to hobby. Zaczyna się od pań, potem pań i panów,
        lub par. Potem, tak mówi psychologia, to już nie wystarcza. Potrzebne są
        zwierzątka, podlotki i dzieci. Bo widok gołego krocza juz nie wystarcza,
        przepraszam za wyrażenie, bo już przy tym nie staje, a przecież o to chodzi.
        Mam okazję korzystać prawie do woli z Internetu, ale mnie nie ciągnie do
        pornostron. Bogactwo sieci jest bowiem niewyczerpane.
        • Gość: *.* Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: 10.30.42.* 05.06.01, 15:40
          Gość portalu: grzegorz napisał(a):

          > Drodzy Państwo! Drogie Panie! Drogi Schabie!
          > Uważam, że jestem normalnym facetem. Mam rodzinę,
          kochajacą żonę i dzieci...ale

          �nałóg, niczym rak zżerający waszą miłość� - co za
          bzdety...

          Co za bzdury
          Inni - powyżej - też podobne wypisują.

          Ja też jestem facetem, żonaty (od 11 lat), dwoje dzieci,
          kocham swoją żone, ona mnie, a sprawy seksu są tylko do
          pozazdroszczenia. A oglądam te strony. Niemal co
          tydzień. I co? I nic.
          Nie ma to NAJMNIEJSZEGO WPŁYWU na moje życie, seksualne
          również. A takie teorie, jak grzegorza czy innych,
          świadczą, że sami są dewiantami (skoro od porno stron
          przechodzą od razu na pedo czy zoofilię).
          Wytłumaczenie jest proste.
          Po pierwsze - każdy facet to oglądacz. Lubi patrzeć. To
          zupełnie normalne. Naukowo udowodnione, że każdy
          mężczyzna co 4 minuty myśli o seksie. I każdy - patrząc
          na kobietę (ładną kobietę) - �taksuje� ją wzrokiem,
          nawet nieświadomie, ale jako potencjalną �zdobycz�.
          Wcale jednak nie oznacza to, że chce to zrobić. Po
          prostu taką ma naturę!
          Mam wyższe wykształcenie, odpowiedzialną pracę i...
          oglądam strony porno. No i co z tego? Nic z tego.
          Nawet się tego nie wstydzę, choć wcale się tym
          publicznie nie chwalę (teraz zostałem sprowokowany
          przez głupoty wypisywane przez przedmówców, jak te
          pseudonaukowe wypociny freaka)
          Droga ZZ, wierz mi, to NIC NIE ZNACZY, że Twój mąż
          ogląda pornograficzne zdjęcia. Wiesz jaki może być
          najwyżej skutek? :))))
          Nabierze większej ochoty na �te� rzeczy. Możesz być
          całkowicie spokojna.
          Po drugie - internet wypełnia w tym względzie lukę, jaka
          istniała za komuny, gdy w Polsce pornografii nie było.
          WWW.porno wciąż jeszcze jest pod tym względem nowością,
          czymś w podświadomości �zakazanym�, a więc - na
          zasadzie odruchowej przekory - ciekawym. Na
          zachodzie pornografia to potężny przemysł, ale tam jest
          to już całkowicie normalne. Więc jak w Polsce faceci
          między 30 a 40 rokiem życia (czyli wciąż aktywni
          seksualnie) grzebią za zdjątkami w sieci, to warto
          wiedzieć, że wcześniej czy później się znudzą i
          przestaną. Wiem (mam wielu takich kolegów), że mężczyźni
          w wieku 20 - 30 już się tym nie pasjonują, bo się na tym
          niejako wychowali - strony z panienkami to dla nich coś
          zupełnie normalnego. Gorzej z młodszymi, poniżej
          20-ki, ale ci wiadomo - w tym wieku myśli się tylko o
          �tym�. Ale i oni przestaną, jak ich starsi już koledzy.
          Więc nie przesadzajcie z tym sexem w sieci. Spokojnie,
          bez paniki. Nie trzeba robić zadymy, jak np. z
          filmem�Ksiądz�. Dziennikarz pyta pikietującej kbiety,
          która chciała ściągnięcia filmu z ekranów.
          - A oglądała go pani?
          - Nie!
          A niechcący sama zrobiła olbrzymią reklamę filmowi,
          kiepskiemu zresztą.
          Zostawcie ten problem, sam przycichnie.
          I jeszcze raz, droga ZZ - masz normalnego męża. Kochaj
          go, bo oglądanie gołych panienek to nie zdrada czy
          zboczenie. Twój mąż jest OK, skoro przyznał Ci się do
          tego. Gdyby było coś nie tak, czaił by się.


          Msych, jesteś OK, Sofi, Esther, Su to też mądre babki

          Keti - za ostro wystartowałaś prawdopodobnie :)))
          Faceci są jednak nieco prymitywni, trzeba ich
          przyzwyczajać
          zacznij od małych gestów: pocałunek w nietypowej
          sytuacji, włóż mu do kanapki karteczkę �kocham Cię� (o
          rany, jak to działa!!!! nawet po 10 latach małżeństwa),
          a potem, delikatnie...:))))))
          A o chata się nie martw. Też chatuję. To jak gołe babki.
          Niewinny flirt, dla Ciebie bezbolesny. Założe się, że
          Twój mąż odmaładza się wtedy i ściąga obrączkę!:))))))

          Konkludując:
          Wirtualny seks jest ok. Nie demonizujcie go. Nic złego
          (oczywiście zdrowym psychicznie) nie robi, a małżeństwom
          nawet może...pomóc troszeczkę.
          • Gość: Aśka Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie - do *.* IP: 158.75.18.* 05.06.01, 18:25
            Gość portalu: *.* napisał(a):

            > �nałóg, niczym rak zżerający waszą miłość� - co za
            > bzdety...
            >
            > Co za bzdury
            > Inni - powyżej - też podobne wypisują.
            >
            > Ja też jestem facetem, żonaty (od 11 lat), dwoje
            dzieci,
            > kocham swoją żone, ona mnie, a sprawy seksu są tylko
            do
            > pozazdroszczenia.


            Drogi *.* wiem, że nigdy o to nie pytałam, ale czyję się
            trochę okłamana, nie wiem, może nie mam czemu buczeć,
            ale... tak się po prostu czuję. Zawsze myślałam, że
            dobrze potrafię odgadnąć ludzi, a ty chała... tylko nie
            wiem, może to tutaj skłamałeś? Oj, nie wnikam w to
            lepiej, bo się podle czuję.

            Pozdrawiam mimo wszystko
    • Gość: Keti Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.01, 14:57
      Mój też to robi. Na początku było mi bardzo przykro, potem przestałam się tym
      przejmować. Teraz mam nowe zmartwienie. Odkryłam, że on siedzi w Internecie i
      czatuje z panienkami. Moge tylko powiedzieć, ze są to bardzo pieprzne teksty.
      Czy to jest zdrada? Kiedyś wysłałam mu maila, w którym dokładnie opisałam co
      mam ochotę z nim zrobić - potraktował mnie jak zboczoną wariatkę. Z obcymi
      kobietami świtnuszy i nie uważa, ze to jest coś złego. Panowie, jak to
      właściwie z wami jest?
      • Gość: daria Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.01, 17:33
        Ja na twoim miejscu czatowanie bym wybaczyla pod
        warunkiem ze nic sie miedzy wami nie zmienilo i on
        nadal ma na ciebie ochote. Ale ze cie tak potraktowal z
        tym mailem to bym go kopnela w tylek i to porzadnie!!!!
        Kochajaca kobieta go pragnie a ten ja wysyla na bambus
        a sam sie zabawia. Kopnij go w moim imieniu!!!
      • Gość: Jorland Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 06.06.01, 12:51
        Gość portalu: Keti napisał(a):

        > Mój też to robi. Na początku było mi bardzo przykro, potem przestałam się tym
        > przejmować. Teraz mam nowe zmartwienie. Odkryłam, że on siedzi w Internecie i
        > czatuje z panienkami. Moge tylko powiedzieć, ze są to bardzo pieprzne teksty.
        > Czy to jest zdrada? Kiedyś wysłałam mu maila, w którym dokładnie opisałam co
        > mam ochotę z nim zrobić - potraktował mnie jak zboczoną wariatkę. Z obcymi
        > kobietami świtnuszy i nie uważa, ze to jest coś złego. Panowie, jak to
        > właściwie z wami jest?

        Jest tak, że ciekawość erotyczna zachęca do próbowania - choćby słownie - z
        innymi. Natomiast świntuszenie na czatach to forma słownej masturbacji z inną
        osobą, trudno zrozumieć, że Pani mąż tak spokojnie i otwarcie do tego podchodzi.
        Wydaje mi się, że nie ma sie tu czym chwalić. Jak by Pani zareagował jakby mąż
        świadomie stymulował i podniecał inną kobietę? A jak by on zareagował jakby Pani
        to robiła z innym mężczyzną? Przypuszczam, że negatywnie, więc skąd ta podwójna
        miarka? Oczywiście nie każdemu musi to przeszkadzać, niektórym to nawet dobrze
        robi dla urozmaicenia życia seksualnego, ale nie każda żona (i mąż)akceptuje tego
        typu pogaduchy. Kłaniam się.
    • Gość: ramzes;) zrob maly test IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 15:33
      zecznij sciagac strony tylko z golymi facetami..i popatrz na reakcje swojego
      meza...zrob tylko male doswiadczenie.

      ramzes;)

      ps...jak chcesz moge podeslac ci kilka adresow :))
      • Gość: Anusia Re: zrob maly test IP: *.sympatico.ca 05.06.01, 17:31
        Gość portalu: ramzes;) napisał(a):

        >
        > ps...jak chcesz moge podeslac ci kilka adresow :))

        O kurcze az sie zachlystnelam herbatka , dawaj te strony , ramzes, ja jeszcze
        golych panow na necie nie widzialam , ahahahah, jak moj maz oglada gole panie to
        chyba ja moge popatrzec na golych panow, byle by byli przystojni, z gory dzieki.
        Pozdrowienia
        • Gość: ramzes;) dla anusi :)) IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.01, 18:10
          nie wiem na ile goli powinni byc ci panowie, ale

          http://geocities.com/briefstud.geo/index2.html

          http://www.geocities.com/~imgman/cboy/cboy1.html ( te stronke polecam
          osobiscie :)))

          http://www.geocities.com/~imgman/military/uniform1.html

          to chyba na razie powinno starczyc..nie ma tam pornografii:))

          ramzes;))
          • Gość: Tom&Błaż Do Ramzesa IP: *.pl 06.06.01, 15:36
            ramzesiku kochany, dawaj więcej tych stroniczek z panami kowbojami i
            marynarzami... Sikamy z zachwytu- pozdrawiamy- Tomek i Błażej.
            • Gość: Tom&Błaż Re: Do Ramzesa IP: *.pl 06.06.01, 15:36
              bardziej goli!!! Tomek i Blazej
          • Gość: Anusia Re: dla anusi :)) IP: *.sympatico.ca 07.06.01, 06:28
            Gość portalu: ramzes;) napisał(a):

            > nie wiem na ile goli powinni byc ci panowie, ale
            >
            > http://geocities.com/briefstud.geo/index2.html
            >
            > http://www.geocities.com/~imgman/cboy/cboy1.html ( te stronke polecam
            > osobiscie :)))
            >
            > http://www.geocities.com/~imgman/military/uniform1.html
            >
            > to chyba na razie powinno starczyc..nie ma tam pornografii:))
            >
            > ramzes;))

            ramzes, dzieki:o))
            fajni panowie, pozdrawiam
            • Gość: ramzes;) jak to bylo??.. IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.01, 08:16
              ..szukajcie a znajdziecie... stukajcie, a bedzie wam wystukane :)) he he

              ramzes;)

              fotek i stron jest tysiace :))
    • Gość: zuza Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.*.*.* 12.06.01, 10:35
      Droga ZZ,
      1. Racje ma Msych. Twoj maz Cie kocha, nie porownuje Cie z kobitkami z porno, nie ma zamiaru Cie zdradzic, nie
      znudzil sie Toba - tego jestem dziwnie pewna.
      2. Ale jezeli oczekujesz od zwiazku z nim czegos wiecej, jezeli seks, oprocz tego ze jest fantastyczna
      przyjemnoscia, jest tez wyrazem Twojej i jego milosci i w tym kontekscie ogladanie przez Twojego meza
      pornografii rani Cie, to posluchaj "idealistow" jak Esther, Sofi, Grzegorz, Aska i ja.
      3. Do *.* i innych - to co pisze Grzegorz to nie sa bzdety. Niektorzy ludzie widza zycie inaczej Wy. Nie ma
      powodu
      by reagowac na to agresja i obrazaniem. Szanuje poglady Msycha (punkt pierwszy wcale nie byl ironiczny, choc
      moze tak wyszlo), ja nawet szanuje i lubie Msycha (bo Ciebie *.* nie, przez ta arogancje). Wam swiat oparty
      naszych przekonaniach wydaje sie nudny, nam Wasz swiat wydaje sie plaski. Mozemy jednak traktowac sie z
      sympatia.
      4. Moj maz tez oglada. Zaczelo sie po 6 latach malzenstwa. Godzina dziennie TV. Nie wiedzialam, sam mi
      powiedzial, kiedy zorientowal sie, ze jest to nalog, ze jest coraz gorzej i sam sobie z tym nie poradzi. To bylo dla
      mnie trudne. Przez miesiac nie moglam go dotknac.Przestal. Ale po roku znowu wrocilo - tym razem internet. Od
      razu mi powiedzial. Przezylam to gorzej. Nastepny raz po poltora roku - znowu internet. Tym razem nie
      powiedzial, zeby mnie nie dobijac. Ale nastepnego dnia zrobil to znowu, i nastepnego i czwartego. Wiec
      powiedzial, bo z nalogiem trudno walczyc samemu. Znowu znioslam to jeszcze gorzej. Beczalam w kazdej
      wolnej chwili przez tydzien, on zreszta tez (nie sadze, zeby bylo mu zal, ze poogladal sobie panienki, ale zal mu
      bylo, ze mnie zranil i ze niszczy cos magicznego w naszym zwiazku). Kiedy lzy wyschly stwierdzilam, ze mam
      trzy wyjscia:
      a. zaakceptowac ta sytuacje. Ale to oznaczalo rezygnacje z takiej milosci, jak jest miedzy nami. Po dziesieciu
      latach malzenstwa wciaz go kocham, a wlasciwie kocham go coraz bardziej i jestem coraz bardziej zakochana.
      Tego nie mogloby byc, gdybym stracila zyciowy idealiz. Nie bylabym juz tak szalenie szczesliwa. Zycie staloby
      sie szare. A wiec akceptacja - i gluchy bol.
      b. odciac sie od tego, nie pozwolic mu sie nigdy juz dotknac. Bardzo radykalne, bardzo egoistyczne. Zbyt
      dramatyczne, bez sensu.
      c. uwierzyc jeszcze raz, ze on naprawde tego nie chce i ze zrobi wszystko, zeby wiecej nie ogladac
      Wybralam c. i mam nadzieje, ze zawsze bede wybierala. Nad naszym malzenstwem zostal cien mojej
      niepewnosci, tego sie nie cofnie i nie zmieni. Ale doszedl tez nowy piekny wymiar. Wymiar ludzkiej ulomnosci. Nie
      oglada. Ja go nie kontroluje, nie moglabym. On sam mowi mi codziennie - dzisiaj w porzadku. Wolalabym, zeby nie
      musial mowic, wolalabym tego nie sluchac, ale coz. Wciaz kocham go jal wariatka i czuje sie tak kochana. I mam
      nadzieje, ze milosci ta bedzie trwala dluzej niz nasze zycie.
      ZZ - nie wiem czy posluchasz realisty Msycha czy mnie. W sumie racja - nie ma tragedii, a faceci tacy sa i
      dobrze. A moze jednak to jest tragedia? Masz prawo przezywac to zgodnie ze swoimi przekonaniami. Musicie
      cos razem z mezem postanowic, bo sytuacja w ktorej on sie rozgrzesza a Ty cierpisz ( i wrecz czujesz sie
      winna ze cierpisz) jest podla. Zycze powodzenia i szczescia, zycze tez tego sobie i wszystkim forumowiczom.
      Szczegolne pozdrowienia dla Aski
      • Gość: *.* Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: 10.30.42.* 12.06.01, 12:33
        Przykro mi, droga Zuzo, że wyszedłem na aroganta. Nie chciałem; mój wpis był dokonany w chwili
        wzburzenia, zdenerwowania wywołanego wypowiedziami poprzedników. Mogłem to napisać inaczej,
        używając większej ilości eufemizmów. Przepraszam.
        Nie przepraszam za to za część merytoryczną. Dalej twierdzę to, co napisałem wcześniej.
        Pornostronki do miłości, poszanowania partnera (oczywiści w przypadku tzw. normalnych ludzi!) mają się
        jak piernik do wiatraka. Jeżeli uważasz, droga Zuzo, że tak nie jest, ja powinienem mieć pretensje do
        kobiet, że np. uwielbiają kosmetyczkę, fryzjera (no bo mogę przecież pomyśleć: po co ona się tak stroi,
        skoro ma mnie, a ja tego nie wymagam), że lubią Bridget Jones (zamiast się emancypować, przeżywając
        rozterki sercowe powinna zająć się domem, dziećmi, garami....), że czytają romanse (po co, nie wystarcza
        im moja miłość?). Więcej przykładów?
        Takie myślenie mnie przeraża. Jest tendencyjne, jednostronne i... zaściankowe.
        Piszesz, że jesteś idealistką. Szanuję to.
        Ja jestem realistą. I świat dla mnie wcale nie jest płaski ani nudny.
        Jest kolorowy, ciekawy i - jeśli umiesz na to odpowiednio spojrzeć - cudowny.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Zuza Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.*.*.* 12.06.01, 14:38
          Drogi *.*
          Ja tez jestem impulsywna, a eufemizmow nie uzywam nigdy - takze mozesz walic szczerze. Napisze w
          punktach, bo latwiej
          1. nie rozumiem zwiazku miedzy pornostronkami, poszanowaniem osoby, normalnymi ludzmi i fryzjerem.
          Jezeli chodzi o to, ze problem ogladania porno to problem straty czasu - rozumiem powiazanie z fryzjerem i innymi
          takimi - zgadzam sie (akurat romansow nie czytam, ale znajdzie sie cos, na co trace czas) . Jezeli chodzi o porno
          i poszanowanie - to nie wiem, czy wyrzuty sumienia czy nawiazanie do mojego listu. Normalni ludzie - to ten Twoj
          realizm? A wszystko razem?
          2.no nie, nie uwazam ze Twoj swiat jest nudny i plaski. Mam nadzieje ze vice versa. Od kontaktow z drugim
          czlowiekiem oczekuje wzajemnego szacunku i wzbogacenia.
          3. a wracajac do porno.
          Wiem, ze Wy chlopaki przezywacie to inaczej, to Was ciagnie i kobiecie latwo sie madrzyc.
          Nie bede pisala dlaczego mnie to tak boli i dlaczego jest to dla mnie wykluczone w milosci, bo pewnie Cie to nie
          interesuje, a dla mnie sa to sprawy bardzo glebokie i intymne.
          Ale jedna ogolna rzecz - nie zaakceptuje seksu (jako zjawiska), w ktorym druga osobe traktuje sie instrumentalnie.
          Ciekawie byloby jeszcze porozmawiac, ale z tym traceniem czasu wylales na mnie kubel zimnej wody. Dosc
          zagladania na forum, bo praca lezy.
          Mile pozdrowienia
          • Gość: m Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: 216.129.192.* 12.06.01, 15:12
            Czesc,
            Chcialbym powiedziec ze bardzo podobala mi sie wypowiedz *.*
            Mam pytanie: Czy ktoras z Pan tutaj sie wypowiadajacych usiadla kiedys obok
            meza i ogladala z nim ? Czy patrzylyscie na reakcje meza gdy oglada on strony
            porno? Czy reaguje on inaczej niz gdy baraszkujecie ze soba w lozku.
            Ja patrze na to z chlopskiego punktu widzenia i tez zdarzy mi sie usiasc do
            komputera i popatrzec na rozne strony pornograficzne i zdarzylo sie ze moja
            zona siedziala obok mnie i nie myslcie sobie ze sie podniecalismy czy cos
            takiego, wrecz przeciwnie troszke krytykowalismy a nawet czasem zastanawialismy
            sie czy taka lub inna pozycja byla by ciekawa. Czy seks, porno i wszystko z tym
            zwiazane to temat tabu? Przeciez to jest przyjemnosc i gdy ja patrze na takie
            strony to nie po to zeby sie podjarac a potem leciec do zony i zaciagac ja do
            lozka. Ogladanie stron to tak jak spojrzenie na inna dziewczyne na ulicy. A
            zreszta zony idac po ulicy tez sie obejrza za innym facetem. To jest wedlug
            mnie normalne. Niewiem dlaczego jest to takie oburzajace dla kobiet ze facet
            sobie na stronki takiego typu popatrzy. Ja tez przestalem bo robilem to
            czesciej ale mojej zonie rowniez sie to nie podobalo. Uwazam tez ze nie jest to
            wcale nalog. A moze ktorys z mezow ktory spedza najmniej godzine dziennie na
            internecie ma jakies braki? Moze zona nie robi tego czego pokazuja na necie?
            Porozmawiajcie z mezami o tym. Ja mojej zonie powiedzialem ze jesli juz ogladam
            to dla zabawy nie po to aby sie podniecic. Mam tez pytanie czy zdarzylo sie Wam
            razem z mezem film porno razem ogladac? Czy bylo to dla ktorejs z Was
            obrzydzajace? Czy moze sie Wam podobalo. To wszystko wedlug mnie jest poprostu
            naturalne. To jest dla ludzi.

            Pozdrawiam
            • Gość: Rabin Re: Zrób swoje i umieść w internecie IP: 195.94.207.* 12.06.01, 17:26
              Radze sie zareklamować swymi zdjęciami w internecie, dla męza i innych.
          • Gość: *.* Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: 10.30.42.* 12.06.01, 22:22
            > 1. nie rozumiem zwiazku miedzy pornostronkami, poszanowaniem osoby, normalnymi
            > ludzmi i fryzjerem.

            Chodziło mi o to, że pornostrony dla faceta można pod pewnymi względami porównać do fryzjera czy np. babskich
            ploteczek u kobiet. Nie tylko pod względem tracenia czasu, ale i jako sprawianie sobie drobnych przyjemności (które
            jednocześnie u zazdrośnika mogą wywołać furię). Ale ciężar tej sprawy jest dla MNIE (przynajmniej) porównywalny.


            > Jezeli chodzi o porno i poszanowanie - to nie wiem, czy wyrzuty sumienia czy nawiazanie do mojego lis tu.

            Nie mam co ukrywać - jestem jak każdy człowiek: chętnie obejrzę gołą obcą mi babkę, ale żony czy siostry nie
            chciałbym TAM zobaczyć. Nie biorę jednak pod uwagę takiej możliwości i dlatego moje sumienie (pod tym względem
            :-)) śpi spokojnie.


            > 3. a wracajac do porno. Wiem, ze Wy chlopaki przezywacie to inaczej, to Was ciagnie i kobiecie latwo sie madrzyc.

            Jesteś mądrą kobietą, skoro to wiesz. Jeśli byś to jeszcze zrozumiała, nie miałabyś pod tym względem problemów i
            oporów.
            Swoją drogą uważam, że dużo gorszą rzeczą, moralnie również jest przełączanie TV na te kretyńskie i
            odmóżdżające Big Brathery czy inne. A jednak jest to społecznie akceptowalne, a podsycane umiejętne przez media,
            nawet coraz bardziej rozpropagowywane. To dopiero jest kurestwo - mieć przyjemność w tym, jak ogląda się czyjeś
            problemy, śmiech czy łzy. A oglądają to wszycy - mężczyźni, kobiety, dzieci, starcy, pedały, murarze, uczniowie i
            bezrobotni. (A na uczestników samej �zabawy� brakuje mi po prostu słów. Najgorsze określenia są
            ogromnym eufemizmem)


            > Ale jedna ogolna rzecz - nie zaakceptuje seksu (jako zjawiska), w ktorym druga
            > osobe traktuje sie instrumentalnie.

            Sorry zuza, ale kto zezwala, żeby był tak traktowany? Znasz przysłowie, że jak suka nie da, pies nie weźmie. Widać
            jest jednak całe mnóstwo kobiet, którym to nie przeszkadza.
            (Znów się wkurzyłem). Wychowano mnie w ogromnym poczuciu szacunku dla kobiet. Gdy więc w wieku nastu lat
            zobaczyłem, że jest pod tym względem różnie, długo uważałem, że każda kobieta to kurwa. I dosłownie, i
            w psychice. Trzeba było kilku lat, żeby zobaczyć , że kobieta kobiecie jednak nierówna.

            > Ciekawie byloby jeszcze porozmawiac, ale z tym traceniem czasu wylales na mnie
            > kubel zimnej wody. Dosc zagladania na forum, bo praca lezy.
            > Mile pozdrowienia

            Porozmawiaj, zuza, porozmawiaj. Wlewasz miód na moje obolałe serce :-)))))) Dzięki Tobie mocniej wierzę w kobiety.
            Przez duże �K�.
            Równie miłe pozdrowienia
            • amicus Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie 13.06.01, 11:03
              Do *.*. Zadziwia mnie Twój relatywizm w ocenach innych ludzi. W odniesieniu do
              porno uważasz, że wszystko jest w porządku, bo ty to oglądasz, Tobie się to
              podoba. Natomiast oglądanie przez innych rzeczy, które Ciebie nie obchodzą,
              jest dla Ciebie nie do przyjęcia. Odwróć sytuację: masz żonę która oglądą te
              strony, podnieca się nimi. Czy nie miałbyś wrażenia, że coś w Waszym związku
              pęka? Związek dwojga ludzi to wyłączność zarezerwowana dla nich samych. Zdrada
              nie polega tylko na kontakcie fizycznym z inną osobą, ale również na tworzeniu
              w myślach własnego świata, w którym nie ma miejsca dla partnera. Pomyśl o tym,
              a przede wszystkim znajdź dystans i wyjdź poza własny egoizm.
              • Gość: *.* Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: 10.30.42.* 13.06.01, 14:18
                amicus napisał(a):

                > Do *.*. Zadziwia mnie Twój relatywizm w ocenach innych ludzi.
                itd, itp.

                Zanim odpowiem na Twoje (według mnie niesłuszne) zarzuty, chciałbym spytać Amicusie, czy na pewno
                przeczytałeś całą moją dyskusję z Zuzą, a przede wszystkim, czy ją zrozumiałeś.
                Chcę się upewnić, bo mam wrażneie że nie.

                W odniesieniu do
                > porno uważasz, że wszystko jest w porządku, bo ty to oglądasz, Tobie się to
                > podoba. Natomiast oglądanie przez innych rzeczy, które Ciebie nie obchodzą,
                > jest dla Ciebie nie do przyjęcia. Odwróć sytuację: masz żonę która oglądą te
                > strony, podnieca się nimi. Czy nie miałbyś wrażenia, że coś w Waszym związku
                > pęka? Związek dwojga ludzi to wyłączność zarezerwowana dla nich samych. Zdrada
                > nie polega tylko na kontakcie fizycznym z inną osobą, ale również na tworzeniu
                > w myślach własnego świata, w którym nie ma miejsca dla partnera. Pomyśl o tym,
                > a przede wszystkim znajdź dystans i wyjdź poza własny egoizm.

            • Gość: Zuza2 Do wzburzonego *.* IP: *.*.*.* 13.06.01, 21:05
              Male wyjasnienie - jestem wciaz ta sama Zuza, ale zauwazylam, ze ktos uzywa juz tego nicka na forum,
              wiec zmieniam na Zuza2
              Mala uwaga - Uwazasz *.*, ze Amicus nie zrozumial naszej dyskusji. A czy my ja rozumiemy, czy rozumiemy ja
              tak samo? Dlaczego zbyles Amicusa?

              Czesc zapalczywa.
              Madra? Miod? Co Ty chrzanisz? Nie o taka postawe jak moja tutaj apelowales. Bierzesz mnie pod wlos? Nieladnie.

              Czesc polemiczna - wciaz zapalczywa.
              - "sprawianie sobie drobnych przyjemnosci, ktore jednoczesnie u zazdrosnika moga wywolac furie" - nie w
              zazdrosci tkwi problem, przynajmniej nie dla mnie. Ten aspekt moze byc nieco przykry, ale nie bolesny.
              - Big Brother to nie tyle kurestwo, co TEZ kurestwo. Pozwalam sobie korzystac z Twoich okreslen. Nie wiem czy
              jest to kurestwo gorsze, ale z pewnoscia bardziej zaklamane. Jednak nie jest to to samo, bo gdy pornosy oglada
              maz, to dochodzi problem jego odpowiedzialnosci za milosc miedzy nim i jego zona. I tu zaleznie od oczekiwan z
              tym zwiazanych jest miejsce na rozne postawy.
              - o golej babie, zonie, siostrze i sumieniu - wciaz nie rozumiem
              - "jesli to bys zrozumiala..." - do pewnego stopnia moge to zrozumiec okresowo, kiedy w okolicach owulacji na
              widok mezczyzny zaczyna mi ciec slina. Gdyby do tego doszlo Wasze slynne rozdzielne traktowanie seksu i
              milosci - to az strach.
              - "... nie mialabys pod tym wzgledem oporow i problemow" - mialabym, i to duze. Patrz nastepny punkt
              - we fragmencie o dajacych sukach wyczuwam ton pogardy, a w najlepszym razie obojetnosci. I w najlepszym
              razie jest to dla mnie smutne. Nie chodzi mi o te dziewczyny, bo nie o nich rozmawiamy, chodzi mi o Ciebie. Czy
              gardzac drugim czlowiekiem nie czujesz pogardy dla samego siebie? Bo ja czuje. Wiec nie gardze. A jezeli nie
              gardze, to mi na tej osobie zalezy. A jezeli zalezy, to nie moge traktowac jej instrumentalnie, nawet jezeli to tej
              osobie zwisa.
              I tak dalam sie znowu sprowokowac. Ty to chyba niezly podrywacz jestes.
              • Gość: amicus Re: Do wzburzonego *.* IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.06.01, 00:04
                Dlaczego *.* mnie zbył? Bo nie ma pojęcia jakiej jestem płci. I tak sobie
                myślę, że dotknęłam jego cienkiej struny. On uwielbia dominować w tej dyskusji.
                Być może nadal nic nie rozumiem, przepraszam więc za swoją ignorancję.
                Pozdrowienia.
    • Gość: Sofi Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 13.06.01, 21:51
      A moim zdaniem połowa problemu bierze się z kompleksu kobiet - "nie jestem taka
      ładna jak one". Inna sprawa, że kobietom wtłacza się od dziecka do główki, że
      uroda jest u kobiety bardzo ważna a facet może być "przystojniejszy od diabła".
      Nie wiem jak to jest z tym oglądaniem stron czy filmów porno, czy faktycznie są
      one oglądane tylko przez facetów, nie wierzę, znam sporą ilość kobiet,które
      również oglądają, same czy ze swoimi partnerami i nikt z tego nie robi
      problemu. Jaka to zdrada, oglądanie??? To może na prawdę być fajna zabawa,
      nawet element gry wstępnej. Problem moim zdaniem czyna się dopiero wtedy, gdy
      partner nie potrafi się bez tego obejść, nie potrafi współżyć z żoną bez
      wcześniejszego oglądania przed lub w trakcie, wtedy zaczęłabym się martwić, bo
      wtedy byłby to dopiero problem. A tak, zbytnie demonizowanie i bardzo
      emocjonalne podejścia się tu pojawiają, łzy, pytania czy kocha czy nie kocha.
      Sama oglądam i w życiu by mi nie przyszło do głowy, że zdradzam w ten sposób
      partnera, ale też tego przed nim nie ukrywam, potrafimy się z tego pośmiać
      czasami pokrytykować, niejednokrotnie zdziwić. Inna sprawa, że od czasu do
      czasu bo na dłuższą metę porno jest nudne, tak jak Big Brather. Ale żeby od
      razu kurestwo. A co do instrumentalnego traktowania, to kiegyś czytałam
      wypowiedzi fotografów odnośnie chętnych do zdjęć. Ludzie walą drzwiami i oknami
      bo chcą się pokazać i to za darmo. Wierzę w to, wystarczy sprawdzić ile jest
      takich amatorskich stron w Internecie. No więc co, to ja ich instrumentalnie
      traktuję czy oni sami tego chcą. To może im zakazać. Jestem totalnym
      przeciwnikiem dziecięcej pornografi, ale dorośli. To ich sprawa. Życzę więcej
      luzu i dystansu. Obyśmy zdrowi byli i mieli tylko takie problemy do końca
      życia. Dzięki Ramzes za odrobinę poczucia humoru.
      • Gość: wb Re: Moj maz oglada porno strony w Internecie IP: *.ipartners.pl 15.06.01, 10:44
        Powyzszy post to wyjaśnia sedno sprawy. Gratuluję
        mądrości.
      • Gość: pablo Re:wszystkiemu winny marazm... IP: 192.168.5.* / *.gemini.net.pl 18.06.01, 22:37
        Niesamowite... a czy któraś z pań wpadła na to że porno-strony sieci to forma
        ucieczki od tej codzienności - zóny dziecka obowiązków? wiekszośc z
        wypowiadających się pań deklarowała już niezły staż małżeństwa. I co uczucie
        ciągle takie same? z własnych doświadczeń twierdze że w takim momencie pasja i
        pożądanie schodzą na drugi plan, pozostaje przyjaźń i miłość a kurczowe
        trzymanie się tego co przeżywało się tuż po ślubie jest utopią. Atakowanie
        partnera za oglądanie stron jest bezsensowne to są objawy a nie przyczyny...
        Może trzeba coś z sobą zrobić? może trzeba wyrwać się z marazmu codzienności?
        mieć włane życie (a nie tylko mąż, maż, maż...?)po prostu stac się osobą na
        powrót ciekawa i inspirującą...
        • Gość: zuza2 Re:wszystkiemu winny marazm... IP: *.*.*.* 20.06.01, 19:59
          Sensownie.
          Mysle, ze ogladanie porno moze byc zarowno przyczyna jak i objawem. Moze byc stylem zycia albo nalogiem.
          Albo jeszcze czyms innym. Najwyrazniej niektorych boli, dla innych nie stanowi problemu. Uwazam, ze jezeli
          stanowi to problem dla jednego z malzonkow, to pogodzenie sie z tym i rezygnacja z jednej strony, a nie liczenie
          sie z uczuciami malzonka z drugiej strony sa prosta droga do marazmu, o ktorym piszesz. Twoj list milo przelamal
          dyskusje, ktora stala sie juz nudna i utknela w martwym punkcie.
          Piszesz, ze uczucia po kilkunastu latach nie moga byc takie same. Pewnie nie. Ale moga byc ciekawsze. Milo
          wspominam dawne lata, ale nie moze sie to rownac z tym co czuje teraz do swojego "starego" meza. Wspolne
          zycie moze byc bardzo satysfakcjonujace i ciekawe. Zgadzam sie, ze posiadanie pozadomowego wlasnego
          zycia pomaga w zachowaniu swiezosci w zwiazku, zgadzam sie, ze dobrze jest dbac o wlasny rozwoj, by nie
          stac sie nieciekawym meblem. Ale tez bardzo wazne, a moze wazniejsze jest, by wciaz starac sie dostrzegac
          w zyciowym partnerze fascynujaca osobe, na ktorej poznanie nie starczy zycia. Bo to czesto nie partner jest
          nieciekawy, tylko w malzenstwie brakuje wysilku i dobrej woli. Jak dla mnie dojrzala milosc (a wlasciwie
          dojrzewajaca, bo uwazam, ze musi to byc stan dynamiczny) bije o glowe stan tak zwanego zakochania.
          • Gość: ilumi Re:wszystkiemu winny marazm... IP: *.statsbiblioteket.dk 25.06.01, 00:00
            Najlepiej zrobisz jak razem bedziesz ogladac te
            strony, Ha, ha!!!
            Mozesz jeszcze z nim isc do agencji towarzyskiej, bo z
            uslug prostytutek korzysta dwie trzecie chlopow. Nie
            wierzycie, bo nie wiecie!!!
            Ja wszystko wiem!!! Ilumi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka