dynamitee
10.12.06, 19:48
czytając wątki na forum, zauważyłam, że wypowiadają się panie, które
nawiązują do feminizmu, polecając np. literaturę autorek- feministek czy też
wspominając o czasopismach feministycznych typu Zadra.
i tu jest moje pytanie: czy możecie nazwać siebie feministkami, czy
może "tylko" inspirujecie się pismami feministek, ale nimi nie jesteście, a
może nie macie z tym nurtem nic wspólnego? czy uważacie, że feminizm,
inspiracja nim pomaga w odnajdywaniu i pielęgnowaniu w sobie kobiecości? w
jaki sposób feminizm pojmuje "kobiecość"? jako kobiecość "miękką"
czy "twardą"? do pań-feministek- co wam daje "ideologia" feminizmu?
dużo tych pytań, niektóre może niezrozumiałe dla was, ale mimo wszystko
zapraszam do dyskusji feministki i nie- feministki :)