Dodaj do ulubionych

Na pierwszym spotkaniu

13.12.06, 17:17
Niestety, nie lubię (nie umiem) okazywac facetowi zainteresowania. Zawsze
staram się zachowywać tak, żeby tylko on nie pomyślał, że jestem nim
zainteresowana. Wiem wiem, dziecinne to, chciałabym się z tego "wyleczyć", w
końcu to już najwyższy czas!
Ale pytanie mam inne. Jak (oprócz tego zwykłego bycia sobą i naturalnego
zachowania- o tym zawsze wszyscy piszą) "zaplusować" na pierwszym spotkaniu
(zwykłym spotkaniu, nie randce) u osobnika, którym jestem zainteresowana?
Często popełniam różne gafy, albo jestem za bardzo zaczepna, albo złośliwa,
albo nie wiem czemu zgrywam niedostępną królową śniegu. Czego na pewno nie
robić/ mówić na pierwszym takim spotkaniu? A o czym pamiętać, żeby mieć u
Niego jakieś szanse?
LIczę na Wasze sugestie :)
I pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • lewania kazdy czlowiek lubi mowic o sobie! 13.12.06, 17:21
      postaw sobie to za motto nastepnej randki. Badz ciekawa jego osoby, a jak juz
      dojdziesz do tego co jest jego hobby to masz juz z gorki. Jak wiesz o co w nim
      chodzi to prowadzicie konwersacje z wymiana opinii. Jak nie masz pojecia to
      prosisz, zeby Ci wytlumaczyl co go tak w tym fascynuje, bo moze sama bys sie
      tym zainteresowala.

      To taka luzna jedna z moich propozycji.
      • kiss-of-life Re: kazdy czlowiek lubi mowic o sobie! 13.12.06, 17:23
        Faktycznie coś w tym jest. I jemu będzie miło, i ja dowiem się kilku ciekawych
        rzeczy...Tylko trzeba chyba uważać, żeby z tego żadne dochodzenie ani wywiad nie
        wyszedł :) Dzięki!
        • maksior5 Re: kazdy czlowiek lubi mowic o sobie! 13.12.06, 22:10
          Jak dobrze wychowany to raczej nie będzie chciał Cię zanudzać opowieściami o sobie.
          • kiss-of-life Re: kazdy czlowiek lubi mowic o sobie! 14.12.06, 09:30
            No, ale chyba ucieszy się z kilku pytań np. o jego hobby, albo pracę... Czy nie?
            • e.kobietka Re: 04.01.07, 12:51
              Z pytaniem o pracę uważaj, bo może pomyśleć, że jesteś materialistką i tylko
              myślisz o jego pieniądzach:))))A, jeśli ich nie ma to, że nie ma szansy u ciebie.
              Może też obawiać się, że nie spodoba się ci to, co robi.
              Mężczyźni są wrażliwi na takie sprawy. Szczególnie na randce, kiedy chcą dobrze
              wypaść.
              Najlepsze są neutralne pytania. Pytanie o czyjeś zainteresowania jest dobre.
              Ale, na początku najlepiej, aby zbudować pewne zaufanie i sprowokować go do
              mówienia o sobie, to sama coś o sobie powiedz.
              Nie za dużo i nie mów ciągle o sobie, bo pomyśli, że tylko jesteś sobą
              zainteresowana.
              W końcu każdy potrzebuje dla siebie trochę uwagi i zainteresowania:)
              Szczególnie w facetach tkwią upodobania do narcyzmu.

      • e.kobietka Nie każdy.Mało znasz ludzi. 04.01.07, 12:44
        Niektórzy boją się, że wiedza o nich może komuś nie spodobać się i nie zostaną
        zaakceptowani.
        Szczególnie na pierwszej randce trzeba uważać z pytaniami.
        Może ktoś uznać ciebie za wścibską osobę.
        Są m.in.ludzie o osobowości introwertycznej. Zamknięci w sobie. Oni szczególnie
        nie lubią mówić o sobie.
        Ale, nikt nie jest całkowicie i zawsze np. introwertykiem, czy ekstrawertykiem.
        Czasami w jakiś sytuacjach jesteśmy bardziej introwertyczni, czy ekstrawertyczni.
        Szczególnie na pierwszej randce, kiedy chcemy na kimś zrobić dobre wrażenie.
        Dobre, albo właśnie boimy się coś ujawnić o sobie.
    • 83kimi Re: Na pierwszym spotkaniu 13.12.06, 17:25
      Po prosty bądź sobą, nie udawaj nikogo. Na pierwszym spotkaniu z reguły
      rozmawia się o sobie (czyli co się robi, czy ma się brata, psa), o miejscu
      spotkania (w sensie - jeżeli jest się w pubie X, to można powiedzieć, że lubi
      się też pub Y, jeżeli jest się na koncercie, to o zespołach, które sie lubi
      itp.). Generalnie nie można podać żadnego schematu, bo nie ma 2 takich samych
      spotkań.
      Żeby okazać zainteresowanie, zadawaj dużo pytań. Gdy chłopak o czymś mówi, okaż
      zainteresowanie, powiedz jak to jest u Ciebie... Możesz opowiedziec jakiś
      dowcip.
      A najlepiej bądź taka jak zawsze. I nie przejmuj się gafami, ja na pierwszej
      randce z moim obecnym chłopakiem kilka razy się przewróciłam... ;-)
    • kiss-of-life Re: Na pierwszym spotkaniu 03.01.07, 19:08
      Chciałabym odświeżyć temat. Do TEGO spotkania coraz bliżej, więc może jeszcz
      jakieś rady? Jakich tekstów unikać? Czym zaplusować jednocześnie nie stwarzając
      sztucznej atmosfery? Piszcie proszę! :]
      • maksior5 Re: Na pierwszym spotkaniu 03.01.07, 21:13
        A po ile lat macie? Gdzie się chcecie spotkać? Spotykacie się czysto "randkowo", czy pod jakimś pretekstem? Macie jakieś wspólne zainteresowania, prace, szkołe, znajomych? Napisz coś więcej.
        • kiss-of-life Re: Na pierwszym spotkaniu 03.01.07, 21:56
          Nawet się nie znamy. Spotykamy się, bo idziemy razem na imprezę w mojej pracy.
          Ja mam 19, on 23 lata. To, że idziemy razem wypadło przypadkiem, nie miałam kogo
          zaprosić, a on podobno jest "zabawowy". Jesteśmy zupełnie różni. Ja się uczę,
          nierozglądam się za facetem, on imprezuje i jest typowym playboyem. Mamy kilku
          wspólnych znajomych. A tak po cichu, szalenie mnie intryguje! I jeszcze
          ciszej.... chciałabym zrobić dobre wrażenie! (sama nie mogę uwierzyć, że się do
          tego przyznaję) ;)
          • maksior5 Re: Na pierwszym spotkaniu 03.01.07, 22:37
            Skoro jest playboyem to pewnie sam zacznie. Tylko musisz uważać, żeby to było coś więcej niż znajomość na jeden weekend. Alkohol czasem czyni cuda nawet w niewielkiej ilośći (oczywiście u niego, a nie u Ciebie). Nie jest tak źle. Nie będziecie tam sami. Bądź najlepiej umiarkowana. Zasada tzw. złotego środka. Nie pokazuj zbytniego zainteresowania, ale nie olewaj go, nie tańcz non-stop, ale też nie zanudzaj go nudnymi gadkami i bądź sobą. Powodzenia życze :)
            • kiss-of-life Re: Na pierwszym spotkaniu 03.01.07, 23:20
              Dziękuję ślicznie. W tym właśnie tkwi mój problem, żeby znaleźć złoty środek.
              Przeważnie albo facet onieśmiela mnie tak, że zaczynam czuć się jak małe
              dziecko, albo przeciwnie, pokazuję pazury i rozmowa zaczyna brzmieć jak wojna na
              słowa w której staram się udowodnić jaka to jestem niedostępna. Taki ze mnie
              przypadek ;)
              • koziorozec1979 Re: Na pierwszym spotkaniu 04.01.07, 00:40
                No to witam w klubie "gór lodowych"! Ja niestety najczęściej pokazuję pazury i
                analizuję każde jego słowo-okropne!I co powiesz o tym przypadku? To jest trudne
                do zwalczenia.Mam nadzieję,że tobie się uda! Przecież na prawdę takie straszne
                nie jesteśmy - to tylko pierwsze wrażenie,niestety negatywne.No więc,nie
                przejmuj się i POWODZENIA!(odezwij się po spotkaniu!-trzymam kciuki)
    • martini.wnm Re: Na pierwszym spotkaniu 04.01.07, 01:54
      Przede wszystkim nie idź na randkę jak na wojnę. Nie staraj się być mądrzejsza,
      ciekawsza i lepsza od niego bo uzna Cię za zarozumiałą.

      Bądź sobą, ale zdradzaj wszystkich szczegółów, a już surowo zabronione jest
      wspominanie o swoich wadach! Nie ma nic gorszego niż jak dziewczyna na randce
      zaczyna gadki: jestem taka gruba, mam fatalne włosy i nie umiem włączyć DVD.

      A jak widzisz, że można... rzadko kiedy, ale czasem można to możesz polecieć
      hardziorem: cześć maleńki. Jestem (...). Zapamiętaj to imie bo niedługo będziesz
      je krzyczeć:P ;D
      • kiss-of-life Re: Na pierwszym spotkaniu 04.01.07, 11:36
        Czyli dokładnie wiecie o co mi chodzi. Szczególnie z tą górą lodową. Nienawidzę
        poczucia, że trace kontrolę nad sytuacją, albo że facet zaczyna nade mną
        górować, w jakikolwiek sposób- choćby przez to, że zorientuje się, że jestem nim
        zainteresowana. Tak czy inaczej, postaram się nie zrobić z siebie głupka (nie
        tym razem;)) i zacząc wreszcie pracować nad tą częścią mojego charakteru :]
        Pozdrowienia :)
        • timbwolf3 Re: Na pierwszym spotkaniu 04.01.07, 12:23
          > Nienawidzę poczucia, że trace kontrolę nad sytuacją, albo że facet zaczyna
          nade mną górować, w jakikolwiek sposób- choćby przez to, że zorientuje się, że
          jestem nim zainteresowana. >

          wlaśnie tego nie rozumiem i to mnei strasznie denerwuje - co w tym złego że
          kobieta pokaże facetowi że jest nim zainteresowana?? obok gości któzy będą
          walczyć w nieskończoność o jakąś oznakę zainteresowania jest też wiele takich
          albo i więcej któzy po jednej, dwóch, trzech próbach odpuszczą sobie taką osobę
          chcącą wyglądać na niezdobywalną.
          • mahadeva Re: Na pierwszym spotkaniu 04.01.07, 12:55
            okazywanie zainteresowania facetowi jest jak najbardziej w porzo :)
          • kacperek2231 Zgadzam się z przedmówcą 04.01.07, 13:41
            Po co stwarzać jakies głupie pozory, skoro on Ci się podoba to mu to okaż, mnie
            tez chu.. strzela jak laska gra taka nie do zdobycia, a w rzeczywistości szczy
            po nogach, po co ten cały teatr, na zabawy przyjdzie czas, a pierwsze spotkania
            sa po to żeby się poznac i to bez zadnych głupich kamuflazy.

            Wiecej szczerości dziewczeta, a mniej udawania, jak chcecie grać to się
            zapiszcie do szkoły aktorskiej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka