Dodaj do ulubionych

wigilia bez NIEGO

14.12.06, 21:10
jestesmy razemod roku, mieszkamy razem itd... ale moi rodzice go nie
akceptuja.. tzn. gdy jestem u rodzicow na wekeend i on przyjezdza wejdzie,
porozmawiaja i te sprawy ale ogolnie on wie, ze ma przegrane a to za sprawa
paru wypowiedzi, ktore padly w rozmowie z moja mama.. no i wystawila juz o nim
opinie.. pozniej juz tylko utwierdzala sie w sowim pzrekonaniu.. no i ida
swieta.. on woli zostac sam w domu (mieszkamy w niemczech a jego rodzina jest
w skandynawii) niz spedzac jej z z moja rodzina. Powiedzialam mu ze robi
ogromna przykrosc ale chyba musze usznowac jego zdanie. A z drugiej strony nie
chce aby tak wygladaly kazde swieta:(((
Obserwuj wątek
    • trypel Re: wigilia bez NIEGO 14.12.06, 21:22
      zuzaas napisała:

      > jestesmy razemod roku, mieszkamy razem itd... ale moi rodzice go nie
      > akceptuja.. tzn. gdy jestem u rodzicow na wekeend i on przyjezdza wejdzie,
      > porozmawiaja i te sprawy ale ogolnie on wie, ze ma przegrane a to za sprawa
      > paru wypowiedzi, ktore padly w rozmowie z moja mama.. no i wystawila juz o nim
      > opinie.. pozniej juz tylko utwierdzala sie w sowim pzrekonaniu.. no i ida
      > swieta.. on woli zostac sam w domu (mieszkamy w niemczech a jego rodzina jest
      > w skandynawii) niz spedzac jej z z moja rodzina. Powiedzialam mu ze robi
      > ogromna przykrosc ale chyba musze usznowac jego zdanie. A z drugiej strony nie
      > chce aby tak wygladaly kazde swieta:(((

      Nie muszą tak wygladać. Wystarczy że raz Ty nie pojedziesz do rodziców spędzajac
      je z człowiekiem którego podobno kochasz a na następne już zostaniecie
      zaproszeni oboje ...
    • anulex Re: wigilia bez NIEGO 14.12.06, 21:47
      Mój tata pokłócił się z dziadkiem i od lat nie chodzi do dziadka na święta.
      Rozwiązaniem jest organizowanie dwóch wigilii. Mogą obie odbywac się 24
      grudnia, ale to nie jest konieczne. U nas w rodzinie taki system funkcjonuje od
      kilkunastu lat i wydaje mi się, że wszyscy są zadowoleni. W każdym razie teraz
      sytuacja nikomu już specjalnie nie przeszkadza. Nie wiem, jak było to naście
      lat temu, bo byłam za mała, żeby pamiętać.
      • walnientaenta Re: wigilia bez NIEGO 15.12.06, 10:30
        zostan na swieta z ukochanym.
        Ja wyjechałam do rodziny - miałam złe święta, rodzina ( moja mama) poczuła ze
        wygrała, facet sie obraził, bo w święta był sam. Aby nie siedziec samemu w
        pierwszy dzien swiat wykupil sobie wycieczke zagraniczna na pare dni. Mnie
        szlak trafił. On nie wybaczył mojej mamie odrzucenia, moja mama ze mieszkamy
        bez slubu. Nic to nie rozwiązało tylko wprowadziło zgrzyt między nami, tymi
        którzy mają byc na codzień razem.
        Zostan z ukochanym na swięta - on to doceni, a rodzina czując ze traci corkę
        moze troszke się zastanowi - a za rok moze dostaniecie zaproszenie razem.
    • mariusz09 Re: wigilia bez NIEGO 15.12.06, 11:03
      postaw się na jego miejscu. gdyby on jechał do rodziny a ty byś nie mogła, bo
      jego rodzina cie nie akceptuje to jak byś sie czuła, co byś o nim pomyslała
      kiedy by cię zostawił samą w swięta?
      rozwiązanie jest proste, zostań z nim i spędzcie świeta we dwoje.
      • trypel Re: wigilia bez NIEGO 15.12.06, 11:07
        Dla mnie dyskusja bez sensu. Jeżeli dwoje ludzi się naprawdę kocha to są dla
        siebie absolutnie najważniejsi i jak rodzina któregoś z nich nie akceptuje to
        problem rodziny...
        Z doświadczenia wiem ze rodzicom po jednych max 2 świętach mijają humory i nagle
        stają się "do rany przyłóż"
        • mariusz09 Re: wigilia bez NIEGO 15.12.06, 11:09
          dla mnie też dyskusja bez sensu, dziwi mnie tylko to, że dziewczyna wogóle się
          nad tym zastanawia
          • zuzaas Re: wigilia bez NIEGO 15.12.06, 21:54
            on dostał rownież na świeta od moich rodziców wiec nie jedzie bo jak to
            określił "nie ma ochoty" a miłość tu nie ma nic do rzeczy... każde świata
            spedzalałam z rodziną, jaka by nie była jest ona rodziną. Jak chce niech siedzi
            sam w domu .
            • malgosia403 Re: wigilia bez NIEGO 15.12.06, 22:27
              Kwestie moich wszelakich nieporozumień rodzinnych i niechęci mojego mężczyzny do
              mojej mamuśki, rozwiązałam drastycznym cięciem-koniec wigilijnych spotkań u
              moich rodziców.Wigilię spędzamy sami z dzieckiem, każdy ze świątecznych dni
              odwiedzamy naszych rodziców.Nie do pomyślenia jest dla mnie zostawić męża czy
              partnera samego w święta.Nawet ,,jeżeli mu się nie chce''-to ,,zakasaj rękawy i
              przygotuj Mu ,,Wasze Swięta''.Pozdrawiam i stwierdzam bez ogródek-biedny ten
              Twój ,,chłopina''.
            • karmapa5 Re: wigilia bez NIEGO 15.12.06, 22:34
              Zuza, w tym momencie wyraźnie napisałaś kto jest dla Ciebie najważniejszy. Nie
              on, lecz rodzina ("jaka by nie była jest ona rodziną"). A wiesz że w związku
              partner/ka powinna być bliższa niż rodzina? Owszem, najlepiej gdy wszyscy razem
              spędzają święta, ale nie odcięłaś psychicznej poępowiny. Twoja rodzina to ma
              być on, pewnie kiedyś dzieci... Mądrzy rodzice pozwolą Ci odejść, co nie znaczy
              że masz o nich zapomnieć, o nie! Ale zejdą mimo wszystko na dalszy plan. Taka
              jest naturalna kolej rzeczy.
              • trypel Re: wigilia bez NIEGO 15.12.06, 22:55
                Zuza... czyli tak naprawde jesteście razem ale go nie kochasz i tyle. Skoro
                rodzice są ważniejsi...
                • zuzaas Re: wigilia bez NIEGO 16.12.06, 18:52
                  dlaczego muszę wybierać??????
                  • skorpionica11 Re: wigilia bez NIEGO 16.12.06, 19:11
                    zuzaas napisała:

                    > dlaczego muszę wybierać??????

                    moze najlepiej rozstan sie z facetem,bo z tego co wnioskuje to nie kochasz go
                    tak bardzo,
                    a z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciu
                    • kotkaaaa Re: wigilia bez NIEGO 16.12.06, 19:28
                      oj zuza, zuza, ale z ciebie jest jeszcze smarkata malolata
                      pytasz dlaczego masz wybierac? przeciez tak jak nam opisalas sytuacje to musisz
                      wybierac nie z winy twojego faceta tylko twojej rodziny. nad czym sie wiec tu
                      zastanawiac?
                      • zuzaas Re: wigilia bez NIEGO 17.12.06, 19:41
                        widzę, że tu wszyscy maja dość jasno sprecyzowane podejscie co do "rodziny" ja
                        ma w prządku rodzinkę i sorry nie bede rezygnować ze świat dla faceta, ktory
                        jest dla mnie obycm człowiekiem... cóz z tego, że kocham hallllooo a on co unosi
                        sie soją dumą ... tu chodzi o wartości a nie o małolactwo, miłość, stan
                        psychiczny rodziny... ale mimo wszystko dziękuję Wam za Wasze opinie. Oby Wasze
                        wybory były zawsze trafne:)
                        • karmapa5 Re: wigilia bez NIEGO 17.12.06, 19:52
                          zuzaas napisała:

                          > mam w prządku rodzinkę i sorry nie bede rezygnować ze świat dla faceta, ktory
                          > jest dla mnie obcym człowiekiem...

                          No i sama najtrafniej się podsumowałaś. Czy trzeba jeszcze coś dodawać?
                          • trypel Re: wigilia bez NIEGO 17.12.06, 22:38
                            I ona niby kocha...................... rany nie chciałbym byc na jego miejscu
                            • frezja66 Re: wigilia bez NIEGO 19.12.06, 13:59
                              to po co się żalisz skoro teraz piszesz, że jest dla Ciebie obcym człowiekiem?

                              rzeczywiście, kochasz to Ty go barrrdzo
                              żal faceta
    • aga8207 Re: wigilia bez NIEGO 19.12.06, 13:53
      W sumie to zależy też czym Twoja mama się do niego zraziła. Czy chodzi tu o
      jakieś jej głupie uprzedzenia, które są bezpodstawne, czy też Twój ukochany
      przegiął. Bo może i on nie jest bez winy. Jeśli on przegioł to powinien
      spróbować przeprosić Twoją mamę spróbować się z nią pogodzić - Święta to w
      końcu okres pojednania. A jeślli twoja mama przesadza to wcale mu się nie
      dziwie i wtedy powinnaś zostać z ukochanym w domu. Może mama zrozumie, że ie
      jesteś już jej małą córeczką i masz prawo do własnych wyborów. Nawet jeśli
      kiedyś okaże się że się myliłaś. Człowiek wkoncu uczy się na błędach...
      Głowa do góry!!!
    • popka5 Re: wigilia bez NIEGO 19.12.06, 14:02
      to zostan z nim :))) spedzicie razem swieta :)
    • gusia49 Re: wigilia bez NIEGO 19.12.06, 14:48
      Coś mi tu nie gra!!. A dlaczego Twoja mam utwierdziła sie w nichęci do Twojego
      faceta?? Coś z nim chyba nie tak, przegiął, przegina i niestety będzie przeginał
      (chyba) i do tego naburmusza się, co to za alternatywy!!!. Rodzice to rodzice,
      facet to facet. Oj tu nie chodzi chyba tylko o Wigilię ale może o człokształt.
      Lepiej być z rodzicami niz z byle jakim facetem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka