Dodaj do ulubionych

samookaleczanie kobiet

15.12.06, 23:07
Witajcie
Wiem, ze temat samookaleczania sie kobiet był juz poruszany na tym forum,
jednak chciałam Was zachecic do ponownej dyskusji na ten temat
Zajmuję sie naukowo tym zagadnieniem, i chciałabym poznać Wasze (tzn. kobiet
zdanie na temat samookaleczania sie kobiet w Polsce. Nie ukrywam, że mam
również nadzieje, iz wypowiedzą sie Panie, które na własnej skórze tego
doświadczyły.
Myśle, że jest to dobre miejsce zeby o tym pogadać, a mi może pomóc w pracy
naukowej
Pozdrawiam i zachęcam do wypowiedzi

Obserwuj wątek
    • karmapa5 Re: samookaleczanie kobiet 15.12.06, 23:15
      Podziwiam, że zdecydowałaś się na tak trudny temat. Problem znam tylko
      z "Pianistki" Elfride Jelinek. Nie sądzę żeby ktoś Ci tu, na forum
      odpowiedział. Jeśli tak, to raczej mailem. Ale podpowiem Ci coś. Przeszukaj
      wątki sprzed 2-3 dni, jedna forumowiczka wspomniała w rozpaczy o
      samookaleczeniach.
    • vandikia Re: samookaleczanie kobiet 15.12.06, 23:20
      ale co konkretnie Cie interesuje? bo 'zajmuje sie naukowo zagadnieniem' brzmi
      dosc ogolnie.
      a miejsce to niestety najlepsze nie jest na takie tematy :)
    • mahadeva Re: samookaleczanie kobiet 15.12.06, 23:25
      mi sie zdarzalo miec na to ochote, bo bol psychiczny bardzo przezywam
      wynika on z tego, ze zawsze mialam poukladane zycie i wszystko rozumialam
      gdy zdarzaja sie rzeczy, ktorych nie rozumiem, nad ktorymi nie panuje, pojawia
      sie stan psychiczny ktorego nie mozna zniesc
      nic wtedy nie pomaga, nie daje przestac o tym myslec i byc na tym skupionym
      wtedy cos mi mowi ze tylko bol fizyczny pomoze
      nigdy tego jednak nie zrobilam, tak jak nigdy nie probowalam samobojstwa (ale
      to inna sprawa)
      nie zrobilam tego bo uwazalam pewnie, ze tak 'nie wypada' ze to by swiadczylo o
      zupelnym upadku
      ale sobie to wyobrazalam i pomagalo...
      samobojstwa sobie nie wyobrazlam nigdy i nie wiem nawet jak sie do tego zabrac
      ale teraz na razie nie ma potrzeby :)

      ps. ja tez kilka dni temu wspominalam, wtedy tak bolalo
      • najeli2 Re: samookaleczanie kobiet 16.12.06, 11:39
        Wlasnie mialam nadzieje,ze na forum bedzie kobietom latwiej o tym mowic
        (anonimowosc:-)
        Dzieki za wskazowki, na pewno zajrze na forum sprzed tych paru dni:-)
        Na tym etapie intereusje mnie wszystko, oczywiscie glownie przyczyny i motywy
        takiego postepowania, choc nie tylko:-)
        • mahadeva Re: samookaleczanie kobiet 16.12.06, 13:02
          Karmapie5 chyba chodzilo o mnie, ale tam tylko wspomnialam, nie piszac nic
          wiecej :)
      • najeli2 Re: samookaleczanie kobiet 16.12.06, 11:41
        mahadeva napisała:

        > mi sie zdarzalo miec na to ochote, bo bol psychiczny bardzo przezywam
        > wynika on z tego, ze zawsze mialam poukladane zycie i wszystko rozumialam
        > gdy zdarzaja sie rzeczy, ktorych nie rozumiem, nad ktorymi nie panuje,
        pojawia
        > sie stan psychiczny ktorego nie mozna zniesc
        > nic wtedy nie pomaga, nie daje przestac o tym myslec i byc na tym skupionym
        > wtedy cos mi mowi ze tylko bol fizyczny pomoze
        > nigdy tego jednak nie zrobilam, tak jak nigdy nie probowalam samobojstwa (ale
        > to inna sprawa)
        > nie zrobilam tego bo uwazalam pewnie, ze tak 'nie wypada' ze to by swiadczylo
        o
        >
        > zupelnym upadku
        > ale sobie to wyobrazalam i pomagalo...
        > samobojstwa sobie nie wyobrazlam nigdy i nie wiem nawet jak sie do tego zabrac
        > ale teraz na razie nie ma potrzeby :)
        >
        > ps. ja tez kilka dni temu wspominalam, wtedy tak bolalo


        No cóz, to dobrze ze sie powstrzymalas, choc sam fakt, iz o tym myslalas juz o
        czyms swiadczy:-)
        Czy czesto w trudnych sytuacjach zyciowych zdarza Ci sie myslec o
        samookaleczaniu??

        • mahadeva Re: samookaleczanie kobiet 16.12.06, 13:04
          ostatnio mialam jedna wielka trudna sytuacje w zyciu :) wczesniej sobie dobrze
          radzilam :)
          ale teraz jest juz ok, wracam do tego, co bylo przed :)
    • waldek1610 kobieta potrati... :) 16.12.06, 11:43
      najeli2 napisała:

      > Zajmuję sie naukowo tym zagadnieniem, i chciałabym poznać Wasze (tzn. kobiet
      > zdanie na temat samookaleczania sie kobiet w Polsce. Nie ukrywam, że mam
      > również nadzieje, iz wypowiedzą sie Panie, które na własnej skórze tego
      > doświadczyły.

      No tak, zawsze uwazalem ze kobieta potrafi manipulowac prawde; "kobiety ktore
      na wlasnej skorze przezyly samookaleczenie"????? Przeciez to nie ma zadnego
      sensu. Dlaczego po prostu nie napiszesz; "kobiety ktore sie okaleczyly zeby
      zemscic sie na mezczyznach"???

      Co tal trudno jest tobie pisac krytycznie o wlasniej plci?


      • najeli2 Re: kobieta potrati... :) 17.12.06, 11:03
        no coz twoja wypowiedz z kolei potwierdza plytkosc i narcystyczne zapedy
        meskiego sposobu myslenia!!
        Wyobraz sobie, ze nie wszystko dzieje sie z Waszego (,mezczyzn powodu)II

        mahadeva: dzieki za wypowiedz:-)
        • mahadeva Re: kobieta potrati... :) 17.12.06, 17:14
          spoko :) z czasem robie sie madrzejsza :)
        • waldek1610 Re: kobieta potrafi... :) 18.12.06, 06:23
          najeli2 napisała:

          > no coz twoja wypowiedz z kolei potwierdza plytkosc i narcystyczne zapedy
          > meskiego sposobu myslenia!!
          > Wyobraz sobie, ze nie wszystko dzieje sie z Waszego (,mezczyzn powodu)II

          Nawet jesli kobieta samookalecia sie nie z meskiego powodu, to nie widze powodu
          dlaczego musisz pisac; "kobiety ktore przezyly samookaleczenie" zamiast napisac
          prosto; "Kobiety ktore sie okaleczyly"?

          Nikt nie JEST samookaleczany, ludzie po prostu siebie okaleczaja ...

          Wlasnie chodzi o to w jaki sposob to ujelac, manipulujesz prawda jak kobety
          maja w zwyczaju.
          • hholy Re: kobieta potrafi... :) 18.12.06, 08:05
            waldek ignorancie dla Twojej informacji-w zwrocie"samookaleczenie" jest zawarta
            informacja o sprawcy dzialania a wiec"kobieta,ktora sama sie
            okaleczyla"= "kobieta,ktora przezyla samookaleczenie"
            I PISZ NA TEMAT ALBO SPADAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • hholy Re: kobieta potrafi... :) 18.12.06, 08:21
              ja mam 4 blizny ,dwoch na szczescie juz praktycznie nie widac
              dwie pierwsze powstaly w tej samej godzinie,kiedy myslalam,ze zdradzil mnie
              chlopak.Moze to absurdalne ale bol fizyczny znieczulil troche ten
              psychiczny.ten drugi byl po protu nie do zniesienia.Akurat stluklam wtedy
              lustro i wpadlam na ten "wspanialy" pomysl zbierajac kawalki szkla.Nastepna
              blizna powstala z miesiac pozniej kiedy mialam problemy w zwiazku
              a czwarta-kiedy bardzo zawiodlam sie na mojej mamie
              a w jakis czas pozniej przeczytalam artykul na temat samookaleczen i
              uswiadomilam sobie,do czego doszlo i teraz jestem pewna,ze nigdy wiecej tego
              nie zrobie
              odnosze wrazenie,ze w moim przypadku mialo to bardzo lagodny przebieg:/
              w zasadzie widoczne sa tylko dwie pierwsze blizny-dwa jasne paseczki okolo 2 i
              3 cm dlugosci na lewym nadgarstku-wygladaja podobnie do rozstepow
              bardzo sie ich wstydze

              • waldek1610 Re: kobieta potrafi... :) 18.12.06, 08:55
                ty potrzebujesz pomoc psychologa, powaznie...

            • waldek1610 Holly ty udowadniasz ze kobieta potrafi... :) 18.12.06, 08:53
              najeli2 napisała:

              > chciałabym poznać Wasze (tzn. kobiet zdanie na temat samookaleczania sie
              > kobiet w Polsce. Nie ukrywam, że mam również nadzieje, iz wypowiedzą sie
              > Panie, które na własnej skórze tego doświadczyły.

              panie ktore tego doswiadczyly??? Dlaczego nie napisac; panie ktore to sobie
              zrobily? Co pewnie to nie brzmi tak dobrze?
      • qw994 Re: kobieta potrati... :) 17.12.06, 11:13
        Waldek, ty naprawdę jesteś chory.
        • waldek1610 Re: kobieta potrafi... :) 18.12.06, 06:24
          nie wiedzialem ze osoba ktora zwraca innym ich oblude i manipulowanie prawda,
          moze byc chora...
    • hanti4 Re: samookaleczanie kobiet 18.12.06, 09:54
      jestem(niestety) weteranka tego tematu.
      zaczelo sie u mnie po tym jak odszedl odemnie chlopak i krotko po tym poronilam.
      bol psychiczny byl tak przytlaczajacy, wpadlam w depresje. nie pamietam juz dokladnie jak doszlo do
      tego ze zaczelam to robic ale generalnie dzieki cieciu sie uchodzilo ze mnie cale cisnienie.przez dwa
      lata nosilam przy sobie ostre narzedzia. zyletka, noz, agrafki.gdy przyjaciolki zorietowaly sie co sie
      dzieje i sprawdzaly mi rece, zaczelam ciac sie na udach. gdybys chciala o cos zapytac napisz maila.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka