rybak24
26.12.06, 21:20
Znam fajnego chłopaka ma 30 lat ja 24 i razem pracujemy( jest moim
przełożonym) widze ,że ma "coś" do mnie ale nie umiem się przełamać, raz
spotkaliśmy sie poza pracą ale to wszystko. Nie kocham go tylko lubię żeby
była jasność lecz dręczy mnie myśl ,że powinnam z nim być ,zersztą każdy w
koło powtarza ,ze pasujemy do siebie. Wiem, że to bez sensu kierowac sie
zdaniem innych ale może oni mają rację? Jego rodzina mnie lubi to też jakiś
plus. Zastanawiam sie nad tym co do niego czuje ale takie rzeczy po prostu
sie wie wiec skoro sie nad tym głowie to jest chyba coś nie tak. Po prostu
żle sie czuje "manipulując" nim w ten sposób, tym nic nierobieniem, trwaniem,
trzymaniem go w nadziei choć nic nigdy nie obiecywałam. Sytuacja mnie męczy
już od dłuższego czasu tym bardziej ,że nie mogę mu tego powiedzieć bo
wówczas nie wyobrażam sobie dalszej współpracy w firmie. Nachodzą mnie myśli
by odejść z pracy i zacząć kogoś szukać, najlepiej w moim wieku.Wyszaleć sie
trochę. Mam jednak wrażenie że wszyscy poza mną "przypisali nas sobie" a ja
zaczynam w to wierzyć. Co robić?