02.01.07, 22:24
Dziś się dołuję. Z różnych małych, głupich powodów. Mój narzeczony wyjeżdża i
nie będziemy widzieć się do soboty, jutro cały dzień będę miała zajęcia na
uczelni, w czasie ferii nie zrobiłam ponad połowy tego, co miałam zrobić,
teraz też nie robię, do wiosny daleko, śniegu nie ma... No, głupoty,
wiem... :) Kto podołuje się ze mną? Może zrobimy konkurs na najbardziej
zdołowanego? ;)
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: dół 02.01.07, 22:25
      > Kto podołuje się ze mną? Może zrobimy konkurs na najbardziej
      > zdołowanego? ;)

      Skoro takie rzeczy przychodzą ci do głowy, to ten dół chyba nie jest taki
      straszny ;)
      • anulex Re: dół 02.01.07, 22:32
        Tonący brzytwy się chwyta ;) A dół okropny... I to jeszcze z takich głupot...
        Ja nie wiem.
    • karmapa5 Re: dół 02.01.07, 22:31
      Dziewczyno, nie będziesz widzieć narzeczonego do soboty? Tej najbliższej
      soboty??? I to nazywasz dołem???? Nie rób konkursu, bo przegrasz sromotnie.
      • anulex Re: dół 02.01.07, 22:37
        Hm, dołem nazywam stan umysłu. W pełni zdaję sobie sprawę, że w życiu zdarzają
        się gorsze rzeczy niż niewidzenie narzeczonego do soboty (na przykład
        niewidzenie go do niedzieli ;)), co niestety nie zmienia faktu, że się dołuję.
        Sama sie sobie dziwię właściwie. Może konkurs na osobę, która dołuje się
        największymi głupotami...?
    • maretina Re: dół 02.01.07, 23:05
      podobaja mi sie Twoje problemy:)
      kiedy ja takie mialam?;)
    • is_he Re: dół 02.01.07, 23:08
      to nie sztuka się dołować.
      zostawił mnie ukochany, ale dziś wstałam i cholernie cieszę się, bo nie ma
      śniegu i byłam na mądrym filmie a potem, troszkę zmarznięta ugotowałam sobie
      ciepłą strawę...
      dołować się nie chcę, eh...
    • izabellaz1 Re: dół 02.01.07, 23:21
      Ja właśnie wróciłam z "bieganka" i w moim ciele krąży mnóstwo endorfin:D
      Ale zawsze mogę podnieść na duchu w związku z powyższym:)))
    • womann Re: dół 02.01.07, 23:52
      O rany:) Wiec sie podołuje z Tobą.. (zobaczymy kto wygra konkurs na DOŁA)

      - po 5 latach związku rozstałam sie z gościem
      - on ma teraz inną którą kocha
      - ja kocham jego
      - uganiam sie za nim jak cholera
      - musze zmienić studia na zaoczne i iśc do pracy
      - do sesji nie nauczyłam sie NIC bo płakałam za byłym
      - moja rodzina to czyste dno, nawet wigili nie miałam
      - od miesiąca chodze po sklepach za butami i nadal nie kupiłam
      - mam depresje...

      Ale czy warto sie tym przejmować? Kiedyś będzie dobrze:)
      • izabellaz1 Re: dół 03.01.07, 00:00
        womann napisała:

        > O rany:) Wiec sie podołuje z Tobą.. (zobaczymy kto wygra konkurs na DOŁA)
        >
        > - po 5 latach związku rozstałam sie z gościem

        Jeśli okazał się burakiem to bardzo dobrze, że nie sprawi Ci już zawodu.
        Istnieje na świecie jeszcze "trochę" facetów;)

        > - on ma teraz inną którą kocha

        Jeśli zostawił Ciebie dla Niej to może nie będzie Jej zbyt długo kochał (do
        czasu następnej).

        > - ja kocham jego

        Kiedyś Ci przejdzie. Spędzaj dużo czasu z przyjaciółmi.

        > - musze zmienić studia na zaoczne i iśc do pracy

        Sporo moich koleżanek tak zrobiło i skończyły studia i mają dobrą pracę:)

        > - do sesji nie nauczyłam sie NIC bo płakałam za byłym

        Do sesji nigdy nie uczyłam się dłużej jak dwa dni:D

        > - moja rodzina to czyste dno, nawet wigili nie miałam

        Przykro mi. Trzymaj się. Kiedyś sama dla swojej rodziny będziesz robić wspaniałą:)

        > - od miesiąca chodze po sklepach za butami i nadal nie kupiłam

        Ja chodziłam dwa miesiące (serio) ale wreszcie kupiłam :)))

        > - mam depresje...

        Spędzaj dużo czasu z przyjaciółmi. Chodź do kina, na imprezy. Zajmij się jakimś
        sportem albo czymś czym się interesujesz.

        >
        > Ale czy warto sie tym przejmować? Kiedyś będzie dobrze:)

        BĘDZIE DOBRZE:)))!!! NA pewno
        Pozdrawiam
      • anulex Re: dół 03.01.07, 20:52
        Chociaż w jednej kategorii mogę się z Tobą zmierzyć - ja szukałam butów przez
        rok jakiś ;) Bardzo współczuję Ci problemów. Kiedyś będzie dobrze, musi :)
        • czarna.mucha Re: dół 03.01.07, 21:04
          nie wiem, w czym konkurs na dola ma pomoc... Moze wiec inaczej - ja nie mam
          dola, patrze optymistycznie w przyszlosc i staram sie usmiechac mimo tego, ze:

          -najlepszy przyjaciel jest chory, nie wiadomo, czy przezyje
          -rozstalam sie z facetem, z ktorym bylam ladnych pare lat, bez zadnej konkretnej
          przyczyny (tylko ze go nie kochalam...), co czyni rozstanie tym trudniejszym
          -gniezdze sie na 18 metrach z wspollokatorka
          -rodzine zobacze za pare miesiecy dopiero
          -utylam 6 kilo (ok, na mnie nie widac az tak)w ciagu ostatnich 3 miesiecy
          -moj wzrost wyklucza zwiazki z ponad polowa facetow

          jak mi przyjda jeszcze jakies konkrety do glowy, to napisze
          • anulex Re: dół 03.01.07, 21:14
            Konkurs na doła to był taki żart. Tobie również bardzo współczuję problemów.

            Na jeden być może łatwo da się poradzić - daj spokój z tym wzrostem o ile
            potrafisz. Ja jestem z facetem, który jest ode mnie niższy. Na początku miałam
            pewne wątpliwości, teraz wiem, że to była jedna z najlepszych decyzji w moim
            życiu. Jeśli jakaś kobieta odrzuciła go kiedyś ze względu na wzrost, jestem jej
            za to dozgonnie zobowiązana ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka